21 listopada 2014

Kurs "Akcje przy kawie :)" - podsumowanie + slajd bonusowy

Cześć,

 
Skończył się skrócony kurs "Akcje przy kawie :)" pokazujący, jak dokonywałem selekcji zdrowych, mocno rosnących spółek osiągając kilkukrotnie lepsze wyniki od benchmarku (WIG). Czas na małe podsumowanie i dodatkową myśl bonusową.
 
 
freeimages.com
 

 

Strategia kupowania najlepszych spółek dla konkretnego inwestora (w pigułce):

 
Kiedy już wiemy dlaczego jesteśmy na giełdzie (01) wiemy, że inwestowanie zawiera w sobie ryzyko (02), znamy i lubimy siebie (03), odkrywamy swój wąski krąg rozumienia (04) oraz wiemy dokładnie czym jest giełda (05), wtedy możemy powoli zaczynać selekcję branż i spółek, które przyniosą nam ponadprzeciętną stopę zwrotu. Dzięki metodom "lunety" i "AB" (06) możemy dokładnie przeanalizować aktualną sytuację na świecie i przewidzieć dalszy rozwój globalnych trendów na świecie. Dodatkowo skupiając się na spółkach z "pustynnych branż" (07) możemy mocno ograniczyć niebezpieczeństwo bankructwa spółki podczas silnych recesji. Pamiętajmy też, że wszystko o czym napiszę jest jak szwedzki stół (+), z którego wybieramy tylko to, co uważamy za słuszne. Resztę można pominąć pamiętając przy tym, że pominięcie jednego slajdu może spowodować radykalne zmniejszenie skuteczności kursu. Polecam wpierw sprawdzić całość kursu, a potem go modyfikować.
 
Rozpoczęliśmy selekcję (08) spółek w odpowiednim okresie i z najświeższymi danymi finansowymi. Zanim odkryjemy super spółki i zaczną oddziaływać na nasze emocje, musimy przeczytać listę swoich słabości i błędów (09). Pomoże nam to panować nad sobą, czyli nad największym wrogiem inwestora. Aby jeszcze lepiej kontrolować emocje należy zbudować prostą tabelkę tzw. filtry emocjonalne (10). Następnie aby zminimalizować ryzyko wybrania kiepskiej spółki, trzeba wybierać tylko spółki z liderami i zespołem prowadzącym etyczny i odpowiedzialny biznes (11), pamiętając o tym, że takich liderów rozpoznamy tylko wtedy, kiedy sami będziemy postępowali w życiu uczciwie. Kiedy takie spółki znajdziemy, musimy skupić się na najwyższej jakości produktów i usług, aby odrzucić dewizę przeciętnego inwestora: kupię i jakoś to będzie (12). Nie będzie. Jeśli chcemy na giełdzie zarabiać musimy skupić się na najlepszych biznesach, które poradzą sobie być może nawet w najgorszych czasach. Ponadto najbezpieczniej jest inwestować w dwa rodzaje liderów (13), bo zazwyczaj nie stają się nimi przez przypadek. Unikajmy też spółek, które mają toksyczny akcjonariat i pamiętajmy o pozostałych zagrożeniach (14).
 
Wreszcie po godzinach spędzonych na selekcji zostaje nam do analizy 40 najlepszych i najciekawszych biznesów. Dla nich wyliczamy co do złotówki przybliżoną prawdziwą wartość wewnętrzną spółki (15). Następnie zamieniamy się w Detektywwwa (16), a żeby jeszcze lepiej zrozumieć na czym stoimy i ile jest wart nasz biznes. Spółkę analizujemy zmysłami (17) a następnie czytamy dokładnie sprawozdania finansowe spółek (18). Koniecznie analizujemy również konkurencję naszych TOP20, aby lepiej poznać sytuację w branży oraz siłę rywali (19). Niezmiernie ważne są też opinie i rady innych osób (20), bo pozwalają nam szerzej spojrzeć na nasze działania. Na sam koniec analizy spółek możemy, ale nie musimy, zerknąć na analizę techniczną (21) naszych firm i indeksów. Głównie z ciekawości, aby ocenić o czym może myśleć rynek.
 
No i dochodzimy do ostatniego etapu w selekcji najlepszych, najzdrowszych i najszybciej rosnących spółek. Z 1000 spółek zostaje 7 cudów świata (22). Pamiętamy o tym, aby do giełdy podchodzić z dystansem i trochę się nią bawić (23), pamiętając jednocześnie o równowadze między zabawą i zbyt poważnym podchodzeniem do sprawy. Kolejną sprawą było wybranie tylko takich biznesów z naszej siódemki, które bardzo mocno i w krótkim czasie wzrosną - szukaliśmy gdzie jest turbo? (24). Aby nie ulec ogromnym emocjom ponownie przygotowaliśmy się, aby nie popełnić żadnego starego błędu (25). Przemyśleliśmy również czy będziemy mieli portfel skoncentrowany czy zdywersyfikowany (26). Nadszedł czas, by zrobić sobie weekend z wizją i odpocząć (27).
 
Po przerwie i odpoczynku dla umysłu zaczynamy testować nasze akcje: celujemy i ognia! (28). Jeśli chcesz zarabiać na giełdzie duże pieniądze, musisz mieć do siebie i swoich decyzji zaufanie i inwestować jak rekin, nie jak płotka (29). Po zakupie akcji nie spoczywamy na laurach, bo dopóki nie mamy zrealizowanego zysku na koncie to nic nie mamy. Dlatego prowadzić musimy niekończące się zaloty (30) z naszymi spółkami. Oprócz wiedzy jak wybierać najlepsze dla nas (i na rynku) zdrowe spółki fundamentalnie, trzeba też wiedzieć jak długo trzymać akcje w portfelu? Na koniec warto wspomnieć jeszcze o tym, że o zwycięstwie na rynku decyduje gorliwość i praktyka (32) oraz to, że dając innym miłość i swoje zasoby otrzymujemy zawsze z powrotem radość, wolność i różne skarby :) (33). I to tyle, tyle wystarczy.
 
 

Podsumowanie kursu

  
Powyżej przedstawiony innowacyjny kurs strategii inwestycyjnej jest opracowany na podstawie moich prawie 16 lat inwestowania na giełdzie. Jest to esencja całej mojej wiedzy płynącej z doświadczenia i pasji do rynku kapitałowego. Kurs jest banalnie prosty i maksymalnie skuteczny, pozwalał pokonywać benchmark i stopy zwrotu większości funduszy inwestycyjnych w Polsce i na świecie. Kurs był przygotowany dla osób początkujących, jak i średniozaawansowanych, ale myślę, że i bardziej profesjonalni koledzy po fachu znaleźli w nim kilka oryginalnych myśli i smaczków dla siebie.
 
Kurs wyraźnie pokazuje, każdemu kto go dokładnie przeczytał, że korzystając z niego nie mogłem tracić pieniędzy i inwestowałem praktycznie bez ryzyka. To co mnie gubiło to żyłka hazardowca (mówię o ostatecznym wyniku Portfela Bart) tj. osoby, która się śpieszyła i próbowała wybierać drogę na skróty. Takich dróg na skróty nie ma, a inwestowanie pieniędzy bez etapu zakupów testowych i zbyt agresywne, kończy się stratami. Jak nad tym błędem zapanuję, odniosę w przyszłości sukces finansowy, jeśli nie okrzepnę, będę systematycznie bankrutował co kilka lat, a to mi się za bardzo nie uśmiecha. Stąd m.in. moja decyzja o zmniejszeniu zaangażowania w rozwój pasji giełdowej i zredukowania jej tylko do hobby. Po cichu popracuję nad złym nawykiem. Jak długo? Do skutku.  
 
Tu dodam ważną uwagę: przez ostatnie 14-15 lat zawsze uważałem, że "hazard mnie nie dotyczy" lecz dotyka innych osób. Usprawiedliwiałem się tym, że przecież robiłem dokładną analizę fundamentalną, znałem wartość wewnętrzną kupowanych spółek, świetnie je rozumiałem itd. Jednak pułapka była ukryta i czyhała na mnie poza analizą i wyborem rosnących firm, tuż po realizacji i zamykaniu zyskownych transakcji. To wtedy chciałem przyśpieszać sukces i iść na skróty. Mówię o tym, abyś przemyślał, czy Ty też nie masz podobnego problemu, a poznasz to po owocach. Dopiero kiedy w długim terminie Twój portfel systematycznie zwiększa wartość znaczy to, że prawdopodobnie masz już prawidłową strategię i zrównoważone podejście do giełdy. 
 
 

Czy jednak moja rozpracowana już "skłonność do wybierania drogi na skróty" to jedyny powód mojej decyzji o zmniejszeniu zaangażowania giełdą?

 
Nie do końca. Od marca 2014 roku, kiedy trafnie przewidziałem i sprzedałem akcje z portfela (wszystkie oprócz Neuki (tylko -11%) spadły od tamtego czasu o kilkadziesiąt %), patrzę na giełdy zupełnie w inny sposób, niż przez poprzednie 15 lat. Znacznie dojrzalej wg mnie. Któregoś dnia na spacerze w... lesie zrozumiałem, że świat rynków kapitałowych wszedł w nową erę, która mocno odciśnie się na przyszłych zachowaniach wszystkich rynków kapitałowych świata. Giełdy weszły w nowy trend, którego skutki wszyscy odczujemy. Ponadto któregoś dnia olśniło mnie też to, jakie siły od zawsze sterują rynkami kapitałowymi i nie mówię tu jedynie o manipulacjach rządów, polityków i banków centralnych. Nie, mówię o siłach pierwotnych. Wiem też skąd się one biorą i jak się tworzą, jaka jest przyczyna ich istnienia oraz powstawania. Dzięki temu jestem w stanie znacznie trafniej niż wcześniej rozumieć prawie każde zachowanie na rynkach kapitałowych, także obecną chwilową poprawę nastrojów na świecie.
 
Napisałem o tym moją nową książkę. Od ponad 3 miesięcy staram się ją przygotować i pokazać światu, ale niestety, gdy robimy coś wartościowego (tak uważam), coś pełnego pasji, coś co jest naszym wielkim marzeniem, to różne siły atakują te marzenia. Dlatego też to co normalnie trwałoby 4-5 tyg, u mnie trwa już ponad 3 miesiące, a specjalnie wybierałem najlepsze firmy na rynku, żeby uniknąć kłopotów. Niedługo jednak projekt pojawi się na rynku i osoby chętne będą mogły zrozumieć, jaka era giełdowa nas czeka. Ponadto Czytelnik samodzielnie będzie umiał przewidzieć najbliższe czasy na giełdzie, dzięki odpowiedziom na proste pytania.
 
Osoby, które przeczytają moją książkę odkryją odwieczne zasady funkcjonowania wszystkich giełd świata. Coś co mnie samego olśniło, zaskoczyło i zbiło z pantałyku po ponad 15 latach praktyki giełdowej. Myślę, że książka ta łącznie przyniesie jej Czytelnikom setki tysięcy lub miliony złotych zysków zarobionych i/lub nieutraconych, dzięki poznaniu DNA mechanizmu działania rynków kapitałowych świata, od momentu ich powstania. To będzie innowacyjna książka w kilku wymiarach. Wierzę, że dla wielu osób, będzie to najgłębsza i najlepsza książka o giełdzie jaką kiedykolwiek przeczytają :)   
 
 

Dziękuję Ci za obecność, aktywność i pozdrawiam serdecznie.

 

8 komentarzy:

  1. troszkę dziwne ,straciłeś na portfelu ,wychodzisz z giełdy ,a zarzekasz się ,że znasz/wiesz /masz "złotego grala" na przyszłość giełd ....?
    inwestowanie w wartość jest proste i nie zmienne od dziesiątków lat
    i nic nie trzeba nowego wymyslać

    też mam za sobą bankructwa na gpw ( ponad 20 lat na gpw) ,ale bez tego ciezko jest coś osiągnąć , jak z nauką chodzenia ,musimy upaść parę razy ,aby nauczyć się chodzić

    co do hazardu też nic sie nie zmienia ,nigdy do inwestycji nie zaliczę:

    kontraktów,opcji
    forexu
    akcji NC
    bitcony i inne cuda
    spółki wytryski ,tzw.modne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre pytanie.

      Inwestowanie w wartość jest proste jeśli potrafi się analizować wyniki finansowe i ma się dobrą strategię inwestycyjną - opisałem te dwie rzeczy na blogu i w poprzednich książkach + mówiłem na szkoleniach. Jeśli czytałeś cały kurs i masz doświadczenie na giełdzie, to wiesz, że strategia działała jak w zegarku i bez ryzyka mogłem bić benchmark dzięki wybieranym super spółkom. Zauważ, że portfel stracił pozycję 5x lepiej od WIG dopiero gdy wszedłem w opcje. Gdybym nie wszedł w opcje, portfel akcji nadal by pewnie bił WIG (pomimo korekty), miałby nadal około 50-80% zysku po ponad 4 latach publikacji online (możliwe że siedziałbym z gotówką).

      Jednak wtedy coś się zmieniło i stwierdziłem, że giełda przestaje mnie bawić i czas na coś nowego w życiu. Pomyślałem też, że w takim razie podzielę się-oddam Wam CAŁĄ swoją wiedzę i doświadczenie, a samemu potraktuję inwestowanie tylko jako prywatne hobby. Pożegnam się z rynkiem kapitałowym kursem online i książką. Pierwsze już zrobiłem.

      Co do książki... Odkryłem i opisałem w niej coś co wg mnie zmieni postrzeganie rynków kapitałowych. Po przeczytaniu książki będziesz też w 100% rozumiał dlaczego tak myślę. Sam ocenisz, czy rzeczywiście odkryłem jak mówisz "złotego grala", czy też się zwyczajnie mylę. To będzie książka, która z roku na rok będzie dla Czytelnika coraz lepiej zrozumiana, na początku wyda się "śmieszna", ale potem... zresztą może sam się przekonasz ;) Polecam.

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Nie mogę się doczekać ujawnienia jaka siłą w/g ciebie wpływa na rynki akcji :D kiedy będzie twoja ksiązka wydana ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Krzabr

      Książka jest praktycznie skończona i w przyszłym tygodniu będzie pewnie gotowa do wydruku. Tylko pojawił się problem z dystrybucją. Parę dni temu firma zrobiła mi psikusa i zostałem na lodzie. Staram się coś wymyślić i zobaczymy co i z kim będę działał. Zobaczymy, chcę ją wydać tak szybko jak to będzie możliwe, ale lecą mi kłody pod nogi non stop.

      Dam znać, Pozdrawiam.

      Usuń
    2. a będzie też w formie ebooka?

      Usuń
    3. Wszystko wyjaśnię, gdy będę wiedział już na 100% na czym stoję. Do końca tego tygodnia powinno się rozwiązać wiele kwestii dotyczących książki. W tym etapie prac wiele zależy od firmy, a nie ode mnie.

      Pozdrawiam serdecznie

      Pozdrawiam

      Usuń
  3. To będzie moja pierwsza zakupiona książka w tematyce. Przy okazji może ukoje trochę sumienie z powodu zaniedbania w czytaniu :) Czekam na info kiedy i gdzie będzie dostępna. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dobrze trafiłeś, bo książka opisuje dokładnie o co chodzi na giełdzie i jak ona działa. Wykładam najgłębszą istotę jej funkcjonowania, co normalnie inwestor odkrywa/wyczuwa dopiero po kilku kilkunastu latach praktyki lub nigdy.

      Pozdrawiam również i dzięki za wpis.

      Usuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...