06 kwietnia 2013

Czy branża gier jest atrakcyjna do inwestycji?

Witaj,

Co jakiś czas ktoś mnie pyta o rynek gier, więc odpowiadam.

Sam jakiś czas temu inwestowałem w producentów gier, zanim jeszcze branża stała się popularna na giełdzie. Wtedy dało się dużo łatwiej zarobić, bo ludzie kupowali nową wizję. Dziś po wyjściu z branży cieszę się, że zrobiłem to w dobrym momencie.

Dlaczego?

Uważam, ze branża ta ma niezwykła przyszłość. Musi się rozwijać. Każdy ma dziś komputer i urządzenia mobilne, każdy lubi czasem się "rozerwać".

Inna sprawa, że ludzie dziś uciekają od rzeczywistości, wolą być "superbohaterami" w wirtualnym, nierealnym świecie, niż być superbohaterami w realnym życiu. Ta tendencja ucieczki w wirtualny świat, raczej się będzie pogłębiać. A to będzie sprzyjać zakupom rozrywki komputerowej/mobilnej.

I wszystko zapowiadałoby się optymistycznie gdyby nie fakt, że przyszłość nawet najlepszych producentów gier jest kompletnie nieprzewidywalna. Jedna gra(mówię o serii) przynosi światowy sukces, sprzedaż milionów kopii, gdy kolejne tytuły osiągają przeciętną sprzedaż.

Produkcja gier trwa długo, natomiast trendy i zachcianki klientów zmieniają się z dnia na dzień.




Inny minus.

Jednak jednym z największych minusów tej branży staje się kapitałochłonność. Żeby stworzyć grę TOP rankingów światowych, trzeba mieć albo bardzo fajny pomysł, albo wielką machinę programistyczną do produkcji gier.

Pierwsza opcja jest mniej ryzykowna i najczęściej tańsza w produkcji. Dziś np. 10-20 super utalentowanych programistów i grafików może poznać się na forach, każdy mieszkać na innym końcu świata i wystawić prostą grę do sprzedaży w internecie. Dlatego konkurencja jest praktycznie ogromna, nielimitowana, a sukces takich małych projektów wyjmuje z kieszeni konsumentów drobne sumki.

Inni producenci gier natomiast, inwestują w nie coraz więcej pieniędzy(i czasu). Coraz trudniej jest osiągnąć wysoką sprzedaż z nowej produkcji, nie wspominając o rentowności biznesu. Zapewne słyszeliście o upadku wielkich firm produkujących gry, chociażby ta tutaj.

Niepewność = strach = kotwica.

Strach to kolejna "kotwica" dla wzrostów spółek, tym razem jest to czynnik czysto psychologiczny. Im strach większy, tym mniejsza szansa na wzrosty. Każdy nowy produkt w tej branży to wielka niewiadoma i niepewność.

A jak wiemy, dopiero gdy strach znika, spółka może rosnąć. Tak działa giełda, tak wygląda również mechanizm bessy.

Strach to również potężna kotwica.

Podsumowując:




Do wpisu skłonił mnie znaleziony ostatnio artykuł (przeczytaj koniecznie). Pokazuje on pułapkę i kotwicę tego rynku. Rynek ma ogromną przyszłość i szanse, jednak też niespotykaną konkurencję oraz alternatywy i jest do tego potwornie kapitałochłonny. Jeśli masz żyłkę do tej branży to może(sic!) zarobisz, większość inwestorów będzie jednak tylko dawcami kapitału dla spółek(częste emisje). Takich branż "pułapek" jest zresztą więcej.

Dla mnie temat tej gałęzi biznesu jest praktycznie odcięty dla inwestycji, choć nie powiem, intrygujący. Osobiście nie czuję tego rynku, nie pałam do niego zbytnim entuzjazmem, jest dla mnie za trudny. Wolę grać w inną grę na giełdzie, daje więcej zarobić.



Zachęcam Cię polub wpis na FB lub udostępnij go dalej. Dziękuję.

Pozdrawiam.


3 komentarze:

  1. Branża gier jest zdecydowanie jedną z najciekawszych, jakie w przyszłości będą szły w górę. Problemem jest jednak duża nieprzewidywalność - jeden hit nie utrzyma firmy, a by zrobić ich kilka trzeba dużej kasy niestety...

    OdpowiedzUsuń
  2. Też wydaje mi się, że rynek jest ciekawy, ale nie oznacza to, że atrakcyjny dla inwestorów.

    Akcje spółek produkujących gry są dobre dla krótkoterminowych graczy. Natomiast długoterminowi inwestorzy chyba raczej z daleka się trzymają od branży, która jest niepewna. A tak, niestety, jest branża gier.

    Ja również raczej niespecjalnie interesuję się spółkami z tego segmentu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zawsze jest ktoś, kto staje się liderem i zbiera śmietankę z branżowych zysków. Aczkolwiek to bardzo dynamiczny rynek i nawet najsilniejsi padają, więc wybór zależy od umiejętności, chęci. Dla mnie jest trudny.

    Dzięki za wpisy i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...