10 sierpnia 2013

Jak wyeliminować ryzyko na giełdzie?

Cześć,

 
Chciałem dziś poruszyć w skrócie temat dotyczący ryzyka na giełdzie. Wiele osób boi się giełdy jak ognia. Ostatnio pojawił się artykuł na Pulsie Biznesu zatytułowany: "Amerykanie boją się bardziej giełdy niż śmierci".
 
My nieliczni inwestorzy, którzy nie boimy się tak bardzo giełdy, korzystamy na tym. Co ciekawe, osoby opisane w artykule to typ osób, które dołączają do zakupów na giełdzie przed szczytem, gdy większość inwestorów zacznie się wycofywać z rynku. Przestaną się bać dopiero wtedy, kiedy wszyscy na około będą opowiadali o zyskach z giełdy. Przez swój strach kupią akcje w samym szczycie, a ich pieniądze posłużą do odkupowania akcji od sprzedających, tj. tych mniej strachliwych inwestorów.
 
Strach to zły doradca i w życiu i na giełdzie. Dlaczego? Ponieważ za oporem, za lękami, za strachem, zawsze czai się coś wspaniałego. Oczywiście nie piszę tutaj o strachu związanym z zagrożeniem życia, a o lękach nic nie znaczących, czyli takich, kiedy naszemu życiu praktycznie nic nie zagraża np. o giełdzie.



 
 

Ludzie przeraźliwie boją się..

 
.. utraty pieniędzy i bezpieczeństwa. I jest to zrozumiałe, ważne dla każdego człowieka, jednak konsekwencje tkwienia w strachu są dla nas zabójcze. Strach to przeciwieństwo miłości, to wróg prawdziwego życia. Wiem coś o tym, bo sam wpadam często pod władzę strachu, niestety. Wszyscy się boimy, jednak kto nie pokonuje swoich lęków, ten obumiera. Kto nie ryzykuje, ten ..
 
 

Jak ograniczyć ryzyko na giełdzie?

 
Jak zatem pokonać strach przed inwestowaniem? W końcu giełda jest dla nas narzędziem, które może czasem odmienić całe nasze życie, a przedsiębiorcom dodatkowo daje pieniądze na rozwój i tworzenia wielkich projektów.
 
W skrócie postaram się wypunktować kilka moich prywatnych, zaaktualizowanych sposobów wyeliminowania ryzyka na giełdzie. Są to metody skuteczne, mimo że proste, to trudno je zastosować, wymagają bowiem pokonania własnych słabości i szybko wylatują z pamięci. Strategia bazuje na zdobytym przeze mnie doświadczeniu i na wielu popełnionych błędach. Skorzystaj z nich, jeśli chcesz.


Żeby ograniczyć ryzyko giełdowe praktycznie do zera "wystarczy" (uwaga, zapewne tylko część punktów będzie odpowiednia dla Ciebie, jesteśmy inni):
 
  1. Ciągle się uczyć i posiadać możliwie jak najwięcej wiedzy o inwestowaniu, o spółkach i branży w której działają;
  2. Zdobywać dużo praktyki w inwestowaniu, przy czym praktyka oznacza ciągłą naukę i testowanie nowych umiejętności na rynku, a nie robienie ciągle tego samego, czyli tego, czego nauczyliśmy się w pierwszym roku inwestowania;
  3. Nie robić sobie przerw w inwestowaniu na parkiecie, ponieważ zaczyna się popełniać stare błędy;
  4. Inwestować pieniądze, których nie trzeba będzie wyjmować w długim terminie;
  5. Inwestować zawsze tylko pieniądze, które w razie ich utraty, nie spowodują tragedii, czy poważnych kłótni rodzinnych;
  6. Wydzielać konkretną kwotę ze wszystkich uzyskiwanych dochodów i tworzyć fundusz z przeznaczeniem "tylko inwestycje na giełdzie" (warto też osobną część pieniędzy przeznaczyć np. na inne aktywa);
  7. Warto pamiętać o tym, by nie transferować środków zainwestowanych na giełdzie na inne rodzaje inwestycji(duży błąd, który doprowadził mnie do utraty kapitału i okradł z kilku lat czasu, potrzebnego do osiągnięcia niezależności finansowej). Lepiej pozyskać nowe środki na inwestycje w nowe aktywa, rozwijając przy tym swoją kreatywność;
  8. Inwestować tylko w te branże i spółki, które "czujemy", rozumiemy w 100%, wtedy wiemy, czy coś jest niedowartościowane, czy przewartościowane, cenne, czy nic nie warte. Podejście "na chłopski rozum", często świetnie procentuje i minimalizuje ryzyko;
  9. Nigdy nie stawiać wszystkiego na jedną kartę "wszystko albo nic"(mój częsty błąd w przeszłości); w długim terminie lepiej się wychodzi na przekalkulowanym ryzyku(moje obecne podejście);
  10. Mieć w portfelu co najmniej 2 spółki, zamiast jednej(jak w punkcie wyżej); zbyt duża dywersyfikacja portfela, to znowuż ryzyko osiągania wyników dużo poniżej benchmarku i ryzyko utraty zysków i czasu;
  11. Wyeliminować pośpiech z inwestowania, to zabójca mądrych decyzji i zysków;
  12. Wyeliminować emocje przy podejmowaniu decyzji - to nie ta gra;
  13. Zapomnieć o plotkach, radach ekspertów, bankierów, maklerów, bloggerów itd. Warto słuchać i pytać o zdanie inne osoby, lecz zawsze trzeba podejmować ostateczną decyzję samodzielnie. Tylko my jesteśmy odpowiedzialni za nasze wyniki;
  14. Stworzyć własny, przedinwestycyjny filtr, w którym wypisujemy wszystkie błędy popełnione w przeszłości, wraz z wyciągniętymi wnioskami po każdej transakcji; nigdy więcej nie popełnimy starych błędów;
  15. Chodzić na WZA i spotkania z zarządem - jakoś do tej pory  nie udało mi się być na WZA(przede mną), za to byłem na wielu konferencjach z prezesami moich spółek;
  16. Znać i używać produkty swojej spółki, korzystać z jej usług; jeśli nie cenisz produktów swojej spółki, to inni robią pewnie to samo;
  17. Ustawiać sobie zlecenia "stop loss" na swoich akcjach - osobiście nie używałem, ale można;
  18. Kupować poniżej wartości wewnętrznej, czyli sporo poniżej prawdziwej wartości firmy w przyszłości - najważniejsza zasada i najtrudniejsza. Wymaga opanowania, ciężkiej pracy i analizy fundamentalnej, ale warto, a nawet trzeba.


To są tylko najgłówniejsze zasady, istotne dla mnie. Parę z tych zasad odkryłem dopiero w zeszłym roku, kiedy zobaczyłem spadek stopy zwrotu Portfela Bart z +471% po 8,5 miesiącach do -7,74% zwrotu po 24 miesiącach. Eksperymentowanie w ostatnich latach jednak opłaciło się, dziś jestem mądrzejszy o kilka błędów. Zostawiam do przemyślenia, może któryś z podpunktów uznasz za interesujący dla siebie.


Z chęcią przeczytam też o Twoich własnych sposobach ograniczania ryzyka. Napisz w komentarzach, jeśli chcesz się nimi podzielić.
 
 

Podsumowując

 
Ryzyko inwestowania na giełdzie można ograniczyć praktycznie do zera. Najważniejszą zasadą ograniczającą powyższe ryzyko, jest inwestowanie na giełdzie tylko pieniędzy, które możesz w najgorszym razie nawet w 100% stracić i nic się złego nie stanie. Przeciwieństwem tej zasady jest sytuacja kiedy Twój mąż/żona dowie się nagle, że wziąłeś pożyczkę z banku, a pieniądze straciłeś na parkiecie.

Ważne też, by pieniędzy nie ruszać, a inwestować długoterminowo, aż do lat starości, żyjąc z dywidend oraz wypłacając sobie procent z uzyskiwanych zysków.

Natomiast wyjmowanie kapitału z giełdy na inne cele, lepiej zamienić na kreatywne poszukiwanie nowego, dodatkowego kapitału.
 

 

Podaj dalej - polub lub udostępnij wpis. Wielkie dzięki!

 
Pozdrawiam.  

Udanego wieczoru i spokojnej niedzieli. Weekendowa muzyka :)

 


32 komentarze:

  1. Mój sposób ograniczania ryzyka to stop loss w nieprzypadkowym miejscu z ceną z zamknięcia sesji.
    Wybór silnych fundamentalnie akcji wzrostowych też jest moim ogr.ryzyka ;)
    Dywersyfikacja też jest elementem ogr.ryzyka.
    Kupowanie gdy leje się krew w tym i Twoja ,jest ogólna psychoza paraliżującego strachu -jest tanio i sprzedawanie gdy każdy chce mieć akcje -jest drogo też jest sposobem ogr.ryzyka.
    Musisz wiedzieć i rozumieć co robisz .

    Jeśli spełnisz te punkty to ryzyko praktycznie nie istnieje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki Ola er za kilka cennych metod i podzielenie się własną strategią.

      Czy stop loss często Ci się uaktywnia?

      No i jesteś kolejną osobą, która widzi tę prostą rzecz, że giełda może być miejscem z mocno ograniczonym ryzykiem, choć wielu z lęku nigdy się tu nie pojawi.

      Pozdr

      Usuń
    2. To zależy jest czas że uaktywniają się stosunkowo często,a jest czas że wcale - zależy głównie od okoliczności,siły i innych rzeczy.Jest to trochę skomplikowane,ale ważne że działa i chroni kapitał !

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dzięki Marcin,
      No wreszcie jakiś pozytywny komentarz ;)

      Pozdr.

      Usuń
  3. Czegoś tu nie rozumiem. Nie zawsze jest możliwe posiadanie/używanie produktów danej spółki, bo cena produktu często przewyższa wartość pakietu naszych akcji. Co byś na to powiedział?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć,

      Oczywiście mówiłem tylko o sytuacji gdy np nasza spólka produkuje pastę do zębów. W przypadku gdy spółka np buduje okręty sprzedawane np do Azji, nie da się sprawdzić produktu. Wtedy jednak możemy poczytać opinie klientów o statkach, no i co ważniejsze czytać sprawozdania finansaowe, w których zobaczymy czy sprzedaż rosnie czy się waha.

      Stale rosnące przychody mogą świadczyć, że firma ma sposób na pozyskiwanie klientów i że produkt jeat ceniony na rynku. Uzywanie produktów to oczywiście tylko jeden ze skłądników oceny biznesu, pozostaje kilkaset innych, które można znaleźć w internecie.

      Pozdr

      Usuń
  4. Moja nauka na giełdzie to około 10 lat:) .... ale opłaciło się... dziś dzięki nauce na błędach i wypracowanej strategii Kupna i Sprzedaży mam takie spółki w portfelu jak CCC, Azoty, Zamet, Ekoexport, Integer, Wawel :) i inne. W sumie mój portfel liczy na dzień dzisiejszy dokładnie 30 spółek:)

    Mając !!!STRATEGIĘ!!! którą się stosuje można mieć 1 spółkę jak również 100. Moja codzienna analiza zajmuje jakieś 20-30 minut:) Kiedyś siedziałem nad analizą całe godziny i mialem takie wyniki że szkoda gadać:)

    Jeśli mogę coś doradzić to Ci uparci i wytrwali którzy myślą o giełdzie non stop (jak ja:)) prędzej czy później poznają tajemnicę inwestowania i przy zaangażowaniu na rozsądnym poziomie bez szkody dla rodziny, bliskich itp, osiągną SUPER WYNIKI:)

    Warto się uczyć i szukać zlotego środka w inwestowaniu.

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. bardzo ciekawe..... :D jeszcze brakuje Ci LPP , może KGHMu , Workserwice, Relpol, Trakcja , CSS i jeszcze parę z nagazowanym kursem :D

      Widać ,że jesteś inwestorem idealnym który się nigdy nie myli ...

      Szacun Kolego ;-)

      Usuń
    2. Z tej listy spółek co napisałeś mam Workservice. Jeszcze jedna pasuje do mojej strategii inwestowania a mianowicie LPP :) z tym że pomimo sygnału kupna nie zakupiłem jej z powodu braku wolnych środków.

      Oczywiście że się mylę. Pomyłki i straty likwiduje jeden z parametrów który stosuje, pozwala on też na utrzymywanie spółki w portfelu. Drugi parametr decyduje o wyborze spółki i momencie jej kupna.

      Stosunek trafień przewyższa pomyłki liczbą oraz zyskiem z poszczególnej transakcji. Trafiona spółka może dać 100 - 200 % zysku podczas gdy strata w moim przypadku to od 10 - 30 %.

      Pozdrawiam.

      Usuń
    3. Zapomniałem dodać istotę mojego inwestowania:)

      """" DROGIE SPÓŁKI SĄ JESZCZE DROŻSZE """""

      i warto je mieć w portfelu :)

      Pozdrawiam.

      Usuń
    4. Cześć

      Gratuluję zwycięskiej strategii, myslę że zgodna z predyspozycjami strategia dopasowana do osoby, moze dawać dobre wyniki. Życzę dalszych sukcesów.

      Dodam może tylko jedno, że drogie spółki w końcu spadają, czasami na chwilę, a czasami na lata, lub na zawsze. Sztuka polega by zorientować się, który wariant właśnie się rozgrywa :)

      Pozdr

      Usuń
    5. Oczywiście, że drogie spółki też spadają dlatego gdy pojawia się sygnał sprzedaży wg mojej strategii pozbywam się takiej spółki... czasami bywa tak iż sprzedałem a to była tylko korekta i dana spółka ponownie wrasta.... gdy pojawia się sygnał Kupna na takiej spółce to odkupuje jej akcje, czasami wyżej niż się ich pozbyłem. Jednakże stosunek zysku do straty jest po stronie tego pierwszego.

      Pozdrawiam.

      Usuń
  5. Masz w portfelu 30 spółek i analiza zajmuje Ci tylko 30 min. dziennie??? Jak to robisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ do analizy stosuje dwa parametry oraz analizuję spółki które mam w portfelu oraz tylko te spółki które w danym dniu wzrosły co wynika z mojej filozofii inwestowania .... gdyby cały parkiet spadał analiza zajmowałaby mi 5 minut:) i ograniczała się do spółek które mam w portfelu. Nie interesują mnie te spółki które spadają.

      Z biegiem lat okazało się iż najprostsze metody są najskuteczniejsze. Mnie nauka zajęła 10 lat i nieraz zgrzytałem zębami iż znów z miesiąca na miesiąc STRATA!!!

      Szczerze Wam powiem iż już miałem się wycofywać z giełdy aby nie tracić czasu i kasy i w głowie zaświtała myśl że dam sobie ostatnią szansę i zastosuje prostą metodę..... i chyba Ta szansa dana mi była od tego Najwyższego:) .... dlatego też na tym blogu o tym pisze.

      Pozdrawiam.

      Usuń
    2. No to życzę wzbogacania się i hojności względem bliźnich :)

      To dość częsta sytuacja, kiedy w momencie rezygnacji, pojawia się nagle rozwiązanie lub jakaś podpowiedź, która może zmienić wszystko.

      Pozdr

      Usuń
  6. Ok, patrzysz tylko na zmiany ceny, ale w takim razie możesz przegapić wezwanie na akcje, emisję z prawem poboru

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak naprawdę cena zawiera WSZYSTKIE informacje :) Te dobre i te złe :) Gdy rośnie tzn. że coraz więcej chętnych na daną spółkę .... dlaczego? .... gdy spada .... dlaczego? dlatego że grono inwestorów posługuje się analizą fundamentalną i ja z ich wiedzy korzystam ale analizując nie gąszcz raportów ale ceny akcji, ale niewątpliwie czasami jakaś informacja może zaskoczyć.

    Generalnie nie zajmuje się szukaniem wezwań na akcje czy emisji akcji. Dla mnie cena jest najważniejsza a reszta to jej pochodne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cena nie zawiera wszystkich informacji, raczej bazuje na neurotyczno-emocjonalnym zachowaniu uczestników rynku i ma niewiele wspólnego z prawdziwą wartością firmy, szczególnie przy wahaniach krótkoterminowych.

      Aczkolwiek, jeśli umiesz tak zarabiać, masz skuteczną strategię bazującą tylko na cenach, to może dla Ciebie to będzie okej.

      Z własnego doświadzenia wiem, że bazowanie na samych cenach i wykresach mi osobiscie przynosiło bardzo mierne rezultaty, ale są pewnie osoby, które tak zarabiają.

      Pozdrawiam

      Usuń
  8. Ganta też kupiłeś po 3zł jak róśł ?
    A może KGHM po 190 zpakowaleś ?
    Twoja teoria o dwóch parametrach to raczej niespełniona bajka .

    Na giełdzie jest też spekulacja i nie powiesz tutaj ,że te wskaźniki cen Cie prowadzą . Tacy jak Ty zazwyczaj kupują na górce :)

    Idąc Twoim tokiem myślenia to musiałbyś wykupić wszystkie spółki bo każda ma cykl wzrostowy i spadkowy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyś dokładnie przypatrzył się tym walorom co podałem to znalazłbyś wspólny mianownik który je łączy a nie drwił. Ale widocznie boli jak Ktoś napisze iż zarabia.

      Tak Gant spełniał warunki do kupna w 2004 roku :) ale ja wtedy traciłem a nie zarabiałem. Obecnie Gant nie jest przeze mnie do kupienia przez najbliższe 3-4 lata nawet gdyby wzrastał 100, 200, 300 i więcej % :) Po prostu wiem już że dla mnie Gant na kilka lat dla mnie to temat zamknięty.

      Odnośnie KGHM to ostatni sygnał Kupna był po 140 zł a sprzedaży po 170zł .... zresztą dla mnie sygnał S nadal obowiązuje na tym walorze.

      Sam sobie przeczysz ostatnim zdaniem.

      cyt: "...idąc Twoim tokiem myślenia to musiałbyś wykupić wszystkie spółki bo każda ma cykl wzrostowy i spadkowy...."

      Do kupna są te w cyklu wzrostowym:)więc kupuje te w cyklu wzrostowym gdy pada sygnał Kupna a sprzedaje gdy pada sygnał Sprzedaży..... kiedy to robię nie powiem bo to moja metoda na którą ciężko pracowałem przez 10 lat:)

      Usuń
    2. ..... Jeśli taki mądry jesteś i twierdzisz że tacy jak ja zazwyczaj kupują na górce:) to wskaż akcje które mają dołek a które górkę.... ja otwarcie przyznaje że nie wiem... bo taka wiedza mi nie potrzebna.... i podpowiem Ci że przestań się bać kupować na "górce" bo zazwyczaj okazuje się iż górka jest dużo dużo wyżej:)

      Dla przykładu wg Was CD PROJEKT to ma górkę czy dołek? :)

      Usuń
    3. ...albo Wawel:)... kiedy miał górkę... przy 100zł, 200zł 500zł? ... a może górka dopiero będzie:)

      Usuń
  9. Cudotwórca zstąpił na ziemie :)
    W imieniu czytających bloga proszę o jakieś sugestie spółek.
    Jak nam powiesz to zrobimy dodatkowy popyt i wszyscy zarobimy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie otrzymałem odpowiedzi odnośnie Wawelu i CD Projektu

    Mają górkę czy dołek ? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie powiem Ci czy to górka czy dołek bo znasz się lepiej.
    To ja proszę o sugestie ,żeby zarobić sowicie jak Ty i przy okazji napędzić kolego Tobie popyt :)

    I tak przecież zarabiasz krocie więc podziel się z nami co kupić ..... akcji wystarczy dla wszystkich :p

    OdpowiedzUsuń
  12. Ja znalazłem potencjalnego następcę LPP. Spójrzcie na Tarczyński, jak ładnie rośnie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Informacja jest w cenie. Więcej na www.bankowoforum.pl

    OdpowiedzUsuń
  14. szacun :p propozycja i -8% spadek ..... To chyba nie będzie LPP :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Najlepsza spółka na GPW to będzie w tym roku URSUS. W tej chwili kapitalizacja taka jak jej przychody kwartalne. Śmiech na sali.

    OdpowiedzUsuń
  16. Witam ponowni dawno mnie tu nie było ile komentarzy ho ho ho,co jest ? lubimy przegrywać ? swojskie uczucie ? peszy nas sukces ?Do miłego ale innego ,zwycięskiego , oby jak najszybciej .

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...