19 kwietnia 2011

Popełniaj błędy!

Ponieważ mam gorączkę to dziś krótko :)

Nie da się uniknąć błędów i strat na giełdzie. To normalny element inwestowania(i życia). Można oczywiście je zmniejszać, ale całkowicie nie da się ich pozbyć. Nawet Warren Buffett ma czasem miliardy dolarów strat. Liczy się jednak końcowy wynik, uzyskiwany rok w rok.

Aby zminimalizować błędy najlepiej robić jak najlepsze analizy, wiedzieć jak najwięcej o swojej spółce. Warto też kupując nowe akcje założyć sobie najgorszy scenariusz rozwoju sytuacji giełdowej i zaplanować kiedy się ewentualnie wyjdzie. Np. jak od ceny zakupu kurs spadnie o 20% to całkowicie wychodzę z inwestycji. (Tę metodę polecam również przy zakładaniu biznesów- zawsze dobrze jest zaplanować działania na najgorszy scenariusz.). Ograniczając straty, ogranicza się ryzyko inwestycji. Strach przed inwestowaniem jest mniejszy.

Nie wiem jak Ty, ale ja kupując akcje przygotowuję się na wiele scenariuszy i jeśli widzę, że coś idzie nie tak jak myślałem, to często od razu wiem czy popełniłem błąd czy nie. A ponieważ mam taką zdolność, że umiem być ze sobą szczery, to zadaję sobie pytania wprost: Bartek pomyliłeś się? Będzie spadało? Zazwyczaj zadając sobie szczere pytania i nie oszukując samego siebie, można odkrywać prawdę i szybko reagować.




Tak naprawdę czasami, gdy akcje spadają mi np. o -30% to i tak wiem, że to nie jest wielkie zagrożenie. Uwzględniłem to w scenariuszu. Ale innym razem spadek o -10% od razu mówi mi, że popełniłem błąd. Nie wiem czy ta umiejętność wchodzi w krew wraz z doświadczeniem, ale pewnie tak.

Do określania zakresu spadków często używam wykresu, a dokładniej linii trendu. Linia trendu w połączeniu z całościową analizą spółki w dość prosty sposób informuje mnie, czy scenariusz się sprawdza czy nie.

Dlatego pozwalaj sobie na straty, to normalne i potrzebne w rozwoju.
Błędy to świetna sprawa, można się z nich mnóstwo uczyć. Polecam wyciągać wnioski ze wszystkich porażek i błędów oraz eliminować je w przyszłości.

Pozdrawiam.

3 komentarze:

  1. Witam.

    Panie Bartku podobnie jak Pan mam w swoim portfelu VirtualVision. Kupiłem go dość dawno w sumie niedługo po info o filmie. Jak dotąd nie za bardzo podobają mi się informacje które płyną ze spółki a konkretnie to ich totalny brak. Miesięczne informacje nie wnoszą niczego albo mało. Co Pan uważa na temat tej spółki?.

    Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia
    Jarek

    OdpowiedzUsuń
  2. ,,Ograniczając straty, ogranicza się straty"

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja też zachorowałem Bartku.. ale niestety do pracy muszę zaiwaniać :) Pozdrawiam i zdrowia życzę.

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...