13 lipca 2011

Jak analizować giełdę w czasach niepewnych lub kryzysowych?

Witaj,

Niezależnie jaką mamy sytuację na świecie, musimy pamiętać, że na giełdzie nie trzeba się tak bardzo przejmować makroekonomią i bankructwami krajów. Interesuje nas tylko to, co dotyczy naszej spółki. Podam przykład, aby wyjaśnić to podejście. Jeśli posiadamy akcje lokalnej pizzerii i widzimy, że codziennie po pizzę ustawiają się 30 osobowe kolejki, to nie sprzedajemy naszego biznesu, tylko dlatego, że bankrutuje np. Portugalia, Grecja itd.

Dlatego, jeśli obawiasz się globalnego kryzysu, to robisz to pewnie niepotrzebnie :) Lepiej jest się zastanowić, czy potencjalne ryzyko upadku kilku państw europejskich zagraża stabilności biznesu, który posiadasz w portfelu. Jeśli spowolnienie za granicą ma wpływ na wyniki finansowe Twojej spółki, to oczywiście warto dokładnie przeanalizować tę sytuację i potencjalne konsekwencje.

I tutaj znowu dochodzimy do kwestii dywersyfikacji portfela. Dużo łatwiej jest analizować 2-3 spółki w portfelu, niż 10 spółek, dwa fundusze, obligacje, waluty itd. Ktoś kto dywersyfikuje swoje zasoby finansowe na 10 różnych sposobów, musi mieć cholernie sprawny mózg, żeby nadążać z analizą rentowności każdej inwestycji.

Podsumowując: Na giełdzie martwimy się głównie wtedy, gdy nasza spółka jest w tarapatach, a nie gdy cały świat jest w tarapatach.




Nie trzeba analizować całego globu i wszystkich gospodarek na świecie, wystarczy skupić się tylko wyłącznie na swojej spółce i jej osiągnięciach. Im więcej wiesz o swoim biznesie, na który wykładasz gotówkę, tym mniejsze ryzyko podejmujesz. Zacznij tak patrzeć na giełdę, a będziesz spać spokojnie. Dla wielu spółek ten globalny kryzys jest najlepszym okresem w historii. Wystarczy zagłębić się w sprawozdania finansowe i je odkryć. "Kto szuka ten znajdzie" - zawsze działa!

Oczywiście krótkoterminowe spadki pod wpływem niepewności na świecie są normalne. Spadki w czasie bessy są normalne. Spadki na giełdzie to normalna sprawa, to część giełdy i nie ma sensu się tym przejmować, skoro w długim okresie dobre spółki urosną do historycznych maksimów. Dobre spółki spadają nie dla tego, że mają kłopoty sprzedażowe.

Pozdrawiam.

PS. powoli postaram się odpisać na maile z pytaniami, które dostałem od Was ostatnio. Jest ich dużo, więc proszę o chwilę cierpliwości.

4 komentarze:

  1. Tylko, że jak cały świat jest w tarapatach i sprzedaje akcje i nawet Twoja/moja świetna spółka może spaść 80% tylko dlatego że wszystko inne spadło tyle samo. Wtedy każdemu mogą puścić zwieracze.

    OdpowiedzUsuń
  2. Buffett ma na to dobrą odpowiedź: Jeśli nie jesteś gotowy na spadek swojej spółki o 50%, nie kupuj jej.

    Myślę że mówił tu nawet o spadkach -80%, które są spowodowane paniką, a nie sytuacją wewetrzną firmy.

    Oczywiście globalne domino może napsocić na rynkach, jednak tak jak wyżej pisałem najwazniejsza jest sytuacja branży i spółki, którą posiadamy. Tak ja uważam.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. hahahahahah, tak lepiej trzymać spółkę gdzie c/z=800

    OdpowiedzUsuń
  4. C/Z nic nie mówi bez analizy spółki w całości.

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...