20 października 2014

Ebola

Cześć,


Jakiś czas temu pisałem, że "czarnym łabędziem" może okazać się konflikt Ukrainy z Moskwą. Konflikt ten nieco się uspokoił i nie wpłynął aż tak mocno na rynki. Wciąż jednak tli się w ukryciu i może się jeszcze przeobrazić w coś głupiego. Domino się i tak już chwieje, ponieważ Rosja i Ukraina są/wchodzą w recesję, a sankcje także mają swój osłabiający udział na wyniki uzyskiwane przez resztę Europy. Jest to jednak wciąż kwestia regionalna, o ograniczonym zasięgu. Prawdziwe rezultaty będzie widać za jakiś czas.


freeimages.com

 
 
Inaczej trochę jest z Ebolą, która ma wyraźny lękowy wpływ na społeczeństwa i rynki kapitałowe świata, więc może się okazać efektem globalnym, "czarnym łabędziem" większego kalibru. Nie piszę tego, żeby siebie i innych straszyć. Piszę o tym, bo to niewygodny fakt, a z faktami się nie dyskutuje. Jest to informacja ważna dla giełd, ponieważ rozszerzenie się epidemii w Ameryce czy w Europie doprowadzić może do paniki. Przyjdzie bowiem dzień, kiedy inwestorzy zadadzą sobie pytanie, czy ich spółki odczują skutki epidemii? Jeśli stwierdzą, że tak i nie wiadomo jak długo to potrwa, zaczną wychodzić z inwestycji.

Rozwoju Eboli, jej odmian i długoterminowych konsekwencji raczej nie da się precyzyjnie określić, a to może przemawiać za wyjmowaniem kapitału na wszelki wypadek. Szczególnie, kiedy pojawią się skutki ekonomiczne.
 
 

Podsumowując


Patrząc się na rynki kapitałowe świata widać, że rynki rozpoczęły na razie małą korektę. Niektóre dane makro nakładają się na efekt Eboli. Całe to zamieszanie z Ebolą można było przewidzieć wiele miesięcy temu, co pokazałem sprzedając swoje wszystkie akcje. Już wtedy wiedziałem co się będzie działo, choć nie do końca w to wierzyłem. Szerzej na temat m.in. Eboli napisałem w nowej książce.

Piszę na ten temat, aby kilka osób uchroniło sobie kapitał giełdowy i mądrze go zainwestowało. Polecam też na bankierze artykuł nt. Eboli z wypowiedzią video specjalisty. Poniżej natomiast niezastąpiony w punktowaniu absurdów Max-Kolonko.


 
 

Pozdrawiam

 
 

6 komentarzy:

  1. Trochę wiary Bartek. Po krachu będzie hossa. Na Ebolę wynajdą szczepionkę,prawdopodobnie będzie to wielki biznes dla firm farmaceutycznych.Musisz być w złej formie psychicznej. Nie piszesz nic pozytywnego ;-). Szukaj pozytywów. Twoje nastawienie udziela się innym. Zdecydowanie wolałem twoje podejście 2 lata temu.Nie chodzi nawet o giełdę, bo prawda jest taka, że może być gorąco. Wieszczysz Armagedon ;-). Ta sama planeta a ja mam trochę inne podejście. Zarobię na spadkach, potem kupię spółki akcje firm , które wyprodukowały szczepionki na Ebolę. A polityki nie rozumiem bo w niej nie jestem. Ropa tanieje bo ktoś tego chce. Ktoś się bogaci ktoś biednieje. Rosja będzie na kolanach w jej miejsce ktoś się wzbogaci np. Brazylia, Kazachstan.


    Pozdrawiam
    Piotr

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wpis,

      No pesymizmu mi się trochę udzieliło, ale jak widać trafnie oceniłem sytuację pół roku temu z akcjami. Też bym chciał wrócić do czasów, kiedy zdrowe akcje rosły po kilkadziesiąt procent w kilka tyg/miesięcy, ale oprócz optymizmu (którego ostatnio mniej) patrzę też sucho na fakty i wydarzenia światowe. Pewne rzeczy się tak łatwo nie zatrzymają, pewne nowe się pojawią. To co piszesz nie jest tak proste jak myślisz, ale o tym będę mówił dopiero w mojej książce.

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Zamiast wyczekiwac spadkow, zarabiaj na wzrostach.
    Podaje pare okazji wg mnie: PKP CARGO, PHN, SYNTHOS :)
    Podziekujesz za pol roku ;)

    Na swoich spadkach juz zarobiles ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. A jeszcze niedawno twierdziles, że nie ważne jest tak bardzo to, co się dzieje w świecie, ale ważne są fundamenty spółki, bo wtedy taka spółka i tak da sobie radę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za zwrócenie uwagi na to.

      Zgadza się do marca 2014 byłem przekonany o tym, że tak jest. Nawet prowadząc szkolenia jeszcze o tym mówiłem. Myślałem tak mniej więcej od 2003 do aż 03.2014 r. To podejście Warrena Buffetta, który nadal tak uważa. Ja jednak zmieniłem zdanie, po tym jak się głębiej zastanowiłem nad kilkoma kwestiami. Przez ok 11 lat do 2Q tego roku wierzyłem w to.

      Dziś uważam inaczej. Wszystko tłumaczę w nowej książce, zaznaczam też, że to tylko moje zdanie, a wielu najlepszych inwestorów świata z W. Buffettem na czele wciąż uważa, że fundamentalnie zdrowa i rozwijająca się spółka wystarczą w długim terminie , aby zarabiać!

      Ktoś tu się myli i wszystko wskazuje na to, że prawdopodobnie tym kimś jestem ja ;)) Ale osobiście myślę, że jednak mam rację. Czas pokaże.

      Pozdrawiam

      Usuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...