16 kwietnia 2014

Niszczycielskie sankcje?

Cześć,

 
Moja sugestia, że Majdan i Ukraina to czarny łabędź zaczynają nabierać realnego koloru. Putin się nie zatrzymuje i wydaje się jakby wszystko doskonale przewidział. Gdy cały świat zajmował się głównie lobbowaniem ideologii gender w swoich krajach, Putin budował strategię odzyskania ziem po byłym ZSRR. Niestety dostrzegam niepokojący fakt, że były oficer KGB wyprzedza ruchy NATO i przywódców światowych jak wytrawny szachista. Wysokie ceny ropy są dla niego priorytetem. Co najciekawsze ani trochę nie boi się konsekwencji swoich działań oraz sankcji, myślę bowiem, że jest na nie przygotowany i dokładnie wie kiedy, co powiedzieć lub wdrożyć.  Wie też, kiedy rozgrzać lub uspokoić opinię publiczną i w jaki sposób.
 
 

Strach jest mocniejszy od najlepszych prognoz i danych makro!

 
Mechanizm giełdowy przy spadkach działa wg prostego mechanizmu:
 
OBAWA zamienia się w NIEPOKÓJ, ten w STRACH, a strach w PANIKĘ.
 
Gdy dojdzie do paniki, powłączają się stop lossy i nie wiadomo dokąd nas one doprowadzą. Gdy ludzie panikują, tratują innych, na nic się nie patrzą, walczą o przetrwanie za wszelką cenę. Dlatego pojawiają się co jakiś czas czarne czwartki/piątki/poniedziałki itp. 
 
 
freeimages.com
 

Podsumowując

 
Rosja się nie cofa i nie kuli przed zachodem, bo wie, że lepiej panuje nad sytuacją i wie, że nikt nie będzie walczył o kraje, które nie należą do NATO i/lub UE. Stosuje nowoczesne metody walki - bez rozlewu krwi, w sposób arogancki ale i "nudnawy", przejmuje po kawałku wpierw Ukrainę, gwarantując sobie brak ostrej reakcji zachodu. Jest to też taktyka nieprzewidywalna - wg mnie, za jakiś czas Putin zaskoczy świat niekonwencjonalnymi ruchami, ponownie dezorientując działania zachodu.
 
Polska jest dziś w dość dobrej sytuacji tylko dzięki przynależności do NATO, nie sądzę aby Rosja zaatakowała kraj członkowski. Tak czy inaczej sankcje dla Rosji zbliżają się wielkimi krokami i jeśli wejdą w życie mogą napaskudzić w odradzaniu się gospodarek europejskich oraz rynków azjatyckich - te drugie już coś kichają, plus Afryka walczy z Ebolą. Te i setki innych czynników wpływają negatywnie na rynki i umysły inwestorów. Przejawiają dziś oni pierwsze objawy obaw, niepokoju i strachu... Najstabilniejsze dotąd spółki zaczynają spadać np. LPP, Wawel, Neuca itd. Czy domino o którym wspominałem zaczyna się przewracać?

Yellen zapowiada "silną gospodarkę na horyzoncie" w USA i cieszy się dziś z "beżowej księgi" FED. Czytamy: Yellen powiedziała, że wielu bankierów centralnych i ekonomistów spodziewa się powrotu pełnego zatrudnienia i stabilnych cen na koniec 2016 roku. Byłaby to najsilniejsza gospodarka od dekady. - Po tych słowach giełdy amerykańskie rosną, a ja tym bardziej po takim zapewnieniu utwierdzam się, że zbliżamy się do końca wzrostów.
 
I tak na koniec dla uspokojenia dodam, że jest Wielki Tydzień. Na rynki światowe i wszelkie problemy światowe możemy zatem spojrzeć ze zdrowym dystansem! Globalne kryzysy nie są zbyt wielkimi wydarzeniami w porównaniu ze zbliżającą się Paschą. Zaczynają się Święta Wielkanocne i są ważniejsze dla człowieka od tych wszystkich "wielkich problemów świata". Kto roztropny, ten już jest po spowiedzi, gotowy na wszystko, patrzący na ten szalejący świat z pokojem w sercu. "Nie lękajcie się" to najlepsze słowa na ten i każdy czas.
 
 

Podaj wpis dalej. Dziękuję! 

 

6 komentarzy:

  1. Nie strasz nie strasz bo sie zesrasz. Twoj wynik portfela pokazuje skutecznosc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Portfel Bart po 43 miesiącach inwestowania w akcje był 5 razy lepszy od WIG(benchmark).

      Ostatni miesiąc to transakcja w opcje, których się dopiero uczę od kilku miesięcy i nie spodziewam się od razu zysków. Koszt edukacji zwraca się z czasem :)

      Pozdr
      PS http://www.moc2.pl/nie-boj-sie-krytyki/ - współczuję

      Usuń
  2. Bartek , trochę tutaj źle rozumujesz....
    Nie liczy się co było , a to co jest.
    Sam wiesz ,że gdybyś był firmą i pokazał tak drastycznie złe wyniki to Twoje notowania były by dziś w alertach rynku.
    Czas skończyć okres , w którym opcje są tarczą do obrony wyniku portfela.

    Pilot samolotu nie od razu siada za stery , żeby uczyć się latać .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wpis,

      Gdybym był firmą, to miałbym odpowiednie fundusze na rozwój, na inwestycje w aktywa, na wydatki stałe itd., więc wyniki nie byłyby uzależnione od takich wahań.

      Na blogu pokazuję natomiast fundusz giełdowy, więc nie ma porównania do prowadzenia spółki. Mógłbym kontynuować inwestycje tylko w akcje i wtedy Portfel Bart systematycznie zwiększałby przewagę nad WIG - skończyłem ten etap na 5x lepiej od WIG. Więc nie wiem o jakiej obronie portfela mówisz - był lepszy od większości funduszy akcyjnych.

      Opcje są nowym etapem portfela i nie liczę, że od razu będę umiał na nich zarabiać tak jak na akcjach. Aczkolwiek jestem dobrej myśli, za kilka/kilkanaście miesięcy będę czerpał profity z podjętej nauki.

      Ja jestem z tych inwestorów, którzy naukę teorii łączą natychmiast z nauką praktyki. Dzięki temu uczę się najszybciej jak się da: z błędów innych i na błędach własnych :) NewConnect tez mi odradzano a po roku zarabiałem na akcjach więcej niż dało się zarobić na starym parkiecie.

      Więc po prostu idę swoim rytmem i zobaczymy jak na tym wyjdę. Każdy niech znajdzie swoją drogę inwestycyjną.

      Pozdrawiam :) i Radosnych Świąt!

      Usuń
  3. Putin nie jest problemem , problemem jest nadmiar gotówki po stronie amerykańskich firm które to tą gotówkę kiszą nie tworząc miejsc pracy i wolą ją przeznaczyć na takie działania jak na Majdanie.

    OdpowiedzUsuń
  4. >wielu bankierów centralnych i ekonomistów spodziewa się powrotu pełnego zatrudnienia i stabilnych cen na koniec 2016 roku. Byłaby to najsilniejsza gospodarka od dekady< pod warunkiem że amerykański fiskus będzie karał za kiszenie tej gotówki w co wątpię.

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...