23 kwietnia 2012

Spadło..

Witaj,

Dziś mieliśmy spadki. Spółki najbardziej upchane kapitałem spekulacyjnym, zostały przecenione najmocniej. No bo jak inaczej tłumaczyć utratę wartości firmy o minus kilkanaście procent w jeden dzień?

Dla mnie zawsze w takich momentach najważniejsze jest pytanie: Czy wartość moich spółek rośnie, czy spada? Nie chodzi mi o wartość mierzoną kursem giełdowym, chodzi mi o wartość rynkową, rozwój firm, pozycję na rynku. I zastanawiam się również nad ewentualnymi konsekwencjami różnych scenariuszy wydarzeń dla mojego portfela.

Mój Portfel Bart mocno obrywa ostatnio, praktycznie można uznać, że po prawie 2 latach jestem na zero. I nie pociesza mnie wcale fakt, że w porównaniu do indeksów giełdowych jestem lepszy.

Dodam jeszcze, że nie jestem w stanie przewidzieć najbliższych tygodni/miesięcy na giełdzie. Może dojść zarówno do kryzysu jak i zdrowienia gospodarek.

Dlatego po prostu obserwuję rozwój wydarzeń, w międzyczasie rozwijam się w temacie.

Pozdrawiam.

13 komentarzy:

  1. Spekulanci to niedoceniona sila polskiej GPW.

    Dzieki nim akcje w trakcie hossy leca pod niebo. Dzis wlasnie oni minimalizuja straty albo ratuja zyski.

    Ja nie wykonalem zadnego ruchu, jesli dalej bedzie w niedalekiej przyszlosci tanio - to dokupie.

    Mysle, ze czytanie sprawozdan co kwartal i kontrolowanie informacji ze spolki pomaga opanowac emocje by utwierdzic sie w tym, ze podjelo sie dobra decyzje inwestycyjna. Skupic sie na wskaznikach i obserwowac wybrane biznesy. Co z tego, ze kurs zlecial? Caly swiat przecie polecial...

    Ja nie mam zamiaru uczestniczyc w psyhozie i panice.

    Koniec rynkow finansowych sie chyba nie szykuje. Jesli tak to ZONK :D

    Btw

    To tylko pieniadze Panie i Panowie...

    Pozdrawiam

    Al

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dodam jeszcze, że nie jestem w stanie przewidzieć najbliższych tygodni/miesięcy na giełdzie. Może dojść zarówno do kryzysu jak i zdrowienia gospodarek.
      Kilka godzin maksymalnie , na taki okres jestem w stanie wejść na parkiet i kopać się z koniem :) a raczej chwycić się jego grzywy i zeskoczyć zanim mnie sam zżuci.Wczorajszy wykres na złocie i jego klasyczne wahadło .Wszystko co trwa dłużej to wybaczcie nie na moje nerwy :).

      Usuń
    2. >Czy wartość moich spółek rośnie, czy spada? Nie chodzi mi o wartość mierzoną kursem giełdowym, chodzi mi o wartość rynkową, rozwój firm, pozycję na rynku. I zastanawiam się również nad ewentualnymi konsekwencjami różnych scenariuszy wydarzeń dla mojego portfela.< Codziennie rano trzeba zrobić limit wykonać jakiś ruch i nie po to przychodzimy do pracy aby oglądać poziomą kreskę MY WIELCY TEGO ŚWIATA dla nas nie ma znaczenia w którą stronę wychyli się wykres.Tak to mniej więcej wygląda.

      Usuń
    3. NAS interesuje tylko jedno ,wasze zadłużenie :). Plastycznie i podkoloryzowałem po to aby przekazać sens.

      Usuń
    4. Zajmuję się tym od 1995r i swoje już zapłaciłem .

      Usuń
  2. Dziś wycofałem z rynku ostatnie akcje. Nie kończę jednak z inwestowaniem. Tym razem jednak będą to obligacje. Polecam zapoznać się z PZU Polonez.

    OdpowiedzUsuń
  3. Skoro po 2 latach jestes na 0 - to po co w ogole sie tym zajmowac? :) Odp.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marcinie ,dwa lata to nawet dla fryznera za mało czasu na doskonalenie swojego warsztatu.

      Usuń
  4. fryzjera miało być

    OdpowiedzUsuń
  5. a tak a pro po tej chwili co robisz ? czemu poświęcasz czas ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w tej chwili trzymam palec na spuście czekając na odbicie i tak codziennie. Godzinowe świeczki znam na pamięć do tygodnia wstecz i zakładam możliwe poziomy na minutowych rysując w myślach i sprawdzam na bieżąco rozwój sytuacji.Czas, oddanie się temu , lubię to.

      Usuń
  6. Dzięki za komentarze,

    Ja obecnie wykorzystuję moje blędy do maksymalnego wyeliminowania ich z mojej strategii. Przeczytałem ostatnio kolejnych kilka chrześcijańskich książek o inwestowaniu i zarządzaniu pieniędzmi. Wykorzystuję porażki do nauki, stąd nawet jeśli obecnie po 20 miesiacach mam 18,3% zysku w Portfelu Bart, to jest to wciąż więcej, niż otrzymamy w bankach lub na obligacjach.

    Na pytanie dlaczego to robię? To moja pasja i wiem, że przyjdzie dzień, że będę zadowolony z wyników swoich inwestycji, zbiorę plony tego wysiłku.

    (...) W każdym momencie warto rozpocząć pracę nad tym, by było nam coraz lepiej.

    "... pracowici zdobywają bogactwa..."
    Księga Przysłów 11:16

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "nawet jeśli obecnie po 20 miesiacach mam 18,3% zysku w Portfelu Bart, to jest to wciąż więcej, niż otrzymamy w bankach lub na obligacjach.". Sorry, ale nie zgadzam się z tym zdaniem, na obligacjach korporacyjnych można spokojnie wyciągnąć 8-9% rocznie przy niewielkim ryzyku, 10-11% rocznie już przy trochę większym. Jeszcze jak dodamy do tego fakt wypłacania odsetek co pół roku i reinwestowanie tych odsetek w podobne obligacje, to da się więcej zarobić w 20 miesięcy niż 18.3%.

      Usuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...