08 czerwca 2011

Spółka Wielton - Case study cz 2 - Wybór spółki

Jest to druga część case study o inwestycji w Wielton. We wcześniejszym wpisie opisałem główne pułapki psychologiczne, w które wpadłem kupując Wielton. Dziś opiszę błędy w ocenie spółki. Pierwszą część można przeczytać tutaj. A teraz przeanalizujmy transakcję od strony wyboru spółki.

Nie chciałem kupować Wieltonu!

Wiem, że brzmi to irracjonalnie, ale tak naprawdę nie chciałem kupować akcji Wieltonu. Po analizach rynku doszedłem do wniosku, że najlepszą transakcją ze spółek z mojego kręgu kompetencji, będzie inwestycja w Virtual Vision. Ale tak jak napisałem wcześniej, skusiłem się na "wyskok kursu" producenta naczep i pomyślałem, że Wielton da mi zarobić, zanim zainwestuję pieniądze w docelową firmę. Chciałem złapać dwie sroki za ogon, co jak wiadomo najczęściej źle się kończy.




Wielkość spółki, niska płynność

Choć w długim terminie płynność nie stanowi takiego wielkiego problemu przy kupnie firmy, to w przypadku inwestycji średnio i krótkookresowej, stanowi ona spory kłopot. W takiej sytuacji nawet niewielkie transakcje powodują duże wahania notowań i mogą powodować duże straty u osoby wychodzącej z inwestycji.

Sprawę płynności dodatkowo pogarsza brak zainteresowania spółką przez media i inwestorów. Im bardziej firma postrzegana jest jako "nudna", tym trudniej przeprowadza się transakcje.

Oczywiście ani niska płynność, ani niemodna działalność, nie mogą być dostatecznym powodem odrzucania super spółek.

Wkurzone forum

Kolejna ważna informacja, którą nieco zignorowałem, był konflikt wewnątrz firmy - pracownicy kontra kierownicy wyższego szczebla. Choć przed zakupem czytałem z grubsza na temat tego konfliktu, to podszedłem do sprawy powierzchownie. Dowiedziałem się, że nowy prezes wprowadził już program płacowo-motywacyjny i to mi wystarczyło do oceny sytuacji.

Z braku czasu nie wczytałem się w postulaty wykrzyczane przez pracowników w internecie. Na forach grzmiało od wyzwisk i obelg pod adresem zarządzających firmą. Okazało się, że spółkę prowadzi grupa niekompetentnych kierowników, którzy nie szanowali swoich podwładnych.

Brak zmian personalnych wśród osób odpowiedzialnych za kryzys, jest dla mnie informacją, że sytuacja może być tylko chwilowo lepsza, a cały klimat działania firmy być może prowadzony jest na zasadach kolesiostwa. A to nie wróży firmie spektakularnych sukcesów. Jak to mawia słynny Roman Kluska: "Ryba psuje się od głowy".

Pocieszające jest to, że fora ze skargami pracowników zamilkły, więc sytuacja w firmie jest już chyba dużo lepsza. Czas pokaże.

Mała marża, duże koszty

Wielton to spółka, która ma niskie marże na działalności. Nie wiem, co sobie myślałem kupując akcje spółki, wiedząc, że firma nie jest w stanie szybko podnieść marż. Zmyliła mnie na pewno optymistyczna prognoza sprzedaży podana przez prezesa spółki. Zapomniałem jednak, że "wszystko jest marketingiem" i wpadłem w pułapkę własnej, optymistycznej wizualizacji wzrostu kursu.

Wiedziałem, że raport za pierwszy kwartał zadecyduje o opłacalności inwestycji. Spodziewałem się, że raport powali mnie wynikami, a gdy go przeczytałem, zdałem sobie sprawę jak bardzo uległem emocjom. Raport okazał się dobry i taki jaki powinien być. Nikt nie zapowiadał złotych gór, mowa była tylko o zwiększeniu sprzedaży. Raport pokazał, że w długim okresie spółka ma solidne perspektywy do dalszych wzrostów, jednak biorąc pod uwagę mój (wstyd się przyznać) spekulacyjny i krótkoterminowy charakter tej inwestycji, opłacalność transakcji stała się jawną pomyłką.

Niezwykły produkt?

Czy firma ma świetny produkt, który sam się sprzedaje? Wielton to największy polski producent naczep, to dobra spółka, prawdopodobnie będzie coraz silniejsza w następnych latach. Ostatnie pozytywne zmiany w firmie oraz hossa na świecie są dobrym prognostykiem na przyszłość. Przedsiębiorstwo z Wielunia robi nowoczesne, wysokiej jakości produkty, na które rośnie popyt w wielu krajach. Załoga firmy się zwiększa i jest w końcu traktowana jak ludzie. Jest nowy kompetentny prezes, a branża ma dobre perspektywy. To wszystko przemawia ZA.

Podsumowanie

Biorąc pod uwagę dynamicznie rosnącą wielkość sprzedaży, trzeba przyznać, że Wielton rozszerza właśnie znajomość swojej marki i bazę klientów. Taka sytuacja będzie sprzyjała dużej poprawie zysków w momencie, kiedy Wielton podniesie swoje marżę. A jako lider będzie mógł to zrobić, bez uszczerbku na wynikach sprzedaży.




Jednak to nie zmienia faktu, że Wielton nie jest spółką, która wg mnie, da odpowiednio dużą stopę zwrotu. Nie jest to też spółka, którą chciałem mieć w portfelu na lata. Wcale też nie wydaje mi się inwestycją bezpieczniejszą np. od Virtual Vision. Kupując ją popełniłem największy błąd wtedy, kiedy zdecydowałem się zaspekulować/zainwestować krótkoterminowo(2-3 miesiące). W ten sposób na giełdzie się raczej nie zarabia. W ten sposób chciałem też przetestować pewna taktykę, jednak muszę ją jeszcze raz dobrze przemyśleć :)

Łajam się trochę przed Wami, ale chcę też sobie dobrze wyodrębnić błędy z tej transakcji na przyszłość. Przy następnych transakcjach po prostu wrócę do tych dwóch części case study i przeczytam swoje notatki. Uniknę zapewne kilku błędów.

Na koniec dodam swoją opinię, że na Wieltonie da się zarobić w najbliższych latach(jeśli będzie trwała hossa) nawet od kilkudziesięciu do kilkuset procent zysku. Jednak na giełdzie trzeba iść za firmą, która nas najbardziej do siebie ciągnie, a nie za tą, która wydaje nam się "całkiem niezłą inwestycją". Za kilka miesięcy będzie wiadomo, czy moja zamiana spółek w portfelu była trafnym posunięciem.

10 komentarzy:

  1. Witam Panie Bartku. Czytam książkę polecono przez Pana i zastanawiam się kto jest Pana mentorem kto inspiruje kto doradza.Czy ,,zabawa" z giełdą to hobby,czy sposób na zarabianie. jeśli hobby to zawsze jest kosztowne ;-)

    Pozdrawiam
    Porter

    OdpowiedzUsuń
  2. Bartku wszystko spoko, tylko nie wiem kto ci tak nakłamał o tej hossie ;) sytuacja gospodarcza znów się pogarsza, USA już nurkują. Na giełdzie będzie spoko dopiero w III kwartale,a gospodarki tak naprawdę odżyją za 2 lata podejrzewam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Kreski co nie zmienia faktu, że nawet w takich warunkach można wyszukiwać perełki, które rosną w zawrotnym tempie. Przykładem może być Veno który mi odradzałeś a na którym zarobiłem już 120 %.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale bzdury. Jaki poważny inwestor, np. Buffet patrzy co robotnicy wypisują na forach. Podobno tyle go czytujesz, a jak widzę, wogóle się do tego co on pisze nie stosujesz. Wielton po prostu patrząc na AT był nad przepaścią, no i poleciał. Vision wygląda o niebo lepiej, ale ja narazie go nie biorę (powód C/WK=4,62). Mimo to życzę sowitych zwrotów. huberton

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam Vision od grudnia po 0,10 gr i juz trace cierpliwosc. Mam tez Suntech po 0,56 gr i zaluje ze nie wysypalem po 0,70gr. Co mowi AT o tej spolce? Tom.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kibicuję w osiągnięciu celu. Portfel rośnie dzięki inwestycjom (inaczej niż mój) chociaż jest bardzo, bardzo ryzykowny. Ja tam wolę kilka spółek a nie jedną bo zabawa szybko może się skończyć.
    Trzymam kciuki i przyglądam się spółce VIV

    OdpowiedzUsuń
  7. Niech prowadzący blog się wypowie na temat Suntechu, to ja też coś maznę. Może się coś się pokryje. Co do Vision - jest w konsolidacji od 0,08 - 0,1 i ciężko przewidzieć zachowanie się "inwestorów". Z mojego punktu widzenia kierunek na południe, czyż nie? huberton

    OdpowiedzUsuń
  8. Prowadzacy blog ma gdzies czytelnikow..

    OdpowiedzUsuń
  9. @Porter

    To moja pasja na której zarabiam. Do tej pory łączne zarobki giełdowe przyniosły mi kilkaset tysięcy złotych zysków zrealizowanych.

    @Moje kreski

    Ja tam jestem optymistą, choć Twój scenariusz też może się sprawdzić. Ja nie znam przyszłości, zakładam jedynie kontynuację hossy, jako naturalny rynkowy cykl :)

    @Frey
    To dobry przykład na to, że warto pytać o radę innych, lecz ostateczną decyzję trzeba podjąć samemu. Nikt nie zna przyszłości.
    Brawo za Veno, mnie też korcił, ale nie wierzyłem tak za bardzo w ten projekt. Dziś zobaczyłem film na pb.pl z prototypem i wygląda nieźle. Życzę Veno sukcesu! Wielkie marzenia fajnie jakby się zrealizowały.

    Ogólnie na giełdzie wierzę w marzycieli :) Oni zmieniaja świat na przekór wszystkim krytykom i szydercom.

    @Huberton
    Nie wiem czy Buffett czyta takie info, wiem, że ja czytam i wiem, że metody Buffetta to 85% moich zasad, reszta to własne metody i innych inwestorów, o których czytałem.

    VV to raczej inwestycja dla cierpliwego inwestora, w najbliższych miesiącach, sytuacja kursu może się praktycznie nie zmienić. Zobaczymy.

    @Tom
    No ja zamierzam jeszcze dokupować VV jak tylko mi się uda :) AT nie propaguję raczej.

    @Bogaty Misza
    Ja najczęsciej preferuje 2-4 spółki, ale tym razem trzymam sie jednej :) Ryzyko oczywiście większe. Ja trochę patrzę na taką inwestycję z punktu widzenia Buffetta. Buffett tak analizuje spółki, że inwestuje w jedną spółkę nawet setki milionów dolarów, czasem nawet miliardy. Wiem, że to tylko ułamek tego co posiada, ale patrząc z punktu widzenia kwot, to inwestycja w jedna spółke np nawet 10 milionów złotych wydaje sie śmieszne. Buffett podejmuje tysiące razy większe ryzyko przy każdej transakcji, niż większość inwestorów na świecie.

    Co o takim podejściu "kwotowym" do ryzyka myślicie?

    @Mateusz
    Dzięki i pozdrawiam

    @Anonimowy
    Dlaczego uważasz, że mam gdzieś Czytelników?

    Pozdrawiam wszystkich i dzięki za kulturalne i ciekawe komentarze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Bartek jak wyszukać informacje na temat VVision. Strona internetowa raczej uboga. jak ,,dokopać'' się do informacji. O planach raczej niewiele słychać , może ja źle słucham. proszę o podpowiedź.

    Porter

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...