23 stycznia 2013

Czy inwestowanie długoterminowe ma jeszcze sens?

Czytam czasem, że inwestowanie długoterminowe już nie działa.

Zastanawiam się, kto wymyśla takie hasła?

Być może ktoś, kto na takim sloganie zarabia. Pierwsza myśl - maklerzy i analitycy, którzy dzięki takiemu podejściu mają pracę i prowizję. Druga myśl - właściciele funduszy, właściciele firm, którzy obsługują rynki walutowe, surowcowe itp. Trzecia myśl - wskazuje mi na inwestorów-spekulantów, nawet sławnych.

Jest jednak grono ludzi, którzy nie podzielają zdania o tym, że na inwestowaniu długoterminowym nie da się zarabiać i po prostu zarabiają. Robią tak chociażby zarządzający funduszami inwestycyjnymi na całym świecie, którzy nie skaczą z akcji na akcję. Zwłaszcza, gdy walor systematycznie rośnie. Może nie zarabiają tyle co indeksy giełdowe, ale gdyby spekulowali dużymi pakietami akcji, to wyniki byłyby jeszcze gorsze.

A czy Warren Buffett nadal inwestuje długoterminowo?

Tak.

Dlaczego?

Ponieważ na giełdzie kupuje się biznesy, a nie handluje akcjami. Ponieważ wspaniałe spółki rosną przez wiele lat, czasem także w trakcie i po bessie. Ponieważ płaci się wtedy mniej za prowizje od transakcji i mniejsze podatki. Ponieważ ryzyko inwestowania w biznes, który działa dłużej na rynku, przetrwał hossy i bessy, łatwiej ocenić, niż jakieś dwuletnie internetowe WIELKIE WOW!. Itd.

Czy spółki, które są notowane na światowych giełdach działają krótkoterminowo?

Z tego co wiem, większość spółek, także nowych technologii, nadal prowadzi "działalność długoterminową" tzn., buduje biznes dłużej niż rok, dwa, czy nawet 10, 20, kilkadziesiąt lat. Dopóki biznesy rozwijają się i działają na rynku dłużej niż kilka lat, dopóty inwestowanie długoterminowe będzie miało sens. To nadal pozostanie kwestia przemyślanego inwestowania, dobrego wyszukiwania wartościowych, wspaniałych spółek, poniżej ich wartości wewnętrznej.

Świat się zmienia.

Czasy się zmieniają, zgoda. Podejrzewam, że powstaje dziś o wiele więcej firm, niż 20 lat temu. Otwarcie firmy jest po prostu łatwiejsze. Skoro więcej ich powstaje, więcej też upada. Z badań wynika, jeśli dobrze pamiętam, że 90% nowych firm upada w pierwszym roku. A kolejne 90% z tej reszty w ciągu następnych 10 lat. Jakoś tak to było, możesz mnie poprawić.

Jednak to nie znaczy, że część firm, które przejdą to sito, nie będzie się stale rozwijała i osiągała spektakularnych sukcesów. Ktoś kto będzie się bawił w handlowanie na giełdzie wyjdzie po roku z takiej spółki, zainkasuje 20% zysku i będzie zadowolony. Do czasu. Po pół roku, czy roku, może złapać się za głowę, gdy spojrzy na x razy cenę dobrej spółki. Wtedy zrozumie, że przedsiębiorstwo już wtedy wykazywało potencjał na sukces rynkowy i wzrosty.

Wg mnie, nadal największe zyski będzie można osiągać z dobrych inwestycji długoterminowych. Żeby umieć je wyłuskać, trzeba się uczyć i rozwijać.

Podsumowując:

Złej baletnicy to i długoterminowe inwestowanie nie zadziała, a Buffettowi będzie działało do śmierci i jeszcze 10 lat później.

Pozdrawiam.

PS. Dodam jeszcze, że inwestowanie długoterminowe ma sens tylko przy inwestycji w mocną fundamentalnie spółkę, w innym razie może prowadzić do bardzo dużych strat.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...