22 stycznia 2013

Oszczędzanie jest do bani!

Czy oszczędzanie pieniędzy ma sens?

Właśnie znalazłem artykuł o oszczędzaniu Polaków na Pb.pl - tutaj.

Lubię słowo "oszczędzanie" trzeba przyznać, że brzmi bardzo mądrze. Ktoś kto oszczędza wydaje się być rozsądny, zapobiegawczy i patrzący w przyszłość. Taki ktoś pewnie marzy o byciu bogatym, bo sam fakt, że robi coś w tym kierunku dobrze o nim świadczy.

I wszystko byłoby fajnie, tylko oszczędzanie nie działa! A już szczególnie nie działa w formie takiej jak opisanej w powyższym artykule. Mam na myśli lokowanie pieniędzy w bankach, czy w domu tj. w przysłowiowej skarpecie.

Jak to nie działa, skoro wszyscy oszczędzają na całym świecie?

Sam przez wiele lat gloryfikowałem oszczędzanie, jednak rozumiałem to głównie jako posiadanie np. akcji. Czytałem setki biografii bogatych ludzi, milionerów i miliarderów, tysiące artykułów o ludziach zasobnych, o zarządzaniu finansami. I nie pamiętam, by zbyt wielu z bogaczy mówiło o oszczędzaniu. Raczej mówią o odkładaniu i zarządzaniu pieniędzmi, a nie o oszczędzaniu. Niby to samo, a jednak nie.

Warto mieć odłożoną kwotę bezpieczeństwa wysokości X razy pensja, zgadzam się! Takie pieniądze są potrzebne na jakieś niespodziewane, konieczne pozaplanowe wydatki. Jednak reszta pieniędzy powyżej tej kwoty bezpieczeństwa, jest marnowana, jeśli leży w skarpecie, czy na koncie w banku.

Kto oszczędza pieniądze?

Oszczędzają ludzie biedni, bogatym szkoda pieniędzy na oszczędzanie. Biedni mają wiecznie za mało, wiecznie zbierają na coś i nigdy nie mają pieniędzy by żyć. Dlaczego? Jedną z przyczyn może być, nieświadome postawienie pieniędzy w roli swojego pana, a nie sługi. Żyje się wtedy dla pieniędzy, zamiast traktować pieniądze tylko jako narzędzie do realizacji swojej osobistej misji.

Oszczędzanie np. na kontach w bankach, jak pokazują statystyki, często przynosi straty swoim właścicielom(po odjęciu kosztów, podatków i inflacji). Wiedzą o tym wszyscy, więc zastanawiam się, o co chodzi. Brak tu jakiejkolwiek logiki - wkładam pieniądze na konto oszczędnościowe, mimo że wiem, że realnie tracę kapitał!


Lokaty przynoszą często straty
 

Odpowiedzią na tę zagadkę są słowa "bezpieczeństwo" i "lenistwo".

Jak chcesz zmarnować swoje życiowe szanse to oszczędzaj, kitraj, ciułaj, chowaj "kochane pieniążki" i trzymaj na "czarną godzinę". Lokuj "bezpiecznie", nie ryzykuj, bo można stracić! Nie ucz się o inwestowaniu bo to wymaga pracy. Paradoksalnie Robert Kiyosaki pisze:


„Jeżeli chcesz cieszyć się wolnością, musisz wyrzec się bezpieczeństwa”.


Przypomina mi się prawdziwa historia, gdzieś u dalekich krewnych, wiele lat temu na wsi. Mieli dużo pieniędzy przed wojną, a potem część tego bogactwa pozamieniali na dolary. Pochowali je w deskach na strychu i żyli dalej. Po jakimś czasie, poszli wyciągnąć trochę skrytych pieniędzy i zobaczyli coś niesamowitego.. Ponieważ to była wieś i jakiś drewniany dom, to na strychu grasowały gryzonie i zjadły im te "papiery". Praktycznie nic z tych pieniędzy nie zostało. Tyle było z zabezpieczania bogactwa na "czarną godzinę".

No to co robić w takim razie?

Pieniądze nie lubią stagnacji, są nam dane do mądrego pomnażania i zarządzania, a nie zakopywania i chowania, czy to do skarpety, czy na lokatę bankową. Na studiach pamiętam taki wzór z wykładów:

Oszczędzanie = Inwestowanie.

I tak należy do pieniędzy podchodzić, w innym razie pieniądze znikają. Pieniądze to pochodna działania. Milionerzy i miliarderzy to nie ciułacze, tylko inwestorzy. Pieniądze ciężko dla nich pracują, a nie tracą wartość na lokacie oszczędnościowej. Tym bardziej artykuł taki jak powyższy smuci mnie, bo to jest taka prosta pułapka na zostanie całe życie biednym. Szkoda, bo jestem przekonany, że prawie każdy człowiek może być wolny finansowo, ale na pewno nie dzięki oszczędzaniu i "bezpieczeństwu".

Pozdrawiam.

PS. wyjątki od reguły się zdarzają. Są tacy co uciułają dużo, to ludzie a la Scrooge, z "Wigilijnej Opowieści" Dickensa. Może też kiedyś zaczną żyć, zamiast być w niewoli.

10 komentarzy:

  1. Bardzo motywująca notka. Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gdzie się podział twój porfel, pokaż co masz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Portfel wrzucę na boczną ściankę 2 lutego.

      Mam cały czas TIM i WINDMOBILE.

      Pozdrawiam

      Usuń
  3. Ciekawy mądry wpis

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Proszę Cię, nie cytuj Roberta Kiyosaki bo wbrew temu co przekazywał postepuje odwrotnie.To zwykły cynik.

    OdpowiedzUsuń
  5. tim bym trzymał ale windmobile odpuścił, widoczny trend spadkowy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A gdzie widzisz TIM i WINDMOBILE za 3 lata?

      Pozdr

      Usuń
  6. Inspirujący wpis. Faktycznie, jakoś do tej pory ciężko było usłyszeć o bogaczu, który dorobił się swojej fortuny poprzez ciułanie. Aż się dziwię, jak mój pogląd na ten temat (zawsze byłem zwolennikiem oszczędzania), mógł przez tak długi czas pozostawać w sprzeczności ze zwykłymi życiowymi obserwacjami. Być może ze względu na formułkę wyniesioną ze studiów: konsumpcja odłożona w czasie to większa konsumpcja.

    A co do wzoru oszczędności = inwestycje, to nie do końca tak było, jak to interpretujesz. Oszczędności to depozyty ludzi w bankach, a inwestycje są finansowane z kredytów, które z kolei są finansowane z depozytów.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...