14 października 2014

Skrócony kurs "Akcje przy kawie" - slajd 16 z 33 "Detektywww"

Cześć,


Więcej szczegółów i informacji nt. tego kursu online tutaj.
Wszystkie części kursu można zobaczyć tutaj.


Szkolenie "Akcje przy kawie" pokazuje, jak selekcjonować najlepsze spółki dla konkretnego inwestora przy minimalnym ryzyku. Nie uwzględnia jednak moich najnowszych odkryć inwestycyjnych, o których powiem więcej dopiero po zakończeniu tego warsztatu. 
 
 

Kurs "Akcje przy kawie", czyli jak dokonywałem selekcji zdrowych, mocno rosnących spółek?   

 
 
freeimages.com
 
 

Strategia w pigułce

 
Kiedy już wiemy dlaczego jesteśmy na giełdzie (01) wiemy, że inwestowanie zawiera w sobie ryzyko (02), znamy i lubimy siebie (03), odkrywamy swój wąski krąg rozumienia (04) oraz wiemy dokładnie czym jest giełda (05), wtedy możemy powoli zaczynać selekcję branż i spółek, które przyniosą nam ponadprzeciętną stopę zwrotu. Dzięki metodom "lunety" i "AB" (06) możemy dokładnie przeanalizować aktualną sytuację na świecie i przewidzieć dalszy rozwój globalnych trendów na świecie. Dodatkowo skupiając się na spółkach z "pustynnych branż" (07) możemy mocno ograniczyć niebezpieczeństwo bankructwa spółki podczas silnych recesji. Pamiętajmy też, że wszystko o czym napiszę jest jak szwedzki stół (+), z którego wybieramy tylko to, co uważamy za słuszne. Resztę można pominąć pamiętając przy tym, że pominięcie jednego slajdu może spowodować radykalne zmniejszenie skuteczności kursu. Polecam wpierw sprawdzić całość kursu, a potem go modyfikować.
 
Rozpoczęliśmy selekcję (08) spółek w odpowiednim okresie i z najświeższymi danymi finansowymi. Zanim odkryjemy super spółki i zaczną oddziaływać na nasze emocje, musimy przeczytać listę swoich słabości i błędów (09). Pomoże nam to panować nad sobą, czyli nad największym wrogiem inwestora. Aby jeszcze lepiej kontrolować emocje należy zbudować prostą tabelkę tzw. filtry emocjonalne (10). Następnie aby zminimalizować ryzyko wybrania kiepskiej spółki, trzeba wybierać tylko spółki z liderami i zespołem prowadzącym etyczny i odpowiedzialny biznes (11), pamiętając o tym, że takich liderów rozpoznamy tylko wtedy, kiedy sami będziemy postępowali w życiu uczciwie. Kiedy takie spółki znajdziemy, musimy skupić się na najwyższej jakości produktów i usług, aby odrzucić dewizę przeciętnego inwestora: kupię i jakoś to będzie (12). Nie będzie. Jeśli chcemy na giełdzie zarabiać musimy skupić się na najlepszych biznesach, które poradzą sobie być może nawet w najgorszych czasach. Ponadto najbezpieczniej jest inwestować w dwa rodzaje liderów (13), bo zazwyczaj nie stają się nimi przez przypadek. Unikajmy też spółek, które mają toksyczny akcjonariat i pamiętajmy o pozostałych zagrożeniach (14).
 
Wreszcie po godzinach spędzonych na selekcji zostaje nam do analizy 40 najlepszych i najciekawszych biznesów. Dla nich wyliczamy co do złotówki przybliżoną prawdziwą wartość wewnętrzną spółki (15).
 
 

Slajd (16) - Detektywww

 
Po tym jak zrobiliśmy wyliczenie naszych TOP 40 i poznaliśmy przybliżoną wartość wewnętrzną przypadającą na jedną akcję, musimy pamiętać, że do dokładnej oceny nie wystarczą nam same wzorki. Informacja o wycenie jedynie pomogła nam w zorientowaniu się, jak mniej więcej firma potrafi zarządzać swoimi kapitałami i jak być może rysuje się jej przyszłość. To jednak za mało do dobrej oceny. Pamiętaj, że z tych 40 spółek wybierzemy na końcu 2-3 najzdrowsze i najdynamiczniej rosnące, reszta okaże się mniej lub bardziej nietrafiona.
 
Teraz więc zaczyna się najżmudniejsza praca, tylko dla najlepszych, czyli najpracowitszych. Zaczyna się zdobywanie wszystkich możliwych informacji o każdej spółce, która z tych 40 wciąż nas interesuje (najczęściej po wyliczeniach kilka odpadnie). Trzeba przeszukać internet w poszukiwaniu wszelkich informacji o danej firmie, prezesie, wydarzeniach w przeszłości, produktach, opiniach i co tylko nam przyjdzie do głowy. Im więcej informacji znajdziemy, tym lepiej ocenimy, czy wyliczenia wartości wewnętrznej rzeczywiście wskazują na niedowartościowanie lub przewartościowanie. To etap inwestora-detektywa, który szuka najdrobniejszych dowodów w internecie, a także na wszelkie inne etyczne sposoby (np. odwiedzenie siedziby spółki, rozmowa z szeregowym pracownikiem, udział w spotkaniu z prezesem na żywo itp.) nt. faktycznej sytuacji przedsiębiorstwa.
 
Ten etap jest bardzo ważny, ponieważ w jego trakcie wiele spółek przestanie nam się podobać. To co znajdziemy w internecie albo nas zacznie zniechęcać do spółki albo zachęcać. Najlepsze spółki na tym etapie sprawią, że będziemy cali podekscytowani tym, co odkryliśmy. Dowiemy się bowiem o wielkich projektach, sukcesach, ludziach i innych ukrytych dla leniwych graczy pozytywach. Emocje zaczną buzować jeszcze bardziej, trzeba uważać, bo zaczyna się etap "nakręcania się". Jednak jeszcze długa droga przed nami do zakupu akcji. Dopiero jesteśmy w połowie.
 
  

Podsumowując

 
Bawimy się w detektywa i szukamy w internecie i nie tylko, wszystkich dowodów na to, że dana spółka rzeczywiście jest tak genialna jak myśleliśmy. Im więcej pracy, tym lepsze biznesy wybierzemy, tym prawdziwszy obraz biznesu dostrzeżemy. Podejmiemy też jeszcze mniejsze ryzyko. Ten etap pracy może potrwać nawet koło 1-2 tygodni, a nawet nieco dłużej.

Jednak dodam od razu, że nie wolno analizy robić za długo np. kilka miesięcy, bo w tym czasie wszystkie dane, wyniki finansowe, rynkowa sytuacja spółki zmienia się dramatycznie. Inwestor nie może bać się działać przy dużej, aczkolwiek ograniczonej liczbie danych. Żyjemy dziś w czasach zbyt szybkich na "perfekcyjne" inwestowanie. Perfekcjonizm to ukryty strach, nie o to chodzi. Oczywiście zbyt powierzchowna analiza działa identycznie jak perfekcjonizm i też da kiepskie rezultaty. W całym życiu sekretem jest działanie bez 100% pewności i bezpieczeństwa, a raczej podejmowanie przeliczonego ryzyka. Jak coś jest na 100% bezpieczne, to zazwyczaj jest nic nie warte (patrz lokaty i oferty bankowe). 
 

Pytania:

 
Jak zdobyć najlepsze informacje o mojej spółce?
Jakie są najważniejsze informacje do zdobycia?
 
 

PS

 
Powyżej opisywany kurs wykorzystywałem do marca 2014 r. Korzystanie z niego ma sens tylko do pojawienia się najbliższej bessy, a tej spodziewałem się już od połowy marca 2014 r.
 
Kiedy skończymy omawiać 33 slajd dostrzeżesz, że przedstawiona tu strategia GWARANTOWAŁA mi wybór, bez większego ryzyka, najlepszych dla mnie spółek-liderów takich, które powinny rozwijać się dynamicznie nawet podczas srogiej recesji. Mimo to, uznałem, że na tych najlepszych biznesach (często w całej Polsce i regionie Europy) nie zarobię pieniędzy, co wyjaśnię dokładnie po tym kursie w mojej nowej książce. Miej te uwagi na względzie i myśl samodzielnie czytając powyższy kurs.
 
 

Pozdrawiam

  

 


 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...