10 września 2014

Skrócony kurs "Akcje przy kawie" - slajd 1 z 33

Cześć,

 
Pomyślałem, że skoro ograniczam inwestowanie na giełdzie do minimum(mam w prywatnym portfelu jeszcze jedynie opcje put na grudzień i marzec), to oddam Ci moje prawie 16-letnie doświadczenie i wyjaśnię, jak wybierałem dynamicznie rosnące spółki. Warsztat "Akcje przy kawie" pozwalał mi w prosty sposób wyselekcjonować dobre, zdrowe biznesy, zminimalizować ryzyko inwestycyjne i wybierać najdynamiczniej rosnące spółki. Przypominam, że do momentu kiedy inwestowałem tylko w akcje i stosowałem opisane w szkoleniu zasady, Portfel Bart był kilka razy lepszy od WIG (Benchmarku).

Przedstawione tu zasady będą musiały być podane w dużym skrócie. Normalne szkolenia trwały ok. 5-7h, odbywały się w miłej atmosferze przy aromatycznej kawie i można było zadawać mi dziesiątki pytań, plus otrzymywało się wiele bonusów. Każda osoba samodzielnie przeprowadzała również próbną selekcję. Tu tego nie będzie, kurs podany zostanie w wersji light, a jego zawartość w niektórych kwestiach wymaga już uaktualnienia - te miejsca postaram się zaznaczyć.

Kurs "Akcje przy kawie" na pewno wniesie w Twoje inwestowanie kilka świeżych myśli. Nie chcę tej wiedzy zatrzymywać tylko dla siebie, a wielu Czytelników bloga zapewne zamierza dalej inwestować na giełdzie. Te kilka moich wskazówek, na pewno niektórym osobom się przydadzą i trochę ochronią ich kapitał. Dodam też, że warsztat odnosi się głównie do rynku akcji, na którym biłem benchmark właśnie dzięki stosowanym zasadom.
 
Szkolenie "Akcje przy kawie" pokazuje, jak selekcjonować najlepsze dla konkretnej osoby spółki przy minimalnym ryzyku. Nie uwzględnia jednak moich najnowszych odkryć inwestycyjnych, o których powiem więcej prawdopodobnie dopiero po zakończeniu tego warsztatu. Zarówno kurs, jak i te nowe odkrycia są już gotowe, dzięki temu dzieląc się nimi z Tobą, zamknę pewien etap w swoim inwestycyjnym życiu. Zdejmę z siebie mój giełdowy bagaż i podsumuję zdobytą wiedzę.

Kurs był przygotowywany z myślą o początkujących lub osobach z krótkim, kilkuletnim stażem.
 
 

Slajd 1 - Kurs "Akcje przy kawie", czyli jak dokonywałem selekcji zdrowych, mocno rosnących spółek? 

 
 
freeimages.com






      

Dlaczego? Dlaczego? D...

 
Jedną z najważniejszych rzeczy jakie każdy inwestor musi zrobić, kiedy zamierza zacząć inwestowanie na giełdzie(albo już inwestuje), jest zadanie sobie pytania: dlaczego chcę zająć się inwestowaniem? Dlaczego przyszedłem na giełdę? W jakim celu? Musimy to wiedzieć, bo może pomyliliśmy miejsca, a szukamy czegoś zupełnie innego. Dlatego odpowiadając sobie na pierwsze "dlaczego", należy pogłębiać odpowiedź zadając sobie kolejne "dlaczego". Pod pierwszą powierzchowną odpowiedzią, trzeba doszukać się prawdziwego powodu.
 
Część osób, które przychodzą na giełdę chcą po prostu zarobić łatwo pieniądze na różne cele, czasem na egoistyczne wydatki. Przychodzą dla kasy. Ale pod tą motywacją często kryją się szlachetniejsze "dlaczego". Może ktoś chce zarobić, żeby kupić sobie samochód i zostać dostrzeżonym? Może chce komuś pomóc lub zrealizować jakieś wartościowe marzenie? Różnie bywa. Natomiast najgorsze jest nastawienie tylko na pieniądze, dla samego posiadania i wygodnego, leniwego życia. Jak wiemy, wszystko co robimy tylko dla kasy i tylko dla siebie, nie daje nam za wiele radości, zysków i korzyści. Zatem osoby, które przychodzą na giełdę tylko po pieniądze, szybko tracą kapitały oraz zapał. Gdy przychodzą spadki, takie osoby nie wytrwają. Najczęściej inwestują do pierwszej bessy i spłukania się.
 
 

Podsumowując

 
Giełda musi Cię przyciągnąć. Dobrze jest mieć dobry albo szczytny cel związany z pieniędzmi, które chcemy zarobić. Jeśli masz cele egoistyczne, chcesz gromadzić tylko dla gromadzenia, prawdopodobnie marnie skończysz. Jeśli chcesz zarobić na coś wartościowego, masz większe szanse na sukcesy i wytrwanie.

Pamiętaj też, że nawet najlepsze intencje nie zmieniają faktu, że "nauka kosztuje", straty są nieodłącznym towarzyszem inwestora. Na giełdzie łatwiej się traci niż zarabia, bo zarabianie wymaga dyscypliny, masę pracy i nauki. Szczególnie w nowych czasach, w których zmieniły się stare zasady gry. O Twoim sukcesie lub porażce dziś decyduje już nie tylko doświadczenie i wiedza, a znacznie więcej czynników - napiszę o nich później.

A teraz zostawiam Cię z pytaniami:

Dlaczego interesujesz się giełdą? Dlaczego tu przyszedłeś? Dlaczego?
 
 

Pozdrawiam

 
 

10 komentarzy:

  1. swietny wpis Bartek !
    jaka bedzie czestotliwosci tych 33 wpisow?
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chcę nic obiecywać, bo widzę, że jak coś obiecam, to los rzuca mi strasznie dużo kłód pod nogi. Myślę, że będę się starać wpisy robić minimum jeden na tydzień, a jak się uda to nawet 2-3.

      Pozdrawiam i dzięki za dobre słowo.

      Usuń
  2. Dziękuje i czekam na następne posty.

    OdpowiedzUsuń
  3. Jestem zaskoczony ewolucją autora bloga od głębokiej wiary w proste i logiczne zasady Warrena Buffetta, o których czytałem w ebooku "Bóg..", do wieszczącego nowy ład słowami "teraz będzie inaczej".
    Gdzie wiara w odradzanie się gospodarki? Cóż z tego, że być może czeka nas kolejny kryzys niebawem? Po to istnieją spekulanci na rynkach pochodnych, żeby można było w każdej chwili zabezpieczyć portfel kontraktami terminowymi.
    Gdzie inwestowanie w firmy, zamiast handlu akcjami?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko wyjaśnię po tym kursie. Najpierw pokaże jak do tej pory można było bić benchmark, a potem pokażę, czemu zmieniłem tak radykalnie swoje podejście. To są 2 oddzielne projekty, jeden po drugim.

      Pozdrawiam i dzięki za wpis.

      Usuń
    2. Benchmark bije się prostą zasadą reinwestowania dywidend:
      http://www.indexologyblog.com/wp-content/uploads/2013/08/500TR.jpg
      Wykres za ostatnie ponad 80lat http://www.advisorperspectives.com/newsletters11/images/12-2-fig1.gif

      Do zabezpieczania portfela akcji stosuje się instrument pochodny. Nie zgadujmy, jaka będzie przyszłość, a sprzedając spółki dywidendowe pozbywamy się dodatkowego dochodu. Sprzedając spółki w ogóle powodujemy powstanie należności podatkowej. Mając nawet mały portfel można zabezpieczyć się kontraktami CFD z depozytem 1%. Jeden Short zabezpiecza 2500zł wartości portfela.
      Dodajmy, że trzymanie kontraktów Short, jako zabezpieczenie, przynosi dochód w wysokości kosztu pieniądza w czasie. Kontrakty są notowane z premią i zazwyczaj na okres 3miesięcy wynosi ona ponad 1% (4% w skali roku). Zabezpieczający się wyłącznie kontraktami mamy dochód z dywidend, zamrożoną wycenę oraz 4% w skali roku (bilansuje się wycena aktywów i zysk/strata z kontraktu) dodatkowego dochodu po zrównaniu się ceny kontraktu z indeksem w dniu wygaśnięcia.
      Ponad to spółki dywidendowe spadają mniej, niż indeksy, więc przy idealnym zrównoważeniu wartości portfela zysk z pozycji Short będzie wyższy, niż utrata wyceny portfela akcji dywidendowych.

      Sam długoterminowiec Buffet, który rzadko się myli kiedyś na wykładzie powiedział studentom:

      Przykład zmanipulowanego artykułu:
      http://forsal.pl/artykuly/627092,inwestowanie_w_kryzysie_strategia_kup_i_trzymaj_akcje_umarla.html

      Celowe nie wliczanie dochodów z dywidend? Stopa zwrotu za 5lat (artykuł z 2012r.) na oko z wykresu 15-20%, a za 10lat ponad 50%. A indeksy są obecnie wyżej i kolejne dywidendy zostały wypłacone.
      W przypadku indeksu WIG branie pod uwagę spółek nie płacących dywidend można uznać za jawną manipulację wynikami. Portfel 225spółek?! Absurd!!!
      https://www.knf.gov.pl/Images/rynek_91_2006_tcm75-6603.pdf
      Wzięto do obliczeń wszystkie akcje z indeksu WIG z 2006r. Nawet najbardziej beznadziejne.
      Uczciwe badanie w przypadku indeksu WIG20 powinno brać pod uwagę kolejne spółki wchodzące do indeksu (wypadających z niego nie sprzedajemy wg. literalnie stosowanej zasady "kup i trzymaj", żeby badanie było uczciwe) i to od daty ogłoszenia przez giełdę korekty indeksu, a nie w dniu wejścia do niego.

      "Chcecie czegoś innego niż wartość? Jednak ludzie nie chcą uwierzyć. Wybierają rzeczy, które są emocjonalnie satysfakcjonujące – powiedział. – Ludzie, którzy nie wierzą, szukają natychmiastowego bogactwa. Ale ci, którzy chcą być bogaci szybko, nie będą nimi nigdy – dodał. "

      Od siebie dodam na koniec, że nie wyobrażam sobie portfela akcji złożonego z minimum 50 spółek. Mamy na naszej giełdzie ponad 120spółek płacących dywidendę. Kilkanaście spółek wypłaciło w 2014r. 8-10% dywidendy, a zdarzyły się przypadki ponad 10%. Wiele spółek wypłaciło 2razy więcej dywidendy, niż można otrzymać z najlepszej lokaty bankowej!
      Głównym zyskiem z trzymania akcji jest udział w jego zyskach, czyli dywidenda. Rozwijająca się spółka płacąca obecnie 6-10% dywidendy i powiększająca zyski, może za kilka lat przynosić regularnie roczny dochód z dywidendy ponad 10% w stosunku do ceny zakupu. Oznacza to, że maksymalnie w 10lat zarobimy przynajmniej 100% i nadal będziemy posiadać akcje. Po 40latach zarobimy nie przynajmniej 400% na samej dywidendzie. ZYSK ZE ZMIANY CENY AKCJI JEST MNIEJ ISTOTNY DLA WYNIKÓW TEJ STRATEGII.

      Po bańce internetowej nikt nie chciał w 2001r. pożyczyć pieniędzy spółce LPP, która widziała perspektywy dynamicznego rozwoju. W dodatku nasze banki będące w większości własnościa zagranicznych podmiotów, nie chciały umożliwiać LPP ekspansji, kiedy spółkom odzieżowym z ich krajów brakowało pieniędzy w czasie kryzysu.
      Gdyby nie OFE, to prawdopodobnie marki Reserved, House czy Croop nie odniosłyby takiego sukcesu!
      OFE kupowały te akcje w ofercie publicznej po 46zł (z głowy), a LPP wypłaci z zysku za 2013r. prawie 94zł dywidendy (stopa dyw. 204% w stosunku do ceny zakupu!)

      Usuń
    3. Cześć,

      Wszystko byłoby pięknie, gdyby nie to, że przedstawiasz wizję giełdy sprzed lat, a nie uwzględniasz nowych faktów. Już niedługo wyjaśnię, dlaczego Buffett jest ostatnim bastionem inwestorów długoterminowych "kup i trzymaj" i dlaczego to co piszesz się nie sprawdzi. Spółki dywidendowe to żadne rozwiązanie, kiedy wartość akcji spada, poza tym dywidendy wypłaca do momentu posiadania zysków.

      Więcej wyjaśnię po kursie.

      Pozdr

      Usuń
  4. Widzisz - Ty Bartku kończysz, a ja zaczynam. Kiedyś pod koniec lat 90-tych interesowałem się giełdą - na temat papierów wartościowych -akcji pisałem nawet licencjat (w 2001r). Na Twojego bloga zaglądam regularnie i ciężko mi się pogodzić z tym już kończysz. Życzę pomyślności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za komentarz.

      Tak to bywa, jedno się kończy, coś nowego zaczyna ;) Giełda pozostanie mi jako przyjemne hobby.

      Życzę Ci sukcesów.

      Pozdr

      Usuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...