29 listopada 2014

Jak przygotować się na kryzys?

Cześć,

 
Na fb pojawiło się dobre pytanie od Michała:
 
Ok. Tylko pytanie jak się przygotować do tego finansowego armagedonu? Wiadomo, że lepiej nie mieć akcji. A co warto mieć (poza opcjami)? 
 
Postaram się na nie odpowiedzieć z mojej perspektywy, czyli opiszę co ja zamierzam robić.
 
 

Armagedon

 
Jak wiemy armagedon jest trudny do przewidzenia. Od wieków panuje zasada, że udaje się to uczynić nielicznym osobom i rzadko kiedy potrafią one przewidzieć krachy dwa razy z rzędu. Ja też się tego nie podejmuję. Już od marca 2014 uznałem, że pojawiły się sygnały, iż rynki zbliżają się do finałowych wzrostów. Nie łudzę się jednak, że odkryję szczyt wzrostów w Polsce i na świecie, ponieważ ważniejsze dla mnie było wyjście z zyskiem z rynku akcji i przygotowywanie się na to, co się zbliża.

To mi się już po części udało, bo kilka miesięcy temu był najlepszy moment na wyjście z polskich akcji - m.in. z moich, które pospadały od dnia sprzedaży od kilkunastu do kilkudziesięciu procent. Inaczej jest na rynku amerykańskim który rośnie, ale tam jak wiemy przestały działać rynkowe i finansowe prawa grawitacji. I tam kryzys jest znacznie bliżej wystąpienia i będzie wielokrotnie potężniejszy niż w Polsce. Mimo wszystko trzeba pamiętać, że najbliższa światowa bessa będzie oddziaływać na prawie cały glob.

 
freeimages.com
 
 

Jak więc przygotować się na kryzys?

 
Wg mnie, po pierwsze każda roztropna osoba powinna spłacać jak najszybciej "złe długi" - tj. wszystkie kredyty i pożyczki, które generują koszty, a nie pracują na zwiększanie majątku (czyli np. wszystkie kredyty konsumenckie = życie ponad stan).

Po drugie jeśli chce się nadal trzymać akcje, to trzeba je asekurować/ubezpieczać różnymi instrumentami np. opcjami put (na spadki). W ten sposób nagłe załamanie rynków zostanie zniwelowane zyskiem na opcjach.

Po trzecie można stopniowo realizować zyski z akcji, wyprzedając ich zawartość z portfela partiami np. po 20-25% zainwestowanego kapitału. Wiąże się to oczywiście z generowaniem kosztów prowizji, podatkami od zysku oraz z utratą przepływów pieniężnych ze spółek płacących dywidendy. Mimo wszystko uważam, że w długim terminie taniej będzie te akcje sprzedać, niż utrzymywać je w portfelu.

I po czwarte uważam, że warto inwestować swój czas i pieniądze w też inne aktywa i zajęcia, niż akcje spółek. Jakie to mogą być aktywa?
 
  1. Najważniejsze aktywo (priorytetowa inwestycja) dla mnie to posiadanie żywej wiary z Panem Bogiem, bo to On mnie przed wieloma rzeczami ostrzega i prowadzi w najlepszym dla mnie kierunku,
  2. Ważny wg mnie jest też samorozwój i edukacja, ciągłe doskonalenie swoich pasji i talentów, czytanie, udział w szkoleniach, bo inwestycja w siebie i swoje umiejętności w końcu zaprocentuje, a żaden kryzys nam wiedzy i mądrości nie odbierze,
  3. Warto też podjąć się nauki nowych zawodów/umiejętności i poszerzać swoje horyzonty, poprzez wychodzenie ze strefy komfortu i próbowanie nowych rzeczy (nie jest to łatwe),
  4. Myślę też, że zabezpieczeniem przed Armagedonem będzie kupno surowców np. fizycznego złota, które od szczytu spadło już ok 60% i wg mnie, niedługo znów powinno rosnąć,
  5. Dobrze wyselekcjonowane obligacje też mogą być ciekawym rozwiązaniem, aczkolwiek w tym temacie nie mam jeszcze doświadczenia, być może temat zgłębię za jakiś czas,
  6. Instrumenty pochodne jako ubezpieczenie akcji lub jako transakcja generująca dochód podczas załamania,
  7. Jedną z najlepszych dywersyfikacji swojego kapitału jest też stworzenie własnego biznesu (własnej spółki z odpowiednimi ludźmi) i uczenie się sztuki przedsiębiorczości. To jeden z najlepszych sposobów na pokonanie kryzysu - i choć kilka razy biznes może nie wyjść, to jednak kiedy w końcu wyjdzie, to da swojemu twórcy pełną wolność i życie pasją,
  8. Kolejnym sposobem dywersyfikacji kapitału i ryzyka jest inwestowanie w pasję i w tworzenie wartościowych produktów dla innych, czyli coś co można sprzedawać na rynku - rękodzieło, szkolenia, gry, książki, płyty, licencje, oprogramowanie, patenty, wynalazki, aplikacje itd. To produkty-aktywa, które służąc innym, generują dla twórców przepływy finansowe (coś jak dywidendy w akcjach),
  9. Standardowym pomysłem jest też przemyślany zakup nieruchomości pod wynajem (musi być dodatni przepływ finansowy) po odbyciu szkoleń u profesjonalisty - polecam np. kanał szkoleniowy Bartosza Nosiadka, którego nie znam osobiście, jednak oglądam jego filmy profilaktycznie i widać, że ma on osiągnięcia w tej dziedzinie,
  10. Sposobem zabezpieczenia się przed kryzysem może być też dla pasjonatów prowadzenie własnego bloga, videobloga i stron www z reklamami lub zarabiając na nich w inny sposób (coraz więcej osób w ten sposób zarabia),
  11. Polecam również (po zdobyciu odpowiedniej wiedzy na dany temat) inwestycje alternatywne w rzadkie przedmioty, które zwiększają swoją wartość z roku na rok np. znaczki, whisky, dzieła sztuki, numizmaty, książki, komiksy, samochody itp. Praktycznie w każdej dziedzinie życia można kupić coś takiego, co za wiele lat, odsprzeda się z kilkukrotnym zyskiem. Wymaga to oczywiście roztropności, wiedzy i przemyślenia,
  12. Itd.
 
Cały sekret zabezpieczenia się przed kryzysem polega na tym, aby stworzyć i wykreować jak najwięcej źródeł przychodów, szczególnie aktywów (produkty, które na bieżąco generują przychody przez różne kanały dystrybucji, nawet bez naszego udziału) oraz ciągle się rozwijać. Robiąc coś warto też korzystać z potęgi modlitwy, podążać za intuicją, sercem i talentami, bo w ten sposób mamy największe szanse na sukces.

Chodzi też o to, by zdobywać non-stop jak najszersze doświadczenie, ciągle rozwijać siebie (nie oszczędzać na kursach, podróżach, szkoleniach, itd.), stając się coraz lepszymi w swoich dziedzinach w skali miasta, kraju i może nawet świata. A ponieważ większość osób nie rozwija się, nie czyta, nie chodzi na szkolenia, nie próbuje nowych rzeczy, nie wychodzi ze stref komfortu, więc po kilku latach te starania i wysiłki zaprocentują i przyniosą bezpieczeństwo, nawet w największym kryzysie. Takie osoby przedsiębiorcze i zaradne lub ich firmy będą potrzebne na rynku.
 
 

Podsumowując

 
Żeby zabezpieczyć się i przygotować na kryzys trzeba ryzykować i ciągle się uczyć nowych rzeczy. Świat się zmienia dynamicznie i każdy może zdobyć kawałek tego tortu dla siebie. Trzeba pamiętać o elastyczności i o tym, że największym ryzykiem jest nieryzykowanie w obawie przed porażką, wyśmianiem, utratą pieniędzy itd. Nikt nie lubi przegrywać, być krytykowanym i wyśmiewanym (najczęściej przez osoby, które nic nie robią), to bolesne kiedy coś nam nie wychodzi, ale tylko działając i ucząc się na innych oraz swoich błędach, możemy dojść do bezpieczeństwa finansowego.

Dlatego te kilka ww. sposobów na przygotowanie się przed kryzysem polecam przemyśleć, może znajdziesz w nich coś dla siebie. Ja wciąż szukam swojej drogi, indywidualnych sposobów rozwijania się i wytyczania swojej indywidualnej ścieżki inwestycyjnej. Wyżej wymienione pomysły to wyłącznie moja subiektywna opinia i bardzo ograniczona liczba pomysłów. Ty sam zdecyduj w co chcesz inwestować swój czas i pieniądze, myśl samodzielnie i nigdy nie ograniczaj się w pomysłowości oraz skali działania (np. tylko do kuli ziemskiej). W każdym człowieku drzemie wielki geniusz na skalę (wszech)świata! :)
 
 

Pozdrawiam

 
PS Masz pytanie? Podeślij (na te na które będę mógł, odpowiem).
 
 

8 komentarzy:

  1. Żeby bloga było łatwo prowadzić :( Od kiedy są ludzie, którzy zajmują się tylko tym nie jest to już takie proste.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wpis Anita. No to nie jest łatwe, jeden wpis to czasem kilka godzin-kilka dni czasu pracy. Konkurencja jest duża, ale jeśli ktoś ma pasję i lubi dzielić się wiedzą to polecam, z czasem kto wie.

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Tyle pomysłów na kryzys ekonomiczny jak u profesora Rybińskiego - pytanie skąd brać na to energie - chyba ze strachu przed armegedonem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wpis.

      Wypisałem wiele pomysłów, można wybierać to co najbardziej nas pasjonuje. To są tematy, które ja mam na uwadze i w które pewnie będę angażował sój czas i rozwijał się. Pewnie nie wszystkich tematów spróbuję, ale myślę, że warto przemyśleć te kilka podpunktów.

      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Ciekawe spostrzeżenia. Na pewno warto inwestować w siebie, gdyż pozwoli to nawet w najtrudniejszych sytuacjach znaleźć dla siebie jakieś zajęcie i możliwość zarabiania. Osoby nieporadne z mniejszym wykształceniem, z całą pewnością w trudnych sytuacjach mają trudniej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wpis.

      Zgadzam się, inwestowanie w siebie, w swoje pasje to priorytet, to nam zawsze procentuje :) wcześniej czy później.

      Pozdrawiam

      Usuń
  4. Świetny artykuł jak przygotować się na kryzys.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Dawid za dobre słowo. Pozdrawiam serdecznie i dzięki za wpis.

      Usuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...