02 grudnia 2013

Czy to ważne czy będzie hossa czy bessa?

Cześć,


Gdzie jesteśmy na poniższym wykresie? 

Nie wiem jak Ty, ale ja nie dostrzegam nadmiernego optymizmu w mediach, nie widzę też chciwości i szalejącej na ulicach fali nowo-bogackich play-boy'ów. Jest w miarę spokojnie i cicho - może przed burzą?

Czy poniższy diagram jeszcze w ogóle się sprawdza w nowej rzeczywistości? A jeśli tak, to wiesz dlaczego? I czy ten wykres dotyczy cykli giełdowych, czy poszczególnych firm?
 

Źródło: bossa.pl














 

Ciekawostka. Poniżej wstawiam wykres WIG20 w ujęciu miesięcznym. Warto spojrzeć na wskaźniki, które są wciąż w neutralnym punkcie.

 
 

Czy to ważne, czy będzie hossa czy bessa?

 
Czy zauważyłeś pewien drobny paradoks, że 50% guru wśród ekonomistów mówi, że rynek to potężna bańka, a drugie 50% mówi, ze przed nami kilka lat hossy? To są mądrzy goście, którzy mają ogromną wiedzę ekonomiczną, no i mówią sprzeczne rzeczy. Nikt z nich nie wie, co tak naprawdę wydarzy się jutro. Ich skrajne wypowiedzi są tylko po to, aby przyciągnąć opinię mediów i w razie spełnienia się któregoś scenariusza, ktoś zostanie obwołany nowym guru. To pusty marketing, w myśl zasady: i tak nikt nie będzie pamiętał jeśli się pomylę.

Szczerze mówiąc mało mnie to obchodzi, czy na giełdzie wygrają pesymiści, czy optymiści. Nie jest to też takie ważne. Ważniejsze od tego, co się wydarzy w przyszłości jest to, czy w naszym portfelu mamy wartościowy biznes. Czy jest to firma, w którą jakby nie było giełdy też byśmy zainwestowali pieniądze?

Inne dobre pytanie brzmi: Czy mamy w swoim portfelu przedsiębiorstwo, które w razie zamknięcia na wiele lat parkietu, przetrwa najbliższą recesję światową?

"Smart money" nie kupują słabych i przeciętnych biznesów. Gdy przymierzają się do zakupów, dokładnie badają biznes przez wiele tygodni lub miesięcy. Kupują zanim inni spółką się w ogóle zainteresują. Inwestują na lata, nie na dni i miesiące.

Pytania do gruntownej analizy:

Kim jestem? "Smart money" czy "tłum"?
Kim będę? "Smart money" czy "tłum"?
 
 

Podaj dalej. Dzięki. 


Pozdrawiam
 

3 komentarze:

  1. Rynek akcji jest dość trudny do przewidzenia, zresztą jak każdy rynek inwestycyjny. To duzi gracze ustalają kierunek określonego instrumentu. Mniejsi nigdy nie będą mieli takich informacji, jak posiadają ci wielcy. Ale można i trzeba próbować. Wiele informacji jest do zdobycia i można przewidywać kierunek rynku, ale to wymaga czasu i nauki.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki Greg za wpis.

    Ja uważam, że rynek akcji jest całkiem dobrze przewidywalny i nie taki trudny - piszę o tym właśnie książkę, stąd trochę mniej wpisów na blogu.

    Znacznie trudniejsze są rynki pochodne, ponieważ oprócz analizy zmian na rynku akcji, wymagają osobnej analizy zmian rynku pochodnego wraz z uwzględnianiem dźwigni i poczynań dużych inwestorów.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Bartek co sądzisz o inwestowaniu w firmy dywidendowe to jest chyba dosyć dobre rozwiązanie nawet jakby zamkneli giełdę :-)?

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...