31 lipca 2013

Ile procent funduszy inwestycyjnych jest gorszych od rynku?

Cześć,

 
Na Pulsie Biznesu pojawiło się ciekawe zestawienie(zobacz tutaj), które pokazuje, że fundusze inwestycyjne osiągają najczęściej wyniki słabsze, niż indeksy giełdowe.
 
Po raz kolejny można zauważyć, że fundusze rzadko kiedy dają zarobić więcej, niż jakbyśmy samodzielnie inwestowali. Fundusze są duże, mają ograniczone możliwości doboru spółek do portfela, choćby z powodu skali działania.
 
Artykuł daje zestawienie rocznej i 3-letniej stopy zwrotu względem indeksu WIG i pokazuje, że w ostatnich kryzysowych latach 70-90% wszystkich funduszy w Polsce, osiągnęło wynik gorszy od benchmarku. Natomiast chyba prognoza na 2013 r. pokazuje, że aż 97% funduszy osiągnie wynik gorszy od WIG.
 
 

Czytelniczka pyta

 
Ostatnio Czytelniczka bloga pytała mnie o radę. Od połowy 2007 r. kupiła 6 różnych funduszy inwestycyjnych i tylko w jednym miała jakiś zysk, reszta przyniosła straty - podobno spore. Chciała zamienić te stratne fundusze na inne, bardziej atrakcyjne. Nie wiedziała co zrobić, rzeczywiście sytuacja nie jest łatwa.
 
Odpowiedziałem, że warto zastanowić się, czy inwestowanie w fundusze ma sens, skoro 5 z 6 funduszy(zyskowny bazował chyba na lokacie bankowej), którym powierzyła ciężko zarobione pieniądze straciły jej kapitał i jeszcze wzięły za to roczną opłatę i pewnie prowizję. Zasugerowałem, że najlepszą opcją jest jednak samodzielna nauka, jeśli rzeczywiście chce zarabiać na giełdzie. W innym razie należy się spodziewać podobnych wyników w przyszłości.
 
Odpisałem dość protekcjonalnie, że samo zapytanie mnie o pomoc sugeruje, że podejmuje złą decyzję już na wstępie, ponieważ kompletnie nie wie w co i jak inwestować. To się musi dla Czytelniczki źle skończyć, więc odradziłem jej takie podejście do inwestowania i zainsynuowałem, że jednak bez pracy na giełdzie nie osiąga się sukcesu - jak wszędzie. Poleciłem też w takiej sytuacji zrezygnować z inwestowania w fundusze, a zamiast tego lepiej zainwestować pieniądze w swoją pasję lub w coś, co się zna i rozumie w 100% i od razu wie, że coś jest niedowartościowane(np. w biznes, brylanty, nieruchomość, malarstwo itp.). Kupno funduszy bazując na radach nieznajomych osób, to droga donikąd, odradzam.
 
 
 

Nie ma dobrej odpowiedzi

 
Na takie pytania nie ma dobrej odpowiedzi. Napisałem też w odpowiedzi, że pytanie "Co robić?" jest nie do mnie, a do Niej, to ona musi wiedzieć w co inwestować, nie ja ani ktoś inny, kogo zapyta. Jeśli tego nie wie, bardzo dużo ryzykuje. Odpowiedzialność należy w 100% do Niej, ponieważ co z tego, że ja czy ktoś inny powie, żeby zainwestować w fundusz X, a jutro okaże się, że system walutowy pękł i w jeden dzień straci -30%.

Nikt nie zna jutra, eksperci z funduszy inwestycyjnych najwyraźniej także. Patrząc na wyniki funduszy z powyższego artykułu, widać jak na dłoni, że przemyślany, mądry wybór kilku silnych spółek z WIG, da nam znacznie lepsze szanse na duży zarobek, niż powierzanie pieniędzy do funduszy. W swoim darmowym e-booku "Bóg, pieniądze i giełda!" napisałem w skrócie, jak wybierać dobre spółki i na co zwracać uwagę. Książkę może dostać każdy, kto napisze do mnie emaila, wystarczy wpisać w tytule, że chodzi o e-booka.
 
 

Podsumowując

 
 
Wklejam wykres z opisem, zwróćmy uwagę na czerwone słupki:
 
 
Fundusze są słabsze od WIG zbyt często, więcej się zarobi, ucząc się samodzielnego inwestowania. Mniej się też straci, bo jednak większość ludzi dba o swoje pieniądze bardziej, niż o "publiczne" - wystarczy spojrzeć na polityków i urzędy.
 
Wiem, że są osoby, które nie chcą się uczyć samodzielnego inwestowania i nigdy tego nie zrobią. Wtedy mogę doradzić, żeby wybierały spośród funduszy inwestycyjnych akcyjnych, z pierwszych top trzech miejsc z rankingów długoterminowych. Te trzy czołowe fundusze, które uzyskują najlepsze wyniki np. z ostatnich 10 lat, mają duże szanse zamieniać się między sobą miejscami na podium. Widać, że w długim terminie radzą sobie lepiej, niż rynek.

Jednak jeszcze lepszą rzeczą będzie inwestowanie pieniędzy w coś, co się rozumie i doskonale zna, ma się nad tym dużą kontrolę np. w swoją pasję. Im mniej wiemy o tym w co inwestujemy, dlaczego, do kiedy itp. tym ryzyko strat jest potężniejsze.
 
 

Podaj dalej - polub lub udostępnij wpis. Wielkie dzięki!

 
Pozdrawiam.
 
PS Akurat 3 sierpnia w ten weekend, jak wiesz, robię duże 3-letnie podsumowanie wyników Portfela Bart opartego na moich prawdziwych transakcjach(podawanych praktycznie w czasie rzeczywistym). Będzie co porównać, choć wiadomo, że fundusze mają utrudnione zadanie ze względu na skalę działania i ograniczoną ilość podmiotów do inwestycji.
 
 
 

9 komentarzy:

  1. Bardzo ciekawy i obrazowy opis rzeczywistości dla osób, które nie interesują sie tematyką finansowo-inwestycyjną na co dzień.Moze dzieki temu wpisowi zorientują się(sprawdzą w internecie) , iż potencjalne wzrosty na giełdach są dzieki drukarkom a nie fundamentom.

    OdpowiedzUsuń
  2. ps; Oczywiscie mam na mysli drukowanie od 2008 roku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście, że wśród tych funduszy znajdują się fundusze obligacji, pieniężne... Trudno więc mówić, zeby one biły indeks WIG :)

    OdpowiedzUsuń
  4. UFK Obligacji Korporacyjnych Open Life - warto?
    Od początku stabilny wzrost notowań jednostek o ok. 10% rocznie, minus 2% za zarządzanie rocznie i minus 1% opłaty transakcyjnej(jednorazowo). Czyli w pierwszym roku wyszłoby 7% na plus jeśli dobrze liczę. Wykres jest równy, bez wahań od początku notowań. Inwestycja na minimum 40 miesięcy tzn. po tym okresie wykup jednostek bez "kary". Brak gwarancji ochrony kapitału. Produkt w formie ubezpieczenia, więc nie ma podatku Belki. Zyski wypłacane kwartalnie.

    Co o tym sądzicie? Dla mnie ma to być alternatywa dla coraz niżej oprocentowanych lokat i sposób na ochronę kapitału plus mały zysk przy niewielkim ryzyku. Macie jakieś przemyślenia?

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam. Żeby wyrobić sobie szerszy pogląd na zagadnienie funduszy inwestycyjnych, proponuję zapoznać się z pewnym artykułem. Opisuje on wyniki inwestycyjne osiągnięte w latach 1992-2011 na rynku amerykańskim przez przeciętnego inwestora handlującego akcjami. Jak pokazują badania przecietny inwestor nie jest w stanie nawet pokonać inflacjii !!! Komentarz wydaje się zbyteczny... http://pulsinwestora.pb.pl/3054830,64882,portfel-drobnego-inwestora-najgorsza-inwestycja-wykres-dnia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS. Zauważ też, że zestawienie z tego artykułu przygotowała firma BlackRock, która jak czytamy:

      "BlackRock jest jednym z wiodących światowych dostawców usług globalnego zarządzania inwestycjami, zarządzania ryzkiem oraz doradztwa dla klientów"

      Więc na ile to jest wartościowy artykuł i nie zmanipulowany, wiedzą tylko w BlackRock..

      Pozdrawiam

      Usuń
  6. Dzięki za komentarze,

    Na inwestowaniu w fundusze zarabiają najlepiej same fundusze i ich sprzedawcy/doradcy. Wkłądając pieniadze do funduszy kompletnie nie wiemy co zarzadzający robią z pieniędzmi, a kiedy przychodzi do wypłaty, okazuje się, ze "przykro nam, ale zła koniunktura na giełdzie doprowadziła do dużych strat".

    Dodatkowo fundusze biorą pieniądze nawet za straty i wyniki słabsze niż indeksy - to wygodne dla funduszy, ale mało motywujące do super zysków, swoje i tak zawsze potrącą.

    Adam co do przeciętnego inwestora, to oczywiście nie kazdy zarobi. Ale jeśli w miarę szybko odkryje, że inwestowanie na giełdzie to kompletnie niezrozumiała dla niego rzecz, to czy przekazując pieniądze do funduszy akcyjncyh czy innych, których działania kompletnie nie rozumie, stawia się w lepszej sytuacji? Wg mnie nie, to ciągle ten sam źle obrany tor inwestycji, taki ktoś powinnien zrezygnować z giełdy i funduszy na rzecz inwestowania w swoją pasję i rozwój siebie lub coś co rozumie. Bo jak widać powyżej fundusze kiepsko mu zarobią, a w Twoim wykresie nie ma niestety wyników funduszy akcyjnych, kto wie, czy nie miałyby jeszcze gorszych wyników od inwestowania przez amatora(po odliczeniu wszystkich kosztów, które fundusze pobierają).

    Inwestowanie to praca i nauka, potrzeba lat żeby się tego nauczyć. Jak wszędzie. Ciekaw jestem jakby zapytać tych inwestorów indywidualnych amatorów ile przeczytali książek na temat inwestowania w całym swoim życiu, co by powiedzieli. Nie zdziwiłbym się, gdyby podali liczbę mniejszą niż 5 książek, większość moich znajomych, których zachęcałem do inwestowania, przeczytali z 1-3 książki.

    Jeśli ktoś się chce nauczyć inwestować lepiej niż rynek to się nauczy, wg mnie, z tym, że wpierw będzie musiał pokonać samego siebie, bo na tym polega sukces praktycznie w każdej dziedzinie. Wyrobienie w sobie odpowiednich umiejętności, charakteru i dobrej dla siebie strategii inwestycyjnej. Trzeba pokonać siebie.

    Pozdrawiam i dzięki za komentarze

    OdpowiedzUsuń
  7. To raczej pozostanę przy inwestowaniu w hobby ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. mam pytanie jeśli kupie jednostki funduszy np. w poniedziałek i na zakup będę czekał 4 dni to wartość jednostki funduszu z którego dnia będzie obowiązywać?

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...