27 lutego 2013

Czy warto teraz kupować akcje?

Z bessą i hossą bywa tak, że mają tendencje do przedłużania się w "nieskończoność", tak długo, aż wszyscy mają dość. Czy zaliczyliśmy już "dość"?

Osobiście dla mnie to dziwny okres giełdowy. Rejestruję w głowie coraz większe kłopoty gospodarcze świata, coraz większe zadłużanie, jednocześnie widzę setki pozytywnych artykułów. Zastanawiam się, czy może myślę zbyt pesymistycznie o przyszłości giełdy, nie doceniając pięknej przyszłości?



Twarde fakty zawsze wygrają na giełdzie.

W długim terminie sfałszowana sytuacja gospodarczo-giełdowa zawsze zostaje obnażona. Dziś oceniam sytuację świata za zafałszowaną, przez to chyba, że znam więcej informacji i wiem więcej, niż kilka lat temu. Widzę dodruk pieniądza, widzę głupie decyzje rządów światowych, dawniej tego nie dostrzegałem. Inwestowałem mniej świadomie mimo, że sytuacja była tylko nieco lepsza. Dobre akcje potrafiły rosnąć mimo tego.

Wiem jedno, że przyjdzie dzień, kiedy fałszowanie pieniędzy poprzez dodruk pieniądza osiągnie swój punkt krytyczny i wtedy będzie ciężko na całym świecie. Myślę, że może jeszcze nie czas na ten dzień, jednak trzeba brać pod uwagę, że ten dzień przyjdzie i doprowadzi do recesji wielokrotnie głębszej i dłuższej, niż ta od 2007 r. Tak jak pisałem, w jeden dzień indeksy(nie akcje) światowe być może spadną o kilka do kilkunastu %, co się przełoży na spadki niektórych spółek o kilkadziesiąt procent w jeden dzień.

Czy warto teraz kupować akcje?

Znajomość spółki, biznesu, branży, zarządu, planów, strategii, wyników finansowych danej spółki, stało się jeszcze bardziej konieczne w dzisiejszych czasach. Im mniej wiemy o swojej inwestycji, tym bardziej uprawiamy hazard. Podejście "uda się, czy się nie uda" w dłuższym czasie nie ma szans dać komukolwiek wolności finansowej. Więc, jeśli na giełdzie inwestujesz po to, aby zarabiać, to czeka Cię więcej pracy. Dobre, niedowartościowane firmy praktycznie zawsze można znaleźć, tylko trzeba umieć je znaleźć. Ciągła edukacja zwiększa szansę na zyskowną inwestycję, mimo potencjalnych niebezpieczeństw.

Gdybym miał dziś np. wolny milion złotych, w giełdę zainwestowałbym pewnie z góra 20-30% kapitału. Resztę starałbym się inwestować w inne rzeczy jak: biznesy, może nieruchomości, czy złoto(na razie spada).

Dziś jest dobry czas na obserwację.




Długoterminowa linia trendu wzrostowego na razie jest obroniona, jednak jeśli Polska wpadnie w recesję w 2013 r., to ta linia powinna zostać przekroczona i zamieniona w rodzaj trendu horyzontalnego.

Ja  na razie na spokojnie obserwuję świat, giełdę, rozwój wydarzeń. Mam też czas na przeanalizowanie wyników spółek za 2012 r. Mam obecnie wypisaną listę kilkudziesięciu spółek, o których czytałem coś pozytywnego, albo które mogą być obiecujące.

Najbardziej lubię podejmować decyzje, kiedy można wyniki finansowe odnieść rok do roku. Wtedy lepiej widać progres lub kłopoty w spółce. Wciąż czekam więc na raporty, pod koniec marca będę wiedział więcej, co dalej robić.

Pozdrawiam.

PS Jeśli uważasz, że ten wpis może spodobać się innym, polub go i/lub udostępnij dalej. Dzięki.

4 komentarze:

  1. Akcje zawsze można kupować należy pamiętać o SL, aby unikać strat.

    OdpowiedzUsuń
  2. też się zgadzam, że jest dobry czas na obserwację.
    choć analitycy są optymistycznie nastawieni, co akurat mnie niespecjalnie cieszy.
    myślę, że dyskusja mogła by być ciekawsza jeśli kolega prowadzący opublikował by listę spółek obserwowanych.
    każdy z nas ma taką listę ale zawsze warto porównać.
    czogori

    OdpowiedzUsuń
  3. Fenomenalnie bo mamy identyczne rozterki.

    W sktocie doszedlem do wniosku, ze na dzis choc mam nadwyzke kapitalu nie dokupuje akcji.

    Fajnie sie czyta wiedzac, ze ktos w tym samym momencie mysli o bardzo podobnych rzeczach.

    Gieldy sa sporo do przodu przed gospodarkami swiatowymi kilka niefortunnych potkniec / iskierka na poludniu Europy a z papierowej hossy bedziemy mieli pozar a wysmiewany Eurogedon pojdzie na slawne "widly"

    Obserwacja to rozwiazanie optymalne

    OdpowiedzUsuń
  4. @Czogori

    W ostatnich dniach przeskoczyłem na szybko wszystkie spółki GPW i Newconnect i znalazłem na szybko 74 spółki do przejrzenia + na kartce mam wypisane z 40 innych. Wstawienie listy 120 spółek nic nikomu nie da. bo większość z nich pewnie przyniesie straty. Dopiero jak zrobię głębszą analizę i zostanie z nich 5-10 spółek to byłyby warte podania. Tylko że podając je do publicznej wiadomości, sam strzelam sobie w stopę. Na razie listy tych spółek nie mam, więc nie ma o czym gadać, jak będę miał listę to pomyślę czy w ogóle jest sposób, aby przedstawić swoje typy.

    @Alehandro

    Mamy ciekawe czasy, dobrych tanich spółek jest coraz więcej, a z dugiej strony świat ciągle kaszle i nie wiadomo czy to zwykła grypa. Są pewne fakty, mówiące o katastrofalnej sytuacji świata finansów i pytanie jak długo można brać apap i udawać, że jesteśmy zdrowi. Tak często udawało się jechać dalej tylko na apapie, że kto wie, może dalej się uda.

    Mi się to nie podoba, co nie znaczy że na giełdzie nie będzie fajnych okazji. I na tym chcę się skupić, znaleźć spółki, którym się uda niezaleźnie od koniunktury i dadzą zarabiac.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...