18 lutego 2013

Ktoś tu jest chory?

Gus podał dziś słabe dane z rynku mieszkaniowego.

Choć liczba oddanych mieszkań jeszcze nieco wzrosła, to już wydane pozwolenia i rozpoczęte budowy są w dołku.

Liczba mieszkań, na realizację których wydano pozwolenia, w styczniu 2013 roku wyniosła 8 tys. 63 i w ujęciu rocznym spadła o 24,2 proc., a w ujęciu miesięcznym spadła o 31,9 proc. - podał GUS.

Liczba rozpoczętych budów mieszkań w styczniu 2013 roku spadła o 38,4 proc. rdr i wyniosła 4 tys. 144.

Czy budowlanka właśnie zalicza dno, czy problem się jeszcze rozwinie?

Spójrzmy na wykres poniżej.




Obecnie jest zima, więc mamy trochę czynnika sezonowego, jednak przytoczone dane odnoszą się do liczb rok do roku. Nie było mnie zeszłej zimy w Polsce, więc nie wiem czy była bardziej śnieżna i mroźna jak teraz. Jednak wszystko wskazuje na to, że przyczyna leży gdzie indziej.

Problem jest o tyle niewygodny dla gospodarki, bo gdy budowlanka choruje, chorują inne branże - działa efekt domina. Jeśli mniej mieszkań znajduje nowego właściciela, to spada sprzedaż nowych pralek, lodówek, płytek na ścianę, dywanów, firanek, farb, sedesów itp. Innymi słowy, pogarsza się sytuacja wielu branż i usługodawców.

Inne kłopoty.

Taki rozwój sytuacji nie wróży dobrze na przyszłość. Warto wspomnieć też, że notujemy rekordowe bezrobocie, duże problemy Polaków ze spłatą zadłużenia(Już co czwarty posiadacz kart kredytowych znajduje się na granicy zdolności obsługi zadłużenia i spłaca jedynie minimum wymagane przez bank. Prawie 8 proc. posiadaczy kart nie może sobie poradzić nawet z tym minimum – alarmuje "Gazeta Polska Codziennie".) oraz zmniejszeniem się ilości udzielanych kredytów na rynku w 2012 r. o jakieś 20% r/r. Dodajmy do tego socjalistyczną Europę to wychodzi niezły bigos.




Podsumowując.

Wygląda na to, że budowlanka nie ma jasnych perspektyw w najbliższych miesiącach. Konsekwencją takiego stanu rzeczy mogą być problemy w kolejnych branżach i całej gospodarce. Dla wielu osób ta sytuacja to raj zakupowy, jednak dla większości rodzin, oznacza to duże kłopoty.

Taki moment jest dobry dla człowieka o tyle, że zmusza go do kreatywności, oszczędności, nowych inwestycji, zmian, podejmowania ryzyka, wchodzenia w nowe rzeczy, podjęcia się nowej edukacji itd. 

Dla giełdy może to oznaczać spore trudności ze wzrostami chyba, że sytuacja zacznie się "cudownie" poprawiać. Osobiście jednak staram się skupiać na faktach i realiach, a te wbrew mediom wydają mi się ciągle mało optymistyczne.

4 komentarze:

  1. Wygląda na to, że budowlanka nie ma jasnych perspektyw w najbliższych LAT.
    Odbijanie od dna zacznie się bardzo, bardzo powoli, zgodnie z cyklem, około roku 2016. Uważam tak od 2011 roku, i jak dotąd, nie znajduję podstaw do zmiany zdania.

    OdpowiedzUsuń
  2. Obserwujemy jak to się dalej rozwinie.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Budowlankę musisz rozgraniczyć, na firmy działające dla ludności i dla instytucji. Dofinansowanie z UE pozwoli utrzymać się firmą działającym w tej drugiej branży. Firmy deweloperskie ,oraz mieszkaniówka ograniczą zakres działalności na okres kryzysu, który niestety na rynku mieszkaniowym już jest.Plusem jest spadek cen usług budowlanych i mieszkań co może się przełożyć w przyszłości na zwiększenie popytu. Uważam, że ceny nieruchomość zostały sztucznie wywindowane przez lokujących kapitał drobniejszych inwestorów, oraz deweloperów budujących ze zbyt dużym rozmachem. Liczę że ten rok będzie decydujący dla wielu firm budowlanych, wiec lepiej nie ryzykować.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za wpis.

      Zgadzam się.

      No rynek nieruchomości zaczyna, że tak brzydko powiem, śmierdzieć pieniadzem. Myślę, że z każdym miesiącem będzie na nim coraz więcej okazji. Jeśli co miesiąc wzrasta bezrobocie i to u średniej klasy pracowników(banki, istytucje finansowe itp) a wielu z tych ludzi ma kredyty, to może dojśc do wysypu nowych mieszkań do kupna, w atrakcyjnych cenach i standardach. Sprzedający będą koniecznie potrzebować pieniędzy + wynająć sobie mieszkanie, więc czynsze z wynajmu mogą się utrzymywać na wysokim poziomie lub rosnąć w wielu miejscach.

      Ciekawe zagadnienie i rynek, warto obserwować na bieżąco sytuację.

      Pozdrawiam.

      Usuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...