11 stycznia 2013

Samochody, a giełda?

Wielkość sprzedaży samochodów, obok zmian na rynku budowlanym i nieruchomości, to jedne z ciekawszych danych do oceny koniunktury w gospodarce.

Choć sama analiza informacji o wielkości sprzedaży samochodów w kraju, niewiele nam pomoże w wyborze konkretnej spółki do portfela, to jednak jest to prognostyk świadczący o ogólnej sytuacji na rynku.

Ludzie wymieniają samochody w miarę systematycznie, więc widać, kiedy ograniczają lub zwiększają zakupy. Jak wiadomo kupno nowego samochodu, jest dla przeciętnej, polskiej rodziny sporym wydatkiem i normalne, że w czasie kryzysów sprzedaż aut maleje. Ludzie mają kłopoty, oszczędzają na "czarną godzinę"(zamiast na "radosną godzinę") i powstrzymują się od niektórych zakupów.

Sprawa kryzysu co ciekawe, rzadko tyczy się segmentu dóbr luksusowych. Najdroższe marki w trudnych czasach osiągają bardzo dobre wyniki, przykładowo Rolls-Royce.

Najważniejsze, że zwiększona sprzedaż nowych aut pokazuje..

..że na rynku pojawiają się pieniądze i panuje wśród konsumentów, jako taki optymizm, co do wizji własnej przyszłości materialnej. I przyglądając się sprzedaży aut dostawczych, można z grubsza ocenić w jakiej kondycji są przedsiębiorstwa.

To właśnie dane o sprzedaży aut dostawczych są dla nas najciekawsze i warto je obserwować. Zwiększająca się sprzedaż daje nam pozytywny sygnał i odwrotnie jest przy malejącym popycie.

Wklejam przykładowe dwa artykuły do samodzielnej analizy i diagnozy: tutaj i tutaj.
Dla poszerzenia horyzontów inwestycyjnych warto obserwować też podobne dane np: z branży AGD, meblowej itp. Są to wszystko koła rozruchowe gospodarek.

Podsumowując:

Łącząc ze sobą zbieżność danych sprzedażowych z różnych segmentów, otrzymujemy bardziej rzeczywisty obraz koniunktury lub dekoniunktury i możemy lepiej ocenić dokąd zmierzamy.

Co nie zmienia faktu, że i tak najważniejsze jest to, dokąd zmierza konkretnie Twoja spółka, a nie cały rynek/świat, a czasem nawet branża.

Pozdrawiam. 

4 komentarze:

  1. strasznie błądzisz z każdym wpisem. Dobra luksusowe to typowe zakupy w czasach kryzysu. Po prostu bogaci staja się jeszcze bogatsi i wypłacają sobie z tego premię.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zbyszek,

    A co ja napisałem?

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam Bartek

    1)Proszę powiedz co myślisz o certyfikatach inwestycyjnych. Czy nie próbowałeś gry na spadki? Nie koniecznie z lewarem. Widać kilka spółek spadających po ostatnim rajdzie.,,Wiadomo" że za drogo i za długo rosła wskazuje na to kilka wskaźników fundamentalnych.To samo z branżą motoryzacyjną były spadki czy nie można było na tym zarabiać? Nie ma problemu zarabiać jak jest hossa. Czy warto czekać?

    2)Czy jest szansa by CDRed znalazł się jeszcze w twoim portfelu, czy jest za drogi?

    Pozdrawiam
    Piotr

    OdpowiedzUsuń
  4. Bardzo słuszne uwagi. Sprzedaż samochodów wiąże się zasadniczo z rozwojem gospodarki. I tak w ostatnich latach ludzie wolą kupować używane, niż te z salonów, bo jednak jest to rzecz, która szybko traci na wartości.

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...