18 lipca 2014

Robi się gorąco

Cześć,

 
Ostatnio niewiele piszę na blogu, bo specjalnie nic nowego się nie dzieje. Panuje chaos przeplatany raz optymizmem, to znów pesymizmem. Wg mnie tego drugiego niestety będzie więcej.
 
 

Balon jest nadmuchany czy pusty?

 
Zapewne wielu Czytelników bloga posiada w swoim portfelu jakieś akcje i niespecjalnie przejmuje się zawirowaniami na świecie. Jest to rodzaj nadziei która sugeruje inwestorowi, że rynki będą rosły, bo w USA giełda rośnie. Jest to nadzieja wyczekiwania hossy jaką znamy z lat poprzednich tj. zakończonej "przegrzaniem i szaleństwem tłumu". Ok. też bym taką powtórkę z historii chciał zobaczyć, ale wg mnie to mrzonki. To pułapka na niedoświadczonych. Dziś trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy rynki światowe to balony rozdęte do granic wytrzymałości? Wg mnie większość rynków światowych jest na skraju swoich możliwości(np. USA), a jak któryś pęknie to będzie: "BUM!"
 
 

Udało się i się nie udało! ;)

 
W połowie marca "udało mi się" sprzedać wszystkie moje akcje z portfela, plus siostra pozbyła się akcji Wawel(po 1372 zł/akcja dziś 950 zł). Ja wyszedłem z Neuki po 244,25 , dziś jest po 219,10 zł; wyszedłem z MedicalAlgorithmics średnio po 278 zł a część akcji sprzedałem za 286 zł - dziś cena to 206,10 zł; wyszedłem też z Windmobile w połowie stycznia sprzedając akcje za 9,62 zł mówiąc, że spółka przestanie rosnąć, bo jest nieuczciwie rozwadniana - dziś cena jej akcji to 8,39 zł;
 
Piszę to, abyś wiedział, że kilka miesięcy temu dało się przewidzieć obecne spadki i na własnym przykładzie to udowodniłem. Wiedziałem że muszę sprzedać mimo, że moje spółki były bardzo mocne fundamentalnie i miały dobre perspektywy. To była dobra decyzja, być może na szczycie hossy.
 
Rynek jest zagrożony dalszą przeceną. Być może łudzisz się, że ceny niektórych akcji już tak spadły, że niedługo zaczną się ponownie wzrosty? Nie, niedługo zaczną się prawdziwe spadki, a to dlatego, że gospodarki ani trochę nie są zdrowsze niż np. kwartał temu, kiedy sprzedawałem akcje.
 
"Nie udało mi się" natomiast przejść płynnie od zyskownej sprzedaży akcji do zyskownej transakcji w opcje. Niestety zabrakło doświadczenia i dobrego timingu, 2-3 kwartały edukacji to zbyt mało. Myślę jednak, że gdy niedźwiedź pojawi się w pełnej okazałości, moje wysiłki zaprocentują i przyniosą owoce.


freeimages.com
 
 

Kto pierwszy?

 
Rynek amerykański, chiński lub japoński często dyktują światu trendy. Trzeba pamiętać, że rynki nie rosną w nieskończoność i wg mnie cały świat czeka z utęsknieniem na trochę ochłody w postaci mocnej korekty. Myślę, że lada dzień/tydzień rynki pomimo tego, że są sterowane przez rządy i banki centralne, zanurkują pod wpływem siły podaży. Czy będzie to tylko zwykła korekta? Zobaczymy. Wg mnie, czas iluzji się kończy.
 
 

Domino się przewraca czy nie?

 
Na początku roku kiedy mieliśmy Majdan a potem Krym mówiłem, że to Czarny Łabędź, którego konsekwencje powoli zaczną wpływać na rynki regionu i świata. Dziś widać, że tamte wydarzenia rozpoczęły pewien cykl niepokojących działań, które wpływają na gospodarki regionu i je osłabiają. Konflikt po cichu narasta. Nowa tragedia z zestrzelonym samolotem linii lotniczych Malezji, wg mnie wywoła jeszcze mocniejsze sankcje, niż te wprowadzane wcześniej. A to oznacza, dalsze narastanie niepokojów i skutków konfliktu na Ukrainie. Módlmy się o pokój na Ukrainie i innych regionach.
 
 

Podsumowując

 
"Podziwiam" szaleńców, którzy siedzą jeszcze z akcjami w portfelu. Większość z nich już mocno oberwała na wybiórczej, mocnej korekcie, którą widać choćby po moich spółkach. W Polsce nie ma wzrostów takich jak na zachodnich rynkach, czy w USA. Żyjemy w innych realiach i inaczej musimy postrzegać naszą i inne giełdy. U nas zamiast napływu miliardów dolarów mamy odpływ miliardów złotych - OFE muszą wychodzić z akcji spokojnie, aby nie wywołać paniki. Kolejne 4 mld zł w gotówce będą musiały być przelane do ZUS bodajże w listopadzie. A OFE to przecież tylko ułamek GPW.
 
Dlatego zachęcam wszystkich do ostrożności. Bardzo wiele przemawia za tym, że rynek wkrótce zaliczy w najlepszym razie sporą korektę(wg mnie to raczej będzie już bessa). Pamiętajmy też o tym, że media nigdy nie przestrzegą nas przed końcem rynku byka, jak również o tym, że dane makro podawane są za okres z przeszłości, a nie z dzisiaj.

Trzymanie akcji w przeddzień dużej korekty, a być może w przeddzień "Wielkiej Bessy" jest zachowaniem irracjonalnym. Długoterminowe inwestowanie przy tego rodzaju spadkach jakie nas czekają, będzie złą decyzją. Już niedługo wyjaśnię więcej na ten temat i opiszę Ci dlaczego tak się dzieje, dlaczego przestałem inwestować długoterminowo. Wytłumaczę też wszystkim jak od wieków działają rynki kapitałowe na całym świecie, jaka główna siła steruje rynkami i jak ona powstaje. Napiszę jak powstają i od czego zależą rynki byka i niedźwiedzia.
 
Myśl samodzielnie! Musisz widzieć przed innymi to czego nie widać, a to wymaga myślenia - podobnież najcięższej pracy na świecie, dlatego tak niewielu się jej podejmuje. 
 
 

Pozdrawiam

 
 

22 komentarze:

  1. a jak tam na kontraktach czy opcjach decyzje moze warto to tez opisac :D?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze za wcześnie :)

      Dzięki za wpis

      Usuń
    2. Bartku masz dużo racji. Też spodziewam sie w najlepszym wypadku sporej korekty

      Usuń
    3. IceQ jest coraz bliżej...

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. dalej czarnowidztwo...w kolko to samo..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam zacząć pisać optymistycznie(jak na innych portalach) abyś nie psuć Ci humoru i abyś czuł się lepiej?

      Czas pokaże czy gadałem głupoty, czy nie.

      Jeśli chcesz czytać, żeby było Ci miło, to polecam 80-90% innych portali i blogów. Powodzenia.

      Usuń
  3. Jest jeszcze coś takiego jak wspinaczka po ścianie strachu.
    Pozdrawiam
    Paweł

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest coś takiego, ale każdy wie, że to nie trwa długo.

      Pozdr

      Usuń
    2. To nieprawda. Cała hossa to wspinaczka po ścianie strachu. "Byki wchodzą schodami, niedźwiedzie wyskakują oknem". Jeśli chcesz uniknąć ściany strachu, załóż lokatę.

      Usuń
    3. "Byki wchodzą schodami, niedźwiedzie wyskakują oknem". - Ten schemat już nie działa. Niedługo wyjaśnię dlaczego i co się zmieniło. Większość powiedzeń giełdowych już nie działa - powtarzanie ich jest błędem! Mamy nowy rynek i działa on wg nowych zasad, których do tej pory nigdy na giełdach nie było.

      Pozdr

      Usuń
  4. Kiedyś lubiłem czytać Twojego bloga. Jednak ostatnio w ogóle się nie da. Od pół roku za wszelką cenę próbujesz udowodnić, że masz rację i za chwilę będzie przecena. Pomyliłeś się. Nie Ty pierwszy i nie ostatni. Żyj dalej.

    PS Nikt nie wie kiedy nastąpi zwrot na rynku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od pół roku staram się ostrzec mniej doświadczone osoby, że niedługo stracą pieniądze. Samemu sprzedając kilka miesięcy temu dałem wyraźny sygnał, że może nie jest kolorowo. I choć załamania rynku jeszcze nie ma, to załamanie na wielu akcjach już nastąpiło. Ja sprzedając uniknąłem dużych strat, a jak sam zauważasz korekta nawet się jeszcze nie zaczęła :)

      O tym czy się pomyliłem decyduje rynek, a nie Ty czy inny anonim.

      Krytykować anonimowo każdy umie. Jeśli czujesz się tak silny w inwestowaniu, może pora założyć własnego bloga podpisanego imieniem i nazwiskiem? Życzę sukcesów.

      Usuń
    2. Bartek, chodzi też o to, że przestałeś pisać o inwestowaniu tak naprawdę. Jeśli twierdzisz, że spadniemy - co robić (co robisz?), żeby na tym zarobić? Bo wieszczenie krachu, który nas *prędzej czy później* czeka - sorry, ale nie jest jakoś szczególnie odkrywcze...

      Usuń
    3. Hej,

      Na blogu jest cisza przed burzą. Niedługo wszystko wyjaśnię. Zresztą co do inwestowania powiedziałem już wiele, a ponieważ rynki się zmieniły, dlatego nie kontynuuję tematu.

      Co robić? Wyjaśnię to już niedługo. Czekam na zakończenie pewnych procesów, potem na blogu będzie więcej wpisów.

      Wg mnie krach jest blisko, gdybym w to nie wierzył, miałbym akcje w portfelu. Może w poniedziałek? Kto wie.

      Pozdr

      Usuń
  5. Zainwestuj w eurogedon.

    OdpowiedzUsuń
  6. czekasz na co??? na zalamanie na gieldzie -20 % i wtedy pojawi sie wpis...."a nie mowilem"...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, spodziewam się takiego scenariusza i wtedy powiem, "a nie mówiłem".

      Usuń
  7. no to ok, twoja sprawa. tylko nie traktuj anonimowych postow jako tych gorszych basz mniej wnoszacych do dyskusji. ja np. prawie od poczatku trwania tego bloga pisze anonimowo bo nie chce mi sie zakladac ani konta ani swojego bloga wiec zluzuj

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anonimowe wpisy zawsze traktuję z przymrużeniem oka.

      Pozdr

      Usuń
  8. Bartek ,jak w kasynie stawia na kolor czerwony i kiedyś na pewno trafi :)

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...