02 września 2012

Niedzielna melodia + Moja kolejna mini "porażka"

Witaj po przerwie,

Trochę już późno, więc napiszę krótko.

Moje norweskie plany wzięły w łeb. Odpowiedzialnym za wynik jestem oczywiście ja sam. Czasem też Stwórca wie lepiej, co dla nas dobre. Stąd nieprzypadkowo znalazłem się znowu w ukochanej Polsce(jeszcze bardziej ukochanej po tej kilkunastomiesięcznej rozłące).


"Nie wiesz, dokąd prowadzi Twoja droga? Tego nie musisz wiedzieć. Zrób tylko następny krok. Potem Bóg znów wskaże Ci, gdzie postawić następny. Idź więc krok po kroku." M. Basilea Schlink


Norwegia dała mi w kość. Sporo się na tym wyjeździe dowiedziałem o sobie, odkryłem błędy, które po raz kolejny popełniam w życiu! Odkryłem lepiej swoją osobowość, swoje pragnienia, potrzeby, a także słabe i mocne strony osobowości. Bardzo owocny wyjazd, choć kosztowny!

Pomyślałem też, że najwyższy czas zacząć poważniej rozwijać swoje pasje, zamiast próbować  "wzbogacić się" za granicą. Kiedy człowiek zaczyna rozwijać swoje pasje służąc innym ludziom, to wchodzi na swoją najlepszą ścieżkę. Norwegia jak się okazało, była próbą pójścia na skróty. Wygląda na to, że była to nieodpowiednia ścieżka. Ostatecznie, znakiem dla mnie, który dostałem na koniec pobytu w Norwegii było słowo "Makler". Słowo to przypomniało mi o odkładanym marzeniu z lat nastoletnich, by zostać kolesiem w czerwonych szelkach. Myślę, że nadszedł czas by zrobić ten kurs, a bardziej zawodowe wejście w temat giełdy, zaowocuje lepszą jakością wpisów blogowych oraz zawartością kolejnych e-booków.

Podsumowując:

Norwegia okazała się moją kolejną mini "porażką", której owocem jest większa dojrzałość i kolejny trop ku odkryciu w pełni swojego powołania zawodowego. Giełda, rozwój, dzielenie się wiedzą poprzez pisanie, to elementy, które jawią mi się obecnie jako kolejny krok na mojej drodze.

Piszę Ci o tym po to, abyś zobaczył, że warto ryzykować i podążać za głosem serca. Życie czasami musi być trudne, tak to już jest. Czasem wychodzi nam coś wg planu, a czasem nie. Jednak dzięki podążaniu za swoimi marzeniami, można eliminować błędne ścieżki życia, tym samym szybko zbliżając się do wielkiego sukcesu. Idąc za głosem serca i podejmując przemyślane ryzyko zawsze się wygrywa, nawet kiedy się pozornie przegrywa. Nasze życie staje się też wtedy "lepsze, niż dobre" :)


Pozytywna niedzielna melodia.





Pozdrawiam serdecznie.

3 komentarze:

  1. Nie wiem, co tam się zdarzyło, ale cieszę się, że wróciłeś do Polski i na bloga :)
    Mam nadzieję, że wpisy dotyczące inwestowania znów zawitają na blogu.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zbierasz doświadczenia Bartłomieju :), ważne że dostrzegasz swoje błędy .

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciesze się z twojego powrotu i zamiast toastu mam coś dla ciebie Bartłomieju , przyłóż się do tego http://matematyknaforex.blogspot.com/2012/04/wstepniak.html

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...