25 kwietnia 2011

Znalazłem grudkę złota z krytyki.

Dziś jeszcze pociągnę świąteczny klimat.

Znalazłem w końcu moją "grudkę złota" z zamieszania i krytyki optimusowej. Zastanawiałem się czego mam się z tej lekcji nauczyć, bo z każdej lekcji staram się wyciągnąć naukę na przyszłość.

Dziś rano czytając Biblię, trafiłem na słowa z Listu do Rzymian Rz 14, 13-15:

Przestańmy więc wyrokować jedni o drugich. A raczej tak osądźcie, by nie dawać bratu sposobności do upadku lub zgorszenia. Wiem i przekonany jestem w Panu Jezusie, że nie ma niczego, co by samo przez się było nieczyste, a jest nieczyste tylko dla tego, kto je uważa za nieczyste. Gdy więc stanowiskiem w sprawie pokarmów zasmucasz swego brata, nie postępujesz zgodnie z miłością. Tym swoim [stanowiskiem w sprawie] pokarmów nie narażaj na zgubę tego, za którego umarł Chrystus.

I wersy Rz 14, 22-23:

A swoje własne przekonanie zachowaj dla siebie przed Bogiem. Szczęśliwy ten, kto w postanowieniach siebie samego nie potępia. Kto bowiem spożywa pokarmy, mając przy tym wątpliwości, ten potępia samego siebie, bo nie postępuje zgodnie z przekonaniem. Wszystko bowiem, co się czyni niezgodnie z przekonaniem, jest grzechem.

Odebrałem te słowa od razu w 100% jako odnośnik do sprawy Optimusa. Choć mowa tu o pokarmie "czystym" lub "nieczystym", to jest to świetna analogia do "dobra" czy "niedobra" gra.

Jak więc widzicie dostałem precyzyjną naukę na przyszłość, grudkę złota.

Moje przekonanie o grze się zmieniło po rekolekcjach i nie mogłem trzymać gry w portfelu - tak po prostu poczułem. Miałem "wątpliwości", więc gdybym ją trzymał, to bym grzeszył. Jednak takie podejście dotyczyło tylko i wyłącznie mnie. Każdy z nas ma inne, własne i tak samo dobre jak moje, przekonanie odnośnie trzymania Optimusa w portfelu. A jak czytamy może być to przekonanie o 180 stopni różne od mojego. Nie mi oceniać i osądzać tę sytuację, stawać się "wyrocznią moralności" ;))) Bóg wie lepiej.

Teraz już wiem, że na przyszłość w takich sytuacjach, własne przekonania zachowam dla siebie. Wielu czytelników uraziłem tamtym postem, za co oficjalnie przepraszam. Krytycy jak i osoby mnie wspierające jednocześnie miały rację. Jest to mały paradoks przestrzegający przed tym, aby zawsze myśleć samodzielnie i zgodnie z własnym sercem i sumieniem.

Pozdrawiam i jutro zaczynamy ciekawy tydzień giełdowy :)

PS Zauważyliście fenomen, że Biblia, Żywa Księga, odniosła się do konkretnej sytuacji gry komputerowej w... 2011 roku! Polecam czytać, bo jeśli coś czasem mądrego piszę na blogu, to dzięki czytaniu Biblii.

5 komentarzy:

  1. Drogi Bartku, a co z zyskami wypracowanymi przez "złą grę" , czy mogą być "dobre" i służyć do kolejnego pomnażania kapitału ?

    OdpowiedzUsuń
  2. Spółka działa na rynku produkcji oraz sprzedaży przyczep i naczep na samochody ciężarowe. Jest liderem na rynku polskim, i jednym z 10 potentatów a rynku europejskim. Rok w rok generuje zyski. Nieszczęśliwie dla spółki moment debiutu na GPW (listopad 2007 r) zbiegł się z ogólnoświatowym kryzysem finansowym, czego konsekwencją był znaczny spadek cen akcji. Od 2009 mamy trend boczny. W kwietniu kurs Wieltonu przebił opór 5,25 zł z października 2009 r. Otwiera to drogę do dalszych wzrostów. Spółka w 2011 r prognozuje przychody wyższe od ubiegłorocznych o 66%. Niskie obroty świadczą o tym, że dotychczasowi posiadacze niechętnie pozbywają się walorów. W maju spółka opublikuje raport kwartalny za I kw. 2011 r. Spodziewam się mocno optymistycznych wieści :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Optimus będzie teraz robił również gry z Misiem Uszatkiem, możne tak dla równowagi hehe

    OdpowiedzUsuń
  4. optimus to ch... caltrave kupcie - 100% w rok na 100%/ huberton

    OdpowiedzUsuń
  5. @Anonimowy

    Zostawiam to do osobistych decyzji.

    @Maciek
    No to dobra spółka i powinna powoli zaczynac rosnąć, choc chwilowo ma szanse na stanie w miejscu :)

    @Anonimowy
    Z tego co wiem, to będzie je chyba jedynie dystrybuował, a nie robił?

    @Anonimowy
    :)

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...