05 kwietnia 2012

Optymalna strategia na GPW! Optymalny zysk!

Witaj,

Dziś chciałem powiedzieć o bardzo ważnym albo i najważniejszym składniku naszej strategii inwestycyjnej. Bez niej trudno nam będzie osiągać wspaniałe rezultaty giełdowe. Bez tego elementu możemy osiągać, co najwyżej przecietność.

Ostatnio na blogu poruszony został temat mojej "konsekwencji" w realizowaniu strategii inwestycyjnej o jakiej pisałem w e-booku. Sprawa dotyczyła również bloga, na którym dzielę się własnym doświadczeniem i przemyśleniami. Spieszę wyjaśnić, co nastąpiło :)

W e-booku jak wiecie opisałem swoje pierwsze kilkanaście lat doświadczenia giełdowego, biznesowego oraz upikantniłem historię kwestiami fundamentalnymi dla budowy zdrowego podejścia do pieniędzy tj. w oparciu o chrześcijańskie wzorce. E-book mógł się podobać lub nie, aczkolwiek cieszę się, że pozwoliłem sobie na ten ekshibizjonizm i opisanie mojego prywatnego spojrzenia na te kwestie.

W e-booku opisałem strategię inwestycyjną, którą uznaję za mój fundament pod budowę przyszłej strategii. Te pierwsze 12 lat poświęciłem na zrozumienie działania mechanizmu giełdy i podejścia do pieniędzy, to było mozolne stawianie fundamentów pod budowę własnej budowli(strategii). Teraz chcę budować najlepszy "skyscraper" na jaki mnie stać, a będzie utwierdzony na skale.

To co opisałem w e-booku jest ciągle aktualne i będę na tej wiedzy bazował w kolejnych latach. Część rzeczy opiera się na niezmiennych prawach i zasadach, i będę się tego trzymał.

Jednak..



Jednak świat się zmienia, rynek giełdowy także. Kto tworzy rynek giełdowy? Ludzie, inwestorzy. Czy dzisiejszy inwestor myśli podobnie jak ten np. z 1993 roku? Czy analizuje giełdę podobnie? Czy inwestuje tak samo? Wszystko na świecie zmienia się co sekundę. Ludzie, inwestorzy, spekulanci również się zmieniają - są coraz lepsi, mądrzejsi, sprytniejsi, mają większą wiedzę, poprzeczka jest stale podnoszona. Zyski trzeba osiągać nowymi sposobami i strategiami. Książka, która ukazuje się na półkach w sklepie lub e-book, który jest ogólnie dostępny sprawia, że po paru tygodniach, miesiącach wiedza ta staje się "stara", "używalna". To jest efekt obecnej ery internetu.

Oczywiście natura ludzka bardzo wolno ewoluuje: chciwość i strach nadal rządzą człowiekiem na parkiecie. I na tym trzeba bazować, to daje pewne oparcie i drogowskaz w każdym czasie. To się praktycznie nie zmienia od powstania świata. Takich wskazówek jest na szczęście więcej.

(Nie)konsekwencja?


W swoim pierwszym e-booku "Bóg, pieniądze i giełda!" napisałem, że zaczynam nową przygodę i będę się zmieniał, będę niekonsekwentny w moich strategiach i zachowaniach. Będę chciał robić "nierozsądne" decyzje, "ryzykowne", a czasem "szokujące". Część Czytelników książki zapomniała o tym.

Chcę to jeszcze raz potwierdzić, bardzo przejrzyście. Zamierzam na giełdzie inwestować w sposób, którego możecie nie rozumieć, czasem może być tak, że podejmowane ryzyko będzie wydawało się za duże. Będę popełniał błędy. Mnóstwo. Nie chcę stać w miejscu i inwestować na podstawie tylko tego, o czym pisałem kiedyś w jakimś e-booku. Wolę popełniać masę nowych błędów, próbować nowych rzeczy i ryzykować. Chcę zaliczać duże porażki i duże sukcesy. Chcę to robić, bo dzięki temu będę "żywy", będę szukał..

No właśnie, po co chcę to robić? Czego będę szukał?


To proste. Nie jestem Warrenem Buffettem, nie jestem Benjaminem Grahamem, nie jestem Jimem Rogersem, nie jestem Johnem Templetonem i nigdy nie będę! Jestem Bartłomiejem Zielińskim i nie mogę być żadnym z nich. Jeśli chcę inwestować na giełdzie osiągając moje maksimum, użyć całego mojego potencjału, muszę być po prostu.. sobą. Nie mogę ich ciągle kopiować, bo to nie działa. Muszę używać moich silnych stron, muszę uważać na moje słabe strony, muszę rozwijać swoje talenty, a nie te, których nie mam(innych). Dlaczego inwestorzy, których wymieniłem są tacy znani i osiągają super wyniki, a inwestując używają kompletnie innych strategii? Ponieważ są sobą i inwestują tak, jak do tego są stworzeni. Nie są kopiami innych inwestorów, wtedy nigdy byśmy o nich nie słyszeli. Oni podjęli ryzyko bycia sobą w 100%, a ryzyko zawsze się opłaca. Wygrywają/li, a każdy z nich w inny sposób.

I ja także zamierzam znaleźć swój sposób optymalnego inwestowania. Być może nie będę drugim Warrenem Buffettem ;) jednak osiągnę sukces, bo będę maksymalnym sobą. Tylko wtedy będę mógł wnosić coś do tego "biznesu". A może nie wniosę nic, oprócz kolejnych porażek i śmiechu moich wrogów.

Naśladowanie mnie jest skrajnie ryzykowne i nieodpowiedzialne - zauważyliście to pewnie po inwestycji w VIV i innych inwestycjach. Dodatkowo wchodzę w inwestycje na NC i w inne instrumenty finansowe. Być może tam osiągnę stopy zwrotu lepsze, niż obecnie uzyskuję na rynku akcji. Na dzień dzisiejszy czuję się zakneblowany strategiami, których używałem w przeszłości, w etapie budowy "fundamentów". Chcę się z tego uwolnić i robić to, co chcę, bez poczucia, że nie mogę, bo kiedyś, coś napisałem.

To co będę pisał, od teraz na blogu i w e-bookach, jest tylko materiałem dla Ciebie do własnych przemyśleń i używania tego wg własnego rozumu. Każdy kto będzie chciał, wyłuska trochę z mojego doświadczenia dla siebie. Myślę, że warto tu wpadać, ponieważ należę do osób, które non stop muszą się rozwijać, żeby móc oddychać i żyć. Na moim biurku leży stos nowo kupionych książek, również z tematyki bloga.

Podsumowując: Ostatecznie, ja i Ty musimy stać się sobą na giełdzie.


Jeśli chcesz osiągnąć maksymalny poziom wyników na giełdzie, będziesz musiał odkryć prawdziwego siebie. Będziesz musiał też zdobyć wiele cech charakteru, które wyrabia się latami ciężkiego treningu(doświadczenia). Ja wpierw uczyłem się i naśladowałem najlepszych inwestorów na świecie. Zajęło mi to około 12 lat. Teraz chcę czegoś nowego, chcę wykorzystać cały swój potencjał i wiedzę wg własnego, indywidualnego klucza doboru firm do portfela. Tylko wtedy, kiedy będę inwestował jak chcę, będę mógł korzystać ze zdobytego doświadczenia, moich cech charakteru i osobowości, z mojej intuicji i talentów. Nikt nie może mnie ograniczać, żadne zasady, których nie "czuję". Teraz jest czas kiedy mówię sobie: "Zasady są po to, by je łamać." Również zasady, których używałem w przeszłości, a obecnie mi wadzą w osiąganiu zysków.

Pewnie dlatego, korzystając ze świątecznej wizyty w Polsce, otworzyłem dziś rachunki IKE, instrumentów pochodnych i forex. Będę chciał się trochę pobawić tymi narzędziami, w odpowiednim czasie. Nauka sprawi, że po drodze trochę pewnie stracę, by potem zyskać więcej. Ciągnie mnie do tego, a moje cele życiowe wymagają postawienia sobie poprzeczki na najwyższym, możliwym dla mnie poziomie.

Dlatego od dziś nie spodziewajcie się, że będę konsekwentny i ograniczony jakimikolwiek zasadami, które działały u mnie w przeszłości. Ulegnie zmiana bycia inwestorem długoterminowym np. w przypadkach, kiedy kupuję złe spółki(ale i nie tylko wtedy). Nadal będę opisywał transakcje Portfela Bart w czasie "online"(do 5 dni roboczych). Ten blog ma uczyć myślenia, sztuki podejmowania własnych decyzji i brania odpowiedzialności za własne czyny. Bierz z niego tylko to, co ma sens, podoba Ci się i.. myśl samodzielnie, myśl dużo.

Piszę tę notkę, ponieważ muszę zerwać się z więzów, które sam sobie wcześniej nałożyłem i nie pasują do mnie, ograniczają moje zyski i działanie. Za bardzo chciałem być jak W. Buffett, nie będąc nim. Nigdy nie będę nikim innym niż sobą i chcę mieć całkowitą wolność w robieniu na giełdzie tego, co wydaje mi się najlepsze(choć może będzie wyglądać na irracjonalne i niekonsekwentne). Od teraz mam to w poważaniu, a będę robił swoje.

Moim głównym celem inwestycji nadal będzie maksymalna stopa zwrotu(wyższa, niż benchmark) oraz maksymalne okiełznanie ryzyka = ciągłe doskonalenie.

2 komentarze:

  1. Witam! Można wiedzieć w jakim banku otworzyłeś te rachunki - IKE, instrumentów pochodnych i forex. Pewnie dokładnie sprawdzałeś oferty banków pod kątem prowizji itp. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak czytam takie posty to aż chce się grać :) Ja jednak udaję się powoli w kierunku obligacji. Niektóre dają zarobić ponad 5 procent rocznie - a zyskujesz spokój wewnętrzny.

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...