07 listopada 2014

Skrócony kurs "Akcje przy kawie :)" - slajd 26 z 33 "Portfel skoncentrowany czy zdywersyfikowany?"

Cześć,


Więcej szczegółów i informacji nt. tego kursu online tutaj.
Wszystkie części kursu można zobaczyć tutaj.


Szkolenie "Akcje przy kawie :)" pokazuje, jak selekcjonować najlepsze spółki dla konkretnego inwestora przy minimalnym ryzyku. Ta strategia pozwalała mi osiągać wyniki kilkukrotnie lepsze niż benchmark (WIG). Nie uwzględnia jednak moich najnowszych odkryć inwestycyjnych, o których powiem więcej dopiero po zakończeniu tego warsztatu. 
 
 

Kurs "Akcje przy kawie :)", czyli jak dokonywałem selekcji zdrowych, mocno rosnących spółek? 

 
 
freeimages.com
 
  

Strategia w pigułce

 
Kiedy już wiemy dlaczego jesteśmy na giełdzie (01) wiemy, że inwestowanie zawiera w sobie ryzyko (02), znamy i lubimy siebie (03), odkrywamy swój wąski krąg rozumienia (04) oraz wiemy dokładnie czym jest giełda (05), wtedy możemy powoli zaczynać selekcję branż i spółek, które przyniosą nam ponadprzeciętną stopę zwrotu. Dzięki metodom "lunety" i "AB" (06) możemy dokładnie przeanalizować aktualną sytuację na świecie i przewidzieć dalszy rozwój globalnych trendów na świecie. Dodatkowo skupiając się na spółkach z "pustynnych branż" (07) możemy mocno ograniczyć niebezpieczeństwo bankructwa spółki podczas silnych recesji. Pamiętajmy też, że wszystko o czym napiszę jest jak szwedzki stół (+), z którego wybieramy tylko to, co uważamy za słuszne. Resztę można pominąć pamiętając przy tym, że pominięcie jednego slajdu może spowodować radykalne zmniejszenie skuteczności kursu. Polecam wpierw sprawdzić całość kursu, a potem go modyfikować.
 
Rozpoczęliśmy selekcję (08) spółek w odpowiednim okresie i z najświeższymi danymi finansowymi. Zanim odkryjemy super spółki i zaczną oddziaływać na nasze emocje, musimy przeczytać listę swoich słabości i błędów (09). Pomoże nam to panować nad sobą, czyli nad największym wrogiem inwestora. Aby jeszcze lepiej kontrolować emocje należy zbudować prostą tabelkę tzw. filtry emocjonalne (10). Następnie aby zminimalizować ryzyko wybrania kiepskiej spółki, trzeba wybierać tylko spółki z liderami i zespołem prowadzącym etyczny i odpowiedzialny biznes (11), pamiętając o tym, że takich liderów rozpoznamy tylko wtedy, kiedy sami będziemy postępowali w życiu uczciwie. Kiedy takie spółki znajdziemy, musimy skupić się na najwyższej jakości produktów i usług, aby odrzucić dewizę przeciętnego inwestora: kupię i jakoś to będzie (12). Nie będzie. Jeśli chcemy na giełdzie zarabiać musimy skupić się na najlepszych biznesach, które poradzą sobie być może nawet w najgorszych czasach. Ponadto najbezpieczniej jest inwestować w dwa rodzaje liderów (13), bo zazwyczaj nie stają się nimi przez przypadek. Unikajmy też spółek, które mają toksyczny akcjonariat i pamiętajmy o pozostałych zagrożeniach (14).
 
Wreszcie po godzinach spędzonych na selekcji zostaje nam do analizy 40 najlepszych i najciekawszych biznesów. Dla nich wyliczamy co do złotówki przybliżoną prawdziwą wartość wewnętrzną spółki (15). Następnie zamieniamy się w Detektywwwa (16), a żeby jeszcze lepiej zrozumieć na czym stoimy i ile jest wart nasz biznes. Spółkę analizujemy zmysłami (17) a następnie czytamy dokładnie sprawozdania finansowe spółek (18). Koniecznie analizujemy również konkurencję naszych TOP20, aby lepiej poznać sytuację w branży oraz siłę rywali (19). Niezmiernie ważne są też opinie i rady innych osób (20), bo pozwalają nam szerzej spojrzeć na nasze działania. Na sam koniec analizy spółek możemy, ale nie musimy, zerknąć na analizę techniczną (21) naszych firm i indeksów. Głównie z ciekawości, aby ocenić o czym może myśleć rynek.
 
No i dochodzimy do ostatniego etapu w selekcji najlepszych, najzdrowszych i najszybciej rosnących spółek. Z 1000 spółek zostaje 7 cudów świata (22). Pamiętamy o tym, aby do giełdy podchodzić z dystansem i trochę się nią bawić (23), pamiętając jednocześnie o równowadze między zabawą i zbyt poważnym podchodzeniem do sprawy. Kolejną sprawą było wybranie tylko takich biznesów z naszej siódemki, które bardzo mocno i w krótkim czasie wzrosną - szukaliśmy gdzie jest turbo? (24). Aby nie ulec ogromnym emocjom ponownie przygotowaliśmy się, aby nie popełnić żadnego starego błędu (25).
 
 

Slajd (26) - Portfel skoncentrowany czy zdywersyfikowany

 
Doszliśmy do momentu kiedy trzymamy rękę na spuście, do kupienia mamy 3-4 najlepsze i najlepiej rosnące spółki. Warto w tej chwili powiedzieć sobie krótko, czy przy prezentowanej tu strategii należy prowadzić portfel skoncentrowany składający się z paru spółek, czy lepiej utworzyć portfel zdywersyfikowany np. dla 7-15 topowych spółek? Odpowiedź myślę, że sama się nasuwa.
 
Jestem wrogiem dywersyfikacji portfela i entuzjastą tworzenia portfela skoncentrowanego. O dywersyfikacji wiele pisałem na tym blogu i w pierwszej książce, więc powiem tylko tyle, że dywersyfikacja akcji jest potrzebna tylko osobom, które nie robią dokładnych analiz spółek i nie znają ich wartości wewnętrznej. Natomiast osoby, które analizują sprawozdania finansowe oraz skorzystałyby z tej strategii krok po kroku, spokojnie mogą skupić się na skoncentrowanym portfelu. Taki portfel topowych spółek świetnie przez nas rozumianych, zawsze pobije na głowę portfel zdywersyfikowany złożony z przeciętnych, słabo przeanalizowanych biznesów. Jak się chce mieć wszystko to się nie ma nic - mawia popularne powiedzenie i ja się z nim zgadzam. Dlatego ktoś kto chce bić benchmark musi mieć portfel skoncentrowany. Ja osobiście lubię portfel do max 4-5 spółek, a często miałem zainwestowany kapitał tylko w 2-3 super zdrowe i niedowartościowane spółki.
 
  

Podsumowując

 
Im bardziej dywersyfikujesz portfel tym bardziej Twój wynik będzie przypominał stopę zwrotu indeksu (benchmark), tym więcej pracy będziesz miał z analizą i obserwacją swoich spółek i tym mniej zarobisz pieniędzy. Dywersyfikacja ma tylko sens w odniesieniu do różnych rodzajów aktywów (surowce, biznes, nieruchomości, giełda, itd.), a nie w odniesieniu do spółek i branż. Dlaczego? Bo jak rynki spadają to i tak spada 90% wszystkich notowanych biznesów, niezależnie czym się zajmują - występuje szeroka panika.
 
Osobiście do spółek podchodzę jako do inwestowania w coś co rozumiem, w działalność która ma dla mnie sens, jest super rentowna i prowadzona przez uczciwych ludzi. Jak już znajdę super spółkę, to nie widzę problemu, aby w nią inwestować np. 1/2, 1/3 lub 1/4 kapitału. A czasem mogę zainwestować nawet więcej, tak jak to się robi w normalnym życiu zakładając biznes. Po prostu wkłada się czasem 100% kapitału (czasem nawet biorąc niewielki kredyt) w projekt biznesowy, założony z kumplami i podejmuje się przeliczone ryzyko (a najlepiej skorzystać z pomocy aniołów biznesu, funduszy, i innych rodzajów pieniędzy). Nie ma tu mowy o szerokiej dywersyfikacji. Trzeba po prostu wiedzieć co i z kim się robi, a nie wchodzić i rozpoczynać 10-20 różnych biznesów bez żadnej kontroli nad nimi i nad swoimi pieniędzmi. Żeby osiągnąć sukces w biznesie jak i na giełdzie, trzeba się skupić i skoncentrować na danej rzeczy, a nie rozpraszać się na nie wiadomo ile tematów.
 
Oczywiście to tylko moje zdanie :) Myśl samodzielnie i dostosuj inwestowanie do Twoich indywidualnych potrzeb i możliwości. Myśl!

   

Pytanie:

 
Co o dywersyfikacji mówi W. Buffett oraz inni słynni inwestorzy?
 
 
(Jeśli masz inne pytanie do tego slajdu/kursu, napisz je w komentarzach.)
 
 

PS

 
Powyżej opisywany kurs wykorzystywałem do marca 2014 r. Korzystanie z niego ma sens tylko do pojawienia się najbliższej bessy, a tej spodziewam się w każdej chwili.
 
Kiedy skończymy omawiać 33 slajd dostrzeżesz, że przedstawiona tu strategia GWARANTOWAŁA mi wybór, bez większego ryzyka, najlepszych dla mnie spółek-liderów takich, które powinny rozwijać się dynamicznie nawet podczas srogiej recesji. Mimo to, uznałem, że na tych najlepszych biznesach (często w całej Polsce i regionie Europy) nie zarobię pieniędzy, co wyjaśnię dokładnie po tym kursie w mojej nowej książce. Miej te uwagi na względzie i myśl samodzielnie czytając powyższy kurs.
 
 

PS"

 
Polecam poniższe szkolenia, które być może odbędą się tylko raz w Polsce:
 
 
 

Pozdrawiam i dziękuję serdecznie szczególnie wszystkim aktywnym Czytelnikom bloga i FB.

  

1 komentarz:

  1. Właśnie to jest jedna z największych przewag inwestora indywidualnego, że może on wziąść tylko kilka spółek lub papierów na których może się skupić. Nie ma narzuconego ustawą nakazu posiadania minimum 6 czy 20 (w USA) pozycji w których się gubi i których pojedyńcze złe wyniki podcinają skrzydła wzrostu ;-)

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...