22 lipca 2012

Niedzielna melodia + Spokój.

Hej,

Witaj, u mnie coraz większa spinka związana z przeprowadzką do Norwegii i odwiedzinami Polski. Przepraszam, jeśli czujecie się chwilowo zaniedbani myślę, że idę w kierunku stabilizacji. Wyjazd do Norwegii planuję na lata 2012-2014.

Jak też wiecie nie prowadzę inwestowania opartego na ciągłej zmianie, staram się inwestować długoterminowo i nie przejmować się chwilowymi(kilku miesięcznymi/letnimi) zawieruchami na rynku. Więc w ostatnich miesiącach nie robię nic, poza pogłębianiem wiedzy o moich spółkach i czytaniu informacji z nich płynących. Czytam też sprawozdania i książki z dziedziny finansów i pokrewnych.

Dzisiaj najważniejszą rzeczą na giełdzie jest spokój i rozsądne, przemyślane decyzje pozbawione emocji. Nie dziwcie się, że nie komentuję sytuacji na rynku, ponieważ w dzisiejszych czasach ciągłej zmiany, bez sensu jest komentowanie tygodniowych/miesięcznych zmian rynku lub kursu akcji. Ja należę do tych inwestorów, którzy najciężej pracują przy analizie i wyborze spółek do portfela, a którzy po zakupie akcji, siadają na tyłku i więcej nic nie robią. No może obserwują rozwój wydarzeń. Strategia ta może przynieść straty w przypadku bessy, jednak przy długoterminowym inwestowaniu jest bez różnicy. Moje podejście do inwestycji jest nastawione długoterminowo, z reakcją krótkoterminową, gdy wymaga tego sytuacja.

Bardzo bym chciał nie tknąć moich inwestycji giełdowych podczas mojej przeprowadzki do Norwegii, aczkolwiek inwestycja w Norwegię, może mnie do tego przymusić. Powiadomię Was o tym, jeśli do tego dojdzie. Jeśli stwierdzam taki fakt, to bystry Czytelnik wyłapię od razu, że nie jestem dużym inwestorem w tym momencie mojego życia. Chcę abyś był tego świadom. Historia z e-booka jest prawdziwa i był okres, że obracałem większą gotówką, obecnie dopiero wracam ku szczytom.

Spokojne decyzje bez emocji to jest klucz na obecne czasy.

Rozwój osobisty to najlepszy sposób na kryzys. Działanie i podejmowanie się nowych ryzykownych projektów to jest sposób na kryzys. Wchodzenie w to, co zawsze chcieliśmy zrobić, ale się baliśmy, to metoda na kryzys. Czytanie codziennie książek to sposób na przekraczanie kryzysu.

Mieszkam ciągle w Holandii i tutaj nie odczuwa się kryzysu. Jednak uważam, że UE czekają być może jeszcze trudniejsze czasy, niż mieliśmy. W kraju w którym młodzi ludzie wybierają bezrobocie, bo socjal sprawia, że dostają więcej niż nic nie robiąc, to droga do upadku. Upadku nawet bogatych, zachodnich krajów. A ponieważ coraz więcej państw potrzebuje pomocy, może się okazać że najsilniejsze kraje UE będą miały problemy. Świat jest skorelowany ze sobą, jest współzależny, więc kłopoty jednych pociągają skutki innych państw.

Życie ponad stan to głupota, za którą być może przyszło Europie zapłacić. I nie tylko Europie. Wydaje mi się, że warto spokojnie patrzyć na to co się dzieje i szukać nowych sposobów pokonania barier i "kryzysu" w naszym życiu. Warto zacząć inaczej patrzeć na "kryzys", warto widzieć zamiast tego "chwilowy kryzysik" lub "wyzwanie". Świat jest pełen możliwości na to, by zmienić swoje życie praktycznie z dnia na dzień. Z tego co mi wiadomo, najlepszym wyborem jest podążanie za marzeniami, pragnieniami serca, za naszymi zdolnościami, talentami i pasjami. Rozwijanie tego, dzielenie się tym, aby to pomnażać. Pokonywanie strachu działaniem.

Na giełdzie też pojawia się obecnie coraz więcej możliwości, na rynku nieruchomości to samo. Codziennie powstają biznesy, które w przyszłych latach zarobią miliony lub miliardy dla swoich nowych właścicieli. Warto szukać. Te biznesy założą ludzie, którzy chcą służyć innym swoimi talentami i zdolnościami. Czyli robią coraz lepiej to co ich pasjonuje w życiu i służą swoją pasją innym!

Podsumowując:

Spokojne decyzje i szybka ich realizacja. Szukanie okazji. Ja postawiłem na rozwój siebie w 100%, na dzień dzisiejszy uważam to za najlepszą opcję dla mnie, lepszą niż nawet posiadanie akcji spółek. Dlaczego? Ponieważ taka inwestycja zawsze się zwraca i to zwraca się praktycznie z dnia na dzień. W obecnej chwili jest to również inwestycja bezpieczniejsza niż jakiekolwiek inne aktywo. Wciąż najlepsze drogi do wolności finansowej to wg mnie: własny biznes, giełda, nieruchomości oraz rozwój siebie. Najlepiej obrać parę z nich. Ja wybrałem ostatnią jako priorytet na te niepewne czasy i chcę ją zrealizować nawet kosztem ewentualnego wyjścia z giełdy, po to bym na giełdę mógł wrócić na lepszym poziomie.

Spokojnego tygodnia giełdowego, nowych decyzji i niedzielna melodia dla Ciebie.



1 komentarz:



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...