12 grudnia 2011

Czy warto wchodzić dwa razy do tej samej rzeki..

Wchodząc ponownie w tę samą inwestycję, najczęściej wpadniemy we własne sidła, w pułapkę psychologiczną.


Dlaczego wyszedłeś z biznesu>>


zadaj sobie to pytanie, gdy będzie Cię korciło do powrotu do jakiejś starej inwestycji. Osobiście unikam ponownego inwestowania w tą samą spółkę. Skoro wyszliśmy z jakiejś inwestycji, to znaczyło, ze coś było nie tak, być moze tak naprawdę w nią nie wierzyliśmy, lub zle przeanalizowaliśmy. A gdy nie wierzymy w sukces naszej spółki, to trudno będzie myśleć logicznie i bez emocji w czasach zawieruchy.


Jeśli wyszliśmy z jakiejś inwestycji, warto to zaakceptować i moze poszukać nowej, lepszej inwestycji. Ja tak robię. Powrót do inwestycji prawdopodobnie tylko zwiększy moje straty.

6 komentarzy:

  1. Bartek podziel się swoją opinią o obecnej sytuacji w na rynkach, mówisz tylko o czekaniu i długoterminowym inwestowaniu, np. jak teraz stracisz 70% kapitału, to zanim to odrobi po kryzysie to miną wieki, a co z zarobkiem?

    OdpowiedzUsuń
  2. No właśnie - też jestem ciekawa co z zarobkiem?

    OdpowiedzUsuń
  3. Spójrzcie na przykład spółki Wawel, którą Bartek prezentował w swojej książce. Tam też był bardzo duży spadek w 2008 (do 140 z ok. 400 w 2007), podobna sytuacja w tym roku zjazd z ok 500 do 380 i powrót powyżej 520. Spółka bardzo dobra i zgodna z prezentowanym przez Bartka sposobem inwestycji. Za każdym razem powrót wyżej niż poprzedni szczyt i to nie trwało wieki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Pełna zgoda!!! Problem z wyszukaniem takiej spółki jak Wawel a późnej tylko kawka przy notowaniach:)

    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja czekam na kolejne natchnienia i inspiracje Bartka.

    Osobiscie nie dziwie sie, ze portwel topnieje, bo traca prawie wszyscy. Niepewnosc i konsternacja i psyhoza na swiatowych rynkach.

    Ja siedze w UK od pieciu lat i pamietam dobrze jakie panowaly nastroje pod koniec 2008 roku. Codzienne informacje w radiu o zamykanych zakladach pracy i bezrobotni w tysiacach kazdego dnia. Ostatnio codziennie rano mam wrazenie ze jest 2008. Dodatkowo powiem, ze wskaznikiem klopotow w gospodarce jest transport dowozowo - odwozowy, czyli tzw Tiry i to czy maja co wozic czy nie. Paliwo jest bardzo drogie 1.40 GBP za litr, stawki za przewoz drogie bo kazda mila kosztuje plus kierowca 500 GBP na tydzien musi miec. Rezultat jest taki, ze samochody stoja znowu na placach a pracy dla kierowcow coraz mniej, stoja bezczynnie jak pod koniec 2008.

    Ja osobiscie w nic sie pakowac nie bede, trzymam gotowke na zakupy perelek w prawdziwej panice a nie w psyhozie inwestycyjnej.

    Na koniec optymizm chowam do szafy i zadaje sobie pytanie. Czy jest fundament do rozwoju i powod do naglej poprawy gospodarek swiatowych?

    OdpowiedzUsuń
  6. No dobrze, ale przecież Wawel to tylko jeden przykład, jest mnóstwo spółek, które jak się przeliczy tą metodą - nie odskoczą powyżej szczytu poprzedniej hossy i co wtedy? Jakby było tak różowo to czemu BART sprzedał Wielton ze stratą? Mnie chodzi bardziej o to żeby dostosować model do obecnej sytuacji - czy jesteśmy przed prawdziwymi kłopotami - pęknięcie banków i funduszy, które przeinwestowały w grecję, włochy i portugalię czy odwrotnie jest to poważne spowolnienie ale nie recesja jak po upadku LB - i ok maja przyszłego roku zaczniemy ładnie się odbijać w trend wzrostowy!!!??? Brakuje tego we wpisach, i co w czasie tego spowolnienia kupić - propozycje, a b. long term zagrać jak się trend obróci w, jak np. BART kupił cd reda po 3 z hakiem i sprzedał z ładnym zyskiem a doszło w kwietniu nawet do 9,81!!! Tego bym oczekiwał, nie ciągłe mówienie jak jest nieciekawie, że trzeba czekać i czemu sprzedałeś społkę...

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...