17 stycznia 2014

Portfel Bart chudszy o ...

Cześć,

 
Zgodnie z obietnicą na fanpejdżu(osiągnęliśmy wspólnie 404 osób) zdradzam zmiany w Portfelu Bart.
 
Z portfela wypadła spółka z NewConnect, czyli sprzedałem wszystkie akcje WindMobile. Średnia cena sprzedaży to 9,62 zł. Aktualizację Portfela przeprowadzę jak co miesiąc 3-go nowego miesiąca.
 
 
sxc.hu
 
Dlaczego sprzedałem? Napiszę w najbliższym czasie, nie wcześniej jednak niż przed osiągnięciem 414 fanów bloga na FB ;)
 
 

Dnia lepszego niż dobry!

 

45 komentarzy:

  1. Bez komentarza....pamietam jak kupowales wmo i zachwalaes..ochy i achy, dlugi termin itd....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, dzięki za komentarz.

      Czyli do końca życia nie mogę zmienić zdania?
      A co jeśli świat się zmienia, polityka firmy się zmienia? Mam czekać? Na co? Na cud?

      Wszystkie spółki, które kupuję kupuję z myslą, na lata. A że na razie wszystkie mnie rozczarowują po jakimś czasie, to je sprzedaję. Cała filozofia. Nie przywiązuję się do spółek.

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. "Najpierw pojechałem poznać osobiście prezesa Wind Mobile na spotkaniu dla inwestorów w Warszawie. Prezes Igor Bokun wraz z członkami firmy potwierdzili moją bardzo dobrą opinię o firmie. Podobają mi się w tej firmie zarówno dotychczasowe wyniki finansowe, ambitne plany, pasja, osoba i styl bycia Prezesa. Bardzo ciekawie mogą zakończyć się prowadzone rozmowy z partnerami na całym świecie, przykładowo w popularnej ostatnio Afryce."

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wpis.

      Na ostatniej konferencji również byłem i na tej podstawie mogłem zmienić decyzję.

      Pozdrawiam

      Usuń
  3. nie wiem dlaczego sprzedałeś windmobile podobno świetną spółkę ze świetnym zarządem, ale dzielenie się wiedzą za dodatkowych fanów na FB jest co najmniej żałosne. Będę dalej czytał, ale teraz ostrożniej tego bloga.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wpis.

      Dla mnie to fajna zabawa wymiana lajków za artykuł :)

      Powtórzę raz jeszcze. To że rok temu spółkę zachwalałem, nie znaczy, że muszę ją już zawsze zachwalać, zwłaszcza kiedy zachodzą duże zmiany w całej spółce.

      Dla mnie to logiczne. Przykro mi, jeśli ktoś mnie naśladuje, bo proszę by nikt tego nie robił od wielu lat.

      Na szczęście wymyśliłem sposób, jak zrobić, żeby nikt mnie nie mógł naśladować i żeby nie było żadnych pretensji. Niedługo o tym napiszę :)

      Pozdrawiam

      Usuń
    2. Czy to taki dobry sposób to nie wiem, raptem 3 osoby mają żal bo niedawno kupiły a chcesz zmieniać cały fajny system ;)

      Usuń
    3. Nie ważna jest ilość. Chodzi o to, że ten blog w przeciwieństwie do innych, ma uczyć myślenia na giełdzie, a nie naśladowania. Ma dawać w ten sposób wędkę, a nie ryby.

      Obecnie portfel dawał gotowe ryby, na szczęście wymyśliłem sposób jak zrobić, żebyście mieli podgląd online na to co kupuję, ale z opóźnieniem, tak aby kupno akcji w momencie ujawnienia było już nieopłacalne.

      Dzięki temu nikt więcej nie będzie mógł mieć pretensji o cokolwiek, a w zamian zacznie lepiej analizować i inwestować na GPW :)

      Pozdrawiam i dzięki za wpis.

      Usuń
    4. Skoro ma dawać wędkę to niech daje. Dawno nie był fajnych rad.

      PS. Czy będzie kolejna książka. Pomyśl o tym. Nie musi być darmowa, bo etyka nakazuje zarabiać na własnych doświadczeniach.

      Usuń
    5. Dzięki za wpis.

      Postaram się zatem dać trochę więcej rad i dobrych wpisów. Dzięki za motywację :)

      Książka to moje małe dzieło, powstaje i mam nadzieję, że za jakiś czas będę mógł powiedzieć coś więcej. Na razie żadnych terminów nie podaję, bo nie chcę nikogo rozczarować.

      Pozdrawiam

      Usuń
    6. Mi naprawdę dużo dała książka, zmieniła praktycznie całe moje nastawienie.
      Dodatkowo myślę, że nakierowala na właściwe tory :)

      Więc mimo wszystko wędkę juz dawno temu dałeś ;)

      P.S. Nowa spółka z NC/GPW?

      Usuń
  4. Dzięki za wpis.

    Dla mnie to fajna zabawa wymiana lajków za artykuł :)

    Powtórzę raz jeszcze. To że rok temu spółkę zachwalałem, nie znaczy, że muszę ją już zawsze zachwalać, zwłaszcza kiedy zachodzą duże zmiany w całej spółce.

    Dla mnie to logiczne. Przykro mi, jeśli ktoś mnie naśladuje, bo proszę by nikt tego nie robił od wielu lat.

    Na szczęście wymyśliłem sposób, jak zrobić, żeby nikt mnie nie mógł naśladować i żeby nie było żadnych pretensji. Niedługo o tym napiszę :)

    Pozdrawiam

    Kupiłem dawno i zarobiłem. Nie oceniaj ludzi po wpisach. To że wyczuwasz żal nie znaczy, że osoby ubierały się po 6,7,8,9 czy 10 zł. Blog to fajna zabawa, natomiast ja osobiście wolę realne lajki. Jak chcesz załatwię kolejnych 50-ciu lubiących, by podnieść Twoje statystyki, ale chyba nie o to w tym wszystkim chodzi. Zamiast wymyślać nowe zasady wróć do dawnych. Lubiłem sprawdzać wybrane przez Ciebie firmy i je filtrować.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja lubię lajki a la szantaż ;) W ten sposób odcedzam ludzi, którzy mają stosunek "roszczeniowy" do bloga i chcą nic nie robiąc, kazać mi robić to co oni chcą.

      Spędziłem na blogach kilkadziesiąt tysięcy godzin i za darmo dzielę się wiedzą od 11 lat, jak ktoś ma z tym problem, to przepraszam że żyję. Niestety nie spełnię jego zachcianek.

      Wszyscy roszczeniowcy-lenie będą przeze mnie ignorowani.

      Pozdrawiam

      Usuń
  5. mi się bardzo nie podoba podejście a'la szantaż -" nie napisze jeśli nie będzie nowych fanów. "

    Wiadomo , za wszystkim stoją pieniądze ,ale żeby aż do takich sposobów się odnosić ???

    OdpowiedzUsuń
  6. Dokladnie, fajny blog mial wpisy, ale podejscie chce 50 lajkow i powiem wam dlaczego to i tamto, to cos w rodzaju szantazu. Mogles rownie dobrze napisac przelejcie mi na konto 100 zl, jak bedzie to bedzie wpis...dziekuje i poszukam innego bloga do motywacji.

    OdpowiedzUsuń
  7. Aha i jeszcze pomysl z tym, zeby mowic o transakcjachi po fakcie, moim zdaniem bardzo zly pomysl.
    Po pierwsze masz kilkudziesieciu czytajacych wlasnie z tego powodu ze moga kopiowac twoje ruchy to raz, a po drugie staniesz sie malo wiarygodny, bo przeciez po fakcie latwo jest sie czyms chwalic a chyba nie o to chodzi...to ma byc pelen realizm i tego najabrdziej ja jako aktwyny czytelnik szukam wsrod bloggerow....jezeli tego nie ma to sory, ale dla mnie jestes kolejnym mitomanem i moge tobie wierzyc badz nie. W takim wypadku przegrywasz z konkurencja....przynajmniej z mojego punktu widzenia..
    pozdr..

    OdpowiedzUsuń
  8. Właśnie dlatego muszę przestać mówić online co kupuję, bo zależy mi na dobru Czytelników :)

    OdpowiedzUsuń
  9. jezeli nie bedzie mowil online, to nie mow wcale tylko prosze dla zgodnosci wszytekiego zmien opis o sobie w blogu "Od marca 1999r. inwestuję na GPW. Przeszedłem bessy i hossy. W latach 2002-2008 r. zarobiłem na akcjach GPW prawie 0,5 mln zł...." ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Za etos masz u mnie unlike na fejsie i choc jestem tu od 2011 roku, dzis mowie bye bye, bo dopuszczalna, zdrowa granica "akrobacji" w Twoim wydaniu zostala z mojego punktu widzenia przekroczona. PA

    OdpowiedzUsuń
  11. Moim zdaniem właścicielowi bloga nerwy puszczają bo hossa się kończy max. do czerwca - sierpnia ... po tej korekcie ostatnia 5 fala .... a autor nie zarobił na niej :) chwyta się różnych sposobów na zarabianie ... luźne gadki przy kawie za ponad 1 tysiąc złotych .... a teraz zbijanie lajków .... albo raczej laików których na giełdzie nie brakuje:)

    OdpowiedzUsuń
  12. Wydaje mi sie, ze nie jest z nim tak zle, ale czesc ludzi poinwestowala w spolki portfelowe blogera i niestety potracila kase, zwlaszcza jezeli kupowali ostatnio...ja sie do nich niestety zaliczam i rowniez uwazam ze zachowania Bartka jest w tym przypadku nie fair...nie skreslam go do konca, dam mu szanse na poprawe. Nie podoba mi sie to zdanie "Spędziłem na blogach kilkadziesiąt tysięcy godzin i za darmo dzielę się wiedzą od 11 lat, jak ktoś ma z tym problem, to przepraszam że żyję. Niestety nie spełnię jego zachcianek." -chyba raczej nie za darmo....

    OdpowiedzUsuń
  13. Gubisz się kolego Bartku w tym co robisz .
    Pieniądze zaślepiają Cię .

    Cytuje CB wielki chrześcijaninie :

    "A ja lubię lajki a la szantaż ;) W ten sposób odcedzam ludzi, którzy mają stosunek "roszczeniowy" do bloga i chcą nic nie robiąc, kazać mi robić to co oni chcą.

    Spędziłem na blogach kilkadziesiąt tysięcy godzin i za darmo dzielę się wiedzą od 11 lat, jak ktoś ma z tym problem, to przepraszam że żyję. Niestety nie spełnię jego zachcianek.
    Wszyscy roszczeniowcy-lenie będą przeze mnie ignorowani."

    Teraz mój komentarz do tego .
    Przez cały okres istnienia blogu piszesz jaki Ty jesteś wierzący i och ach .
    Gdy nadchodzi fala krytyki to piszesz o oddzielaniu ludzi ?
    Dzielisz sobie na tych lepszych co będą Ci lajkować i tych gorszych co skrytykują jeśli trzeba?
    Tego Cie Biblia uczy ,żeby dzielić ludzi ?
    Gdzie ta Twoja wielka wiara ?
    Może jednak siebie nie znasz do końca i nie jesteś taki wspaniały ….

    Po drugie kto tu ma jakieś roszczenia ?
    Ludzie Ci tylko napisali ,że nie akceptują takiego stosunku do drugiego człowieka , więc nie rób tutaj z siebie ofiary bo nikogo to nie obchodzi ile godzin spędzasz na pisanie ,a z tego co widać nie prowadzisz go bezinteresownie.

    Nikt tutaj nie chce spełniania zachcianek tylko realistycznego podejścia bez „coś za coś” .

    Z twojej nowej polityki wynika ,że chcesz z siebie zrobić blogowego guru , którego wyniosą na szczyty lajki i portfel ,który będzie pisany po faktach . Niestety ,ale nikt nie jest głupi i nie da się nabrać , a jeśli tak się martwisz o blogerów to regułkę z dołu strony ustaw na samej górze :
    „Wszystkie analizy oraz przemyślenia zawarte na tym blogu są wyłącznie moim osobistym spojrzeniem na daną kwestię i nie mogą być traktowane jako rekomendacja w rozumieniu przepisów Rozporządzenia Ministra Finansów z dnia 19 października 2005 r. w sprawie informacji stanowiących rekomendacje dotyczące instrumentów finansowych, ich emitentów lub wystawców (Dz.U. z 2005 r. Nr 206, poz. 1715). Zgodnie z powyższym nie ponoszę odpowiedzialności za decyzje podjęte na podstawie informacji zwartych na tym blogu. „

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mogłem się powstrzymać ;)

      "Przez cały okres istnienia blogu piszesz jaki Ty jesteś wierzący i och ach .
      Gdy nadchodzi fala krytyki to piszesz o oddzielaniu ludzi ?"

      :) a Ty taki wierzący jesteś ?:)

      "Nikt tutaj nie chce spełniania zachcianek tylko realistycznego podejścia bez „coś za coś” ."

      Hehe :) no tak. W końcu na świecie wszystko jest za darmo ;) Kliknąć like lub "udostępnij" na FB w podziękowaniu za wpis FB to za dużo ;)

      Naprawdę ludziom się w dupach poprzewracało ;) rozszczeniowość "internauty" jest tragiczna...

      Usuń
  14. wszystkim rozgoryczonym polecam blog Pana Michała Stopki :
    http://www.michalstopka.pl/

    Po zapisaniu na NEWSLETTER daje za free fajne analizy (nie trzeba lajkować :)

    OdpowiedzUsuń
  15. spoko poprawi sie chlopina, lubie go za szczerosc (np. spowiedz Barta), ale juz za te komenty nie za bardzo. Najwidoczniej takie ma podejscie i niestety straci czesc czytajacych, pytanie czy mu na tym zalezy?:) Po podejsciu mysle ze nie za bardzo....czy to zle czy dobrze on wie najlepiej, bycmoze chce oddzielic ziarna od plew...:)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wy sobie chyba jaja robicie! Dostaliście wyłożoną na tacy, w pigułce czyjąś pracę, czyjąś wiedzę zdobywaną latami i macie czelność pluć za to w twarz? Jak potrzebowaliscie dostac e-booka to inaczej śpiewaliście. Ja rozumiem,że apetyt rośnie w miarę jedzenia ale hipokryzja odmóżdżyła Was do reszty! To jest Bartka blog,Bartka kasa i Bartka portfel o czym oficjalnie wszędzie pisze i kładzie nacisk,że NIE JEST MAKLEREM! Małpujecie najpierw a potem pretensje do garbatego. Chce lajki bo tak to sobie wymyślił to jego sprawa. Tak jak Waszą jest czy będziecie lajkować czy nie! Ja jeż zapytałam Bartka w mailu skąd ten ruch ale tylko po to by mi wytłumaczył a nie by się teraz na gwałt ratować i obrzucać błotem! Cały net to różne blogi, jedni tworzą je z pasji, inni dla kasy...ale to JA decyduję,który jest dla mnie interesujący i dlaczego. Bardzo dobrze,że nie mówisz Bartku online o swoich ruchach bo dzięki temu Twój portfel jest tylko TWÓJ! I niech każdy zagląda do swojego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie do końca masz rację...jak tak niech prowadzi pamiętnik w wordzie...

      Usuń
    2. On prowadzi pamiętnik tu bo tak mu się podoba, bo to jego blog...Ty nie musisz tego czytać! tak ja uważam. "Niech prowadzi pamiętnik"...brawo :) nie wiem kim jesteś ale skoro mówisz obcemu człowiekowi co ma robić i jak to musisz być GOŚĆ :)

      Usuń
    3. Jeśli to jego prywatny pamiętnik to nie powinien żebrać o lajki :)

      Kim jest Bartek jeśli obcym ludziom nakazuje lajkować bo w innym wypadku nie uzupełni swojego pamiętnika ?!?!

      Usuń
    4. Kazdy ma po trochu racji, ale jak Bartek chce prowadzic bloga w sposob interaktywny z czytelnikiem a nie wersja a'la pamietnik to nie powinien w ten sposob podchodzic do sprawy...
      pozdr

      Usuń
    5. Ale Ci obcy ludzie nie muszą nic lajkować jeśli tego nie chcą...Bartek chce by lajkowali jeśli chcą wiedzieć dlaczego zrobił tak a nie inaczej :) dla mnie to nic nie normalnego. Też stosuję różne konkursy na fejsie za lajka w celach biznesowych i marketingowych i są ludzie, którzy chętnie biorą w tym udział a są tacy, którzy mają to głęboko gdzieś :) Ja po prostu nie rozumiem dlaczego przystawia się gościowy pistolet do głowy tylko dlatego, że ktoś zmałpował jego ruchy i idzie na dno jak Titanic :) Przecież zobaczcie sami - zrobilibyście dokładnie to samo na jego miejscu! Bartek wierzył w WMO ale zadziało się dla niego coś co zaburzyło to zaufanie i jak na mądrego inwestora przystało...pozbył się akcji. Ma do tego prawo-jego kasa, jego akcje, jego sumienie! Dlaczego ma trzymać akcje firmy, która z jakichś względów nie spełnia już jego oczekiwań?

      Różnica jest tylko jedna: Bartek wie dlaczego sprzedał a Ci co najbardziej go zaatakowali nawet nie wiedzą dlaczego kupili :):):) Jak dla mnie mógł zrobić jeszcze inaczej - powiedzieć z tygodniowym opóźnieniem, że sprzedał i wtedy napisać dlaczego :) aż boję się pomyśleć co by się wówczas zadziało na tym blogu :):):) Dla mnie jego wiarygodność jest dalej taka sama...dając swoją wiedzę teoretyczną chce z tego żyć. Ludzie-to jest jego praca poniekąd, pasja i zabawa z tego co widzę. Gdyby umiał piec bułki to pewnie by to robił :) Ja chce się od niego nauczyć a nie jak cień wisieć na ogonie z każdym ruchem. Już kiedyś mega hiper makler mi doradził kupno akcji....do dziś odbija mi się to czkawką! Dlatego myślę, że każdy powinien nauczyć się wyciągać wnioski z tego co robi i dlaczego...i samemu odpowiadać za swoje czyny a nie szukać winnego :)

      Usuń
    6. "Różnica jest tylko jedna: Bartek wie dlaczego sprzedał a Ci co najbardziej go zaatakowali nawet nie wiedzą dlaczego kupili :):):)" To jest the best :) sedno sprawy! :)

      Usuń
    7. Bartek wie dlaczego sprzedał a Ci co najbardziej go zaatakowali nawet nie wiedzą dlaczego kupili :):):)
      Dobij do 414 lajków to dowiesz się.
      Jestem jednym z anonimów który krytykował, ale kupił WMO mając świadomość swojej decyzji. Łączenie firm, 28% rozwodnienie nie robią na mnie wrażenia. Natomiast mały free float jest podatny na małpujących i wycena poleciała. Uważam, że Bartek ma wiedzę, sprzedał, bo coś nie jest po jego myśli, natomiast odpowiedzi jakie znalazłem po swoimi dwoma wpisami powaliły mnie. Może nerwy go poniosły, nie wiem, ale w moim postrzeganiu blogerów mocno stracił.

      Paka

      Usuń
  17. Dziś się liczy wiarygodność .Jeśli jej nie masz to jesteś jak krzesło na Titanicu ,które próbuje złapać poziom .Tyle w temacie :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Witam,
    zaglądam czasami, a więc również się wypowiem:

    1) oficjalna wymiana "artykuł za lajki". Bartek, może to najpierw Ty powinieneś coś zrobić, by jeszcze podnieść atrakcyjność bloga, a w wyniku tego pojawi się docenienie wśród czytelników, którzy z przyjemnością polecą bloga. Taki jest normalny mechanizm motywacyjny :-) A nie w przeciwnym kierunku. Jeśli ostatnie działanie było jakimś wyjątkiem od reguły, to dla mnie ok. Jeśli nie, i wprowadzasz taki "odwrócony barter" to w końcu Twój blog, więc też OK. Nie wiem jak u innych; u mnie straci on trochę w oczach i raczej chętniej lajkować nie będę.

    2) informowanie o transakcjach po fakcie. Dla mnie możesz w ogóle zrezygnować z informowania o jakichkolwiek realnych transakcjach, bo nic nie "małpuję". Zdziwiło mnie takie podejście traktujące czytelników jak małe dzieci. "Dzięki temu nikt więcej nie będzie mógł mieć pretensji o cokolwiek...". Bartek, już obecnie nikt nie ma podstaw by mieć do Ciebie pretensje. A jeśli ma to jego problem. Jeśli natomiast chcesz zabezpieczyć się przed pretensjami to znam 100% rozwiązanie - możesz zamknąć bloga i już nikt o nic w tej sprawie Cię nie oskarży.
    Moim zdaniem słabo też wypada podśmiewanie się z roszczeniowców mówiąc o "szantażowaniu" i odcedzaniu ludzi. Po co wchodzić w takie potyczki. Blog jest Twój więc pisz jak uważasz, ale póki co jest publiczny. I chyba zależy Ci na tym, by był odwiedzany.

    - "...a w zamian zacznie lepiej analizować i inwestować na GPW"; "ten blog w przeciwieństwie do innych, ma uczyć myślenia na giełdzie, a nie naśladowania" - byłoby świetnie, jeśli takie będą skutki. Tylko z czego ma wynikać ta zmiana, o której mówisz. Sam fakt, że nie podasz transakcji live, zapobiegając "małpowaniu", ceteris paribus za wiele nie zmieni. Ci co chcą się uczyć, i tak się uczą; ci co chcą małpować, znajdą innych idolów. Może warto wprowadzić jakiś nowy pomysł na bloga, może analizy spółek, może portfele "wirtualne", rozszerzenie podejścia z głównie motywacyjnego na analityczny. Takie moje pomysły na gorąco.

    Zaznaczam, że niczego nie żądam , może nie masz wcale ochoty na takie zmiany z różnych powodów. Your business is your business:)

    3) Anonim z 19 stycznia 2014 godz. 11:33: "Tego Cie Biblia uczy, żeby dzielić ludzi? Gdzie ta Twoja wielka wiara?".
    O ile wiem, Bartek nie mówi o wierze w Bloga tylko w Boga. :P Jego wypowiedź o "odcedzaniu" czytelników mnie również się nie podoba. Ale sugerowanego tutaj związku z wiarą, Bogiem czy jakimś rzekomym przekonaniu o swojej wspaniałości... nie widzę. Raczej widać wychodzące kompleksy autora takich przemyśleń.

    Łukasz

    OdpowiedzUsuń
  19. Wierzę w Boga ale gra na giełdzie niema z tym nic wspólnego. Pieniądze też nie mają nic wspólnego z Bogiem. Pieniądze to wymysł człowieka, prowadzą go do najgorszych prymitywnych zachowań. Poczytajcie wpisy powyżej. ;-).
    Nie plujmy na siebie.

    Pozdrawiam Piotr

    OdpowiedzUsuń
  20. dobra sprzedal to sprzedal...niech z tego nie robi szopki on ani nikt inny...ja tez sprzedalem a bralem po 10.5 i wogole konfernacji nie ogladalemani tej pierwszej ani drugiej, wiem ze jest zdrowa fundamentalnie tylko spolka a to najwaznijesze,z puntku widzenia AT to mamy nieudane wybicie z gornej lini ograniczenia i sie mowi trudno...
    wezme nizej, zycie toczy sie dalej a kurs wrcoi ponad 10 kwestia czasu.,...oooo

    OdpowiedzUsuń
  21. Dziękuję wszystkim za komentarze.

    Z tego co wiem, na większości blogów na świecie robi się konkursy, aby pozyskać nowych Czytelników. Ja także zrobiłem konkurs, w którym wszyscy wygrywają :) Zgadzam się, że Czytelników najlepiej przyciągnąć wartościową dla Nich treścią, nad tym ciągle pracuję.

    Pozdrawiam



    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Portfel jest najmniej ważny , mi się podobają tylko wartościowe wpisy i recenzje książek.

      Usuń
    2. Jeśli jest to blog o akcjach, to czemu nie rozmawiamy o akcjach?
      Proszę o podanie choć jednego (wpisu pod wpisem) powyżej dotyczącego akcji ;-).

      Pozdrawiam PM

      Usuń
  22. Widać kto posiadał spółkę Windmobil w portfelu.... Bartek sprzedał na górce... ogłosił na blogu .... spadło.... jak spadło to pewnie odkupi ..... znów po czasie ogłosi że dokonał zakupu na lata i znów leszcze kupią .... i tak w koło..... jak nie z tą spółką to z inną....

    ehhh ludzie nie bądzcie dawcami kapitału dla cwaniaków i oszustów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się, nie bądźcie dawcami kapitału dla cwaniaków i oszustów. Myślcie samodzielnie, róbcie analizy samodzielnie. Nie słuchajcie TV, ekspertów, maklerów itp.

      Pod każdym wpisem Portfela Bart jest na czerwono napisane:

      Uwaga! Nie ponoszę odpowiedzialności za błędne inwestycje oparte na podstawie tego bloga i Portfela Bart. Nie jestem doradcą inwestycyjnym, ani maklerem, nie mam uprawnień do rekomendacji. Naśladując mnie robisz to na własne ryzyko i za swoje straty jesteś odpowiedzialny tylko Ty. Zawsze myśl samodzielnie. Na giełdzie myśl i podejmuj decyzje samodzielnie.



      UWAGA! Inwestowanie na rynkach kapitałowych jest ryzykowne. Zakup spółek na NewConnect jest obarczony zwiększonym ryzykiem inwestycyjnym. Przed zainwestowaniem na giełdzie przeczytaj kilka książek, bo każdy rynek i inwestycja niewłaściwie zastosowane zagrażają twojemu życiu lub zdrowiu!


      Jeśli ktoś nie rozumie powyższych ostrzeżeń, to nic nie pomoże. Jednak aby jeszcze uczciwiej sprawę potraktować, teraz zmiany Bart będą podawane z tak dużym opóźnieniem, aby naśladowanie PB było zupełnie nieopłacalne bo np. po wzrostach o +50%/+100% od mojej ceny zakupu.

      Pozdrawiam

      PS
      "Naśladując mnie robisz to na własne ryzyko i za swoje straty jesteś odpowiedzialny tylko Ty. Zawsze myśl samodzielnie. Na giełdzie myśl i podejmuj decyzje samodzielnie. "
      "Naśladując mnie robisz to na własne ryzyko i za swoje straty jesteś odpowiedzialny tylko Ty. Zawsze myśl samodzielnie. Na giełdzie myśl i podejmuj decyzje samodzielnie. ""Naśladując mnie robisz to na własne ryzyko i za swoje straty jesteś odpowiedzialny tylko Ty. Zawsze myśl samodzielnie. Na giełdzie myśl i podejmuj decyzje samodzielnie. ""Naśladując mnie robisz to na własne ryzyko i za swoje straty jesteś odpowiedzialny tylko Ty. Zawsze myśl samodzielnie. Na giełdzie myśl i podejmuj decyzje samodzielnie. ""Naśladując mnie robisz to na własne ryzyko i za swoje straty jesteś odpowiedzialny tylko Ty. Zawsze myśl samodzielnie. Na giełdzie myśl i podejmuj decyzje samodzielnie.

      Usuń
    2. Decyzja jest dobra , ale musisz zmienić styl publikacji .
      Zamiast pisać np.kupiłem Monnari rok temu po 1.20zł to wklej po prostu wyciąg z konta , zamazując tylko ID klienta.

      Usuń
    3. Dzięki za wpisy.

      Dokładnie taki jest plan. Będę z opóźnieniem wklejał skany z prawdziwego konta + będę wysyłał na GMAILa mail z tytułem np. "Sprzedaż WINDMOBILE po ok 5,03. Obok będzie widoczny dzień w którym przysłałem maila. Wszystko będzie udowodnione jeszcze lepiej niż do tej pory, natomiast nikt z Czytelników nie będzie mógł mnie na ślepo naśladować i ryzykować, że coś straci.

      Jak wiecie decyzja o sprzedaży może być natychmiastowa, więc już nikt nie będzie mógł przez Portfel Bart stracić ani grosza(no i zyskiwać). Na blogu chcę mówić "JAK? inwestować, a nie w CO? inwestować. To lepsze niż dawanie gotowych ryb, bez wyjaśnienia o co w inwestowaniu chodzi. Na szczęście w internecie jest mnóstwo stron www gdzie blogerzy lub analitycy/BM mówią które akcje kupować. Tam odsyłam osoby, które potrzebują takich analiz. Gdybym oczywiście chciał mieć mnóstwo "lajkujących" też bym takie analizy robił - nie na tym jednak polega moja misja bloggera-inwestora.

      Niedługo napiszę sprostowanie nowej metody podawania info o zakupach/sprzedaży w Portfelu Bart, pewnie 03.02 wraz z podsumowaniem.

      Nie chcę aby ktoś z Czytelników był poszkodowany przez Portfel Bart i myślę, że to rozwiązanie jest na ten moment najlepsze. Jak ktoś ma lepsze pomysły to z chęcią wysłucham.

      Pozdrawiam i dzięki zarówno za pozytywne jak i krytyczne komentarze.

      Usuń
  23. kasuje moje wpisy.....buhahaha...wolnosc slowa!!!

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...