14 listopada 2014

Skrócony kurs "Akcje przy kawie :)" - slajd 29 z 33 "Rekin czy płotka? Zaufanie"

Cześć,

Więcej szczegółów i informacji nt. tego kursu online tutaj.
Wszystkie części kursu można zobaczyć tutaj.


Szkolenie "Akcje przy kawie :)" pokazuje, jak selekcjonować najlepsze spółki dla konkretnego inwestora przy minimalnym ryzyku. Ta strategia pozwalała mi osiągać wyniki kilkukrotnie lepsze niż benchmark (WIG). Nie uwzględnia jednak moich najnowszych odkryć inwestycyjnych, o których powiem więcej dopiero po zakończeniu tego warsztatu. 
 
 

Kurs "Akcje przy kawie :)", czyli jak dokonywałem selekcji zdrowych, mocno rosnących spółek?  

 
 
freeimages.com
 
  

Strategia w pigułce

 
Kiedy już wiemy dlaczego jesteśmy na giełdzie (01) wiemy, że inwestowanie zawiera w sobie ryzyko (02), znamy i lubimy siebie (03), odkrywamy swój wąski krąg rozumienia (04) oraz wiemy dokładnie czym jest giełda (05), wtedy możemy powoli zaczynać selekcję branż i spółek, które przyniosą nam ponadprzeciętną stopę zwrotu. Dzięki metodom "lunety" i "AB" (06) możemy dokładnie przeanalizować aktualną sytuację na świecie i przewidzieć dalszy rozwój globalnych trendów na świecie. Dodatkowo skupiając się na spółkach z "pustynnych branż" (07) możemy mocno ograniczyć niebezpieczeństwo bankructwa spółki podczas silnych recesji. Pamiętajmy też, że wszystko o czym napiszę jest jak szwedzki stół (+), z którego wybieramy tylko to, co uważamy za słuszne. Resztę można pominąć pamiętając przy tym, że pominięcie jednego slajdu może spowodować radykalne zmniejszenie skuteczności kursu. Polecam wpierw sprawdzić całość kursu, a potem go modyfikować.
 
Rozpoczęliśmy selekcję (08) spółek w odpowiednim okresie i z najświeższymi danymi finansowymi. Zanim odkryjemy super spółki i zaczną oddziaływać na nasze emocje, musimy przeczytać listę swoich słabości i błędów (09). Pomoże nam to panować nad sobą, czyli nad największym wrogiem inwestora. Aby jeszcze lepiej kontrolować emocje należy zbudować prostą tabelkę tzw. filtry emocjonalne (10). Następnie aby zminimalizować ryzyko wybrania kiepskiej spółki, trzeba wybierać tylko spółki z liderami i zespołem prowadzącym etyczny i odpowiedzialny biznes (11), pamiętając o tym, że takich liderów rozpoznamy tylko wtedy, kiedy sami będziemy postępowali w życiu uczciwie. Kiedy takie spółki znajdziemy, musimy skupić się na najwyższej jakości produktów i usług, aby odrzucić dewizę przeciętnego inwestora: kupię i jakoś to będzie (12). Nie będzie. Jeśli chcemy na giełdzie zarabiać musimy skupić się na najlepszych biznesach, które poradzą sobie być może nawet w najgorszych czasach. Ponadto najbezpieczniej jest inwestować w dwa rodzaje liderów (13), bo zazwyczaj nie stają się nimi przez przypadek. Unikajmy też spółek, które mają toksyczny akcjonariat i pamiętajmy o pozostałych zagrożeniach (14).
 
Wreszcie po godzinach spędzonych na selekcji zostaje nam do analizy 40 najlepszych i najciekawszych biznesów. Dla nich wyliczamy co do złotówki przybliżoną prawdziwą wartość wewnętrzną spółki (15). Następnie zamieniamy się w Detektywwwa (16), a żeby jeszcze lepiej zrozumieć na czym stoimy i ile jest wart nasz biznes. Spółkę analizujemy zmysłami (17) a następnie czytamy dokładnie sprawozdania finansowe spółek (18). Koniecznie analizujemy również konkurencję naszych TOP20, aby lepiej poznać sytuację w branży oraz siłę rywali (19). Niezmiernie ważne są też opinie i rady innych osób (20), bo pozwalają nam szerzej spojrzeć na nasze działania. Na sam koniec analizy spółek możemy, ale nie musimy, zerknąć na analizę techniczną (21) naszych firm i indeksów. Głównie z ciekawości, aby ocenić o czym może myśleć rynek.
 
No i dochodzimy do ostatniego etapu w selekcji najlepszych, najzdrowszych i najszybciej rosnących spółek. Z 1000 spółek zostaje 7 cudów świata (22). Pamiętamy o tym, aby do giełdy podchodzić z dystansem i trochę się nią bawić (23), pamiętając jednocześnie o równowadze między zabawą i zbyt poważnym podchodzeniem do sprawy. Kolejną sprawą było wybranie tylko takich biznesów z naszej siódemki, które bardzo mocno i w krótkim czasie wzrosną - szukaliśmy gdzie jest turbo? (24). Aby nie ulec ogromnym emocjom ponownie przygotowaliśmy się, aby nie popełnić żadnego starego błędu (25). Przemyśleliśmy również czy będziemy mieli portfel skoncentrowany czy zdywersyfikowany (26). Nadszedł czas, by zrobić sobie weekend z wizją i odpocząć (27).
 
Po przerwie i odpoczynku dla umysłu zaczynamy testować nasze akcje: celujemy i ognia! (28).
 
 

Slajd (29) - Rekin czy płotka? Zaufanie

 
Teraz, kiedy mamy zainwestowane 5% kapitału w każdą z 5 najlepszych spółek oraz znamy już ich dynamikę wzrostów, czas zadecydować czy jesteśmy rekinami giełdy czy płotkami! Rekin atakuje, płotka się boi.
 
Załóżmy, że po kilku dniach/tygodniach od testowych zakupów dwie spółki ciągle dynamicznie rosną. Ponieważ wszystkie 3-5 spółek testowych które kupiliśmy są dużo poniżej wartości wewnętrznej, dlatego dostrzegając trend wzrostowy (popyt) na konkretnych walorach, należy być rekinem i wykorzystać ich rozpęd, dokupując coraz więcej akcji. 
 
Ja w sytuacji kiedy widziałem, że wszystkie moje prognozy i przypuszczenia się sprawdzają a 1-2 spółki cały czas mocno rosną, po paru dniach/tygodniach testowych dokupywałem kolejne akcje za 25-50% pozostałego kapitału. Zostawiałem sobie ok 20% kapitału na 3 spółkę lub jako kapitał bezpieczeństwa. Pozostałe 3 spółki, które były w letargu albo rosły wolno dalej obserwowałem, a jeśli któraś firma bardzo kiepsko się zachowywała, to po paru tygodniach sprzedawałem jej akcje. Z pieniędzy ze sprzedaży dokupywałem najmocniej rosnące akcje (tylko jeśli wciąż były dużo poniżej wartości wewnętrznej), wykorzystując rosnący popyt generowany przez innych inwestorów i spekulantów. Pamiętaj, że korzystałem z mojego kręgu rozumienia, dzięki czemu kupowałem spółki przed tłumem.

Ile mogłem stracić na tej strategii? Jakie było moje prawdziwe ryzyko?
 
Zauważ też ważną rzecz. Jeśli kupowałem spółki testowe i 2-3 przedsiębiorstwa nie rosły, albo nawet jakaś jedna spółka mocno spadała, to moje ryzyko strat było bardzo ograniczone. 5% kapitału zainwestowane w nierosnącą spółkę, która w kilka tygodni np. zalicza stratę -20%, sprawia, że moja realna strata wynosi tylko -1% całości kapitału (np. przy 10 000 zł kapitału giełdowego; 5% zaangażowania w 1 spółkę = 500 zł; strata -20% = 100 zł; 100zł = 1% posiadanych pieniędzy). A ponieważ dodatkowo na giełdzie inwestuje się tylko ułamek dochodów, czyli pieniądze ze specjalnego funduszu "tylko na giełdę", to opisywanej tu strategii mogłem tracić tylko grosze z całości posiadanego majątku.
 
  

Podsumowując

 
W ten prosty sposób ograniczałem straty i maksymalizowałem zyski, jednocześnie bijąc benchmark (WIG) o kilkaset %. A to jeszcze nie koniec :) W kolejnych slajdach jeszcze bardziej ograniczymy ryzyko!
 
Być może uważasz, że to co opisuję w tym kursie jest za proste, aby działało. I tak i nie. W dzisiejszych czasach to o czym piszę w tym kursie, wie praktycznie każdy. To co mnie odróżnia od innych to to, że po prawie 16 latach inwestowania potrafię powszechną wiedzę używać w praktyce. To jest sedno. Nie wystarczy dziś coś wiedzieć, trzeba również potrafić z wiedzy korzystać. Ten kurs jest banalnie prosty, a prawie wszystko co napisałem, znasz na pamięć. Jedyne co trzeba zrobić, to poukładać sobie tę wiedzę w taki sposób, aby wydobyć z niej potężną moc i rezultaty. I większość inwestorów tej sztuki zbudowania własnej strategii właśnie nie umie.

Na koniec jeszcze wspomnę tylko o tym, że inwestując dużo w dany walor, sprawdzamy siebie, zaufanie do siebie, swoich analiz i wiarę w siebie. Jeśli mamy problem z zainwestowaniem dużej kwoty w najlepiej rosnące spółki, to być może nie ufamy swoim analizom i swoim umiejętnościom. A niestety brak przekonania w inwestowaniu (jak i w całym życiu) prowadzi do słabych wyników.

   

Pytanie:

 
Kochasz dywersyfikację akcji i pozostawanie płotką, czy jak rekin uderzasz z całych sił kapitału, kiedy wszystko przemawia za sukcesem i ryzyko jest minimalne (dzięki wcześniejszej ciężkiej pracy)?
 
 
(Jeśli masz inne pytanie do tego slajdu/kursu, napisz je w komentarzach.)
 
 

PS

 
Powyżej opisywany kurs wykorzystywałem do marca 2014 r. Korzystanie z niego ma sens tylko do pojawienia się najbliższej bessy, a tej spodziewam się w każdej chwili.
 
Kiedy skończymy omawiać 33 slajd dostrzeżesz, że przedstawiona tu strategia GWARANTOWAŁA mi wybór, bez większego ryzyka, najlepszych dla mnie spółek-liderów takich, które powinny rozwijać się dynamicznie nawet podczas srogiej recesji. Mimo to, uznałem, że na tych najlepszych biznesach (często w całej Polsce i regionie Europy) nie zarobię pieniędzy, co wyjaśnię dokładnie po tym kursie w mojej nowej książce. Miej te uwagi na względzie i myśl samodzielnie czytając powyższy kurs.
 
 

PS"

 
Polecam Ci zapisać się na poniższe szkolenia, które być może odbędą się tylko raz w Polsce:
 
 
 

Dziękuję Ci za obecność, aktywność i pozdrawiam serdecznie.

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...