16 lutego 2012

Zmiany w Portfelu Bart!

Witaj,

14 lutego pokazał się raport kwartalny Virtual Vision. Czekałem na niego, aby się upewnić co do dalszego rozwoju produkcji filmu 3D. Tymczasem w raporcie dowiedziałem się o zrezygnowaniu ze współpracy miesiąc wcześniej Platige Image! Tym samym natychmiast zamknąłem pozycję, uświadamiając sobie, że straciłem w tej inwestycji -70% kapitału + prowizje. Jest to moja najsłabsza stopa zwrotu w całej historii mojego inwestowania. Wielkość strat z jednej transakcji jest niedozaakceptowania.

Portfel Bart po sprzedaży Virtual Vision wygląda następująco:

Virtual Vision kupiony był po średniej cenie 0,10zł za 1 akcję, co daje 47 200 akcji. Obecnie kurs VIV to 0,03 zł za akcję. Razem wartość Portfela BART na 16.02.12 r. wynosi 1416,00zł, co daje łącznie +41,6% stopy zwrotu od początku (w 18,5 miesięca). To nadal, pomimo wielu górek i dołków, wynik lepszy, niż lokata w banku, czy też wyniki indeksów giełdowych. Jak widać ryzyko(czasem za mało przemyślane) i tak zawsze się opłaca nawet, jeśli popełnia się dużo błędów i odnosi spore porażki(np -70% straty całego kapitału!)




Historia transakcji:

1) Kupno Zastal: kupno 318 akcji po 3,13zł dnia 03.08.2010; sprzedaż 318 akcji po 3,30zł dnia 18.08.2010
2) Nicolas Games: kupno 10 394 akcji po 0,10zł dnia 18.08.2010; sprzedaż 10 394 akcji po 0,20zł dnia 22.11.2010
3) Optimus kupno 688 akcji po 3,02zł dnia 22.11.2010; sprzedaż 688 akcji po 8,29zł dnia 07.04.11. Stan 5703,52zł. Zysk 3625,76zł. Podatek 688,89zł.
4) Wielton kupno 1009 akcji po 5,65zł dnia 15.04.2011; sprzedaż 1009 akcji po średniej cenie 4,74zł dnia 27.04.11 i 10.05.11 i 18.05.11. Stan 4726zł. Zrealizowana strata wyniosła: -977,52zł, czyli -17,1% z prowizjami.
5) Virtual Vision kupno za 4726zł łącznie 47 200 akcji, po średniej cenie 0,10zł dnia ok. 19.05.11r. Sprzedaż 16.02.2012 po 0,03zł. Zrealizowana strata wyniosła -3 304zł.

6) ...

Ponieważ widzę, że z obliczaniem podatku od zysków giełdowych jest coraz więcej zamieszania, podaruję sobie jego obliczanie i uwzględnianie w wynikach.



Niedługo zrobię obszernego case study z analizą tej transakcji. Nauka jest czasem bardzo kosztowna. Po tej rozgrzewce, czas na część właściwą inwestycji.


Pozdrawiam

21 komentarzy:

  1. A ja czekam na info co do kolejnej Twojej inwestycji i powodzenia ;-)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też trzymam...fajnie, że dzielisz się swoimi przemyśleniami...
    Moje jest takie i chciałbym się nim z tobą podzielić.
    Giełda to jednak "spekulacja"...Wiadomo, że "inwestor" lepiej brzmi niż "spekulant". I zwrot: "inwestuje na giełdzie" lepiej niż: "spekuluje na giełdzie". Ale to tylko psychologia...i wytłumaczenia naszego umysłu.
    Wszyscy spekulujemy i coś "zakładamy, że wzrośnie czy spadnie".
    Wszyscy bez wyjątku. Szukanie niedowartościowania, to też wymówka umysłu i usprawiedliwienie: "inwestuje w przyszłościwy biznes, niedostrzeżony przez rynek". Kiedy rynek go dostrzega?...i czy może/chce dostrzec?...szanse rozwoju?...tego nie wiemy, póki...my sami nie tworzymy tego biznesu...czyli nie jesteśmy np. w zarządzie spółki. Każdy inny przypadek to spekulacja.
    strzłeczka...

    powodzenia w spekulowaniu, albo inwestowaniu we własny biznes.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ze spółkami groszowymi jest taki problem, że mała zmiana ceny akcji o parę groszy, powoduje dużą zmianę procentową naszego zainwestowanego kapitału.
    Fajnie, jeśli kupowane akcje po 10 gr zdrożeją załóżmy o 2gr. Wtedy z 4700zł robi się 5640zł. Ładny zysk. Gorzej, jak spadnie o 2 gr, wtedy mamy już tylko 3760zł...
    Przy takich wahaniach ceny, małym kapitale zainwestowanym i małej płynności na akcjach, postawienie rozsądnego stop lossa jest niemożliwe. 2 gr różnicy i tracimy 20% kapitału. To zbyt duże ryzyko, a większość ludzi je bagatelizuje. Sam się do nich zaliczałem. ; )
    Niestety, perspektywa szybkiego zysku w grze na groszowych spółkach kusi świeżych graczy i chyba tak już zostanie.

    Pozdrawiam serdecznie i życzę udanych transakcji. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oj szkoda, szkoda... a było tak pięknie jak portfel notował +400% a teraz zjechałeś niemal do kwoty początkowej.

    U mnie było podobnie - miałek kilka udanych tranzakcji i niezły zysk. Potem kilka stratnych, po których chciałem się odegrać, któreo czywiście przyniosły więcej strat i wróciłem do kwoty początkowej.

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj Bartku - ja też wycofałam ostanio pozycje z 60 % stratą :(
    i nie mam pojęcia kiedy i jak to odrobić.....ehhhh życie.....

    OdpowiedzUsuń
  6. A może warto było potrzymać jeszcze te akcje? Strata była i tak duża, a cena może już spaść maksymalnie tylko o 2 gr. VIV w zasadzie już szoruje po dnie, jeśli chodzi o notowania, więc teraz może tylko rosnąc ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. No kochani sam już na własnym przykładzie zauważyłem, że inwestowanie na newconnect to dość duże ryzyko. Kusi możliwość dużych zysków, ale straty niestety bywają dotkliwe. Inwestować tutaj małe kwoty jest najbezpieczniej jeśli ktoś wchodzi za wszystko to prosi się o porządnego kopa w 4 litery. Niestety duży procent spółek chyba traktuje ten rynek jak darmową drukarnię. Najpierw ładna podbitka, ludziki pieją z zachwytu i widzą już 1000% zysku na rachunku,w marzeniach wydają kasę, a potem upycha się miliony papiera naiwnym i witamy poziomy groszowe. Drugi problem to znikome obroty. Chyba już kontrakty terminowe są bezpieczniejszą inwestycją...

    OdpowiedzUsuń
  8. Witaj, od pewnego czasu obserwuję Twój blog. Czułem, że w końcu wymiękniesz z tym VIV. Popełniasz pewnego rodzaju błąd
    Nie rozumiem wogóle dlaczego kupujesz BALONY o tak nadętych wskaźnikach C/Z i C/WK. Poza tym nic nie robiące a sprzedające jedynie marzenia... W moich rozważaniach spółki NC, które wybierasz niczym się nie różnią od Petrolinvestu -sprzedawcy marzeń i jakże dalekosiężnych planów :D

    Wskakuj szybko w PSW Capital albo Serenity to odrobisz straty.
    Z innych spółek NC polecam jeszcze Photona i Atona, ew. LUG.

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie trzeba było raportu, żeby się wycofać z inwestycji. Dlatego zrobiłem to nim się ukazał. Spółka, która ma przeszłość nie sprzedaje własnych akcji, a wręcz przeciwnie. 30 stycznia zauważyłem, że jedna osoba sprzedaje znacznie więcej niż zwykle, co wzbudziło we mnie czujność. Kilka dni później trafiłem na komunikat datowany na 02lutego, który mówił m/in, że VAP (główny udziałowiec ViV) sprzedał 1,4kk akcji zwykłych. Od tego momentu nabrałem przekonania, że w raporcie nie będzie niczego optymistycznego. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Na NewConnect trzeba po prostu stosować metody Fishera - innego wyjścia nie ma - jeśli nie będziesz mieć dogłębnej wiedzy na temat zarządu, to nigdy nie zarobisz na tym małym rynku. Błędem Bartku było kupienie u szczytów hossy. Zgadzam się z tym, że trzeba pomijać klasyczne wskaźniki, ile kupowanie w bessie i poznanie prezesa to podstawa.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie chcę aby zabrzmiało to złośliwie (bo nie jest), ale jak ma się porfel bart do inwestowania długoterminowego?

    OdpowiedzUsuń
  12. @Szkoła Akcji
    Chłopie, Bart inwestuje na giełdzie od 1999 r. a Ty pouczasz go książkowymi hasełkami o znajomości zarządu, czy o kupowaniu akcji w szczycie hossy, które on znał w momencie, kiedy Ty uczyłeś się w podstawówce działań na ułamkach. Wybacz, ale trochę to śmiesznie wygląda.

    OdpowiedzUsuń
  13. @Anonimowy
    Racja, jestem młody i nic nie wiem na temat inwestowania. Problem polega na tym, że o niektórych ważnych aspektach zapomnieć można i po 50 latach inwestowania i pewnie za X lat takie błędy popełnię ja i Ty - wolę się dowiedzieć o tym od licealisty, niż dwa razy popełniać dwa razy ten sam błąd. Jeśli mój komentarz zabrzmiał szyderczo, czy złośliwie, to przepraszam - nie to było moim celem.

    OdpowiedzUsuń
  14. Twój komentarz nie zabrzmiał szyderczo, a tym bardziej złośliwie. Nie masz za co przepraszać. Chodzi mi o to, że nie ma sensu pouczać Barta takimi oczywistościami.

    OdpowiedzUsuń
  15. W swoim krótkim życiu inwestycyjnym przekonałem się, że jest, przynajmniej w moim przypadku - niektóre rzeczy muszę przeczytać, przeanalizować więcej razy:-)

    OdpowiedzUsuń
  16. Bartek za bardzo zapatrzył się w Buffeta. Próbuje go naśladować, nie biorąc pod uwagę jednej rzeczy: a mianowicie miliarder z Omaha kupuje olbrzymie pakiety akcji - często kontrolne. Tym samym ma większy wpływ na spółkę niż przeciętny inwestor. Ma też nieporównanie większe środki na śledzenie funkcjonowania firmy na bieżąco.

    OdpowiedzUsuń
  17. Bartek, widzę że w końcu wywaliłeś tego VIV'a. Ta spółka od dawna to nie było nic dobrego. Popieram wujka dobra rada - te spółki z NC to taki petrol, tylko że gorszy bo nie ma obrotów. Właśnie z takich powodów AF jest słaba, bo myśli się że kurs spada bo wszystko spada tutaj jednak kurs spadał bo insiderzy mieli dużo wcześniej te informacje przed Tobą i wywalali akcje przez cały ten czas od 10 do 3 groszy. Życzę odrabiania kasy, polecam jednak spojrzeć na MiŚki a nie na NC, tworzy się tam dużo ORGR'ów i formacji podwójnego dna które będą dawać wypłaty po +50%. Nie wiem czemu musisz szukać spółek które będą miały powtórzyć 400% optimusa, takie rzeczy zdarzają max kilka razy w życiu.

    OdpowiedzUsuń
  18. @Szkoła Akcji
    A może i masz rację, niepotrzebnie się Ciebie czepiłem...

    OdpowiedzUsuń
  19. @Anonimowy
    Nie ma powodów, by się gniewać - czy mam w tej chwili rację, dowiemy się za lata.

    OdpowiedzUsuń
  20. A nie mówiłem że Vision to balon/ huberton

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...