04 czerwca 2011

Spółka Wielton - Case study cz 1 - Psychologia i zasady

Jak wiecie, ostatnio kupowałem spółkę Wielton. Ta transakcja sporo mnie nauczyła oraz przypomniała o moich wielu złych nawykach i skłonnościach inwestycyjnych. Ostatecznie, łącznie z prowizjami, straciłem "tylko" -17,1% całego kapitału. Można było tego uniknąć, lecz uległem wielu psychologicznym pułapkom. Cieszę się, że na Wieltonie przypomniałem sobie o swojej starej przeszłości.

Poniżej opowiem Wam o błędach inwestycyjnych w tej transakcji. Zachęcam do unikania tego typu inwestowania w swoich działaniach. Pierwsza część analizy będzie zawierała część pułapek psychologicznych, druga część merytoryczna, związana będzie z błędami w ocenie atrakcyjności spółki. Zaczynamy.

Wygrać za wszelką cenę + emocje

Po pierwsze po sprzedaniu Optimusa, uległem emocjom i mojej wrodzonej skłonności do rywalizacji ze wszystkim i wszystkimi. Moja decyzja wyjścia ze spółki okazała się decyzją kontrowersyjną, a głosy Czytelników trochę zamąciły mi w głowie. Postanowiłem szybko przegonić Optimusa i ta decyzja była już skazana na porażkę. W takiej sytuacji dobrą rzeczą była powolna, spokojna analiza rynku, a nawet krótka przerwa. Ja jednak wpadłem w pułapkę i poszedłem dalej, w błędnym kierunku. Emocje to słaby doradca na giełdzie, a strata przypomniała mi o tym po raz kolejny.

Zabrakło dyscypliny i przestrzegania własnych zasad.




Mimo, że Wielton miałem już wcześniej wstępnie przeanalizowany, to jednak kilka dodatkowych dni analizy było zbyt krótkim czasem na odpowiednią, gruntowną ocenę firmy. Pośpieszyłem się i pomyślałem, że w najbliższych miesiącach trochę na niej zarobię, a dopiero później kupię Virtual Vision. Chciałem przechytrzyć giełdę, zapomniałem tylko, że łatwe i szybkie pieniądze na giełdzie to zawsze iluzja. Jeśli dodać do tego  zarozumialstwo, to powstaje z tego niebezpieczna mieszanka wybuchowa.

Złudna i zgubna AT

Zadziałał też mój stary mechanizm spekulacyjny - wykres i wzrost notowań spółki, zamydliły mi oczy i nabrały mnie na "uciekający pociąg".

Po raz kolejny dałem się nabrać na "kreski". Dawno nie zrobiłem tak podstawowego błędu, jak oparcie się na dynamice dostrzeżonej na wykresie. Rzut oka na notowania sprawił, że doszedłem do wniosku, że spółka wreszcie wybiła się z marazmu i trafiłem akurat na oczekiwany od roku moment rozwoju  firmy, moment wybicia ze stagnacji. I choć impet wybicia(więcej o tym będzie w e-booku) stanowi dla mnie podpowiedź inwestycyjną, jednak przy tej transakcji zignorowałem zbyt dużą ilość informacji - o czym więcej będzie w 2 części analizy.

Ponieważ firmę uważam za przyszłościową, a jej wartość wewnętrzna była dopuszczalna, wpadłem zatem w pułapkę zastawioną przez własne kompromisy. Gdy dodać do tego pośpiech i chęć pokazania, że ma się zawsze rację, wynik -17% nie dziwi.

Skłonność do bardzo wysokiego ryzyka!

Należę do grupy osób, które są gotowe do podejmowania bardzo wysokiego ryzyka giełdowego. Wpływ na to ma wiele indywidualnych czynników z mojego życia. Mechanizm, który skłania mnie do takich działań ostatnio w końcu zrozumiałem i będę mógł lepiej nad nim panować. Pozwoli mi to w przyszłości na podejmowanie ryzyka, które ma sens i się opłaca, a nie sprawia, że dokonuję transakcji prawie na "być albo nie być".

Pamiętajmy, że wszyscy mamy zupełnie inną tolerancję ryzyka. Postępujmy zatem w zgodzie ze sobą, bo inaczej nie będziemy spali po nocach.

Zamknięcie inwestycji, akceptacja straty, przyznanie się do błędu

Na szczęście mam już wyrobiony bez emocjonalny nawyk ucinania strat pamiętając o zasadzie: nigdy nie trać (dużych) pieniędzy. Po prostu realizuję plan ewakuacyjny założony w strategii "kontrolowanego ryzyka". Akceptacja straty to wielka umiejętność, która przychodzi z czasem i jest konieczna do zarabiania na giełdzie. Przyznanie się do błędów i śmianie się z samego siebie, też przychodzi mi już coraz łatwiej. To dobry znak dla mojego portfela. Bez tych umiejętności trudno o wielkie zyski.

Polecam akceptować w sobie możliwość popełniania wielu błędów i przechodzenia przez porażki. Dopóki giełda jest dla nas przyjemnością i zabawą, dopóty możemy na niej dużo zarabiać.

Inne czynniki psychologiczne

Ponieważ od lat pasjonuje mnie psychologia, co jakiś czas odkrywam coraz więcej prawdy o sobie i zachowaniach ludzkich. Każdy z nas ma różne podejście do giełdy, różne mechanizmy psychologiczne w sobie. Każde wydarzenie, emocja, sytuacja włączają guzik odpowiedzialny za kolejne działania, przemyślenia i reakcje na to, co nas spotyka. Z każdym rokiem odkrywam, jak mało wiem o sobie, a co dopiero o innych. Moje zachowania giełdowe nie mogą być łatwo zrozumiane przez kogokolwiek, tak samo jak Twoje działania przez innych. Wpływ na ruchy mają tysiące myśli, uczuć, doświadczeń, predyspozycji.

Im lepiej znamy siebie, tym lepiej będziemy rozumieli swoje ruchy, będziemy umieli panować nad złymi reakcjami.




Podsumowanie części psychologicznej

W skrócie powiem tyle. Emocje, pośpiech, pusta AT, brak gorliwości w porządnej analizie spółki, to podstawowe błędy przy transakcji w Wielton.

Jednak trzeba pamiętać, że inwestując na giełdzie musimy liczyć się ze stratami, to normalne. Polecam też pogłębiać wiedzę na temat swojej osoby, doszukując się prawdziwego siebie oraz pogłebiania wiedzy na temat zachowań człowieka.

Psychologiczny schemat rozwoju osobowości giełdowej, wg mnie może wyglądać mniej więcej tak(kolejność czasem bywa różna):


  • poznawanie prawdziwego siebie oraz własnych zachowań,
  • analiza i badanie błędnych zachowań w życiu i na giełdzie,
  • uświadomienie sobie ich występowania i zrozumienie ich przyczyn,
  • wykorzystanie wiedzy o sobie do eliminacji błędów i zarabiania na giełdzie.


Warto poznać i zrozumieć siebie, to ważne by być szczęśliwym inwestorem :)

3 komentarze:

  1. UUU, ciekawe ze tak mało komentarzy.
    Ja byłem bardzo ciekaw komentarza tego ruchu i sie wreszcie doczekałem.
    Czekam wytrwale na cz 2 :-)

    Pozdrawiam
    AndrzejB

    OdpowiedzUsuń
  2. Bartku nie ma ludzi idealnych , jeżeli ktoś się za takiego uważa powinien się leczyć,po drugie człowiek mądry to taki ,który pojoł[zrozumiał] swoją głupotę.Nikodem

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...