20 grudnia 2013

Jaki jest przełomowy moment w życiu każdego inwestora?

Cześć,

 
Jest taki moment, który trzeba osiągnąć, aby stawać się inwestorem rentownym. Ten moment jest bolesny, nieprzyjemny, dla wielu osób nieosiągalny. Jest taki jeden moment, który trzeba przekroczyć, bo inaczej nie zarobi się wiele na giełdzie. Jeśli go nie przejdziesz, na zawsze utkniesz na poziomie "0".
 
Czy wiesz, o którym momencie mówię?
 
 

Mam dość!

 
To moment kiedy po miesiącach lub latach bezowocnego inwestowania ktoś staje z szczerością wobec siebie i postanawia, że na zawsze kończy z hazardem, z głupotami, bezmyślnymi transakcjami na chybił-trafił. To moment kiedy ktoś bardziej chce na giełdzie zarabiać niż "inwestować". Czyli moment kiedy ma się dość inwestowania dla samego inwestowania, dla zabawy, a zaczyna się inwestować po to, aby zarabiać. Zaczyna nas wtedy denerwować utrata czasu na giełdzie, wkurza nieefektywność własnych działań.



 
To moment zero, przełomowy. Może być kilka prób jego pokonania, bo to duża psychologiczna bariera.
 
 

Jak go osiągnąć?

 
Nie wiem. Sam przychodzi. U każdego trochę inaczej, o innej porze. Sama logika i rozum to za mało. Myślę, że ten moment musi się zrodzić w bólu. Przychodzi kiedyś taki dzień, kiedy masz dość marnowania czasu i chcesz wreszcie zarabiać pieniądze.

Inwestowanie dla inwestowania to działanie podświadome, wredne i ukryte przed nami. Inwestor często nie jest go świadom przez lata. Można nawet deklarować, że właśnie dlatego się jest na giełdzie, ale czyny mówią więcej niż słowa. Czasem dopiero duża strata, uciekające zyski albo brak pieniędzy w życiu, doprowadzają do oczekiwanej złości i frustracji. I to może być ten moment. Ta chwila, kiedy na giełdzie przestajesz się śpieszyć i nie podejmujesz decyzji w oparciu o emocje. To ten czas, kiedy po raz pierwszy czytasz ze zrozumieniem dwie słynne zasady:
 
Zasada nr 1: Nigdy nie trać pieniędzy.
Zasada nr 2: Zawsze pamiętaj o zasadzie nr 1.
- W. Buffett
 
Czy już doszedłeś do tego momentu?
 
 

Polub wpis i podaj dalej.

Dziękuję.

 

3 komentarze:

  1. Buffet wielokrotnie wtapiał - sumy często przekraczające wyobrażenie śmiertelników - łamał więc swoją mądrą zasadę. Dlaczego jest więc miliarderem ? Z powodu taniego źródła finansowania i wiedzy jaką posiada (często niedostępnej dla "ulicy")
    Póki przychody są wyższe od kosztów jest dobrze - w inwestowaniu kosztem są też straty - nieodłączna część ryzyka inwestycyjnego. Zasada Buffeta wyżej przytoczona tak naprawdę to jasno wyartykułowane stwierdzenie - Nie znasz się na czymś (np na inwestowaniu) to tego nie rób. Większość ludzi na giełdzie się nie zna więc lepiej dla nich by nigdy nie inwestowali. Ani złotówki.


    OdpowiedzUsuń
  2. Mylisz się ale musisz do tego dojść sam. Za parę lat zrozumiesz :) Ja też tak jak każdy kiedyś myślałem, że rozumiem tę sentencje. Teraz już wiem ze wtedy nie rozumiałem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wpis bardzo sensowny, ale pytanie, jak nie tracić?
    Moim zdaniem, przede wszystkim nie spekulować czyli traktować zakup akcji jak inwestycję w prawdziwy biznes. Dokładnie w ten sposób staram się sam inwestować. Dziś opublikowałem swoje portfolio na moim bardzo młodym blogu. Co prawda większość spółek jest spoza Polski, ale idea wszędzie ta sama. Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...