12 lutego 2014

Inwestor + biznesmen

Cześć,


Przeczytałem jakiś czas temu krótki artykuł i polecam przeczytać go teraz, abyś zrozumiał co chcę przekazać. Tutaj: Jak zostać bogatym człowiekiem? 
 
Uważam, że prof. Rybiński w opisanym przykładzie ma wiele racji. Może nie chodzi o to by każdy zajmował się koszulkami, co po prostu, by zrobił coś od siebie dla innych, by na swój sposób zmieniał świat na lepszy.
 
Warto też zauważyć, że inwestorzy giełdowi mają większy potencjał pomnażania kapitałów, niż ten opisany w artykule(x2). Jednak wg mnie największe szanse na sukcesy mają praktycy i rynku kapitałowego i biznesu. Pisałem o tym nieco więcej rok temu - tutaj. Podałem wtedy super cytat W. Buffetta: „Jestem lepszym inwestorem, ponieważ jestem biznesmenem i jestem lepszym biznesmenem, bo jestem lepszym inwestorem”. Jak widać, te dwie drogi są ze sobą ściśle połączone, a nie rozdzielone. Warto o tym pamiętać.



 

Czy każdy powinien próbować swoich sił w zakładaniu biznesów?

 
Uważam, że to nie głupi pomysł. Nawet jeśli spróbuje się biznesu tylko raz, na całe życie będzie to cenne doświadczenie. Poza tym z biznesem jest tak jak ze wszystkim - na początku jest się do kitu :)

Obecnie prowadzę/uczestniczyłem dopiero w trzech biznesach. Każdy biznes uczy/ł mnie czegoś innego, zbliżył mnie do sukcesu, do stworzenia czegoś fajnego. Jeśli wyciągam wnioski z popełnianych błędów w przeszłości, to tak naprawdę nie ponoszę porażek, bo to tylko kolejne szczeble na drodze do biznesowego sukcesu. Tajemnica polega na tym, by elastycznie i wytrwale dążyć do celu. Walczyć o wolność i marzenia do skutku.
 
Stojąc po drugiej stronie lustra, tj. pracując z różnymi ludźmi i służąc swoje usługi innym, inaczej postrzega się spółki. Myślę, że moje doświadczenie w biznesach pozwala mi np. lepiej rozpoznawać atrakcyjne firmy, szczególnie z NewConnect.
 
 

Podsumowując

 
Zgadzam się z prof. Rybińskim, że jeśli chce się być bogatym, to dobra praca, oszczędzanie i inwestowanie na giełdzie, może się okazać dla większości osób tylko iluzją w drodze do niezależności finansowej. Tak swoją drogą, to z tego co wiem, większość(wszyscy?) milionerów i miliarderów jest biznesmanami + inwestorami, a nie samymi inwestorami.

Uważam, że warto kilka razy wejść w biznes, w spółkę z kimś mądrym i uczciwym albo założyć jednoosobową działalność. Każdy z nas ma talent, którym może służyć innym. Trzy razy się nie uda, ale za dziesiątym razem osiągnie się coś, co przekroczy nasze wyobrażenia. Pojawią się pieniądze na kolejne inwestycje, a na giełdowe spółki spojrzy się z lepszej, szerszej perspektywy.

Myślę, że to szczególnie dobra sugestia na czasy kryzysowe, kiedy pracy jest coraz mniej, a roboty i programy informatyczne powoli będą przejmować obowiązki pracowników korporacji.
 
 

Podaj wpis dalej. Dziękuję.

 

8 komentarzy:

  1. Ja od kilku tygodni mam swoją firemkę i łączę ją z pracą etatową. Jest ciężko, praca po 12 godzin na dobę to standard, póki co nie zobaczyłem jeszcze pieniędzy, bo zarobki poszły na opłaty itede... Ale już stwierdzam, że to świetne doświadczenie. Polecam każdemu spróbować! A samym inwestowaniem nie da się zbić majątku. Bajki o dochodzie pasywnym wkładam tam, gdzie ich miejsce...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo i życzę dalszego rozwoju i sukcesów :)

      Usuń
  2. Mam swoją firmę od kilku lat ;-). To co się dzieje w urzędach decyzje zgody, koncesje to świetne doświadczenie ;-) .Zastanawiam się ostatnio po co mi takie doświadczenie. Doświadczenie z walką z biurokracją i niekompetencją urzędników ;-). Po co to komu. ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się przyda i takie doświadczenie. Aczkolwiek nie mówię, że te utrudnienia państwa to przyjemność. Jednak gdyby prowadzenie firmy było łatwe, to każdy by ją prowadził. To spore wyzwanie i brawo, że się go podjąłeś. Zmieni się rząd, to może coś uproszczą inni ;) Pozdr , dzięki za wpis

      Usuń
  3. Wiecie co mam swoją mikro DG i dla mnie większą wartością jest rodzina, niż poświęcania całego czasu na budowanie biznesu. Dla mnie dzieci to najlepsza inwestycja. Trzeba sporego wysiłku, żeby wychować, wykształcić i przekazać wartości. Praca nie jest najważniejsza na świecie, a zarabianie pieniędzy to środek, a nie cel. IMHO.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wpis.

      Wiesz jadąc na etat do firmy na 8h + 1-1,5h podróż, to też nie masz wiele więcej czasu. Ja uważam, że obydwie sprawy są ważne, rodzina oczywiście ważniejsza, tylko też nie oddzielam tego, w ten sposób. Miliony osób łączy te dwie sprawy, da się to połączyć uważam, tak aby zachować we wszystkim jakiś umiar.

      Własny biznes najtrudniejszy jest na początku, później może być tak, że będzie się miało 5 dni w tygodniu wolnych na rodzinę, bo biznes będzi sprawnie działał.

      Pozdr

      Usuń
  4. Bartek a co myślisz o kredycie maklerskim? Fajnie jakbyś kiedyś jakiś post temu poświęcił. mBank oferuje do 200% kapitału własnego (w tym bierze się pod uwagę akcje, obligacje i gotówkę) na ok 5%, prowizja 0,7%. Jeżeli się trzyma akcje długoterminowo to wygląda to dość atrakcyjnie pod warunkiem że taki kredyt weźmie się w czasie dołka bessy lub w jej okolicach. Fajnie by było jakbyś napisał coś o tym. Gratuluje wpisów, miło widzieć że nie dajesz się przeciwnościom :). Dzięki za podpowiedź do kupna świetnej książki "Twoje pieniądze się liczą". Pozdrawiam Cie serdecznie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hej Piotr :) dzięki za wpis i dobre słowo. Dobry pomysł z tym tematem, napiszę niedługo na ten temat.

      Przeciwności jest rzeczywiście co niemiara, ale krok po kroku idę do przodu i wierzę że się wszystko fajnie poukłada :)
      książka bardzo fajna i polecam każdemu!

      Dzięki Piotr za wpis i pozdrawiam

      Usuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...