14 kwietnia 2012

Tafla wody

Witaj,

Czego warto się nauczyć na giełdzie? Co daje mi najczęściej duże zyski, zamiast strat i nerwów? Co pozbawia mnie zgubnych emocji na giełdzie? Co sprawia, że kontroluję znacznie lepiej ryzyko?

Co?

Wracając dziś rano z joggingu i przechodząc mostkiem nad sztucznym jeziorkiem, zauważyłem spokojny, majestatyczny, przyjemnie powolny poranek. Tafla wody nie poruszała się ani trochę, minimalny wiaterek całował mnie delikatnie w poliki ;)

No i?

Właśnie w takich sytuacjach podejmuję najlepsze decyzje inwestycyjne, i nie tylko ja, myślę, że większość z nas. Spokój na giełdzie podobny do tej lustrzanej tafli wody. Kiedy nie śpieszymy się nigdzie, kiedy decyzję podejmujemy praktycznie bez emocji. Z dala od komputera, od notowań.

Często mam pokusę inwestowania "szybciej, bo ucieknie" albo "kupię dziś, już jestem spokojny" - choć wciąż czuję minimalny przymus i pośpiech. Praktycznie nigdy nie żałowałem tego, że nic nie zrobiłem w momencie, kiedy czułem, że "muszę, coś zrobić szybko, dziś itp.".

Uczę się właśnie od nowa, lepszego panowania nad emocjami, uczę się bycia taką "spokojną taflą wody", która tylko w momencie całkowitego spokoju, podejmuje decyzje. Wolę czekać do weekendu i przespać się porządnie, popytać o radę kogoś, pomodlić i dopiero decydować o tym, co chcę zrobić dalej na rynku. Czasami nic nie robienie okazuje się najlepsze. Chcę teraz podejmować decyzje, kiedy chcę, a nie kiedy czuję, że muszę, powinienem.

Oczywiście piszę głównie o rynku akcji. Rynki "szybsze" jak instrumentów pochodnych, forex itd. są raczej za szybkie na czekanie kilka dni. Tam musi być inna strategia, tam jest dźwignia finansowa x10/x100.

Podsumowując:

Teraz, jeśli chcę coś zrobić, a czuję emocje, bo nie jestem czegoś na 100% pewien, lepiej dla mnie, jeśli odłożę decyzję na później. Na czas, kiedy będę czuł spokój, spokój wyglądający trochę jak beznamiętne żucie gumy. Dopiero kiedy przestanie mi zależeć na zrobieniu czegoś "teraz/dziś", a zacznę sam wybierać sobie dzień, kiedy chcę przeprowadzić transakcję, wtedy będę robił ruch. U mnie się to sprawdza, może u Ciebie także się sprawdzi. Warren Buffett pisał: Kamieniem węgielnym naszego stylu inwestowania jest ospałość granicząca z gnuśnością.

Dlatego, gdy nie mam przekonania, a to powoduje u mnie często nerwowość i pośpiech, wtedy prawdopodobnie lepiej jak nie zrobię nic. Oczywiście w przypadku świadomości popełnienia błędu, bez sensu jest czekać..

No i działajmy zdecydowanie, jeśli już podejmiemy decyzję. A po decyzji nie żałujmy.

Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...