16 kwietnia 2011

Odpowiedź na pytanie o wybór spółki.

Witam.Czy mólbys uzasadnić zakup akcji wlasnie tej spólki.Wskażniki fundamentalne na dzień dzisiejszy nie wyglądają zbyt zachęcająco.Samo wybicie z rocznej konsolidacji to chyba trochę za mało.Pozdrowienia-Adam.

Dzięki Adam za to ważne pytanie. Odpowiem do wszystkich, ogólnie.

Chciałem powiedzieć, że mówiąc o spółce, którą kupiłem stawiam się w roli "naganiacza" na zakup akcji. Dacie się skusić? ;)

Portfel Bart ma udowodnić, że na giełdzie warto inwestować, że można się tego nauczyć i na tym blogu można dowiedzieć się paru przydatnych informacji o inwestowaniu. Ten blog ma wskazywać zasady i kierunki rozwoju, które wg mnie mają sens i działają. Ten blog nie ma na celu robienia za Czytelników analiz i dawania Wam gotowych ryb, zamiast wędki. Czytelnicy mają umieć samodzielnie myśleć. Daję Wam kierunki rozwoju i nauki, a Portfel Bart ma udowodnić, że to co mówię, działa na prawdziwej giełdzie. Co prawda podaję Wam wyselekcjowane spółki na tacy, lecz tak jak było to z Optimusem, będę z portfelem robił niezrozumiałe dla innych ruchy. I nie będę się z większości tłumaczył.

Analizę giełdy i spółek rynkowych Czytelnik bloga musi nauczyć się robić sam.

Być może za trzy dni sprzedam akcje Wielton, a Czytelnicy, którzy będą ślepo wierzyli w Portfel Bart stracą na tym pieniądze. I bardzo dobrze! Bo inwestowanie na podstawie czyiś analiz, a nie swoich własnych jest działaniem błędnym. Choćbym zrobił najlepszą analizę jakiejś spółki, ona dla nikogo poza mną, nie powinna być ważna. To co ja myślę o spółce, nie znaczy, że się sprawdzi. Warren Buffett tłumaczy się raz do roku w liście do akcjonariuszy, z tego co robił. Myślę, że bliżej mi do takiego podejścia, niż na bieżących wypowiedziach o moich zakupach. Przykro mi, jeśli kogoś rozczarowuję taką postawą.




A teraz najważniejsze!

O wiele więcej zarobisz na giełdzie, jeśli kupisz spółkę w 100% wybraną przez siebie. Nawet, jeśli wybrana przez Ciebie spółka spadnie o -50%, to i tak 100 razy więcej nauczysz się, jeśli kupisz spółkę w 100% wybraną przez siebie. I 10 razy szybciej zarobisz duże pieniądze na giełdzie, niż kopiując wybory kogokolwiek. 

To jest jak ze ściąganiem na studiach - co prawda udaje się awansować z klasy do klasy, ale na koniec studiów okazuje się, że nic się nie potrafi. Studia okazują się stratą cennego czasu, który można było wykorzystać na naukę. W ostateczności zwyciężcami zostają "frajerzy", którzy nie ściągali i dostawali z egzaminów ledwo 3, zamiast 5+.

Pomyśl.

Najważniejsze, co warto naśladować z tego bloga to to, że warto mysleć samodzielnie i podjąć trud nauki sztuki inwestowania. Każdy kto nie chce się rozwijać np.: czytać książek, sprawozdań finansowych i spędzać tysięcy godzin na własnych analizach giełdy, niech zapomni o giełdzie. Taka osoba jest pewnie przyszłym bankrutem. Wiem co mówię, bo w ciągu ostatnich 12 lat widziałem kilkudziesięciu "inwestorów", którym nie chciało się przeczytać ani jednego sprawozdania finansowego, a czasem nawet książki. Co dziś robią? Już dawno wylecieli z giełdy, potracili pieniądze i nie inwestują. Niektórzy ciągle strzelają na chybił trafił, w rezultacie uprawiają hazard(i mają podobne wyniki). Część osób od lat siedzi w swoich utopionych spółkach i czeka na cud, bo nie wie, co robić. Po prostu nie umie inwestować.

Ten blog nie jest po to, abym analizował za innych spółki. Tak się nie da nauczyć inwestowania na giełdzie. Mój mózg widzi świat zupełnie inaczej, niż mózg każdej innej osoby. Mój świat i klucz do wyboru spółek jest zupełnie inny, niż każdej osoby, która czyta tego bloga. W e-booku co prawda opisuję z grubsza jak analizuję spółki, lecz same analizy muszą być zrobione samodzielnie przez Czytelnika, dostosowane do jego osobowości i cech charakteru. Nie ma w e-booku gotowych analiz.

Omówienie moich inwestycji zostawiam na bliżej nieokreślone "kiedyś", kiedy uznam to za najlepsze dla siebie i innych.

Pozdrawiam.

PS Ostatnio sporo w moim myśleniu się zmienia, sporo eksperymentuję, ryzykuję, skaczę w nieznane. Pozostaję konsekwentny tylko w najważniejszych sprawach i zasadach.

5 komentarzy:

  1. Naganianie i spekulacja to także metoda inwestowania. W poniedziałek zapowiada się wartościowa lekcja inwestowania, dla co niektórych.
    W każdym razie będzie chętnych do odkupu na korekcie. Mam racje? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. hehe Bart tytuł posta mało adekwatny do treści ;) Jeśli chodzi o spółkę to zastanawiałem się nad nią od czwartku, teraz jak ją kupie w pon to będzie że poszedłem za tłumem ;)
    Przeczytałem dziś około 20 postów z tego bloga do których wcześniej nie zaglądałem, ale niektóre też powtórzyłem - przyznam że zainspirowałeś mnie w niektórych kwestiach, choć czuję się urażony (żartobliwie oczywiście) za artykuł o kreskach i lekarzu :) Choć fakt faktem, nie wyobrażam sobie inwestować w horyzoncie np. 5 letnim pod AT. Z drugiej strony kumpel mi polecał 2 lata temu spółkę z NC - podobno bardzo perspektywiczna i zarząd świetni ludzie a przez ten czas cena stoi na podobnym poziomie co wtedy...

    OdpowiedzUsuń
  3. Witam.Moje pytanie odnośnie zakupu Wieltonu miało na celu trochę inne założenie.Ponieważ e-book jeszcze się nie ukazał,chciałem żebyś tu na blogu opisał przynajmniej jak kształtuje się wartość wewnętrzna spółki.Z dostępnych danych fundamentalnych wynika ,że ROE jest na poziomie -4.56;marża operacyjna-1.14 a marża zysku netto -2.51.A więc wszystkie są ujemne.To są dane na dzień 15-04-11.A więc główne dane fundamentalne nie wyglądają najkorzystniej.Branża motoryzacyjna(do której zalicza się spółka) jako całość fundamentalnie wygląda znacznie lepiej(ROE 7,54;marża operacyjna 4.43 a marża zysku netto 5.69).Dla zobrazowania kondycji finansowej firmy podam może jeszcze że cena do zysku netto wynosi-50,35 a tzw.cena do wartości Grahama-51,06.Gdybyśmy wybierali spółkę na podstawie powyższych danych to raczej nie jest to strzał w dziesiątkę.Być może pocieszeniem jest to że ujemne wartości powoli się zmniejszają i zapewne niedługo wyjdą na plus.A jak wiemy kurs wyprzedza nadzieję na poprawę wyników.Pozdrowienia i słonecznej niedzieli-Adam.

    OdpowiedzUsuń
  4. anonimowy: podejrzewam, że jakbyś przejrzał ich poprzednie raporty to wszystko by wyglądało jeszcze gorzej więc ogólna tendencja jest pozytywna - wątpię żeby Bartek sobie z nami pogrywał i wskakiwał w trupa, więc powód być musiał :)Z moich informacji wynika, że Wielton ma teraz produkt unikalny w swojej branży więc sytuacja się szybko zmieni (choć sam to usłyszałem gdzie indziej, więc nie jestem w stanie więcej powiedzieć - generalnie posiadanie unikalnego produktu jest lepsze niż stabilnych wyników pozytywnych, jeśli chodzi o spółki dające najwięcej zarobić).

    OdpowiedzUsuń
  5. @Anonimowy

    Za chwile jak się uda napiszę na głównym pulpicie na temat "sterowania kursem"

    @Moje kreski

    AT stanowi dla mnie podpowiedź o całości tendencji na rynku lub w spółce. Jest to jakieś3% całej analizy, którą robię. Wolę AF i analizę behawioralną jako podstawe wytyczne o zakupie.

    @Adam

    Ja sprawdziłem dane Wieltonu od 2004r. Przeszłość pokazuje, że firma dobrze sobie radziła w niektórych latach, a ten rok zapowiada się rekordowo. Firma ma mocnego prezesa i świetną dystrybucję, coś czego wczesniej nie miała. Ogólnie polecam przeczytać raport skonsolidowany za 2010r, za 4Q.
    Nie kupiłbym spółki, która nie umie zarabiać pieniędzy. A chwilowe problemy to najlepsza okazja do zakupów, tak postępuje Warren Buffett i dlatego jest miliarderem ;)

    Z grubsza uważam to za dobrą inwestycję. A rynek rozwieje moje przypuszczenia na plus lub na minus :)

    OdpowiedzUsuń



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...