14 stycznia 2012

Podsumowanie roku 2011 i typów giełdowych.

Witaj serdecznie,

Dziękuję Ci za odwiedzanie i czytanie tego bloga.


2011

2011 rok był dla mnie rokiem pełnym zmian. Blog miał swoje chwile lepsze i gorsze, sukcesem jest dla mnie fakt, że wciąż jesteś jego Czytelnikiem - bardzo wytrwałym..

Poprzedni rok był rokiem przejściowym, wymagał ode mnie przypomnienia sobie wielu zasad inwestycyjnych, które w trakcie poprzednich lat trochę mi uciekły z głowy - bardziej skupiałem się na biznesach, niż rynku kapitałowym. Efekty tej przerwy są widoczne w wynikach za 2011 rok.

Popełniłem całą masę błędów(pierwszoklasisty giełdowego). Przeszedłem od mini euforii i dużych zysków, aż do strat. To był rollercoster prawie zerujący osiągnięcia. Takich rzeczy nie wolno robić i dobrze, że rok 2011 przypomniał mi o tym.


Stare typy na 2011

Na początku 2011 roku wytypowałem listę "dobrych spółek do inwestycji"(wg mnie). Warto przypomnieć sobie moje typy i zobaczyć jak sobie poradziły w ciągu roku w porównaniu do indeksów giełdowych. (Cena początkowa jest z dnia 08.10.2010r., bo wtedy wybrałem spółki po raz pierwszy do polecenia). Poniższe wyniki zostały zatem osiągnięte w ok 11,5 miesiąca. Dane obecne to dane z dnia 30.12.2011 roku.)

KGHM 122,00zł obecnie 110,60 = -9,34%  straty
COMARCH 74,75zł obecnie 55,65zł = -25,55% straty
GROCLIN 15,50zł obecnie 10,87 = -29,87%  straty
TIM 10,95zł obecnie 6,44 zł = -41,18%  straty
REMAK 38,50zł ostatnie notowanie 27,40 zł = -28,83% straty
PGF 46,90zł obecnie PELION 29,20 zł = -37,73% straty
WAWEL 390zł obecnie 490 zł = 25,64% zysku
NICOLAS GAMES 0,10zł obecnie 0,11zł = 10% zysku
VIRTUAL VISION 0,13zł obecnie 0,04zł = -69,23  straty

W tym czasie WIG20 zmienił wartość z 2609,15 pkt do 2 144,48 pkt = -17,80% zysku.
W tym czasie WIG  zmienił wartość z 45 227,66 pkt do 37 595,44 pkt = -16,87% zysku

Wyniki są złe i widać, że osoba, która posłuchałaby moich rad, kupiła i trzymała akcje, prawdopodobnie by straciła i to dużo. Oczywiście w ujęciu krótkookresowym, tzn 1 roku. Zapewne teraz wielu z Was zacznie bardziej roztropnie czytać moje wpisy, biorąc pod uwagę, jak bardzo mogę się mylić i ile to może kosztować.


Czy jednak te spółki nie byłyby warte dalszego trzymania?

Wciąż uważam, że część tych spółek jest dobrą inwestycją długoterminową. Dlaczego? Ponieważ wiele z nich się rozwija, zarabia więcej i zwiekszyło swoją wartość wewnętrzną. Ich ceny spadły, lecz wartość biznesu wzrosła, a to oznacza, że spółki prawdopodobnie dopiero w 2012 roku dadzą zarobić. Zatem na 2012 rok nadal w portfelu zostawiłbym parę spółek z powyższej listy. A wg mnie dwie najlepsze spółki to:

TIM
WAWEL 

Tylko te 2 spółki ze starej listy polecam na 2012 rok. Znam je najlepiej, a wychodziłem z nich tylko z powodu przymusu braku płynności w biznesach. Obydwie świetnie sobie dalej radzą, a ceny ich akcji wg mnie będą rosły w następnych latach. Zarządy obu spółek są wysokiej klasy i obydwie spółki wypłacają sowite dywidendy. Gdyby zamknieto giełdę na 5-10 lat, śmiało mógłbym mieć pieniądze zainwestowane w te dwa podmioty. Spółki i ich cena powinny rosnąć w dotychczasowym tempie - wg mnie. Nie posiadam ich w portfelu. Są to spółki nad którymi będę się zastanawiał, pamietając jednocześnie o pułapce, która czeka przy ponownym wejściu do tej samej rzeki.


A co z Virtual Vision?

No właśnie. Zakup Virtual Vision nie był inwestycją dobrze przemyślaną. Widzę to po czasie. Im wiecej wiem o tej spółce, tym bardziej zdaję sobie sprawę, że kupiłem zbyt dużą niewiadomą. Zarząd tej firmy nie stara się o przejrzystość informacji i dobre relacje z akcjonariuszami. Choć wierzę w ostateczny sukces tej firmy, to wiem, ze podjąłem "chore ryzyko" inwestując pieniądze w tę firmę. Ryzyko nieproporcjonalne do wartości i jakości budowanej firmy. To niestety może mnie kosztować bardzo wiele. Będę dalej obserwował spółkę, jednak nie będę przed Tobą ukrywał, że w sprzyjającym momencie będę myślał o wyjściu z tego biznesu. Najbliższe tygodnie i miesiące pomogą mi zdecydować, co dalej robić i jak długo zostać w tym biznesie. Głównym powodem wyjścia z VIV, będą bardzo słabe relacje z inwestorami i podawanie zmąconych informacji. Abstrahując, czy spółka zarobi lub nie na swoich działaniach, firma jest po prostu zbyt dużą zagadką dla mnie. I powtórzę raz jeszcze - tak to był błąd inwestycyjny poczyniony z przyczyn niepanowania nad emocjami i pochopną analizą sytuacji spółki. Ryzyko podjęte w tej inwestycji było nierozsądnie duże.

Dlatego też Virtual Vision nie jest na liście poleconych przeze mnie spółek na 2012, mimo, że posiadam te akcje w prawdziwym życiu i portfelu. Ponieważ sugerowałem na blogu, że to dobra inwestycja, mówię Ci o moich zamiarach zanim sam podejmę dalsze kroki. To ma być rodzaj zadośćuczynienia za nieodpowiedzialność w słowach i czynach. To ma być lekcja dla mnie i dla Ciebie.


2012

Po pierwsze chcę zmienić jakość pisanych na tym blogu artykułów, opinii i prognoz. Chcę wrócić do jakości bloga, a nie ilości. Chcę czuć się bardziej odpowiedzialny za to co piszę, za swoje słowo. Chcę zbudować z Tobą wysokiej jakości relację, w której wygrają obydwie strony. Chcę skupić się na wartościowych wpisach, które rzeczywiście pomogą Ci na giełdzie i w zarządzaniu pieniędzmi. Chcę nadal pisać w oparciu o wartości chrześcijańskie, lecz przestanę pisać nie na tematy dotyczące bloga.

W nowym roku mam plan wejść na wyższy poziom analizy fundamentalnej, znajomości rachunkowości i sprawozdawczości finansowej. Zamierzam bardziej profesjonalnie podejść do analizy i wyboru najlepszych inwestycji. Mam zamiar robić to bez emocji i na spokojnie. O swoich postępach w edukacji finansowej poinformuję Cię w odpowiednim momencie.

Chcę napisać też przynajmniej jednego nowego e-booka. Z tym, że nie podaję dziś żadnego terminu publikacji.


Sytuacja na giełdzie w 2012 zachęca mnie do akumulacji kapitału i zakupów firm.

To co obecnie dzieje się na giełdzie nazwałbym dobrym czasem do zakupów. I choć spadki mogą się jeszcze pogłębiać, to ja osobiście już pod koniec 2011 roku zacząłem kupowanie akcji na giełdzie. Każda obniżka cen będzie dla mnie tylko korzystniejszą ceną zakupu. Po każdej bessie przychodzi w końcu hossa - to prawo rynku kapitałowego. Wybór super spółek ma oczywiście ogromne znaczenie. A cena po jakiej firmę się kupi, jest najważniejsza. 

Kwestię podawania online moich zakupów inwestycyjnych chcę jeszcze przemyśleć, tak by była oparta na zasadzie WIN-WIN, tj. Czytelnik bloga wygrywa i ja wygrywam. Dlatego nie podaję nazw nowych zakupionych spółek, aż znajdę sensowne rozwiązanie tej sytuacji.

Wszystkiego dobrego w tym roku i życzę dobrego weekendu.

3 komentarze:

  1. Podawanie online stanu swojego portfela to zdecydowanie nie jest sytuacja typu win-win, przynajmniej z perspektywy autora bloga.

    OdpowiedzUsuń
  2. Podałeś listę spółek polecanych w samym środku hossy. Żeby wygrać na giełdzie, trzeba kupić wspaniały biznes po rozsądnej cenie. Zapomniałeś o tym drugim - metoda wyliczania wartości wewnętrznej, którą podałeś w ebooku jest nieco dziurawa - proponuję nie stosować jej jako jedynej metody - w "Na sposób Warrena Buffetta" jest bardziej skrupulatna, a w "Inteligentnym Inwestorze" jest pomocnicza:-)
    Życzę sukcesów - nie poddawaj się, bo w bessie trzeba być chciwym - w tym roku na pewno osiągniesz sukces:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Mówicie chłopaki Pan Rynek, zapewne w znaczeniu niewidzialnej i nieomylnej ręki, która jest najlepszy regulatorem. Co w taki razie powiecie na spekulacyjne zagrywki i coraz częstsze interwencje centralnych regulatorów, czyżby jednak w dzisiejszych czasach niewidzialna ręka rynku już nie wystarczy? Czy pakiety stymulujące typu quantitative easing były konieczne, czy nie dały Panu Rynkowi narkotykowego zastrzyku, od którego się uzależnił ? Czyżby od pewnego czasu Pan Rynek nie był już tym samym Panem Rynkiem, kiedy to weryfikował przeinwestowanie w dot.comy i używał szpilki by przekłuć napompowany balon historycznych szczytów indeksów? Czy dziś nie żyjemy już w innych czasach? Czy strategia kup i trzymaj nie okaże się błędną? Czy w końcu nie mam racji, kiedy piszę, iż w czasie bessy nie należy przyglądać się jak tracimy oszczędności życia – tylko odpowiednio zadziałać! Bo może się okazać, że już nigdy nie otrzymamy takiej ceny za jaką nabyliśmy papiery….

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...