28 maja 2013

Perfekcjonizm analizy a efekty

Witaj,


Czy perfekcjonizm w analizie spółek na giełdzie pomaga czy przeszkadza? Czy wspiera nasze wyniki, czy osłabia?

Perfekcjonizm jest męczący, jest podszyty strachem. W moim mniemaniu, może być szkodliwy zarówno w życiu, jak i dla wyników analiz. Idealne spółki nie istnieją. Im spółka jest bliżej ideału, tym bardziej staje się nudna i jest na uboczu. Spójrz na listę mocno rosnących spółek na GPW i zastanów się, która z nich ma wzorowe wyniki finansowe, wskaźniki, zadłużenie, zarząd, produkty, itp.?

Wartościowe spółki, które mocno rosną nie są perfekcyjne np. często są drogie względem wartości wewnętrznej. Jednak to nie przeszkadza im zwiększać dalej swojej wartości i rosnąć. Czasem zbyt restrykcyjne trzymanie się własnych zasad pozbawia nas szansy na prawdziwy sukces.
 
Idealnym przykładem dla mnie jest Integer, którego pierwszą analizę rozpocząłem, gdy kosztował około 24,40 zł. Jednak "zbyt dynamiczny" wzrost i sztywne trzymanie się własnych zasad dotyczących wyceny, zaślepiły mi potencjał wzrostowy tej spółki. W rezultacie, pomimo tego, że spółka mi się podobała, nie kupiłem jej akcji, oceniając za zbyt drogą w danej chwili(szybko wzrosła do ok 70zł) - zabrakło mi elastyczności. Dzisiaj analizuję sobie ten przypadek, by w przyszłości skorzystać przy podobnej sytuacji. Dodam, że odkrycie dobrej spółki, ale nie kupienie jej, nie jest żadnym sukcesem, a zwyczajnym błędem - nauką.

 
 
 

A co z nudnymi spółkami?


W bajce o żółwiu i zającu wygrywa nudny i powolny żółw. Nudne spółki potrafią wzrastać latami i przegonić te chwilowo, gwałtownie rosnące biznesy. Przy spółkach nudnych perfekcjonizm analizy nie jest aż tak szkodliwy, ponieważ zakres czasowy na zakupy jest dużo dłuższy. Jednak i tutaj można się zakopać w analizy lub czekać na "idealny" moment kupna. Ten moment najczęściej nie nadejdzie.
 
Dziś skłaniam się raczej ku równowadze w przygotowaniu analiz, z lekką przewagą w stronę perfekcjonizmu, aniżeli podjęcia zbyt pochopnej decyzji. Na wzrost kursu akcji wpływają setki czynników, nigdy nie mamy gwarancji podjęcia dobrej decyzji. Każdego dnia może pojawić się informacja zmieniająca reguły gry w branży, czy spółce.


Podsumowując


Można stracić na perfekcjoniźmie swoich analiz uciekając w strach przed podjęciem decyzji, przed porażką, ośmieszeniem, i w rezultacie odkładać decyzję zbyt długo. Pośpieszna analiza działa tak samo kiepsko dla wyników portfela, jak robienie idealnej analizy. 
 
Wg mnie, na giełdzie znacznie częściej sprawdza się równowaga analityczna, zamiast zbyt szybkiej lub ciągle odkładanej decyzji. Warto też pamiętać, że sama analiza nic nam nie daje, zawsze to dopiero podjęcie działania przynosi zysk lub stratę.
 
Mała uwaga. W tym momencie polecam przeanalizować własne transakcje i odkryć swój indywidualny zakres kompetencji w tym względzie. Zbadać siebie: Kiedy mi lepiej wychodzą transakcje? Gdy działam szybko, czy gdy poświęcam więcej czasu na analizę? Kto wie, może dla Ciebie szybkie podejmowanie decyzji jest korzystniejsze. Żeby to wiedzieć, potrzebujesz analizować swoje transakcje i znać ich stopę zwrotu.
 

Zachęcam podaj dalej. Polub wpis lub udostępnij na FB. Dziękuję.

 
Pozdrawiam. 
 
PS  Piszę sobie powoli drugą książkę, dlatego wpisów na blogu może być mniej.
PS' Dziś Portfel Bart wzbogacił się o dywidendę od spółki Neuca - aktualizację wartości portfela uwzględnię 3 czerwca w comiesięcznym podsumowaniu.
 
 

8 komentarzy:

  1. Czasami na Twoim blogu pojawia się pomysł, lub uwaga, która jest niesamowicie cenna, lub o której nie można przeczytać w książkach. Właśnie taką sprawę poruszyłeś. Większość inwestorów skoncentrowanych ma umysł oparty na (jakby to dobrze nazwać)... podejściu skryptowym. Oznacza to, że tacy ludzie wybierają spółkę tylko w ściśle określonych warunkach, np. C/Z<16 i ani punkt wyżej, albo wzrost zysków >5% i ani punkt niżej. Takie podejście pasuje mi do Grahama. Ja z kolei jestem bardziej wyznawcą Fishera, niż Grahama, przez co nie mam tak oskryptowanego podejścia i zastanawiałem się nad tym, czy kiedyś takie "niejasne" podejście nie wyrwie mi okazji sprzed nosa. W związku z powyższym warto jest opracować coś w rodzaju tabeli wymagań wobec spółki i powiesić nad biurkiem. Mi wymaga lista pytań Fishera, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zrobić sobie listę z ROE pięcioletnim, jakąś tam marżą, etc. By the way - przyglądam się uważnie integerowi od dłuższego czasu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieki Robert za dobre słowo i wpis.

      Myślę, że dawniej, jak i dzisiaj bardzo ważna jest elastyczność. Trzeba czasami zaryzykować i wyjść poza swój schemat, jednocześnie nie tracąc pewności siebie co do dokonanego wyboru.

      A czasami zupełnie normalnie możemy pozwolić spółce rosnąć, skoro nie przeszła naszych kryteriów. Zawsze z boku nas są spółki, które rosną dynamiczniej od naszych, jednak nie możemy ich nabyć, bo to nie jest nasz krąg wpływu i rozumienia.

      A integer trochę otworzył mi oczy, na kilka moich zasad. Dodam, że Fisher również, ale dopiero ostatnio.

      Pozdrawiam

      Usuń
  2. Bardzo ciekawy temat poruszyłeś. Warto się nad tym zastanowić poszukując spółek do naszego portfela. Spółki idealne nie istnieją.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak jak z partnerem życiowym - ideałów nie ma ;) Wszyscy mają wady i zalety. Pozdrawiam i dzięki za wpis.

      Usuń
  3. Mówiąc o spółkach ciekawych a niekoniecznie idealnych: co sądzisz o Seco/Warwick (grafen...)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie znam spółek, wiem troszkę na temat odkrytego grafenu, powiem tak..

      przełomowe odkrycia mają to do siebie, że nie wszystkie zostają ostatecznie skomercjonalizowane. Jesli grafen zacznie być przemysłowo używany, wtedy spółki, które będą w branży pewnie mocno zarobią. Im bardziej przełomowy w użyciu na świecie okaże się grafen, tym potęzniej wzrośnie segment.

      Jednak ostrożnie trzeba podchodzić do takich przełomów, bo często genialne odkrycia, są odrzucane przez rynek, a mogą być np wdrożone dopiero kilkanaście/kilkadziesiąt lat póxniej, albo w ogóle. Pozdrawiam

      Usuń
  4. Ciekawy artykuł i z pewnością skorzystam w przyszłości - na chwilę obecną Forex.

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...