21 stycznia 2013

Era robotów, czyli "bezmyślne" programy.

Na giełdzie grasują programy-roboty tzw. High Frequency Trading (HFT). Nie wiem na ile działania HFT są zaawansowane w Polsce, ale trzeba o tym wiedzieć i uwzględniać przy inwestowaniu.

Wklejam krótki opis tego zjawiska z portalu forsal.pl. Polecam przeczytać cały artykuł.

Prawdopodobnie nie wszyscy inwestorzy wiedzą, że obecnie na największych giełdach świata przeważająca liczba transakcji zawierana jest nie przez ludzi, ale przez programy komputerowe, kupujące i sprzedające miliony akcji na podstawie sygnałów wysyłanych przez skomplikowane algorytmy. Różne źródła podają, że zlecenia generowane przez automatyczne systemy stanowią od 40 do nawet 70 proc. obrotów, generowanych na amerykańskich giełdach. Nie należy mieć złudzeń, że firmy prowadzące taką działalność zwracają uwagę na jakiekolwiek inne czynniki niż minimalne ruchy cen akcji i wolumen obrotu – fundamentalna wycena spółki, plany ekspansji na nowe rynki czy kompetencje menadżerów, nie mają najmniejszego znaczenia dla matematyków i informatyków tworzących systemy transakcyjne.

Co to oznacza dla inwestorów indywidualnych?

To oznacza, że różne dziwne wyskoki cen w górę i w dół, mogą być po prostu konsekwencją transakcji dokonywanych przez roboty - informatyczne systemy transakcyjne. Jak jakiś informatyk zrobił błąd przy pisaniu programu, to niewykluczone, że taki robot może zgłupieć i wykonać transakcje, które rozpoczną chwilowe tsunami. To może też oznaczać błąd maklera/tradera i poodbezpieczanie zleceń z limitami kupna/sprzedaży innych graczy, czy robotów. Czyli można się spodziewać fałszywych, bezmyślnych, dziwnych ruchów na notowaniach akcji i nie tylko.

Prowadzić to może również do kompletnej dezorientacji masy inwestorów indywidualnych, głównie początkujących, którzy nie są w stanie zrozumieć, co się dzieje z ich walorami i na wszelki wypadek postanowią zamknąć pozycję(również w przypadku strat). Będą próbowali chronić kapitał. W tym samym momencie/dniu kurs może wrócić do swojego poziomu. Tracą na tym inwestorzy, którzy nie wiedzą, dlaczego kupili dane akcje. Ponieważ handlują akcjami, a nie inwestują w biznes, dlatego uzyskanie zysków krótkoterminowych z takiego obrotu, będzie w obecnych realiach jeszcze trudniejsze. 

Czyli..

Roboty mają jeden plus: polepszają płynność i łatwość zawierania transakcji.

Roboty głównie uderzą w nowicjuszy, którzy ulegną emocjom. Podobno roboty działają głównie na wielkich spółkach i instrumentach finansowych, ale kto wie, czy zdolni matematycy-programiści nie są w stanie napisać algorytmów generujących zyski na mniejszych podmiotach.

Przypuszczam, że najwięcej programów działa na rynkach, gdzie istnieje dźwignia finansowa np. FOREX. To by tłumaczyło, czemu 90% inwestorów traci tam pieniądze. HFT może już działają na polskiej giełdzie, natomiast pełną parą ruszą wraz z wprowadzeniem na GPW nowego systemu transakcyjnego UTP. Wdrożenie planowane jest na 15 kwietnia 2013 r.

Pozdrawiam.

3 komentarze:

  1. Myślę, że to właśnie dźwignia finansowa jest głównym powodem porażek na FOREX a nie automatyczne systemy transakcyjne :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się, główną przyczyną porażek jest potężna dźwignia. Jednak roboty mogą mieć również swój udział. Nowe czasy giełdowe.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. System Warset nie jest przystosowany do HFT. Podobno prace nad zmianą tego stanu rzeczy trwają.

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...