01 lutego 2013

Czy inwestować w spółki, o których głośno w mediach?

O wiele zyskowniejszą strategią jest kupno firmy, zanim stanie się maskotką medialną.

Spółki, które są ulubieńcami mediów, często są już zbyt drogie do zakupów. To że dalej rosną, nie znaczy że są tanie i przyniosą duże zyski. Łatwiej jest stracić pieniądze na takich inwestycjach, ponieważ do modnych spółek napływa kapitał nowicjuszy i spekulantów. Robi się wtedy nerwowo. Kiedy różne przysłowiowe płotki zlatują się do przynęty, rekiny często wtedy realizują zysk i wychodzą z inwestycji. Robią tak, ponieważ duzi kupują biznesy zanim stają się modne, często jeszcze przed emisją pierwotną. Rekiny są sprytne, a płotki są...hmm, po prostu brak im czasu na samodzielne myślenie.

Co jest lepsze modna spółka, czy wzrosty?

Lepiej jest mieć własny styl, niż podążać za modą. Lepiej jest wybrać branżę i spółki, które dopiero będą rosły. To nie jest łatwa sprawa, bo wymaga myślenia, zamiast ciągłego naśladowania i robienia tego co reszta. To wymaga analizy obecnych realiów i rzeczywistości oraz zastanowienie się nad ich konsekwencjami. Jeśli dziś mamy hossę/bessę na rynku A, to naturalną konsekwencją tego stanu, powinna być reakcja rynku B. To działa jak domino: klocek A musi pchnąć klocek B, klocek B pcha klocek C, ... i jedziemy!

Gdzie to nas doprowadzi?

Na giełdzie gramy w "szachy" - kto myśli i przewiduje trzy kroki do przodu, ten zawsze będzie zarabiał lepiej. Więcej niż szeroki rynek, niż benchmark, lepiej niż przeciętni inwestorzy i handlowcy. Dzięki przewidywaniu "przyszłości" na podstawie "teraz", zyskuje się czas na tanie zakupy. Handlowiec lub inwestor, który nie ma czasu na myślenie i przewidywanie, stawia się w trudniejszej sytuacji, bo kupuje z tłumem, zamiast przed tłumem. Tłum jak wiemy z literatury psychologicznej, "ma wiele głów, ale nie ma mózgu". Trzeba to uwzględniać w inwestowaniu i codziennie używać swojego mózgu. Jest to stokroć bardziej przydatne i opłacalne, niż znajomość wszystkich aktualnych faktów i informacji ekonomicznych ze świata.

Podsumowując.

Medialny zachwyt nad spółką, czy branżą, często może dla niej oznaczać zbliżający się koniec wzrostów. Kiedy widzę zbyt duże zainteresowanie spółką biur maklerskich, analityków, mediów i inwestorów, to wiem, że to potencjalna pułapka.

Jeśli chcesz zarabiać więcej od indeksów giełdowych, graj zawsze swoim mózgiem w szachy giełdowe, albo domino giełdowe. Potem inwestuj.

Pozdrawiam.

PS. Jeśli podoba Ci się ten wpis i uważasz, że może pomóc innym w inwestowaniu, polub go teraz i/lub udostępnij dalej na FB. Dziękuję.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...