28 kwietnia 2012

Muszą nastąpić zmiany!

Witaj,

Ostatnio przechodzę dość ciekawą metamorfozę w myśleniu o inwestycjach i giełdzie. Dostrzegam coraz więcej błędów w mojej strategii. Bardzo mi się nie podobają wyniki Portfela Bart i to, co się z nim stało. Gnębię sam siebie na tym blogu, bo po prostu wymagam od siebie więcej, niż inni, jestem na siebie zły. No i nie chcę, by kiedykolwiek powtórzyć te same błędy. Ostatnio dostrzegłem też mnóstwo głupot, które na łamach tego bloga promowałem w inwestowaniu na giełdzie. Pociesza mnie fakt, że często powtarzałem, abyście myśleli samodzielnie.

Jedną z takich największych głupot, które zastosowałem w Portfelu Bart było stosowanie zerowej dywersyfikacji. Jedna spółka w portfelu to za mało! W końcu to zrozumiałem. Jak wiecie obecnie mam trzy spółki w prawdziwym portfelu, ale Portfel Bart jest źle "zmontowany", gdyż ma tylko jedną spółkę - TIM. I to na pewno zmienię. Nigdy więcej, nie chcę stawiać wszystkiego "na jedną kartę", to było głupie. Choć dało mi w pewnym momencie prawie pół tysiąca procent stopy zwrotu, to równie szybko utraciłem ten zysk. Nadal oczywiście nie zamierzam stosować zbyt dużej dywersyfikacji. Jednak teraz uważam, że zawsze minimalny portfel musi się składać przynajmniej z 2-3 spółek.

Inną rzeczą jest oczywiście osobowość każdego z nas. Każdy ma inny stopień akceptacji ryzyka i podejścia do inwestowania. Dlatego minimalny portfel 2-3 spółki w portfelu, to ciągle tylko rozwiązanie dotyczące mojego własnego portfela, a niekoniecznie Twojego. Będę się starał teraz na blogu być bardziej elastycznym w podejściu do inwestowania innego, niż moje. Straty w Portfelu Bart trochę mnie postawiły na ziemi i zamierzam skończyć z monopolem na "mądre" inwestowanie. Postaram się pisać Ci na temat mojego podejścia do inwestowania, pozostawiając Ci te informacje do własnej interpretacji i rozwoju. Jeśli moje rezultaty będą od teraz lepsze, sam podejmiesz decyzje czy może chcesz coś zmienić w swoim inwestowaniu.

Dziś wiem jedno, że chcę od teraz zawsze mieć minimum dwie spółki w Portfelu Bart i oczywiście w portfelu w realu. Nie chcę wrzucać wszystkich jaj do jednego koszyka. A to oznacza, że chyba zmądrzałem. Co ciekawe wszystko to jest konsekwencją mojej największej giełdowej straty z ostatnich miesięcy, co utwierdza mnie w przekonaniu, że warto popełniać duże błędy, bo i tak ostatecznie dają dobre zmiany na przyszłość. Oczywiście, jeśli ktoś podejmie się pracy nad analizą błędów.

Pozdrawiam.

Ps. Oczywiście odkrycie takie może Ci się wydawać śmieszne w momencie, kiedy w każdej książce jest o tym napisane. Jednak uważam, że lepiej nauczyć się czegoś późno, niż wcale. Czasem tylko duży kopniak pozwala dostrzeć prawdę, czasem nie widzimy czegoś, dopóki sami tego nie doświadczymy.

6 komentarzy:

  1. Przyznanie się do błędu nie jest głupie - szczerze podziwiam takie podejście. Ja do dywersyfikacji mam podejście raczej macosze - kilka spółek, dobrze czuję się w posiadaniu właśnie 3-4 spółek. Jedna powinna być, kiedy "ryzyko jest małe i możemy postawić dużo". Jeśli kupię spółkę za więcej, niż 60% wartości portfela, to na pewno będzie to spółka technologiczna bo na nich się znam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się co martwic, trzeba wyciągać wnioski, zmieniać strategię i inwestować dalej. Każdy nawet ktoś bez jakiekolwiek wiedzy na rynku hossy może zarobić. Sztuką jest nie stracić w czasach niepewności i bessy, a mistrzostwem jest wtedy zarabiać.

      Usuń
  2. to nie problem dywersyfikacji, ale kontroli ryzyka i zasad zamykania pozycji

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy to nie za wcześnie aby oceniać zakup TIMa? trzymasz go dopiero kilka miesięcy z tego co pamiętam.. poza tym rynek jest nadal w maraźmie.

    OdpowiedzUsuń
  4. , całe życie się uczymy i tak głupi umieramy, przepraszam że się powtarzam ale kiedyś na tym forum już to pisałem.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witam
    Taka ludzka natura że możemy mieć dobry przykład, a i tak potrafimy popełniać błędy. We wszystkich książkach pisze się o dywersyfikacji i podaje inne gotowe recepty na sukces, ale w rzeczywistości i tak często się do tych zasad nie stosujemy, aż do czasu kiedy popełnimy błąd. I żadna teoria takiej nauki na własnych doświadczeniach nie zastąpi.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...