28 sierpnia 2011

Niedzielne melodie + Najważniejsza inwestycja w życiu!

Mam dziś dla Ciebie ważne pytanie inwestycyjne:

Jak wyobrażasz sobie Niebo?

Większość z nas ma spaczony obraz życia w Raju. Nie widzimy nic cudownego w obietnicy życia wiecznego, w niebie, piekło wydaje się znacznie ciekawsze. Niebo kojarzy nam się z byciem grzecznym, posłusznym, nudnym, kościelnym itd. Bzdury!

Wyobraź sobie wszystko, co dało Ci radość w życiu, najprzyjemniejsze momenty życia, rozkosze ciała, orgazmy, radości, spotkania, bliskość kochanych osób, dotyk, pocałunki, zdrowie, pasję, kąpiel w ciepłym morzu, zachody słońca wśród palm, uczucie wygranej, uczty i imprezy z kochanymi osobami, sztukę, muzykę itd. a potem pomnóż to przez wieczność.. A to tylko odda malutki ułamek tego, jak wspaniale będzie w niebie. Tak naprawdę niebo przerośnie wszelkie możliwe spekulacje i wyobrażenia jakie o nim mamy. Wiem, że inwestycja w niebo i życie wieczne, to najważniejsza inwestycja dla mnie i wg mnie dla każdego innego inwestora.

W niebie będziemy żyli na odnowionej ziemi, bez chorób, zła, bólu, cierpień - tak podaje Pismo Święte. Odsyłam do literatury chrześcijańskiej i Biblii, wszystkie osoby, które chcą sobie o tym poczytać.

Poniżej wklejam następny cykl filmów, które dają jedynie minimalny przedsmak życia w raju. Można wybrać raj lub piekło. Ja wybieram niebo, to jest moja najważniejsza inwestycja długoterminowa. Inwestuję w skarby w niebie, dopiero potem te na ziemi. Nie ma dla mnie ważniejszej inwestycji!

Polecam obejrzeć filmiki na spokojnie, niedzielnie i wyobraźić siebie w takim miejscu. Niektórym z nas(pisałem o tym wczesniej) uda się odwiedzić te miejsca już w tym życiu, dla innych czeka nagroda dopiero w niebie. Nasze wszystkie marzenia, te małe, te z dzieciństwa, te największe, spełnią się najpóźniej w niebie. Dlatego ja wybieram inwestycję długoterminową w niebo, z wiarą w Niego :)
















Dla osób, które myślą, że w piekle jest ciekawiej, polecam przerażające świadectwo, które warto obejrzeć do końca, inaczej wyciągnie się złe wnioski. Świetne świadectwo o tym jak bardzo mylimy się co do wizji "piekła, pełnego imprez, seksu i zabawy". Filmik tutaj >>

Niebo lub piekło to najważniejsza decyzja inwestycyjna. Co wybierzesz, to dostaniesz. Wolna wola!

10 komentarzy:

  1. Witam
    Mam wrażenie,że tematyka bloga trochę uległa zmianie i coraz częściej widzę tu przemyślenia filozoficzne i religijne, niż ekonomiczne. Czy to zamierzone działanie? Czytałem e-booka i tam podobało mi się to połączenie równowagi duchowej z inwestycjami, ale ważne jest moim zdaniem żeby nadal zachowywać proporcje na blogu. Proszę nie traktować tego jako krytykę, ale po prostu subiektywne spostrzeżenie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz rację, z tym, że po prostu w mojej obecnej sytuacji na giełdzie specjalnie nie mam o czym pisać. Ponieważ jest to okres po prostu do przeczekania. Zgadywanki, czy indeksy wzrosną czy spadną to nie dla mnie.

    Moje głębsze przemyślenia giełdowe chcę zawrzeć w nowym e-booku. Myślę, że znajdą się tam spostrzeżenia o których dotychczas nigdzie nie można było przeczytać. Powoli kończę plan e-booka, lecz nie śpieszę się :)

    O dziwo wyjazd do Holandii wlał we mnie więcej spokoju i radości. Dlatego udzieli się to na blogu "niestety" ;) Obecnie rozszerzam moją wiedzę fundamentalną, w czytaniu sprawozdań finansowych, więc może niedługo będę miał się czym podzielić z innymi.

    Dzięki za szczery komentarz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Szczerze mówiąc to podoba mi się Pana styl analizy fundamentalnej. Ja również staram się poszerzyć swoją wiedzę nt tej analizy w okresie do przeczekania. Mam świadomość, że po nim będzie w czym wybierać. Może jakiś wpis na blogu dla czytelników jak Pan planuje to wykorzystać? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Oki w tygodniu napiszę coś więcej giełdowo :)

    Mam obecnie bardzo urodzajny moment przemyśleń, tematy do nowego e-booka prawdopodobnie, nigdy wcześniej nie były nigdzie poruszane. Planuję zrobić małe zamieszanie ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Powodzenia i weny życzę.
    Pozdrawiam i zapraszam do komentowania u mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. To fajnie Bartek, czekam z niecierpliwością. Żałuję tylko, że nie napisałeś nic o raporcie VIV. Wiem, że chcesz nas zmusić do samodzielnej analizy ale nie wszystko da się ogarnąć na raz :) W każdym razie muszę jeszcze raz przeczytać ostatnie komunikaty i raport. Fajnie by było jakbyś się odniósł np. co do ostatnich przejęć VIV. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. ps. chciałem jeszcze raz zwrócić uwagę, że dzisiejszy wpis jest miliard razy wartościowszy, niż obecna sytuacja na giełdzie. "Dbajcie wpierw o Królestwo Niebieskie, a wszystko inne będzie wam dodane" - moja przyszłość finansowa i giełdowa wygląda różowo wg mnie tylko dlatego, że wczęsniej skupiłem się na odkryciu o co chodzi z tym całym "Królestwem Niebieskim". Zajęło mi to parę lat, dopiero teraz zacznę zarabiać bardzo duże pieniądze. Kazdy z Czytelników tego bloga może skorzystać z mojego doświadczenia i nie zaczynać od "d...rugiej strony" tylko od tej dobrej.

    Nie przeoczcie tego wpisu, tej refleksji, jest warta miliony ..

    OdpowiedzUsuń
  8. Czy istnieje niebo czy piekło ,czy w ogóle istnieje bóg to tak jak gra na giełdzie masz 50 na 50.Ja osobiście wole korzystać z życia, a po śmierci się okaże. W końcu bóg jest miłosierny i kocha swoje wszystkie dzieci.A co jeśli ten diabeł to też bóg.W końcu bóg jest tylko jeden dobra i zła.A co bóg powie na grzechy kościoła?To tacy ludzie będą w niebie?To czy ktoś trafi do nieba zależy tylko i wyłącznie od własnych uczynków a nie od systematyczności uczęszczania do kościoła.Bóg jest wszędzie, czyż nie?Jeśli niewierzący będzie miał czyste sumienie to też trafi do nieba.Prawda?Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. PMJAR

    O Virtual Vision z czasem napiszę więcej, ale tak jak piszesz, każdy musi tutaj sam pomyśleć. Dla mnie inwestycja w VIV to też pewnego rodzaju nowość, stąd na razie powstrzymam się od dysputy. Drugi e-book, którego plan własnie powstaje, będzie zawierał wytłumaczenie moich nowych decyzji.

    Anonimowy
    Dzięki za wpis.
    Nie idziemy do nieba za dobre uczynki i chodzenie do kościoła. Przecież najbardziej religijni i pobożni, przestrzegający przykazań ludzie, ukrzyżowali Jezusa.
    Faryzeusze, bo o nich mowa, nie mieli serca, za to przestrzegali przykazań i chodzili do kościoła. Z zewnątrz wyglądali na świętych, wewnątrz byli zepsuci i bez serca, bez miłości.

    Niewierzący czasem mają więcej miłości w sobie niż praktykujący chrześcijanie. Bóg zna nasze serca i tylko On może osądzać nasze życie i postępki. Zrobi to po śmierci. A czy istnieje? Po tym co widziałem i przeżyłem ja już nie muszę wierzyć, ja WIEM, że On jest :) Bóg pozwala się odkryć, tym którzy go szukają i chcą znaleźć. A potem rozpieszcza takie osoby na tysiące różnych sposobów :)

    Obejrzyj sobie filmik o piekle, ale do końca. A jak do końca nie chcesz oglądać, to lepiej w ogóle nie ogladaj, bo wyciągniesz złe wnioski. On opowiada o tym jak diabeł nas oszukuje.

    Pozdrawiam. I wiedz, że Bóg Cię kocha, czy chcesz tego, czy nie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. A dziś na fejsbuku trafiłem na podobne, ładniejsze wytłumaczenie Autorki "Ziarenka słów"










    Ziarenka słów

    Tyt. 3:4-5
    "Ale gdy się objawiła dobroć i miłość do ludzi Zbawiciela naszego, Boga, zbawił nas nie dla uczynków sprawiedliwości, które spełniliśmy, lecz dla miłosierdzia swego przez kąpiel odrodzenia oraz odnowienie przez Ducha Świętego"

    "Stawiając swe pierwsze kroki na drodze wiary zabrałeś ze sobą tornister, a w nim: Księgę do czytania, zeszyty do powtarzania i zapamiętania prawd najważniejszych, atlas do znalezienia właściwej drogi życia i liczydło do policzenia twoich grzechów. Ty jednak z księgi czytałeś tylko wybrane wersety, w zeszytach zapisywałeś tylko to, co ci się podobało, w atlasie wyszukiwałeś błędne, zwodnicze drogi, a na liczydłach mnożyłeś swe cnoty. Zgromadziłeś ogromną liczbę wspaniałych cnót, niezwykłych uczynków i wielkich zasług. Sądziłeś, że to ci wystarczy, aby wejść do Królestwa Bożego. Przyszedłeś, aby przed Panem pochwalić się swoim skarbem. Kiedy jednak wyciągnąłeś swe skarby, złoto cnót okazało się piaskiem, srebro dobrych uczynków rozsypało się w proch, a wielkie zasługi rozwiały się jak mgła poranna. I tylko w sercu pozostała ci wiara, mała jak ziarnko gorczycy. Wiara, która nie liczy na siebie, lecz tylko na Pana i Jego miłość. Ta wiara, która wydała ci się zbyt skromna, za mała, aby mogła liczyć się przed Panem i Sędzią. A kiedy smutny i zrozpaczony patrzyłeś na swe puste ręce i utraciłeś pewność siebie i zadowolenie z samego siebie, wtedy Pan spojrzał z miłością na ciebie i powiedział: To nic, że ręce są puste, ważne, że serce masz pełne. Nie dla twoich zasług, cnót i dobrych uczynków, ale z mojej miłości poprzez twoją wiarę daruję ci wieczne życie i wieczne szczęście."

    /ks. Henryk Czembor/

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...