07 lutego 2013

Czy pogrom może się powtórzyć? Co robić?

Witaj,

W nawiązaniu do przedwczorajszego wpisu Czy pogrom z 1923 r. może się powtórzyć?


To co było, jest tym, co będzie, a to, co się stało, jest tym, co znowu się stanie; więc nic zgoła nowego nie ma pod słońcem. Jeśli jest coś, o czym by się rzekło "Patrz, to coś nowego" - to już to było w czasach, które były przed nami. Koh 1,9-10


Jak widać, wszystko jest możliwe, choć hiperinflacja wydaje się raczej zbyt wielkim słowem na dziś dzień. Inna sprawa, że dodruk pieniądza bez pokrycia jest faktem w wielu krajach na całym świecie. Co zatem warto robić w tych "nowych czasach"? W co inwestować? Co jest lepsze od gotówki i oszczędzania?

Od zawsze działa samoedukacja, wiedza i doświadczenie.

W najbliższych latach bezrobocie będzie rosło, przechodzimy bowiem z gospodarki przemysłowej do informacyjnej, a internet i robotyka zastępują powoli coraz większą liczbę stanowisk, tym samym ludzi. Ci ludzie będą musieli zacząć wykonywać nowe prace, żeby zarobić na chleb. Jeśli umiemy robić w życiu tylko jedną rzecz, to po zwolnieniu z pracy pojawi się, nazwijmy to "wyzwanie".






Ciągła samoedukacja i rozwój, dają dziś dużą przewagę nad osobami, które zakończyły naukę na magistrze, czy doktoracie. Zdobytej wiedzy i doświadczenia nigdy nie stracisz, nikt Ci tego nie ukradnie. W erze informacji, wiedza to potężna dźwignia i aktywo samo w sobie. Bez ciągłego uczenia się, zostajesz w tyle za innymi i nie spodziewaj się życia lepszego niż "na przeżycie".

Bez znajomości nowoczesnej edukacji finansowej, mądrego zarządzania pieniędzmi, w przyszłości, ludziom będzie bardzo ciężko. Już jest. Najważniejsze jest by uczyć się rzeczy, których nie uczą w szkołach. Jeśli jesteś już po studiach i zetknąłeś się z rynkiem pracy, to zapewne odkryłeś, że w prawdziwej pracy praktycznie nie używasz wiedzy ze szkoły.

Czy inwestować na giełdzie?

Inwestowanie w akcje samodzielnie jest dużo lepsze, niż oddawanie swoich ciężko zarobionych pieniędzy w ręce potencjalnych ekspertów - skąd wiesz, że to ekspert? Po dyplomie? Po zdanym egzaminie na maklera? Sorry, ale powierzanie kasy profesjonalistom, którzy zarabiają na klientach niezależnie od uzyskanych wyników, wydaje mi się "naiwne". Czy oni się troszczą o to, czy stracą Twoje pieniądze? Mi jakoś fundusz inwestycyjny po stracie -30% wiele lat temu, nie przysłał przeprosin, a jeszcze jeśli dobrze pamiętam, potrącał pieniądze dla siebie od zamknięcia transakcji.

Samodzielne inwestowanie na giełdzie jest najlepszą formą inwestowania na rynkach kapitałowych, spośród dziś dostępnych. A jak ktoś się nie chce uczyć inwestowania, to jego wybór. Inną sprawą jest to, że dziś inwestowanie na giełdzie choć zabezpiecza pieniądze przed niewysoką inflacją, to wcale nie jest optymalnym rozwiązaniem. Zresztą nic nie jest. Dlaczego? Ponieważ mali inwestorzy, jak to Kiyosaki trafnie zauważa, mogą być robieni w konia. Praktycznie nie mają żadnej kontroli i realnej wiedzy o spółce. Sprawozdania też mogą być "podrasowane". Potem nie dziwne, że czytamy o insiderach, którzy mówili że nie sprzedadzą akcji w ciągu 5 lat, a potem nagle sprzedają w trakcie pierwszych wzrostów. Tracą na tym najmniejsi i najbiedniejsi. Ryzyko jest tym większe, im mniej się wie o spółce i im mniej etyczny jest zarząd.

Własna działalność lub biznes?

Większość przykładów z życia i z biografii bogatych ludzi pokazuje, że byli oni przedsiębiorcami. Większość z nich stworzyła biznes i na tym się dorobiła. Już nawet własna działalność pozwala na liczne odpisy i ulgi, których nie mają zwykli pracownicy. To kolejna droga, która może być dobrym zabezpieczeniem przed kryzysami, choć nie zawsze przed inflacją. Zakupy nowego sprzętu po coraz wyższych cenach, firmie także nie służą.

Ryzyko strat w pracy na własny rachunek zawsze istnieje, jednak większym ryzykiem, wg mnie, jest unikanie ryzyka w życiu. Aby założyć firmę, nie trzeba mieć ani umiejętności, ani pieniędzy. O tym napiszę kiedy indziej.

Czy inwestować w surowce, złoto, srebro? Nieruchomości? Sztukę?

Nie mam na tym polu doświadczenia, więc mogę Cię tylko odesłać do lektury artykułów, wywiadów, książek i video ludzi, którzy w ten sposób inwestują. Większość z nich zaleca właśnie te sposoby na różnej maści dni kryzysowe i nie tylko.

Podsumowując.

Nie każdy chce się uczyć, inwestować na giełdzie, otwierać biznes, wynajmować nieruchomości itd. Nie każdy też jest lub będzie bogaty, nie każdy nawet tego potrzebuje, czy chce. Niektórym uda się wygrać w lotto, lub otrzymać spadek. Jednak większość ludzi, którzy niczego nie spróbują, nie podejmą żadnego ryzyka, nie będą się rozwijali, grozi bezrobocie, a nawet bezdomność w najbliższych 10 latach. Myślisz, że bezdomni, których mijasz na ulicy nie mają dyplomów? Jestem pewien, że cześć z nich była piątkowa w szkole i miała sukcesy w różnych dziedzinach. Być może jest wśród nich paru milionerów lotto. Życie ma różne drogi, może zgiąć każdego.

Nigdy nie mamy gwarancji na sukces, jednak przegrywa ten kto nigdy niczego nowego nie próbuje lub się poddaje. Ogromną przewagę na każdy kryzys mają też w życiu ludzie wierzący, ale o tym w niedzielnym wykopie.

Smacznych pączków :) Pozdrawiam.

PS. Jeśli uważasz, że ten wpis może spodobać się innym, polub go i/lub udostępnij dalej. Dziękuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...