13 maja 2011

Akceptacja strat w myśl zasady nr 1: Nigdy nie trać pieniędzy!

Warren Buffett to mistrz rynku giełdowego, który sformułował proste zasady wygrywania na giełdzie:

„Zasada nr 1: Nigdy nie trać pieniędzy. Zasada nr 2: Zawsze pamiętaj o zasadzie nr 1.”

Powyższa zasada namawia nas, abyśmy zawsze jak najstaranniej dobierali spółki do portfela. Nie chodzi o to, by ciągle coś robić tylko o to, aby zawsze dokonywać wyboru spółek najlepiej jak umiemy, w pełnej koncentracji. Dobierane firmy do portfela trzeba przeanalizować bez emocji i pośpiechu. Dzięki spokojnej, gruntownej analizie firmy, mamy dużo mniejsze szanse na błędy i straty. Częste, słabo przemyślane zakupy skutkują kurczeniem się naszych kont. Lepiej jest robić mniej transakcji, niż więcej. Lepiej być ospałym, niż co rusz wskakiwać do pędzących pociągów.

Wiem coś o pochopnych decyzjach i mam w tym spore doświadczenie ;) Dlatego ostrzegam. Niestety dokładna i spokojna analiza giełdy jest bardzo trudna, bo polega na pokonywaniu siebie i swoich słabości. A zdobycie takiego nawyku trwa.




Strat i tak nie unikniemy!

Choćbyśmy robili najlepsze analizy na świecie, tak jak to robi Warren Buffett, to i tak nie unikniemy błędów i porażek. Przynajmniej guru z Omaha mimo ogromnego talentu, wiedzy i 70 lat doświadczenia na parkiecie(!), ciągle je popełnia. Zakładam zatem, że problem dotyczy również mnie i Ciebie.

Na giełdzie po prostu trzeba pogodzić się z faktem, że nigdy wszystkie transakcje nie będą rentowne. Część będzie nie trafionych, błędnych i stratnych. Taka jest natura tej gry. Trzeba się zatem nauczyć żyć z porażkami i stratami. Trzeba umieć przełknąć gorycz porażki i przyznać się przed wszystkimi do błędu. A gdy się tego nauczymy, będziemy mogli pokornie przeanalizować przyczyny błędu i unikać ich w przyszłości.

Jak zatem ograniczyć ryzyko i straty na GPW?

Wchodząc w spółkę można np. założyć próg wyjścia z inwestycji na wypadek negatywnego scenariusza. Ja taki próg ustalam na podstawie procentowej wartości, np. max -50% od ceny zakupu, lub patrzę na wykres i szukam silnego wsparcia(najczęściej długoterminowa linia trendu). To jest właśnie ten sporadyczny moment, kiedy czasem podpieram się w inwestowaniu analizą techniczną.

Zawsze zakładam, że mam rację i zawsze zakładam, że mogę się mylić.

Dzięki takiemu podejściu jestem nastawiony na maksymalny sukces, ale podchodzę do rynku realistycznie. Gdy trzeba działam i natychmiast zamykam złą pozycję. Co znaczy natychmiast zamknąć pozycję? Oznacza zamykanie transakcji tak, aby nigdy nie tracić(dużych) pieniędzy. Kiedy spółka nie spełnia naszych założeń, nie można mieć żadnych sentymentów. Gdy mój scenariusz myślenia się nie sprawdza, pozycję zamykam najszybciej jak się da, tak jak wcześniej ustaliłem. W konsekwencji tracę max -5%, -10%, -25%, -50%.

Trzeba jednak pamiętać, że decyzję wyjścia warto podejmować zawsze po sesji, a najlepiej dopiero w weekend. Dlaczego? Ponieważ emocje, których doświadczamy w tygodniu, bywają zgubne i mylne. Najlepiej w weekend, bez emocji, na spokojnie zdecydować się na konkretne działanie na przyszłość. I postanowienie trzeba wykonać dokładnie wg planu! Pozdrawiam.

PS. Blogger od paru dni płata figle i nie mogę dodawać notek. Gdybym milczał, to znaczy, że jestem uciszony przez system ;)

10 komentarzy:

  1. Bartku... ratunku.... wszedlem w spolke z braku doswiadczenia dosc wysoko... spekula sie dopadla od czterech tygodni morduja kurs... widze tylko czerwien... mam dosyc... pomocy... :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaka to spółka? Dawaj podliczymy wartość wewnętrzną i sie zobaczy :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Bartku, jestem stosunkowo nowym inwestorem, niedawno spotkałem się z pojęciem "dywidenda"
    zgodnie z dostępnymi informacjami, jest to zysk którym dzieli się spółka z akcjonariuszami. Nie mogę jednak zrozumieć jak to działa w praktyce.
    Co ma na celu wypłata wielomilionowej dywidendy akcjonariuszom? Zakładam, że nie jest to wspaniałomyślne rozdawnictwo kasy, którą można przecież zainwestować? Czy jest tego jakieś praktyczne uzasadnienie?

    OdpowiedzUsuń
  4. Dobry temat na artykuł. Może Bart poruszyłby kwestię momentu w którym trzeba posiadać akcję, by być premiowany diwidendą, a także wpływ informacji o dywidendzie na kurs waloru.

    Pzodr

    OdpowiedzUsuń
  5. http://www.amazon.de/gp/bestsellers/videogames/ref=pd_dp_ts_vg_1

    Panie Bartku. Czy nie żałuje Pan, że nie posiada Optimusa? Chyba jeszcze można zrobić na tych akcjach? Może szkoda zamiany na Wielton? Czy zmianę na Wielton traktuje Pan jako niespodziankę?

    Pozdrawiam
    PM

    OdpowiedzUsuń
  6. Anonimowy_od_dywidendy: dywidenda jest jednym z kluczowych rzeczy dla spółki - jakby nie istniało coś takiego to po co ludzie kupowali by akcje w ogóle? Nie byłoby czegoś takiego jak wzrost kursu zgodnie z rozwojem spółki bo wzrost spółki nic by akcjonariuszom nie dawał. Generalnie dywidendę wypłacają już rozwinięte, duże spółki które uważają, że trzeba nagrodzić akcjonariuszy za trzymanie ich akcji jeżeli obecnie nie ma projekty w który bardziej warto byłoby zainwestować te pieniądze.
    Małe spółki rosną bez obietnicy bliskiej dywidendy bo wiedzą, że jak są perspektywiczne to za X lat będą miały X razy większy zysk niż obecnie i będzie już co dzielić. Bo kto powiedział, że jak teraz spółka kosztuje np 1zł a za 5 lat będzie kosztować 15zł, to nie będzie wypłacać dywidendy 1zł na akcje? :)

    Anonimowy_od_Optimusa: czego ma żałować skoro była to decyzja zgodna z jego ideologią? Może czysto finansowo nie było to najlepsze wyjście, ale lepiej się ze sobą czuje :) Dodatkowo, już czysto finansowo to też nie był jakiś tragiczny wybór bo OPT coraz bardziej zmniejsza swój potencjał do wystrzału - atak na 10 będzie znowu, ale jak się nie uda tym razem to raczej będzie po ptakach na najbliższe miesiące, dopiero jakoś miesiąc przed raportem 2Q zacznie się znowu jazda.

    pozdrawiam,

    OdpowiedzUsuń
  7. Artykuł jak zwykle świetny, ale czyta się go bardzo szybko i pozostaje pewien niedosyt - dlatego przydał by się ebook ;)
    pozdr

    OdpowiedzUsuń
  8. Optimus, Wielton przynajmniej na tą chwilę - uciekać, pewne /huberton

    OdpowiedzUsuń
  9. @Anonimowy

    Hej, co się dzieje? Wiesz stawiasz mnie w sytuacji, w której prawdopodobnie nie wiele zmienię. Nie wiem co Ci poradzić, jeśli wszedłeś w spekulę, to może oznacząc niestety przyszłe straty. Na pewno zachowaj spokój, i przemyśl bardzo spokojnie co możesz z ta sytuacją zrobić i pewnie będziesz musiał to zrobić.

    @Anonimowi

    Co do dywidendy, postaram się niedługo opisac sprawę w notce. Ogólnie spółka giełdowa nie należy tylko do właścicieli. W momencie wejścia spółki na rynek, zgadzamy sie na to by akcjonariusze byli współwłaścicielami firmy. Każdy inwestor w zależności od tego ile posiada udziałów może głosowac na WZA. jesli odpowiednia liczba inwestorów omówi różne strategie rozwoju spółki i odkryje że część pieniędzy nie będzie im potrzebna, to moga zdecydowac się na podział zysków w formie dywidendy. Uchwała zostaje zatwierdzona i pieniądze trafiają na nasze konta maklerskie. jeśli miałbym w firmie X 70% udziałów, a zarząd nie miałby pomysłu na dalszy rozwój, to wolałbym dostac ten zysk na swoje konto.

    Ogólnie sprawa dywidend to dużo szerszy temat, więc za jakiś czas go opublikuję. Część rzeczy dopowiedział również @Moje kreski. Dzięki.

    @Jarek

    Dzięki. Z E-bookiem jest tak, że treść jest napisana już w 100%. Od 2 tygodni poprawiam stylistykę, tnę, szlifuję, upiększam, pogrubiam itd. Obciąłem już jakieś 30 strone zbędnego tekstu a i tak ebook ma jakieś 140 stron. Chcę go jeszcze odchudzic i ukonkretnic, tak aby czytelnicy dostali prawdziwą bombę wiedzy, z mojego doświadczenia. Same przydatne konkrety, bez lania wody. Stawiam na jakość nie na ilość. Oficjalnie mówię, że rezygnuję z terminów, na rzecz jakości, ale beż chorobliwej perfekcyjności. Wiem, że poczuję, kiedy e-book będzie gotowy.

    @Huberton

    Ja bym spojrzał na to inaczej: Ile będą te spólki warte za 5 lat? :)

    Pozdrawiam i dzieki za komentarze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak pisałem poprzednio "Optimus, Wielton sprzedać", dorzuacam - kupić ZPUE jak chce się "trochę" zarobić/huberton

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...