16 października 2014

Skrócony kurs "Akcje przy kawie :)" - slajd 17 z 33 "Analiza zmysłami"

Cześć,

Więcej szczegółów i informacji nt. tego kursu online tutaj.
Wszystkie części kursu można zobaczyć tutaj.


Szkolenie "Akcje przy kawie :)" pokazuje, jak selekcjonować najlepsze spółki dla konkretnego inwestora przy minimalnym ryzyku. Nie uwzględnia jednak moich najnowszych odkryć inwestycyjnych, o których powiem więcej dopiero po zakończeniu tego warsztatu. 
 
 

Kurs "Akcje przy kawie :)", czyli jak dokonywałem selekcji zdrowych, mocno rosnących spółek?    



freeimages.com
 


Strategia w pigułce

 
Kiedy już wiemy dlaczego jesteśmy na giełdzie (01) wiemy, że inwestowanie zawiera w sobie ryzyko (02), znamy i lubimy siebie (03), odkrywamy swój wąski krąg rozumienia (04) oraz wiemy dokładnie czym jest giełda (05), wtedy możemy powoli zaczynać selekcję branż i spółek, które przyniosą nam ponadprzeciętną stopę zwrotu. Dzięki metodom "lunety" i "AB" (06) możemy dokładnie przeanalizować aktualną sytuację na świecie i przewidzieć dalszy rozwój globalnych trendów na świecie. Dodatkowo skupiając się na spółkach z "pustynnych branż" (07) możemy mocno ograniczyć niebezpieczeństwo bankructwa spółki podczas silnych recesji. Pamiętajmy też, że wszystko o czym napiszę jest jak szwedzki stół (+), z którego wybieramy tylko to, co uważamy za słuszne. Resztę można pominąć pamiętając przy tym, że pominięcie jednego slajdu może spowodować radykalne zmniejszenie skuteczności kursu. Polecam wpierw sprawdzić całość kursu, a potem go modyfikować.
 
Rozpoczęliśmy selekcję (08) spółek w odpowiednim okresie i z najświeższymi danymi finansowymi. Zanim odkryjemy super spółki i zaczną oddziaływać na nasze emocje, musimy przeczytać listę swoich słabości i błędów (09). Pomoże nam to panować nad sobą, czyli nad największym wrogiem inwestora. Aby jeszcze lepiej kontrolować emocje należy zbudować prostą tabelkę tzw. filtry emocjonalne (10). Następnie aby zminimalizować ryzyko wybrania kiepskiej spółki, trzeba wybierać tylko spółki z liderami i zespołem prowadzącym etyczny i odpowiedzialny biznes (11), pamiętając o tym, że takich liderów rozpoznamy tylko wtedy, kiedy sami będziemy postępowali w życiu uczciwie. Kiedy takie spółki znajdziemy, musimy skupić się na najwyższej jakości produktów i usług, aby odrzucić dewizę przeciętnego inwestora: kupię i jakoś to będzie (12). Nie będzie. Jeśli chcemy na giełdzie zarabiać musimy skupić się na najlepszych biznesach, które poradzą sobie być może nawet w najgorszych czasach. Ponadto najbezpieczniej jest inwestować w dwa rodzaje liderów (13), bo zazwyczaj nie stają się nimi przez przypadek. Unikajmy też spółek, które mają toksyczny akcjonariat i pamiętajmy o pozostałych zagrożeniach (14).
 
Wreszcie po godzinach spędzonych na selekcji zostaje nam do analizy 40 najlepszych i najciekawszych biznesów. Dla nich wyliczamy co do złotówki przybliżoną prawdziwą wartość wewnętrzną spółki (15). Następnie zamieniamy się w Detektywwwa (16).
 
 

Slajd (17) - Analiza zmysłami

 
W poprzednim slajdzie wspomniałem na temat poszukiwań informacji nt. spółek. Dziś chciałbym zwrócić Twoja uwagę na to, że akcje warto analizować również przez pryzmat wszystkich zmysłów jakie posiadamy. Teraz kiedy pozostało nam po przefiltrowaniu z 1000 spółek około 20-30 najlepszych dla nas (indywidualnego inwestora), możemy coraz lepiej skupić się mikro analizie przedsiębiorstwa. W tym celu polecam, gdy tylko jest taka możliwość, analizować nasze spółki przez badanie zakupowe ("tajemniczy klient") za pomocą ludzkich zmysłów: słuch, wzrok, węch, smak i dotyk. Wieloletnie doświadczenie i powiązana z nim intuicja to szósty zmysł, ale to już inny temat.
 
Jak przeprowadzić taką analizę?

Bardzo prosto. Jeśli tylko możemy to korzystajmy z usług, produktów, sklepów, spotkań, WZA, konferencji danej spółki. Jeśli tylko możemy, badajmy spółkę swoimi zmysłami. Genialnie metodę analizy zmysłami opisał w jednej ze swoich książek słynny na świecie autor Tony Buzan. Wspominałem o nim jakiś czas temu opisując jego książkę nt. szybkiego czytania w artykule Jak za 30 zł zyskać ogromną przewagę nad 90% społeczeństwa? Tym razem chciałbym omówić inną pozycję "Przedstawiciel SuperJa - Jak zostać ekspertem ds. sprzedaży". To właśnie w niej możemy odkryć co jest ważne w sprzedaży, na co zwracać uwagę w firmie. W dużym skrócie powiem, że analiza opiera się na ponad 20 składnikach, w tym między innymi na pięciu ludzkich zmysłach.




I tak np. wchodząc do sklepu obuwniczego spółki CCC warto słuchać (jaka muzyka leci w tle, jak sprzedawca do mnie mówi, co mówi podczas reklamacji, czy jest za głośno czy przyjemnie itd.), patrzeć (czy jest czysto, schludnie, jak wyglądają produkty, sprzedawcy, czy wszystko do siebie pasuje i jest spójne, czy produkty są piękne czy przeciętne, jacy klienci kupują itd.), wąchać (zwracamy uwagę na zapachy, czy są przyjemne, czy też kwaśne itd.), smakować (tu akurat odradzam gryźć buty lub testować pastę do butów, ale już w restauracji Sfinks ten zmysł byłby decydujący) i dotykać (sprawdzać jakość, założyć, używać, kupić buty itp.).
 
Oczywiście analiza zmysłami nie dotyczy tylko sklepu, ale także produktów, usług i wszystkiego co dzięki zmysłom możemy przebadać. Analiza zmysłami pomaga nam poczuć się tak, jak czują się klienci danej spółki, więc bardzo wiele możemy się z tej techniki dowiedzieć. Zmysły do pewnego stopnia oczywiście można też użyć w kontakcie telefonicznym lub internetowym (nie wszystkie oczywiście). Jednak nic nie jest lepsze, niż bezpośredni kontakt z produktami/usługą spółki, rozmowa z prezesem, zarządem itp. Polecam tę metodę, nie słyszałem nigdy, by ktoś opisywał metodę analizy spółek za pomocą wszystkich zmysłów.
 
  

Podsumowując

 
Same fakty, suche dane z internetu to za mało. Polecam do arsenału analizy dołączyć praktyczne używanie produktów i usług spółki którą zamierzamy kupić oraz ocenę całego procesu zakupowego i sprzedażowego naszej spółki. Polecam do badań zawsze starać się używać słuchu, wzroku, węchu, smaku i dotyku. To nam da o niebo lepszą wiedzę o prawdziwej wartości wewnętrznej biznesu, niż siedzenie w domu przed monitorem. Chętnych zapraszam do zapoznania się z wyżej wymienioną lekturą, w której arsenał składników do analizy produktów/usług jest kilkukrotnie szerszy.
 

Pytania:

 
Jakimi zmysłami możesz przeanalizować Twoją spółkę?
Czy bezpośrednia analiza zmysłami może inwestora wprowadzić w błąd?
 
 

PS

 
Powyżej opisywany kurs wykorzystywałem do marca 2014 r. Korzystanie z niego ma sens tylko do pojawienia się najbliższej bessy, a tej spodziewałem się już od połowy marca 2014 r.
 
Kiedy skończymy omawiać 33 slajd dostrzeżesz, że przedstawiona tu strategia GWARANTOWAŁA mi wybór, bez większego ryzyka, najlepszych dla mnie spółek-liderów takich, które powinny rozwijać się dynamicznie nawet podczas srogiej recesji. Mimo to, uznałem, że na tych najlepszych biznesach (często w całej Polsce i regionie Europy) nie zarobię pieniędzy, co wyjaśnię dokładnie po tym kursie w mojej nowej książce. Miej te uwagi na względzie i myśl samodzielnie czytając powyższy kurs.
 
 

Pozdrawiam

  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...