26 kwietnia 2011

Wpływ wydatków na budżet rodzinny i parę innych "ale".

Witaj.

Wiele osób i rodzin jest bezmyślna w wydawaniu pieniędzy.

Całkowicie nielogiczne zachowanie można tłumaczyć na wiele sposobów. Podstawowa przyczyna to przeszłość. Często to jak dziś postępujemy z pieniędzmi to nasz "spadek" po rodzicach i obserwacjach z dzieciństwa. Naśladujemy naszych najbliższych i przyjmujemy ich filozofię życia. Dlatego tak często słyszymy, że jesteśmy do nich podobni i często mamy podobny stan konta. Przejęliśmy nawyki bliskich nam osób i dziś my ich naśladujemy. Część rzeczy warto naśladować, jednak część, która nie działa warto zmienić.

Inna sprawa..

To wręcz absurdalne, że ktoś harując po 8-10h dziennie przez 5, a czasem 7 dni w tygodniu, jedyne co potrafi zrobić z pieniędzmi, to wydać wszystko co ma. Nie ma w tym zachowaniu ani krzty mądrości. Niestety muszę to powiedzieć: to jest po prostu chore i głupie zachowanie. Zauważ, że nie mówię o ludziach, tylko o zachowaniu ludzi. Jeśli tak postępujesz, wydajesz wszystko co zarabiasz, to zawsze będziesz niewolnikiem pieniądza.. Zawsze będziesz narzekał na cały świat oprócz na siebie. Niestety problem nie leży w wysokości pensji, ani w złym pracodawcy, trudnym rynku pracy, czy złym świecie, ale w nas samych.

Ludzie, którzy mają problemy z pieniędzmi prawdopodobnie mają problem z poczuciem własnej wartości, a także mają bardzo złe nawyki dotyczące zarządzania pieniędzmi. Jeśli Twoje wydatki mają Ci zrekompensować to, że nie czujesz się szczęśliwy i wartościowy, to masz spory problem. Dlaczego? Bo żeby udowodnić innym swoją wartość, będziesz musiał być ciągle na "topie", zawsze ładnie wyglądać, być modny, mieć najlepsze mieszkanie, samochód itd. Opinia innych stanowi ocenę własnej wartości. Zatem zadłużanie się to dalsza, naturalna konsekwencja takiej sytuacji.




Mamy do wyboru: albo ucieczka w konsumpcjonizm i hedonizm życia, który daje "przyjemność" a nie "szczęście"(to ogromna różnica), albo zrozumienie, zaakceptowanie i pokochanie siebie i odkrycie prawdy o sobie. Pierwsze z pozoru wydaje się lepsze lecz konsekwencje takiego używania mogą doprowadzić do autodestrukcji człowieka. Druga droga wymaga odwagi i walki o siebie, ale przynosi wolność, radość i rosnące szczęście i bogactwo. Jeśli jesteśmy chorzy, to nie aplikujmy sobie pastylek, które mają zwalczać objawy, tylko usuwamy przyczynę choroby. Co nie?

Myślę, że każdy może zostać milionerem i stać się człowiekiem niezależnym finansowo.

Jednak trzeba wpierw odkryć siebie, zaakceptować siebie, pokochać siebie takim jakim się jest. Trzeba też dostosować swój styl życia do zarobków. Nie da się być niezależnym finansowo wydając co miesiąc, wszystko co się zarabia. Trzeba oszczędzać, inwestować, ryzykować, odkładać, zarabiać, działać, ciągle się rozwijać, próbować, powstawać z upadków, modlić się, mądrze pracować, znać swoje talenty itd.

Wiecie, co jest najcenniejszego w stawaniu się milionerem? Przemiana wewnętrzna i zewnętrzna człowieka. Żeby być milionerem, trzeba myśleć i zachowywać się jak milioner. Trzeba poznać siebie, swoje talenty, panować nad sobą itd. Nie da się być milionerem, zachowując się jak jak dziecko, które jak chce lizaka, to musi dziś kupić sobie lizaka, inaczej będzie płakało.
Najlepiej to widać po osobach, które wygrywają w lotto. Ponieważ nie mają odpowiednich cech charakteru i nie potrafią mądrze zarządzać pieniędzmi, szybko wracają do momentu sprzed wygranej. Natomiast milioner lub miliarder, który nawet straci 100% pieniędzy w jakiejś pechowej inwestycji, niedługo znów odzyskuje to co stracił, a często wchodzi na jeszcze wyższy poziom zarobkowy. Nie wierzysz? Poczytaj biografie słynnych osób.

W tym poście chcę Cię zachęcić, do przyjrzenia się sobie. Od poznania, akceptacji i miłości do samego siebie wiele zależy. Polecam pójść np. do lasu i pomyśleć o swoim życiu, bez pośpiechu, na spokojnie.

5 komentarzy:

  1. Bardzo pouczajace, dzieki za to ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadza się, mam podobne przemyślenia. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny tekst, niby banały ale jakże to prawdziwe!
    Sam często obserwuje jak ludzie bezsensownie wydają pieniądze i zastanawiam się czy to współczesna konstrukcja świata ich do tego skłania czy może wewnętrzne predyspozycje każdego człowieka...
    Najbardziej w tym tekście podoba mi się fragment o ciągłym wstawaniu i próbowaniu - to esencja życia, nie tylko bogacenia się.
    Pozdrawiam.
    RF

    OdpowiedzUsuń
  4. @Anonimowy @PMJAR
    Dzięki za komentarze.

    @Radek
    Ogólnie bardzo łatwo wpaśc w pułapkę wydawania, bo to jest wpisane chyba w naszą naturę. A duża część ludzi nie interesuje się inteligencją finansową i przez to popełnia podstawowe błędy. Szkoda, bo pieniądze to ważna sfera życia. Ile rozwodów można by uniknąć, gdyby ludzie umieli lepiej zarabiać i rozmawiać o pieniądzach :/ A ile kłótni..

    Pozdrawiam wszystkich.

    OdpowiedzUsuń
  5. Bartek, sorry, że tak nie do tematu, ale zauważyłem, że kompletnie nie idzie Ci w konkursie na skarbcu jesteś (!) trzeci od końca. Co się stało?

    Pzdr,
    Paweł Kuriata.

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...