20 listopada 2013

Jak zabezpieczyć akcje przed ewentualnym tąpnięciem programu QE?

Cześć,


Zakończenie programu QE pewnie nie nastąpi, a nawet jeśli, to tylko na chwilę. Czy zakończenie dodruku pieniędzy spowoduje spadki? Czy możliwe jest drukować w nieskończoność?

Wszyscy wiemy, że banki centralne drukują biliony w różnych walutach. Nikt na dobrą sprawę nie potrafi dziś przewidzieć czy, jak i kiedy to się skończy(może w grudniu?). Tak na chłopski rozum, to jeśli ktoś zapożycza się w nieskończoność, żyje ponad stan, to musi zbankrutować. W końcu waluta straci swoją wartość i zaufanie inwestorów.  
 

 

Jak zabezpieczyć swoje udziały przed tym wydarzeniem?

 
Czy jesteśmy psychicznie gotowi na taki dzień? Czy jesteśmy gotowi na spadek wartości swojego portfela? Czy pieniądze na giełdzie możemy stracić? Jeśli nie, to warto przypomnieć sobie kilka zasad bezpieczeństwa na niepewne czasy.
 
Aby zabezpieczyć się przed ewentualnym upadkiem systemu walutowego w przyszłych latach, najlepiej jest już dziś być współwłaścicielem tylko zdrowych i solidnych biznesów. Szkoda naszego czasu na spółki groszowe, przeciętne, osiągające od lat te same lub coraz gorsze wyniki. Drugą ważną rzeczą jest zakup akcji zanim zaczną wzrastać i dużo przed spadkami, zawsze po atrakcyjnej cenie w stosunku do wartości wewnętrznej spółki. Kupno akcji z dużym marginesem bezpieczeństwa to rozsądna decyzja i obowiązkowy wymóg bezpieczeństwa. Trzecim sposobem, który może nam pomóc ograniczyć ewentualne skutki spadków są np. opcje put. Warto zacząć się uczyć inwestowania w nie, jako formę ubezpieczania swoich akcji.

Dziś, każdego dnia musimy stawać się inwestorami coraz bardziej sprytniejszymi. Te kilka podstawowych zasad przynoszą zyski w zwykłych czasach i będą poduszką bezpieczeństwa w szalonych czasach. Rozsądek wygra nad pazernością. 
 
 

Podsumowując

 
Chciałbym i liczę na to, że przed nami jest wspaniała hossa. Mówię tak, bo z natury jestem optymistą. Najczęściej zbyt dużym, dlatego dodatkowo zastanawiam się: Czy drukowanie pieniądza może trwać w nieskończoność? Wg mnie, nie. Co gorsza, dodruk jest nie do zatrzymania(chyba że na chwilę).

Wg mnie, dzisiaj mądre inwestowanie musi uwzględniać hipotetyczny scenariusz kryzysu walutowego. Kto dziś tego nie uwzględnia ten może się mocno zdziwić. Spadki indeksów światowych o -10% w jeden dzień nie będą dla mnie zaskoczeniem, biorę to pod uwagę w swoich ocenach. Ten dzień przyjdzie niespodziewanie. Roztropność nakazuje nam, patrzeć długoterminowo na to, co może się wydarzyć na świecie i być do tego jak najlepiej przygotowanym. Najlepszym rozwiązaniem na niepewne czasy jest posiadanie w portfelu zdrowych firm, takich na dobre i złe czasy, takie wybierajmy. 
 
 

Skomentuj. Podaj dalej. Dzięki.

 
Pozdrawiam.
Dnia lepszego niż dobry!

PS Oczywiście daytraderów i spekulantów ten wpis nie dotyczy, piszę o inwestowaniu.
 
 

13 komentarzy:

  1. Moim zdaniem FED będzie brnął w QE do bólu :) Za bardzo chce chronić rynek obligacji, ale w końcu mu się to wymknie z pod kontroli. Teraz to musi wymyślić jak zacząć tapering bez taperowania. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. FED musi brnąć w QE aż do upadku i bankructwa USA. Dolar z każdym dniem staje się mniej warty. QE to zagadka, która w końcu zostanie rozwiązana ;)

      Usuń
  2. Na kryzys tylko dobra fizyczne, zloto, srebro, ewentualnie waluty, fizycznie w papierze z panstw, ktore nie sa zadluzone po uszy a jakby chcialy zadluzenie moga splacic w kilka miesiecy - Norwegia

    Nie trzymalbym zadych akcji absolutnie, zadnych opcji, niczego w postaci cyfrowej.

    Armagedon Rybinskiego nadejdzie i nie ograniczy sie do Eurogedonu, umowy kredytowe beda wypowiadane z wymogiem natychmiastowego splacenia, banki popadaja jak muchy i przed zobre kilka miesiecy bedzie bajzel.

    Nadzieja, jest, powstanie fundament pod zdrowy system oparty na zlocie, Rosja i Chiny juz sie szykuja, USD straci koszulke lidera - nikt nie wie kiedy.

    Ja obserwuje rynki i mnie na gieldzie w 2016 juz nie bedzie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Alehandro, dzięki za wpis.

      Złoto i srebro mogą być atrakcyjne tylko w pierwszym etapie kryzysu. Jeśli kryzys się wydłuży, a ludziom zacznie brakować pieniędzy, sprzedadzą złoto..

      Opcje pozwolą zniwelować dramtyczne gwałtowne spadki, a także ewentualne przeciąganie się kryzysu.

      Myślę, ze przed dobre kilka lat może być wtedy bajzel. Po kryzysie z 1929 rok indeksy podnosiły się 25 lat aby dojsc do tych samych poziomów. Jeśli systemy finansowe papierowego pieniądza się załamią, kryzys będzie większy. Może trwać krócej, dzięki potencjałowi internetu i nowych technologii, ale ja oceniam to na lata, nie miesiace.

      Pozdrawiam

      Usuń
  3. A ja oprócz minusów widzę w tym jeden duży plus. Jeśli nadjedzie ten dzień (w którym indeksy spadną o minimum 10%), wtedy wybiorę się na zakupy :)
    Oczywiście krach może być na tyle duży, że waluta będzie miała śmieszną wartość. Dobrze by było zabezpieczyć się jakoś na ten dzień, aby te zakupy można było za cokolwiek zrealizować...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak dojdzie do ząłamania systemów walutowych(oby jakimś cudem nie doszło) to problem nie skończy się na -10% pierwszego dnia. Ludzie spanikują, to będzie toksyczny strach, nieprzewidywalny. Trochę czasu to potrwa, a potem rzeczywiście będzie świetny moment na zakupy

      jeśli dodatkowo w trakcie załamania będzie się miało wystawione zabezpieczające opcje put, wtedy zarobi się a nie straci. Pieniadze przepłyną w inne ręce.

      Ogólnie konsekwencje warto sobie przemyśleć i starać się im zaradzić.

      Dzięki za wpis!

      Usuń
  4. Inwestorów wpis taki nie interesuje spekulantów i owszem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to myślę, że wszystkich na świecie interesuje to co piszę ;)))

      Pozdrawiam, dzięki za wpis!

      Usuń
  5. A i początkujących inwestorów wpis zainteresuje :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Skoro namawiasz do inwestowania na giełdzie to chyba się nie spodziewasz krachu w najblizszym czasie.
    pozdro

    OdpowiedzUsuń
  7. Opcje put zabezpieczeniem portfela ? Owszem - jeśli ten portfel to ETF. Proszę zabezpieczyć putem swoje akcje z NC. Nie da się ? No właśnie - opcje są zabezpieczeniem teksańskim.

    Kwestia jeszcze podstawowa czy opcje nabywamy czy wystawiamy...

    OdpowiedzUsuń
  8. Fajne komentarze. Tak sobie właśnie myślę, że jeszcze rok temu nikt o nieskończonym dodruku nie mówił. W tej chwili zaczęło to trafiać do większości ludzi. Za chwili będą to pewnie wiedziały również dzieci. Myślicie, że ten krach/bańka będzie aż tak widoczna? Większość przecież nie ma racji. Czy to tylko my, którzy siedzą na giełdzie kilka lat to widzą? A może nadchodzi coś jeszcze większego?

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...