01 czerwca 2013

Kotwica w spółce - mówi Zygmunt Solorz-Żak

Witaj,

 
Ostatnio opisywałem Ci czym jest "kotwica" w spółkach akcyjnych. Tłumaczyłem w ten sposób, dlaczego spółki nie rosną pomimo dobrych danych i perspektyw. Mówiłem m. in. na temat Cyfrowego Polsatu i ostatnio natrafiłem na wypowiedź, w której sam Zygmunt Solorz-Żak mówi nam o największych kotwicach swojego biznesu.
 
 
 
 
Wklejam zatem link do filmu (kliknij tutaj). Z dwuminutowego wywiadu można się wiele nauczyć i wykorzystać tę wiedzę w przyszłości przy wybieraniu akcji. Dodam, że osoba i wypowiedź Pana Zygmunta robi na mnie dobre wrażenie.
 
Cyfrowy Polsat to firma, która nie boi się być pionierem na rynku i odważnie wdrażać nowe technologie - to ogromna zaleta. Pytanie czy kotwica kapitałochłonności oraz mentalność pracowników jest w stanie przeciągnąć szalę ku zwycięstwu?
 
Pozostaje mi przyglądać się firmie, bardziej z ciekawości, niż w celach inwestycyjnych. Dziś jak dla mnie o sukcesie Cyfrowego Polsatu trudno spekulować - spółka ma jednocześnie sporo mocnych, jak i słabych stron. Na pewno warto się uczyć na jej przykładzie, obserwując ją, jej wyniki i zachowanie kursu.  
 
 

Zachęcam podaj dalej. Polub wpis lub udostępnij na FB. Dziękuję.

 
Pozdrawiam. 
PS  Wszystkim nam "dzieciakom" życzę udanego wieczoru.
PS' Na zdjęciu Jim Carrey, którego również trudno byłoby zmienić.
 

3 komentarze:

  1. Wypowiedź Solorza-Żaka daje dużo do myślenia, a mnie osobiście zachęca do poszukania spółek "lekkich" i z potencjałem, zamiast państwowych molochów, które zaprzątają zdecydowanie zbyt dużą część mojej uwagi.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. Z tego co czytałem, to Jego spółki są bardzo zadłużone, ale do czasu..

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzięki za wpisy.

    Dodam jeszcze, jak zauważył Mirek, że podejście Pana Zygmunta do biznesu i jego odwaga, mają spory potencjał i być może rzeczywiście kotwica okaże się tylko do czasu.. Czego mu zresztą życzę.

    Może być jednak tak, że biznesy są robione dla samego biznesu tj. tworzenie dzieła na wielką skalę, bez uwzględniania korzyści dla akcjonariuszy = ciągłe zadłużenie i nowe emisje, które "wykradają" wzrost kursu. O dywidendzie też nie ma mowy przy wielkich inwestycjach.

    Finalnie na biznesie może zyskać kilku największych właścicieli w momencie sprzedaży cąłego holdingu jakiejś światowej grupie medialnej za parę lat po osiągnięciu oczekiwanego udziału rynkowego. Mali inwestorzy otrzymają wezwanie z premią +15% i tyle z czekania.

    Oby nie - fajnie by było, jakby w końcu Polacy skupili się na tworzeniu globalnych spółek, a nie tworzeniu krajowych gigantów w celu ich odsprzedaży kapitąłowi zagranicznemu. I to w topowym momencie rozwoju i udziale rynku.

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...