18 maja 2011

Co nas czeka na GPW? Portfel Bart cd.

Patrząc na wczorajsze spadki, wydaje mi się, że dane kwartalne rozczarowały wielu inwestorów. Sam muszę przyznać, że takiej mnogości słabych raportów dawno nie widziałem, i to w czasie.. hossy! Czy to może być oznaką bessy? Myślę, że nie. Po prostu po wzrostach całego rynku o blisko 100%, część osób może zechcieć zrealizować zyski. To mogłoby doprowadzić do korekty, ale scenariusz ten nie koniecznie musi się ziścić. Spółki wg mnie potrzebują po prostu nabrać nieco powietrza i chwilę odpocząć od wzrostów.

Trzeba zwrócić uwagę też na fakt, że ostatnio również surowce przechodzą korektę, więc automatycznie ciągną rynek akcji w dół(PKN, LOTOS, KGHM itd.).

Jak w takim razie zachowa się giełda?

Czas pokaże. Po dzisiejszym otwarciu można by się spodziewać dalszych wzrostów, jednak trzeba pamiętać o tym, że początek sesji jest najbardziej podatny na manipulacje rynkiem. Na giełdzie działa pewien mechanizm. Jeśli duży inwestor lub fundusze chcą wyjść z rynku, to specjalnie na początku sesji kupują akcje i podbijają indeksy. Robią to po to, żeby ruszyli za nimi spekulanci i daytraderzy. Sprawdzają oni w ten sposób, jakie panują nastroje na rynku: popytowe czy podażowe? Jeśli spekulanci łapią przynętę, to podążają za haczykiem, angażują swoje kapitały i wpadają w pułapkę. W tym samym momencie duzi inwestorzy już zaczynają robić to, co planowali docelowo: sprzedają akcje i/lub inne instrumenty finansowe, wykorzystując popyt kapitału spekulacyjnego. Dzięki temu znacznie mniej tracą.





Warto też pamiętać o ważnej rzeczy, że w czasie hossy lub bessy, korekty potrafią być bardzo zmyłkowe i często okazują się bardzo płytkie. W czasie tych korekt tracą najwięcej także spekulanci, ponieważ to oni siedzą na giełdzie jak na bombie. Każda pozytywna lub negatywna informacja oznacza dla nich konieczność działania. W ten sposób tracą mnóstwo czasu, płacą spore prowizje i podatki.

Dlatego najlepszą czynnością w czasie hossy, jest wybrać swoją spółkę, i jeśli zachowuje się ona zgodnie z naszym planem, to warto ją po prostu trzymać. Zamknąć oczy na inne pokusy i inne spółki chyba, że ewidentnie popełniło się błąd. Wtedy trzeba szybko zamykać stratę, w myśl zasady: nigdy nie trać(dużych) pieniędzy.

Kiedy przyjdzie bessa?

Jak pamiętacie, jakiś czas temu pisałem, że o tym czy mamy do czynienia z hossą, zadecydują wyniki w najbliższych miesiącach oraz to, co będzie działo się w gospodarkach światowych. Chwilowo świat sam nie wie, w którą stronę ma iść, mieszają się ze sobą pozytywne, jak i negatywne informacje. Panuje wciąż lekki niepokój. Osobiście jestem dalej mocnym optymistą i przewiduję w długim okresie, następnych paru lat, dalej wzrosty. Nie wierzę by machinę hossy zatrzymały chwilowe kłopoty kilku państw. Aczkolwiek specem od makroekonomii nie jestem, więc zawsze mogę się mylić ;)

Wiem jedno, ważniejsza od korekty i makroekonomii jest zawsze nasza konkretna spółka w portfelu, ta której jesteśmy współwłaścicielami. Liczy się to, jak ta spółka się rozwija, jaką ma przyszłość, na jakich fundamentach buduje sukces, itd.

Portfel Bart zmian ciąg dalszy.




Temat Wieltonu jest już całkowicie zamknięty. Ostatecznie na całym pakiecie akcji poniosłem straty -17,1%. Jak wiecie, praktycznie nie dywersyfikuję portfela akcji, więc straty są mocne.

Uwolniony kapitał został już zainwestowany w nową spółkę(chwilowo nie podaję nazwy), która daje mi już mały zarobek. Jestem zakupem coraz bardziej zauroczony i dzieje się ze spółką coraz więcej pozytywnych rzeczy. Myślę, że nowy zakup może być tym, który w końcu zakotwiczy mnie w jednej spółce na lata. Co ciekawe jest to spółka, którą miałem kupić od razu po wyjściu z Optimusa, zamiast spółki Wielton. Niestety wygrała pokusa "szybszych i większych" zysków. Za zignorowanie własnych zasad i próbę spekulacji, dostałem mocne baty po dupie. Chciałem na Wieltonie zarobić 20-30% w 2-3 miesiące, choć wiecie, że uważam takie inwestowanie za bzdurne. Dlaczego zatem zdecydowałem się na taką transakcję? Napiszę o tym, ale pewnie dopiero w moim drugim e-booku ;)

W najbliższych dniach, postaram się natomiast zaprezentować na blogu bardzo przydatny case study i opisać w nim moje główne błędy przy ostatniej transakcji w Wielton. Dzięki temu będziemy mogli wspólnie nauczyć się, jakich rzeczy w inwestowaniu należy się wystrzegać. A ponieważ, nawet po 12 latach wciąż wpadam w pułapki psychologiczne, to powiem Wam, dlaczego i jak to się dzieje.

Pozdrawiam.

31 komentarzy:

  1. Uwazasz ze to tylko chwilowe spadki i marazm zwiazany z Grecja i USA?

    OdpowiedzUsuń
  2. Kiedy podzielisz się Bartku informacją jaką spółkę wybrałeś? Ciekawi mnie to bardzo..

    OdpowiedzUsuń
  3. Z jakiego powodu utajniłeś spółkę w portfelu? Wcześniej tak nie postępowałeś czy coś się zmieniło?

    OdpowiedzUsuń
  4. Witam,

    Bartek przyłączam się do pytania z 13:02:)? Dlaczego utajniłeś spółkę skoro każdy świadomy inwestor powinien sam podejmować decyzję (zasada którą sam podkreślasz przy każdej okazji, a z którą ja się w 100% zgadzam wierząc, że im szybciej ktoś poniesie straty tym większą wyniesie naukę).

    Pzdr
    Artur

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak jak pisałem, utajniłem nazwę, ponieważ wszystkie nadwyżki finansowe, które będę w najbliższym czasie gromadził, zamierzam przeznaczyć na zakup tej spółki. Jeśli wyjawię, która to spółka, to mogę sam sobie narobić kłopotu, bo kurs podskoczy. Część Czytelników bloga naśladuje mnie, więc wolę kupić akcje na spokojnie. Jak skończę zakupy, ujawnię nazwę spółki.

    To wg mnie, w miarę logiczne podejście ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. A według mnie jest dużo prostsze wyjaśnienie:
    Utopiłeś na wieltonie, więc nie możesz już sobie na dalsze wtopy pozwolić. Zobaczysz jaka spółka w najbliższym czasie podskoczy o minimum 20% i pochwalisz się, że to ją właśnie kupiłeś, przy czym wybierzesz jakąś małą spółkę, o której pojawią się pozytywne infa, nieoczekiwane przez rynek, no bo skąd ...
    Wycofanie się z Opt i wrzucenie w Wielton na górce szarpnęło Twoim poczuciem wartości, zaczynasz więc lawirować.

    OdpowiedzUsuń
  7. ... aha, dopiszę:
    To wg mnie bardzo logiczne podejście ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Jeśli poniosę kolejną stratę na nowej spółce, to też Wam powiem. Zastrzegam sobie prawo, do popełniania następnych błędów inwestycyjnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bartek bez urazy ale nie uważam ,że inwestorzy z ,,twojego forum" są zdolni do podbicia kursu!!
    Płynne spółki to obroty liczone w milionach. Nie jestem prorokiem ale myślę ,że ty i koledzy z forum ,,nie inwestują takich pieniędzy". jeśli chodzi o naśladowanie to nie przesadzaj.... ludzie którzy brali z Ciebie przykład ( WIELTON ) potracili po 20% więc nie licz że będą Ciebie naśladować. Mam wrażenie że robisz to celowo.

    Podbijasz kurs małej spółki na NC dajesz znać na swoim blogu o inwestycji, a jak owieczki robią zakupy to ty sprzedajesz.Skoro inwestujesz takie duże pieniądze i masz takie doświadczenie to może ty jesteś zwykły spekulant. Na NC jeśli inwestujesz 100000 to kursem możesz bujać jak chcesz.Napisz jeśli się mylę.


    Pozdrawiam

    Porter

    OdpowiedzUsuń
  10. Bartowi poprostu fuksło sie z Optimusem i Nicolasem, a tak naprawde to nie ma zielonego pojecia o Giełdzie...

    OdpowiedzUsuń
  11. Podales Wielton i jakos nikt sie na niego nie porwał..

    OdpowiedzUsuń
  12. hehe z tym Wieltonem to rzeczywiście zabawna historia - chyba nie ma spółki na całym GPW która by mocniej spadała niż WLT w ostatnim czasie :P kiepsko :(
    Anonimowy jak rzucasz takie teksty to się może przedstaw, bo trochę żenadka.

    OdpowiedzUsuń
  13. Przede wszystkim ,czego zapewne nikt nie zauwazył ,cel tego bloga,,zrobić 1000000zł z 1 tyś zł''jest nierealny.Zakładając Bartku ,że jestes geniuszem pokroju Grahama który potrafił zrobić-jak piszesz-20,2 procent rocznie przez ostatnie kilkadziesiat lat potrzeba 38 lat na zrealizowanie tego celu.( zakladając niepłacenia w tym czasie podatku Belki)Mam tu na mysli procent składany.A sądzę że niewielu czytelników będzie miało taka cierpliwość-Adam.

    OdpowiedzUsuń
  14. coś tu jest nie tak. Może też założę bloga na którym będę pisał w co zainwestowałem i na czym zarobiłem np. 20% po... dwóch tygodniach od inwestycji. Może nawet więcej. A tytuł bloga będzie "1 mln w 10 lat"

    OdpowiedzUsuń
  15. Do całe masy krytykantów, po co wchodzicie na bloga? Tylko po to żeby obrażać autora? Nie jest to przymusowa lektura.

    @16:33 - to dlaczego tego bloga jeszcze nie założyłeś?

    Mam trochę doświadczenie w działalności społecznej i powiem Ci Bartek że ludzie są bezwzględni. Najpierw cieszą się, że im coś dajesz za darmo, potem uważają że to dawanie za darmo to Twój "psi obowiązek". A jak popełnisz błąd to będą Ci go wypominać długo.

    Tak polska mentalność niestety, zaszczekać - najlepiej anonimowo, bo samemu nic się sobą nie prezentuje.

    Co do inwestycji w spółkę x - Bart od zawsze pisał, że jego interesy na pierwszym miejscu ,więc skoro kupuje akcje spółki x to po co ma się dzielić informacjami?
    Pewnie macie rację, że czytelnicy bloga kursu nie wywindują, ale po co ryzykować?

    Mnie tez ciekawi w jaką spółkę zainwestował Bartek i jak będzie miał ochotę to się tą informacją podzieli, a jak nie to nie.

    Krzysiek Chaciński
    krzysztof.chacinski@radzymin.net

    OdpowiedzUsuń
  16. Ale wrzuć na luz.. ;D

    OdpowiedzUsuń
  17. Polacy to narod specjalnej troski.. a ich edukacja to ciezkie brzemie..

    OdpowiedzUsuń
  18. Czasami warto też poskakać po akcjach tak też można zarobić. A co do wig20 to ja myślę że rynek będzie dojrzewać do korekty jeszcze 2 może 3 tygodnie ale nie będzie ona zbyt głeboka

    OdpowiedzUsuń
  19. ej ale czy ktoś Wam każde wchodzić na ten blog ? Płaciliście za rady Bartka, ze tak wypominacie, że nie chce podać spółki? Do anonima - co za problem załóż sobie taki blog zobaczymy ilu będziesz miał odwiedzających. Nie wiem ile Wy macie lat ale skoro inwestujecie na giełdzie to wnioskuje że ponad 18. Jednak czytając Wasze wpisy mam wrażenie jakby to pisały dzieci, którym właśnie zabrano łopatkę w piaskownicy.

    OdpowiedzUsuń
  20. jesze słowo, Bartek niedawno napisałeś, że zależy Ci na jakości a nie na ilości odwiedzających. Więc jeszcze będziesz musiał poczekać trochę na tą jakość...

    OdpowiedzUsuń
  21. Anonim ten z 16.33. Bloga nie założę bo nie mam takiej wytrwałości , wiedzy, czasu i umiejętności. Nikt mi jednak nie zabroni wypowiadać swoich opinii - no chyba że Bartek zablokuje moje komentarze. Nie miałem także zamiaru obrażać autora tego bloga. Wyrażam jedynie swoje wątpliwości. To nie jest kółeczko wzajemnej adoracji Panowie. Autor także nie liczy chyba jedynie na oklaski za każde napisane przez siebie słowo. Autora głęboko szanuję a niektórzy obrońcy powinni wziąć coś na rozluźnienie..

    OdpowiedzUsuń
  22. Stary weź te opinie na klatę... Tacy ludzie czekają długo na swoje pięć minut, dlatego teraz są bezwzględni.
    Robisz wielką rzecz. Masz odwagę chłopie.
    Wyjdziemy z tego silniejsi.

    Bartek

    OdpowiedzUsuń
  23. Proszę się odczepić od Bartka i nie pisać głupot. Czytam trochę dłużej tego bloga jak Wy (przynajmniej większość) i wiem że Bart ma uczciwe podejście do ludzi i samego siebie. Wybacz Bart tym ludziom nie wiedzą co piszą :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  24. Jednego nie rozumiem. Tyle mówiłeś nt. słabości spółek, które są mało płynne, a teraz znów pakujesz się w akcje o małej płynności. Dlaczego?

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonim jakbyś chociaż poczytał kilka postów to byś wiedział że Bartek już się przyznał że popełnił kilka błędów przy WLT i brak płynności był jednym z nich. Z drugiej strony pisał że jak inwestujesz długoterminowo to brak płynności ma mniejsze znaczenie bo jak spółka dobra to ludzie do niej przyjdą.
    Tym razem miał pecha.

    OdpowiedzUsuń
  26. Wystarczy jeden rownowaznik zdania aby wygenerowac kolejnych 15.. ;P

    Bartku, dziekujemy Ci za nauki, czekamy na kolejne lekcje! ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. Jestes naszym giełdowym mędrcem.. :D
    Żadna krytyka tego nie zmieni..

    OdpowiedzUsuń
  28. Witam,

    @Porter

    Czytelnicy bloga czasem biorą ze mnie przykład, stąd ta drobna niepewność, co do mówienia o kupionej spółce.

    Trzeba też dodać, że osoby, które mnie posłuchały mogły stracić pieniądze przez Wielton. Mam nadzieję, że nikt nie stracił dużej kwoty. Niestety jestem omylny i naśladowanie mnie nie zawsze będzie dobrym posunięciem. Myślę, że po Wieltonie, wszyscy Czytelnicy zupełnie inaczej podejdą do tego bloga i moich zakupów.

    Tak naprawdę, aby na GPW ruszyć mocno kursem akcji wystarczy czasem kupić kilka akcji, także, nie trzeba mieć dużych pieniedzy.

    @fuksło

    Czy mi się jednorazowo fuksło, ocenicie po 1-2 latach. Na razie na 4 spółki, fuksło mi się 3 razy z zyskiem.

    @Moje kreski

    No trafiłem idealnie, tylko nie w tę stronę ;P Swoją drogą, to uważam, że Wielton i tak będzie rósł, i myślę, że za 3-4 miesiące będzie wyżej niż 5,65zł, jednak spółka ta to "ta" spółka.

    @Adam

    Co do celu inwestycji, to wolę stawiać "niemożliwe" cele i do nich dążyć. Przynajmniej ambitnie, no i przy kosmicznych celach, nawet jak nie wyjdzie, ląduje się wśród gwiazd :) Zobaczymy, ile ostatecznie się uzbiera %-tów.

    @22:51

    Kupiłem akcje jak na mój portfel bardzo płynne i z horyzontem długoterminowym, więc myslę, że będzie dobrze.

    Dzieki wszystkim Czytelnikom za dobre słowo i wsparcie.

    Co do "Mistrza i Mędrca" to rzeczywiście jest taki w Niebie, jeśli coś dobrego piszę na blogu, to dzięki Niemu :) Dobrego wieczoru i zapraszam jutro :)

    OdpowiedzUsuń
  29. popieram wpisy stwierdzające o tajemniczej spółce "x" jako tej która przynosi zyski :D naprawdę - nie uważam, że ktoś może być tak naiwny by nagle nie zauważyć, że Bart - oczywiście wcześniej otrzymawszy znak od Boga - zainwestował w tajemniczą spółkę i na niej zyskuje. Zgadzam się, że logiczne jest oczywiście wymyślenie historii o tym, że "nie będzie się dzielił informacją gdyż podbije tym samym kurs danej spółki i sam na tym stracę". Jednak bardziej przemawia do mnie to, że Bart po prostu wkręca - na moje powinien sobie wziąć 2-3 tygodnie urlopy w dziczy i przemyśleć swoje "grzeszne" postępowanie - gdyż Bartku jeżeli jesteś katolikiem to granie na giełdzie jest wbrew twej religii. Więc wybierz sobie spółkę jutro która od kilku dni zwyżkuje i ogłoś na tym blogu jak to doszedłeś do tego by w nią zainwestować. Pozdrawiam Adam

    OdpowiedzUsuń
  30. @Adam

    Pewnie w ten weekend Wam powiem, co wybrałem. Spólka stoi, spokojnie. Dzięki za komentarz.

    OdpowiedzUsuń
  31. Generalnie adamie to się z twoja "ciętą ripostą" zgadzam, tylko jedna rzecz nie daje mi spokoju - tez jestem katolikiem i do głowy mi nie przyszło że granie na GPW to grzech...

    Piotr

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...