18 listopada 2014

Skrócony kurs "Akcje przy kawie :)" - slajd 32 z 33 "Gorliwość i praktyka!"

Cześć,

Więcej szczegółów i informacji nt. tego kursu online tutaj.
Wszystkie części kursu można zobaczyć tutaj.


Szkolenie "Akcje przy kawie :)" pokazuje, jak selekcjonować najlepsze spółki dla konkretnego inwestora przy minimalnym ryzyku. Ta strategia pozwalała mi osiągać wyniki kilkukrotnie lepsze niż benchmark (WIG). Nie uwzględnia jednak moich najnowszych odkryć inwestycyjnych, o których powiem więcej dopiero po zakończeniu tego warsztatu. 
 
 

Kurs "Akcje przy kawie :)", czyli jak dokonywałem selekcji zdrowych, mocno rosnących spółek?  

 
 
freeimages.com
 
 

Strategia w pigułce

 
Kiedy już wiemy dlaczego jesteśmy na giełdzie (01) wiemy, że inwestowanie zawiera w sobie ryzyko (02), znamy i lubimy siebie (03), odkrywamy swój wąski krąg rozumienia (04) oraz wiemy dokładnie czym jest giełda (05), wtedy możemy powoli zaczynać selekcję branż i spółek, które przyniosą nam ponadprzeciętną stopę zwrotu. Dzięki metodom "lunety" i "AB" (06) możemy dokładnie przeanalizować aktualną sytuację na świecie i przewidzieć dalszy rozwój globalnych trendów na świecie. Dodatkowo skupiając się na spółkach z "pustynnych branż" (07) możemy mocno ograniczyć niebezpieczeństwo bankructwa spółki podczas silnych recesji. Pamiętajmy też, że wszystko o czym napiszę jest jak szwedzki stół (+), z którego wybieramy tylko to, co uważamy za słuszne. Resztę można pominąć pamiętając przy tym, że pominięcie jednego slajdu może spowodować radykalne zmniejszenie skuteczności kursu. Polecam wpierw sprawdzić całość kursu, a potem go modyfikować.
 
Rozpoczęliśmy selekcję (08) spółek w odpowiednim okresie i z najświeższymi danymi finansowymi. Zanim odkryjemy super spółki i zaczną oddziaływać na nasze emocje, musimy przeczytać listę swoich słabości i błędów (09). Pomoże nam to panować nad sobą, czyli nad największym wrogiem inwestora. Aby jeszcze lepiej kontrolować emocje należy zbudować prostą tabelkę tzw. filtry emocjonalne (10). Następnie aby zminimalizować ryzyko wybrania kiepskiej spółki, trzeba wybierać tylko spółki z liderami i zespołem prowadzącym etyczny i odpowiedzialny biznes (11), pamiętając o tym, że takich liderów rozpoznamy tylko wtedy, kiedy sami będziemy postępowali w życiu uczciwie. Kiedy takie spółki znajdziemy, musimy skupić się na najwyższej jakości produktów i usług, aby odrzucić dewizę przeciętnego inwestora: kupię i jakoś to będzie (12). Nie będzie. Jeśli chcemy na giełdzie zarabiać musimy skupić się na najlepszych biznesach, które poradzą sobie być może nawet w najgorszych czasach. Ponadto najbezpieczniej jest inwestować w dwa rodzaje liderów (13), bo zazwyczaj nie stają się nimi przez przypadek. Unikajmy też spółek, które mają toksyczny akcjonariat i pamiętajmy o pozostałych zagrożeniach (14).
 
Wreszcie po godzinach spędzonych na selekcji zostaje nam do analizy 40 najlepszych i najciekawszych biznesów. Dla nich wyliczamy co do złotówki przybliżoną prawdziwą wartość wewnętrzną spółki (15). Następnie zamieniamy się w Detektywwwa (16), a żeby jeszcze lepiej zrozumieć na czym stoimy i ile jest wart nasz biznes. Spółkę analizujemy zmysłami (17) a następnie czytamy dokładnie sprawozdania finansowe spółek (18). Koniecznie analizujemy również konkurencję naszych TOP20, aby lepiej poznać sytuację w branży oraz siłę rywali (19). Niezmiernie ważne są też opinie i rady innych osób (20), bo pozwalają nam szerzej spojrzeć na nasze działania. Na sam koniec analizy spółek możemy, ale nie musimy, zerknąć na analizę techniczną (21) naszych firm i indeksów. Głównie z ciekawości, aby ocenić o czym może myśleć rynek.
 
No i dochodzimy do ostatniego etapu w selekcji najlepszych, najzdrowszych i najszybciej rosnących spółek. Z 1000 spółek zostaje 7 cudów świata (22). Pamiętamy o tym, aby do giełdy podchodzić z dystansem i trochę się nią bawić (23), pamiętając jednocześnie o równowadze między zabawą i zbyt poważnym podchodzeniem do sprawy. Kolejną sprawą było wybranie tylko takich biznesów z naszej siódemki, które bardzo mocno i w krótkim czasie wzrosną - szukaliśmy gdzie jest turbo? (24). Aby nie ulec ogromnym emocjom ponownie przygotowaliśmy się, aby nie popełnić żadnego starego błędu (25). Przemyśleliśmy również czy będziemy mieli portfel skoncentrowany czy zdywersyfikowany (26). Nadszedł czas, by zrobić sobie weekend z wizją i odpocząć (27).
 
Po przerwie i odpoczynku dla umysłu zaczynamy testować nasze akcje: celujemy i ognia! (28). Jeśli chcesz zarabiać na giełdzie duże pieniądze, musisz mieć do siebie i swoich decyzji zaufanie i inwestować jak rekin, nie jak płotka (29). Po zakupie akcji nie spoczywamy na laurach, dopóki nie mamy zrealizowanego zysku na koncie to nic nie mamy. Dlatego prowadzić musimy niekończące się zaloty (30) z naszymi spółkami. Oprócz wiedzy jak wybierać najlepsze dla nas (i na rynku) zdrowe spółki fundamentalnie, trzeba też wiedzieć jak długo trzymać akcje w portfelu? Co jeszcze?
 
 

Slajd (32) - Gorliwość i praktyka!

 
I to koniec analizy, którą stosowałem i która przyniosła mi  o kilkaset procent lepsze wyniki od WIG i większości funduszy inwestycyjnych w Polsce. Ostatnią rzeczą jaką chcę powiedzieć na temat opisywanej tu strategii jest to, że sekretem do prawidłowych wycen, prawidłowej selekcji i skuteczności na giełdzie jest bardzo gorliwa praca analityczna oraz wiedza i intuicja płynące z doświadczenia.
 
Po pierwsze, nie można być w czymkolwiek dobrym, jeśli unika się praktyki. Tymczasem znam wielu inwestorów, którzy boją się rynku i zakopują się w teorię i analizy, zamiast jako priorytet postawić sobie praktykę giełdową. Oczywiście trzeba pamiętać o wyodrębnionym z pensji funduszu finansowym "tylko na giełdę" (wielką pokusą jest zbyt duże zaangażowanie finansowe, wiem po sobie), bo porażki i błędy to nieodłączny element tej gry. Jednak im więcej zaliczymy porażek tym szybciej się z nich nauczymy inwestowania na giełdzie. Pamiętajmy, aby uczyć się z każdej porażki i rozszerzajmy swoją "listę błędów". Teoria i nauka od innych inwestorów to konieczne uzupełnienie, ale odwlekanie zainwestowania w spółkę i brak zdecydowania na giełdzie, nic dobrego nam nie przyniosą. Doświadczenie i pokonanie strachu przed porażką są najważniejsze w życiu inwestora skutecznego.
 
Druga sprawa to gorliwość w pracy inwestora, którą szczyci się każdy człowiek sukcesu i którą nie łatwo w sobie wyrobić, to proces. Należy ją rozumieć tak jak opisał to w swojej książce "Król Salomon - najbogatszy człowiek wszech czasów" S. Scott (polecam gorąco tę książkę, jedna z najlepszych jakie czytałem o pracy, pieniądzach i inwestowaniu). Pisze on tak: Gorliwość to możliwa do wyuczenia umiejętność, w której skład wchodzą: twórcza wytrwałość, inteligencja pracy, właściwe planowanie i odpowiednie wykonanie w sposób punktualny, skuteczny i efektywny, służące osiągnięciu czystego zysku przy spełnieniu najwyższych standardów jakości. Stosując taki model gorliwości w pracy, na pewno uda nam się osiągać lepsze wyniki od przeciętnych inwestorów (oni po prostu tak nie działają).
 
Dodam też, że gorliwa analiza jest sprzeczna z działaniem w pośpiechu. Ja sam największe błędy na giełdzie popełniam wtedy, kiedy stawiam pośpiech, arogancję, brak gorliwości i chęć szybkiego zarobienia pieniędzy za priorytet. Jeśli dodam do tego moją skłonność do podejmowania bardzo wysokiego ryzyka, to pojawiają się nieprzyjemne finansowo wpadki. Każdy Czytelnik tego bloga był tego świadkiem, bo w Portfelu Bart spadki zawsze zaczynały się właśnie od tych elementów. To moja słaba strona i naturalna skłonność, nad którą będę pracował aż do wyrobienia sobie zdrowych nawyków. Moja lista starych błędów wciąż jest rozszerzana wraz z lepszym poznawaniem samego siebie :)
 
  

Podsumowując

 
Gorliwość pracy i praktyka na giełdzie to konieczne elementy dla osiągnięcia sukcesu na giełdzie. Ciągły rozwój i doskonalenie siebie również są priorytetami.
 
Przed nami ostatni slajd i skończymy skrócony warsztat online "Akcje przy kawie :)" - mam nadzieję, że znalazłeś w nim przynajmniej jedno usprawnienie lub wartościową myśl dla siebie.  Wiedza z tego kursu jest uporządkowaniem i rozszerzeniem wiedzy z moich wcześniejszych dwóch darmowych ebooków oraz tego i poprzedniego bloga. Uczestnicy szkoleń "Akcje przy kawie :)" zyskali ponadto rozszerzoną wiedzę, dodatkowe bonusy, gotowe i ulepszone narzędzia analityczne + uzyskiwali odpowiedzi na ich indywidualne potrzeby w trakcie spotkania i przez kolejne miesiące konsultacji. Wiem, że część z nich zwiększyła swoje rezultaty osiągane na giełdzie. Byli też bystrzy Uczestnicy, którzy dostrzegli ogrom nauki i pracy analitycznej do osiągnięcia sukcesu na giełdzie, a w rezultacie tego odkrycia, skłaniali się na powrót ku ich prawdziwej pasji i zamiłowaniom. Inwestowanie bez przekonania, bez odpowiedniego zaangażowania się i gorliwości, i tak raczej nie przyniosłyby oczekiwanych sukcesów.
  
   

Pytania:

 
Czy gorliwa praca analityczna przyniesie Ci zyski na giełdzie? Na pewno?
 
 
(Jeśli masz inne pytanie do tego slajdu/kursu, napisz je proszę w komentarzach.)
 
 

PS

 
Powyżej opisywany kurs wykorzystywałem do marca 2014 r. Korzystanie z niego ma sens tylko do pojawienia się najbliższej bessy, a tej spodziewam się w każdej chwili.
 
Kiedy skończymy omawiać 33 slajd dostrzeżesz, że przedstawiona tu strategia GWARANTOWAŁA mi wybór, bez większego ryzyka, najlepszych dla mnie spółek-liderów takich, które powinny rozwijać się dynamicznie nawet podczas srogiej recesji. Mimo to, uznałem, że na tych najlepszych biznesach (często w całej Polsce i regionie Europy) nie zarobię pieniędzy, co wyjaśnię dokładnie po tym kursie w mojej nowej książce. Miej te uwagi na względzie i myśl samodzielnie czytając powyższy kurs.
 
 

PS"

 
Polecam Ci przejrzeć poniższe szkolenia, które być może odbędą się tylko raz w Polsce:
 
 
 

Dziękuję Ci za obecność, aktywność i pozdrawiam serdecznie.

2 komentarze:

  1. gdzie ta bessa o ktorej pan trąbił na poczatku roku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za pytanie,

      No pod koniec marca zmieniłem swoje nastawienie co do hossy, na to, że zbliża się bessa. Jak widać w Polsce nie ma też żadnej hossy, jest trend horyzontalny i wg mnie zamieni się w bessę.

      Chwilowo sytuacja na świecie się poprawiła w USA jeszcze ostatni chętni kupują akcje, ale bessa wg mnie zbliża się wielkimi krokami. Już Rosja i Japonia są w recesji, dodruk przestaje powoli działać. To kwestia czasu, kiedy łupniemy. Ja wyszedłem z rynku akcji w połowie marca 2014 i wszystkie akcje które miałem i sprzedałem(Windomobile, Neuka, Medicalalgorithmics i Wawel) spadły o kilkadziesiąt procent od tamtej pory.

      Rynek niedźwiedzia jest przed nami, mówię to na podstawie tego co się dzieje na świecie. Dlaczego cały czas mamy wzrosty i co spowoduje rozpoczęcie bessy/każdy spadek, szerzej tłumaczę w mojej nowej książce. A ta mam nadzieję ukaże się już niebawem :)

      Pozdr

      Usuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...