08 listopada 2014

Skrócony kurs "Akcje przy kawie :)" - slajd 27 z 33 "Weekend z wizją"

Cześć,


Więcej szczegółów i informacji nt. tego kursu online tutaj.
Wszystkie części kursu można zobaczyć tutaj.


Szkolenie "Akcje przy kawie :)" pokazuje, jak selekcjonować najlepsze spółki dla konkretnego inwestora przy minimalnym ryzyku. Ta strategia pozwalała mi osiągać wyniki kilkukrotnie lepsze niż benchmark (WIG). Nie uwzględnia jednak moich najnowszych odkryć inwestycyjnych, o których powiem więcej dopiero po zakończeniu tego warsztatu. 
 
 

Kurs "Akcje przy kawie :)", czyli jak dokonywałem selekcji zdrowych, mocno rosnących spółek?  

 
freeimages.com
 
 

Strategia w pigułce

 
Kiedy już wiemy dlaczego jesteśmy na giełdzie (01) wiemy, że inwestowanie zawiera w sobie ryzyko (02), znamy i lubimy siebie (03), odkrywamy swój wąski krąg rozumienia (04) oraz wiemy dokładnie czym jest giełda (05), wtedy możemy powoli zaczynać selekcję branż i spółek, które przyniosą nam ponadprzeciętną stopę zwrotu. Dzięki metodom "lunety" i "AB" (06) możemy dokładnie przeanalizować aktualną sytuację na świecie i przewidzieć dalszy rozwój globalnych trendów na świecie. Dodatkowo skupiając się na spółkach z "pustynnych branż" (07) możemy mocno ograniczyć niebezpieczeństwo bankructwa spółki podczas silnych recesji. Pamiętajmy też, że wszystko o czym napiszę jest jak szwedzki stół (+), z którego wybieramy tylko to, co uważamy za słuszne. Resztę można pominąć pamiętając przy tym, że pominięcie jednego slajdu może spowodować radykalne zmniejszenie skuteczności kursu. Polecam wpierw sprawdzić całość kursu, a potem go modyfikować.
 
Rozpoczęliśmy selekcję (08) spółek w odpowiednim okresie i z najświeższymi danymi finansowymi. Zanim odkryjemy super spółki i zaczną oddziaływać na nasze emocje, musimy przeczytać listę swoich słabości i błędów (09). Pomoże nam to panować nad sobą, czyli nad największym wrogiem inwestora. Aby jeszcze lepiej kontrolować emocje należy zbudować prostą tabelkę tzw. filtry emocjonalne (10). Następnie aby zminimalizować ryzyko wybrania kiepskiej spółki, trzeba wybierać tylko spółki z liderami i zespołem prowadzącym etyczny i odpowiedzialny biznes (11), pamiętając o tym, że takich liderów rozpoznamy tylko wtedy, kiedy sami będziemy postępowali w życiu uczciwie. Kiedy takie spółki znajdziemy, musimy skupić się na najwyższej jakości produktów i usług, aby odrzucić dewizę przeciętnego inwestora: kupię i jakoś to będzie (12). Nie będzie. Jeśli chcemy na giełdzie zarabiać musimy skupić się na najlepszych biznesach, które poradzą sobie być może nawet w najgorszych czasach. Ponadto najbezpieczniej jest inwestować w dwa rodzaje liderów (13), bo zazwyczaj nie stają się nimi przez przypadek. Unikajmy też spółek, które mają toksyczny akcjonariat i pamiętajmy o pozostałych zagrożeniach (14).
 
Wreszcie po godzinach spędzonych na selekcji zostaje nam do analizy 40 najlepszych i najciekawszych biznesów. Dla nich wyliczamy co do złotówki przybliżoną prawdziwą wartość wewnętrzną spółki (15). Następnie zamieniamy się w Detektywwwa (16), a żeby jeszcze lepiej zrozumieć na czym stoimy i ile jest wart nasz biznes. Spółkę analizujemy zmysłami (17) a następnie czytamy dokładnie sprawozdania finansowe spółek (18). Koniecznie analizujemy również konkurencję naszych TOP20, aby lepiej poznać sytuację w branży oraz siłę rywali (19). Niezmiernie ważne są też opinie i rady innych osób (20), bo pozwalają nam szerzej spojrzeć na nasze działania. Na sam koniec analizy spółek możemy, ale nie musimy, zerknąć na analizę techniczną (21) naszych firm i indeksów. Głównie z ciekawości, aby ocenić o czym może myśleć rynek.
 
No i dochodzimy do ostatniego etapu w selekcji najlepszych, najzdrowszych i najszybciej rosnących spółek. Z 1000 spółek zostaje 7 cudów świata (22). Pamiętamy o tym, aby do giełdy podchodzić z dystansem i trochę się nią bawić (23), pamiętając jednocześnie o równowadze między zabawą i zbyt poważnym podchodzeniem do sprawy. Kolejną sprawą było wybranie tylko takich biznesów z naszej siódemki, które bardzo mocno i w krótkim czasie wzrosną - szukaliśmy gdzie jest turbo? (24). Aby nie ulec ogromnym emocjom ponownie przygotowaliśmy się, aby nie popełnić żadnego starego błędu (25). Przemyśleliśmy również czy będziemy mieli portfel skoncentrowany czy zdywersyfikowany (26).
 
 

Slajd (27) - Weekend z wizją

 
Nadeszła pora na bardzo ważną rzecz. Nadszedł moment kiedy musimy odpocząć od rynku kapitałowego i przespać się z zamiarem zakupu akcji, po tych kilku tygodniach analiz. Nasz mózg dzięki temu będzie mógł podświadomie popracować nad przeanalizowaniem wszystkich zdobytych informacji. Jest to moja kolejna metoda na wydobycie z siebie najlepszej wiedzy opartej na całym życiowym doświadczeniu i zdobytych informacjach. Pozwalamy by nasz mózg pracował, kiedy my kilka dni całkowicie przestajemy myśleć o giełdzie. Jest to okres w którym należy unikać jakiejkolwiek styczności z informacjami ekonomicznymi, giełdowymi itp., ponieważ nasza głowa musi mieć chwilę spokoju, aby spojrzeć na analizy z dystansem i zdrowym rozsądkiem.
 
Przerwa taka ma też ten plus, że dodatkowo studzi narastające w ostatnich tygodniach podniecenie i napięcie. W głowie mamy pragnienie jak najszybszego zakupu 2-4 dynamicznie rosnących super spółek, które spełniły wszystkie nasze wymagania i kryteria selekcji (albo są im bardzo bliskie), jednak potrzebujemy jeszcze pozwolić naszej podświadomości, doświadczeniu i intuicji rozpracować wszystkie ZA i PRZECIW.
 
Dzięki temu zyskujemy po raz kolejny przewagę nad inwestorami leniwymi i śpieszącymi się, którzy działają tylko na poziomie świadomości. Zmniejszamy też po raz kolejny ryzyko inwestycji, gdyż podświadomość sprawi, że staniemy się nerwowi i drażliwi myśląc o spółce, która może mieć kłopoty. Nerwowość i niepokój to oznaka, że intuicja może chce nas przed czymś przestrzec w konkretnej spółce, coś co w przeszłości zapewne źle się dla nas skończyło. Ja osobiście zawsze bardzo dokładnie analizuję te wewnętrzne impulsy i raczej zawierzam intuicji. Jeśli czuję jakieś negatywne fluidy odnośnie jakiejś spółki staram się rozeznać, skąd się one biorą i o co chodzi mojej podświadomości.
 
Dodatkową czynnością, którą też warto zrobić dla jeszcze lepszej analizy spółek jest wizualizacja przyszłości spółek. Warto wykorzystać potencjał naszego doświadczenia, wiedzy i umysłu aby przyjrzeć się wizji naszej wyobraźni, tj. tego jak rzeczywiście widzimy konkretne spółki w przyszłości. Dzięki temu, czasami umysł sam nakieruje naszą wizję tam gdzie nie trzeba, np. pokaże nam narastające kłopoty spółki za 5-10 lat, albo odwrotnie stworzymy sobie wizję super rozwoju. Wiele będzie zależeć od tego, jak naprawdę postrzegamy przyszłość spółki. Najlepiej jakby nasza wizualizacja pokazała nam obraz zwycięstwa i super mocnej pozycji z każdym rokiem, w każdych czasach. To da nam większą łatwość podejmowania decyzji inwestycyjnych. 
 
Drugim etapem wizualizacji oprócz wizji prawdopodobnego scenariusza, jest wizualizacja najlepszego możliwego scenariusza rozwoju sytuacji. Taka wizja pomoże nam lepiej dostrzegać i oceniać zmiany w spółce, a czasem nawet kształtować wspaniałą rzeczywistość (np. promując firmę, kupując jej produkty, budując wobec niej pozytywny wizerunek i na wiele różnych świadomych lub mniej świadomych sposobów). Nasze myśli i wizje mają wielką siłę twórczą, więc warto się nimi wzmacniać, także na drodze inwestycyjnej. Pozwoli nam to też lepiej reagować na negatywne dywergencje pomiędzy naszą wizją a rzeczywistością. Zbyt duża rozbieżność będzie mogła świadczyć o tym, że zrobiliśmy błąd podczas naszych analiz albo coś się dzieje w przedsiębiorstwie o czym nie wiemy.
 
Polecam Ci spróbować z tych moich autorskich sposobów analizy spółek, o których nigdy nie słyszałem, aby ktoś je stosował lub rekomendował. Dzięki odpoczynkowi i klarownej wizji widzimy więcej od innych i szybciej reagujemy na rzeczywistość.
 
  

Podsumowując

 
Nadszedł czas odpoczynku dla świadomej pracy i moment na zaciągnięcie do pracy naszej podświadomej maszynerii analitycznej. Kilkudniowe przespanie się z tematem, pozwoli nam wybrać prawdziwe diamenty giełdowe, przy których ryzyko strat będzie praktycznie zerowe. Ale to nie wszystko. Żeby jeszcze bardziej ograniczyć ryzyko zrobimy coś, co sprawi, że mierzalne ryzyko strat naszego kapitału wyniesie w większości przypadków mniej niż 0% :) Innymi słowy, zrobimy coś co sprawi, że od pierwszego dnia powinniśmy zarabiać pieniądze na inwestycji w akcje. Już niedługo wytłumaczę Ci co trzeba zrobić.

   

Pytanie:

 
Czy korzystałeś z podświadomości przy analizie spółek?
Czy dostrzegasz już z tego skróconego kursu, dlaczego z łatwością pobijałem benchmark (WIG) i nie mogłem tracić pieniędzy? (a to nie koniec)
 
 
(Jeśli masz inne pytanie do tego slajdu/kursu, napisz je w komentarzach.)
 
 

PS

 
Powyżej opisywany kurs wykorzystywałem do marca 2014 r. Korzystanie z niego ma sens tylko do pojawienia się najbliższej bessy, a tej spodziewam się w każdej chwili.
 
Kiedy skończymy omawiać 33 slajd dostrzeżesz, że przedstawiona tu strategia GWARANTOWAŁA mi wybór, bez większego ryzyka, najlepszych dla mnie spółek-liderów takich, które powinny rozwijać się dynamicznie nawet podczas srogiej recesji. Mimo to, uznałem, że na tych najlepszych biznesach (często w całej Polsce i regionie Europy) nie zarobię pieniędzy, co wyjaśnię dokładnie po tym kursie w mojej nowej książce. Miej te uwagi na względzie i myśl samodzielnie czytając powyższy kurs.
 
 

PS"

 
Polecam Ci zapisać się na poniższe szkolenia, które być może odbędą się tylko raz w Polsce:
 
 
 

Dziękuję Ci za obecność, aktywność i pozdrawiam serdecznie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...