06 sierpnia 2011

Spadki na GPW - Co nas czeka?

Witaj,

Dostałem parę pytań, co sądzę o obecnych spadkach na giełdzie? Mniej więcej to samo, co pisałem na blogu np 25 lutego. Nie wiem dokładnie co nas czeka, ale biorąc pod uwagę zdrowy rozsądek, to skutkiem nieleczonej choroby jest rozwój choroby. Można oczywiście wziąć APAP czy inny środek "zwalczający OBJAWY", tylko niestety przyczyna nie zostaje usunięta. Ludzie uwielbiają oszukiwać samych siebie, odkładając na później to, co ważne.

Pisałem już też na blogu, że każde mocarstwo kiedyś upada, być może widzimy upadek USA, jej spadek w hierarchii potęg, zmianę lidera. Przesłanek za takim stwierdzeniem jest dużo. Wystarczy poczytać o przyczynach upadku wielkich mocarstw w przeszłości, by wiedzieć, że może to dotknąć teraz USA. Czy to początek jej końca? Nie wiem, nie mam zaczarowanej kuli.

Ogólnie uważam, że te spadki mogą się okazać kontynuacją ostatniego kryzysu. Dlaczego? Ponieważ nie wierzę w możliwość sztucznej regulacji rynków, nawet pompując biliony dolarów w gospodarki. Tak samo nie wierzę w sens manipulowania kursem akcji - siły rynkowe są potężniejsze od kapitałów grupy zrzeszonych miliarderów hochsztaplerów(czy też funduszy).

Z początku sądziłem, że dopompowanie tak ogromnych sum być może nakręci zegar cyklu hossy, ale jak widać leczenie objawów może nie wystarczyć. Nie chcę też tu nikogo straszyć, jednak być może wejdziemy w duży kryzys, który niczym chirurg będzie musiał wyciąć i uzdrowić to, co teraz toczone jest chorobą. Tak jak pisałem, hossa miałaby szanse rozwoju w momencie, kiedy dane makro ze świata ciągle by rosły. A te dane w pewnym momencie stanęły, a nawet zaczęły się cofać.

Czas pokaże jak ta sytuacja dalej się rozwinie. Ogólnie nie da się w nieskończoność żyć ponad stan, wydawać więcej, niż się ma i wyglądać na bogatego. Prowadząc taki styl życia, po prostu w końcu się bankrutuje.

Co do każdego z nas, to warto pamiętać, że  nawet jeśli nadejdzie kryzys, to jest to zawsze wielka okazja w przebraniu. Problemy, kryzysy to nie tragedia, to tylko REZULTAT wcześniejszych działań. Wystarczy zmienić swoje działania, wystarczy spojrzeć na kryzys, jak na wielką szansę dla siebie. Kryzysy są okresem do maksymalnego wykorzystania, a nie do narzekania. Do uzdrawiania siebie. Wszyscy dobrze wiemy, że cierpienie choć nielubiane, najmocniej motywuje ludzi do zmian.

Podsumowując:

Nie wiem co nas czeka, wygląda na to, że może nawet kryzys. Jeśli się rozwinie, to może to być duży kryzys, wieloletni. Jeśli jakimś cudem kryzys ominie świat(być może Polskę), to przy takiej polityce rządów, przy takim konsumpcjoniźmie świata, następny kryzys może być jeszcze poważniejszy. Warto się do takich okresów przygotowywać niczym biblijna mrówka.

Co do mojej inwestycji w Virtual Vision - Czy wiedząc, że być może czeka nas kryzys sprzedam akcje? To zależy, co się wydarzy w mojej firmie. Jeśli dalej będzie kontynuować proces produkcji filmu, to po co mam wychodzić z mojej inwestycji? Bo cała giełda spada? Bo cena akcji VIV spada? To by nie miało logiki i sensu. Dopóki rośnie wartość projektu/firmy, dopóty jest sens trzymania akcji w portfelu. To tylko moje zdanie.

10 komentarzy:

  1. Czas przeszły powinniśmy stosować - Ameryka już straciła pozycję lidera. A o tym co się dzieje ekonomiści mówili od lat. Właściwie książkowo się dzieje. Makroekonomia szaleje, warto dbać o własny ogródek. Albo jak Sovereign Man - zbierać paszporty z różnych kontynentów :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Idzie czas zakupów :) teraz dobrze trzymać kasę i uważać na rozwój sytuacji ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Czy macie może jakieś swoje spółki na które patrzycie o ,których sądzicie ,że gdyby to nie była bessa tylko korekta to mogą dać ponadprzeciętne zyski bo są niedowartościowane? Co myślicie o Getin? Zakładając ,że to tylko korekta ,a frank wróci wkrótce do swojego poprzedniego poziomu?

    OdpowiedzUsuń
  4. Tu nie podzielam Twojego zdania, Bartku. Jeśli przyjmujemy, że mamy kryzys, czymś masochistycznym jest trzymanie akcji choćby najlepszej spółki. Dlaczego? Bo nawet ona spadnie.

    Twoje podejście prawdopodobnie jest podyktowane przekonaniem, że jeśli inni zrobią tak, jak ja, spółka nie spadnie.

    Należy obawiać się jednak, że takie podejście do inwestowania jest niepopularne.

    OdpowiedzUsuń
  5. Problem w tym, ze zadnego kryzysu nie mamy, jedynie nie uzasadnianą panike. Tak to jest, jak biora sie za gielde ludzie ktorzy nie maja elementarnej wiedzy z dziedziny ekonomii.

    OdpowiedzUsuń
  6. Nikt chyba nie mówił o trzymaniu teraz akcji a o szukaniu okacji do kupienia i tak już niedowartościowanych papierów. Ja obserwuje AER z NC i Lubawe. Nie zamierzam łapać spadających noży, ale czujnym być nie zaszkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Widzę wielomiesięczną besse, tylko tak się zastanawiam? ile jeszcze mogą spaść spółki z SWIGu i niektóre z MWIGu gdzie wskaźniki C/WK czy C/Z są na bardzo niskim poziomie, np MIT, MCI, a z AT widać że są na swoich dołkach, np MSW./ huberton

    OdpowiedzUsuń
  8. Bessa potrwa to pewne czy stany upadną ? Nie.
    prawda jest taka że właśnie się odbudowują po kryzysie subprime. Wpompowali w ten zabieg miliardy dolarów, przez to mają problem z długiem publicznym i muszą stawić temu czoło i stawią.
    Spadek ratingu w tym momencie jest wyrokiem który zapadł dużo wcześniej, celowo odroczonym w czasie, aby Stany nie upadły. Jednakże indeksy stoją zdecydowanie wyżej niż kondycja gospodarki, dlatego stoimy na progu bessy.

    OdpowiedzUsuń
  9. witaj Bart a co sadzisz o tym?



    Moim zdaniem obecnie cykl zostanie skrócony do 3 lat, jednocześnie zakres zmian/korekt będzie malał. Da to zachowanie rynków podobne do wykresu s&p500 w latach 1980-1992 podczas których wzrósł on 4-krotnie ale nie odbyło to się bez 50% (87 rok) przerywników. Przy takim założeniu wkrótce czeka nas pierwsza trwająca niecały rok korekta -27%. Widocznym jej sygnałem może być przedwakacyjna wyprzedaż.

    OdpowiedzUsuń
  10. ja osobiście przyglądam się: MCI, JSW, trochę KGHM, PEP, PGF, PBG, CD PROJEKT. Na razie poczekam, kupię trzy najlepsze i wyłączę notowania, bo oglądanie 20 złotych na kghm nie byłoby miłe, a przecież takie coś chyba było. Ale jeśli spółka jest warta ponad 200 to kupno po 100 jest inwestycją rewelacyjną, nawet jeśli spadnie dalej do 50.
    Ostatnio przeczytałem książkę "na sposób Warrena Buffeta" i dochodzę do wniosku, że w bessie dobrze jest kupić jakieś akcje, założyć pułap nieco poniżej wartości wewnętrznej i sprzedać kiedy do tego pułapu dojdzie, a potem już nie szukać okazji nowych, tylko lokata. Już teraz MCI oraz JSW musiałyby urosnąć o 100 procent, żeby dotrzeć do swoich wartości wewnętrznych. Robert 17 lat

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...